Eroica 3201: nieznane wartosci pojemnosci kondensatorów nadgