Trafo głośnikowe ORION RSZ 48

Radioodbiorniki lampowe i wszystko co jest z nimi związane.

Moderatorzy: gsmok, Romekd, tszczesn, OTLamp, Einherjer

tygrys.pietrek
15...19 postów
15...19 postów
Posty: 16
Rejestracja: wt, 24 lutego 2026, 14:14

Re: Trafo głośnikowe ORION RSZ 48

Post autor: tygrys.pietrek »

Pisałem o bilansie energetycznym bo coś mi nie grało:
Żarzenia lamp : 27W, zasilanie anodowe 280V 63mA; razem 44,64W.
Strona pierwotna 220V prąd ... no właśnie prąd to był błąd :wink: ; zmierzyłem wcześniej 0,27A przed autotransformatorem a ten jak się okazało lubi swoje zjeść, prąd samego radyjka to 0,21A - mamy więc 46,2W, zatem są jakieś straty transformatora ale ogólnie sprawność niezła, obliczony jest na styk do rdzenia. Co do ewentualnego posobnika to wychodzi teraz ~100om. Może ma ktoś swoje pomiary prądu w tym radełku to bez obaw podzielcie się z kolegą.
Na tym chyba skończę. Wrzucę jeszcze pro publico bono (w przyszłości) schemat z nowszymi wartościami pomiarowymi i poprawionym schematem, szczególnie część przełącznych obwodów wejściowych i heterodyny bo wg mnie jest nieoczywista oraz widok chassis z rozmieszczeniem elementów oznakowanych wg mojego schematu.
Mam 2 pytania jeśli ktoś ma wiedzę o:
- osłona czy może ekran zespołu przełączanych obwodów wejściowych. Czy to jest (powinien być) na pewno ekran? A jeśli tak, to gdzie był podłączany/umasiony? Ja nie widzę takiego miejsca. Z tej osłony został mi tylko dekielek z dziurą na ośkę gałki przełącznika. Materiał ten nie ma za grosz właściwości magnetycznych ani elektrycznych a wygląda w miarę oryginalnie. Może to tylko osłona przeciwkurzowa była?
- skali odbiornika, widziałem na forum, że była dostępna wersja rekonstruowana elektronicznie przez kogoś; może ten lub inny ktoś się podzieli, odsprzeda albo jakoś. Moja skala praktycznie nie ma w ogóle czerwonych znaków (słabiutki ślad po symbolu firmowym tylko) dodatkowo zostawiłem nieopatrznie a nieodwracalnie swój ślad na niej przy "odnawianiu". Może zostawię tą starą jeśli nie będzie zbytnio szpecić ale fajnie mieć jakiś wybór.
ballasttube
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 3740
Rejestracja: czw, 25 marca 2010, 00:12

Re: Trafo głośnikowe ORION RSZ 48

Post autor: ballasttube »

Witam.
O ile dobrze pasmiętam, to to była tylko niemagnetyczna osłona przeciwkurzowa,
a może i myszom nie smakowała:-)? Bo one uwielbiają gryźć drut miedziany.
Z drugiej strony ciekawe by było, jak by się zachowała osłona z aluminium
lub miedzi zamiast tej z preszpanu(?) jaka była w oryginale?
Dziś jest mnóstwo śmieci z ładowarek kluczowanych na falach długich i średnich
słychać.
Ekran zawsze sie łączy z masą,z chassis.
Pozdrawiam.
Jacek "b/t"
Awatar użytkownika
OTLamp
1250...1874 posty
1250...1874 posty
Posty: 1384
Rejestracja: śr, 7 października 2020, 21:02

Re: Trafo głośnikowe ORION RSZ 48

Post autor: OTLamp »

tygrys.pietrek pisze: ndz, 7 czerwca 2026, 23:08 Pisałem o bilansie energetycznym bo coś mi nie grało:
Żarzenia lamp : 27W....
Coś 2 razy za dużo...
tygrys.pietrek
15...19 postów
15...19 postów
Posty: 16
Rejestracja: wt, 24 lutego 2026, 14:14

Re: Trafo głośnikowe ORION RSZ 48

Post autor: tygrys.pietrek »

Coś 2 razy za dużo...
No fakt, coś źle nabazgroliłem ? jeszcze sprawdzę notatki jak ja to liczyłem. 2 razy to może nie ale o 7W za dużo to tak: 6,3x0,8x3 (2xECH+EBL) + 4x1 (AZ)+ 6,3x0,25 (żarówka skali to też lampka :wink: ) razem circa 20W. Zatem sprawność transformatora trochę gorsza - koło 80%, to nieco wyjaśnia czemu taki gorący się robi po czasie.
Awatar użytkownika
OTLamp
1250...1874 posty
1250...1874 posty
Posty: 1384
Rejestracja: śr, 7 października 2020, 21:02

Re: Trafo głośnikowe ORION RSZ 48

Post autor: OTLamp »

ECH21 ma prąd żarzenia 0,33 A.
tygrys.pietrek
15...19 postów
15...19 postów
Posty: 16
Rejestracja: wt, 24 lutego 2026, 14:14

Re: Trafo głośnikowe ORION RSZ 48

Post autor: tygrys.pietrek »

ECH21 ma prąd żarzenia 0,33 A.
I tu mnie masz , faktycznie liczyłem pobieżnie wszystkie E-lampy na 0,8A. To robi teraz około 14W na żarzenie i 18W na anodowe; sprawność trafo zatem ok 70%.
Awatar użytkownika
OTLamp
1250...1874 posty
1250...1874 posty
Posty: 1384
Rejestracja: śr, 7 października 2020, 21:02

Re: Trafo głośnikowe ORION RSZ 48

Post autor: OTLamp »

Sprawność transformatora jest raczej nieco większa. Problem polega na tym, że od strony pierwotnej mierzysz moc pozorną, a nie moc czynną. Prostowniki z filtrem pojemnościowym mają współczynnik mocy nawet rzędu 0,6 - pobierają moc bierną, która wynika z prądu tętnień płynącego przez kondensatory filtru (głównie przez pierwszy, za prostownikiem).
tygrys.pietrek
15...19 postów
15...19 postów
Posty: 16
Rejestracja: wt, 24 lutego 2026, 14:14

Re: Trafo głośnikowe ORION RSZ 48

Post autor: tygrys.pietrek »

pobierają moc bierną, która wynika z prądu tętnień płynącego przez kondensatory filtru (głównie przez pierwszy, za prostownikiem).
Teraz dużo tętnień nie mam, jeśli dobrze pamiętam to poniżej 1V na pierwszym elektrolicie, więc ten prąd raczej duży nie jest. Przy przeciążeniu wcześniej, tętnienia miały ze 6V to wtedy ciągnął wyraźnie.
tygrys.pietrek
15...19 postów
15...19 postów
Posty: 16
Rejestracja: wt, 24 lutego 2026, 14:14

Re: Trafo głośnikowe ORION RSZ 48

Post autor: tygrys.pietrek »

ballasttube pisze: pn, 8 czerwca 2026, 01:18 jaka była w oryginale?
Dziś jest mnóstwo śmieci z ładowarek kluczowanych na falach długich i średnich
słychać.
Wydaje mi się że dekielek mam oryginalny, trzyma się bo jest na osi a walec się rozkleił (pisałem że chyba kapało z dachu na strychu) i poleciał gdzieś. Kartonik wygląda na lakierowany lub pomazany klejem, zakładałem że może była do niego jakaś alufolia przyklejona. Nie ma po niej śladu ani drucika do masy. Wydaje mi się że obwody AM w standardzie raczej nie mają ekranowania poza p.cz. Co innego UKF.
Zakłócenia faktycznie spore, mam jeszcze w pobliżu linie energetyczne i mojego pastuszka na dziki : 10kV w impulsie co sekundę na 12m drutu. AM w mieście raczej czysty nie będzie.
ballasttube
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 3740
Rejestracja: czw, 25 marca 2010, 00:12

Re: Trafo głośnikowe ORION RSZ 48

Post autor: ballasttube »

Witam Kolegę.
Chyba w konkretnym przypadku walec był nie ekranujący.
Jest obecnie mnóstwo pudełek cylindrycznych plastikowych,
o różnych średnicach i można podebrać na osłonę bębna z cewkami.
Można też dno odciąć i boczną ściankę dociąć na potrzebną średnicę
i połączyć zszywkami, klejem lub nicią.
I pomalować, bodaj na czarno?
Dawniej porządne firmy ekranowały także obwody wejściowe i heterodyny.
No, ale od pewnego momentu przestały.
Teraz mamy w zasadzie tylko Warszawę I na długich ze Solca oraz podobno
jakieś lokalne nadajniczki miejskie na średnich.
U mnie nad morzem takowych po polsku nie słyszę.
A sieje wszystko, co tylko siać może, na tych zakresach.
Wszelkie możliwe zasilacze kluczowane.
UKF jest na to odporny do pewnego poziomu.
To może tyle moich przemyśleń na Kolegi odpowiedź.
Życzę pomyślnej odbudowy ORION-a i pozdrawiam.
Jacek
tygrys.pietrek
15...19 postów
15...19 postów
Posty: 16
Rejestracja: wt, 24 lutego 2026, 14:14

Re: Trafo głośnikowe ORION RSZ 48

Post autor: tygrys.pietrek »

Życzę pomyślnej odbudowy ORION-a i pozdrawiam.
Jacku.
Czuję już trochę zmęczenia tym radełkiem. Miało być fajnie i szybko, a to orka na ugorze, a inne sprawy leżą odłogiem.
Oprócz spraw mechanicznych: osłony, obudowy jest jeszcze kwestia bezpiecznika. Mam w tej chwili w sprężynkach włożony zabytkowy kawałek płaskiego drewienka (może nawet jest to dąb :lol: ) owiniętego cienkim drucikiem miedzianym, to takie urocze, że aż mam ochotę zostawić ku uciesze następnych oglądających. Gdzieś widziałem fotkę takiego bezpiecznika, chyba miał 2 nity spinające okładkę z preszpanu, dla bezpieczeństwa chyba lepiej nie odtwarzać oryginału.
Widzę też ciągłą wędrówkę napięcia anodowego w zakresie kilku volt góra dół (mniej niż 10), raczej przypadkową. Nie wiem czy to efekt złego gatunku drewienka bezpiecznika :wink: czy styk włącznika w potencjometrze coś dodaje od siebie, czy może układy lampowe tak "żyją" i nie mam co się przejmować.
W stanie jałowym miałem na prostowniku 500V DC (jeszcze zanim podpiąłem autotransformator), a pod obciążeniem jest 280V DC z minimalnymi tętnieniami, czyli spadek jest chyba na miedzi uzwojeń i pewnie też w żelazie, bo przekrój rdzenia jest koło 6,5 cm2, czyli na styk do obecnego obciążenia. Też mi to trochę nie pasi, bo po długim czasie transformator się mocno grzeje bez obudowy, a co będzie jak wsadzę w skrzynkę? :?
I jeszcze jedna niepewność - heterodyna: na długich mam na EC(H)21 napięcie St -9V, średnich -5/6V a krótkich od -0,3 do -2,3V, zależnie od położenia rotora kondensatora strojącego. Zakładam że może tak jest ok, przy wyższych częstotliwościach heterodyny spada jej amplituda i minus siatki też przy okazji.
Same niewiadome.
Bayo
ballasttube
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 3740
Rejestracja: czw, 25 marca 2010, 00:12

Re: Trafo głośnikowe ORION RSZ 48

Post autor: ballasttube »

Witam,Kolego.

Czuję już trochę zmęczenia tym radełkiem.
Proszę się nie zrażać. Stare radyjka wymagają troszkę czasu.

Miało być fajnie i szybko, a to orka na ugorze, a inne sprawy leżą odłogiem.
Radyjko poczeka. Najpierw sprawy rodzinne.
Oprócz spraw mechanicznych: osłony, obudowy jest jeszcze kwestia bezpiecznika.
Mam w tej chwili w sprężynkach włożony zabytkowy kawałek płaskiego drewienka (może nawet jest to dąb :lol: )
owiniętego cienkim drucikiem miedzianym,
Ten drut chyba nie ma milimetra średnicy:-)
to takie urocze, że aż mam ochotę zostawić ku uciesze następnych oglądających.
Gdzieś widziałem fotkę takiego bezpiecznika, chyba miał 2 nity spinające okładkę z preszpanu,
dla bezpieczeństwa chyba lepiej nie odtwarzać oryginału.
To były takie bezpieczniki tzw. lamelkowe. Też je pamiętam, z wczesnego dzieciństwa.
Widzę też ciągłą wędrówkę napięcia anodowego w zakresie kilku volt góra dół (mniej niż 10), raczej przypadkową.
Nie wiem, czy to efekt złego gatunku drewienka bezpiecznika :wink:
dąb ma kwaśne drewno:-)
czy styk włącznika w potencjometrze coś dodaje od siebie,
zewrzeć na próbę
czy może układy lampowe tak "żyją" i nie mam co się przejmować.
Bardzo drobnym papierem ściernym i/ lub b. drobną szczoteczką drucianą oczyścić kołki lamp i styki w podstawkach.
W podstawkach - najlepiej takim mikro-wyciorkiem:-) dentystycznym
Czy w sprężynki wejdzie typowy obecny rurkowy szklany bezpiecznik radiowy?
Zrobić z drewienka przejściówkę dla niego
Pomijając na chwilę uroki drewnianego bezpiecznika, proponuję sprawdzić, jak funkcjonuje bezpiecznik typowy i stabilny.
Na schemacie powinni podać, ile miliamperów powinien on mieć. Rząd wielkości 0,4A do 0,6A tak typowo był dawany.
W stanie jałowym miałem na prostowniku 500V DC (jeszcze zanim podpiąłem autotransformator),
Ile kolega ma deklarowane na wejścu transformatora najwięcej? 220V, czy 230V?
a pod obciążeniem jest 280V DC z minimalnymi tętnieniami,
Gdzie? Zaraz na katodzie (włóknie) lampy AZ21? To nie jest bardzo źle.Przy ilu woltach za autotrafem? 220V?
Czy 230V?
czyli spadek jest chyba na miedzi uzwojeń i pewnie też w żelazie, bo przekrój rdzenia jest koło 6,5 cm2, czyli na styk do obecnego obciążenia.
Oni te spadki brali pod uwagę.Producenci.
Też mi to trochę nie pasi, bo po długim czasie transformator się mocno grzeje bez obudowy, a co będzie, jak wsadzę w skrzynkę? :?
Cieplej.
Nie powinien się mocno grzać, szczególnie - po wyjęciu ze skrzynki. Coś jest nie tak. Ja się jednak upieram przy czymś takim:
zdobyć kondensatory foliowe na 450V od fazy silników elektrycznych od AGD,nawet kilka równolegle, aby było 16uF i zastąpić nim(i)
na próbę pierwszy elektrolit zaraz za lampą AZ21.Wtedy bym miał pewność, co mi ściąga do masy nadmiar prądu za lampą AZ.Lub co nie ściąga.
Jakby po podmianie na próbę obu elektrolitów dalej ściągało prąd i trafo by było ciepłe,no to byłoby ono bardziej podejrzane.
W każdym razie na razie nie można też wykluczyć zwarcia międzyzwojowego wewnątrz trafa sieciowego.

I jeszcze jedna niepewność - heterodyna: na długich mam na EC(H)21 napięcie St -9V, średnich -5/6V a krótkich od -0,3 do -2,3V, zależnie od położenia rotora kondensatora strojącego.
Czy styki rotora nie trzeba przemyć - to jedno.Nie smarować ich smarem izolującym!!! Może ktoś tak genialnie wcześniej zrobił?
Żeby nie trzeszczało? Może to mechanik samochodowy naprawiał kiedyś:-)?
Zakładam, że może tak jest ok, przy wyższych częstotliwościach heterodyny spada jej amplituda i minus siatki też przy okazji.
Tu jest taki myk do zrobienia: tam są dwa razy ECH21: zamienić je miejscami i co się będzie działo? Z tymi prądami siatki?
Na krótkich słaba trioda lampy ECH21 daje za mały prąd siatki heterodyny. Albo będzie lepiej, jak na początku,albo bez zmian, albo będzie gorzej.
Będzie miał Kolega obraz stanu emisji triod lamp ECH21. Najlepiej by było posiadać w zapasie jeszcze jakieś lampy ECH21 do sprawdzenia.
Teoretycznie można by się pobawić z lampą ECH81 w podstawce z kabelkami i powtykać te kabelki w odpowiednie nóżki ECH21, ale na sztywno.
Przypominam: katoda ECH21, to METALOWY KLUCZ! To,jak się nie ma ECH21, a się ma ECH81. Są różnice, ale nowa lampa '81 powinna być jednak lepsza od starej'21.Zrobienie cokołu przejściowego na loktal "21" jest bardzo upierdliwe.Najlepiej to zrobić na drukarce 3D. Albo mieć znajomego tokarza i najlepiej jeszcze - zegarmistrza.
To na ten raz,Kolego.
Same niewiadome.
Życzę spokoju ducha i cierpliwości. Uda się.
Jacek
Bayo
Awatar użytkownika
AZ12
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 5642
Rejestracja: ndz, 6 kwietnia 2008, 15:41
Lokalizacja: 83-130 Pelplin

Re: Trafo głośnikowe ORION RSZ 48

Post autor: AZ12 »

Witam

Rezystancja wewnętrzna transformatora od strony uzwojenia anodowego odgrywa istotną rolę ze względu na ograniczenie impulsów doładowujących pierwszy kondensator filtru prostownika. Gdyby była zbyt mała to katoda lampy prostowniczej szybciej by się zużyła lub nawet mogła ulec uszkodzeniu. Tuż po włączeniu odbiornika bezpośrednio żarzona katoda tej lampy ze względu na małą bezwładność szybko się nagrzewa co powoduje pojawienie się znacznie większego napięcia zanim pozostałe lampy rozgrzeją się.

ballasttube pisze: wt, 9 czerwca 2026, 19:23Na krótkich słaba trioda lampy ECH21 daje za mały prąd siatki heterodyny. Albo będzie lepiej, jak na początku,albo bez zmian, albo będzie gorzej.
Będzie miał Kolega obraz stanu emisji triod lamp ECH21. Najlepiej by było posiadać w zapasie jeszcze jakieś lampy ECH21 do sprawdzenia.
Teoretycznie można by się pobawić z lampą ECH81 w podstawce z kabelkami i powtykać te kabelki w odpowiednie nóżki ECH21, ale na sztywno.
Przypominam: katoda ECH21, to METALOWY KLUCZ! To,jak się nie ma ECH21, a się ma ECH81.
Przecież ECH21 jest dość łatwo dostępna więc...
Ratujmy stare tranzystory!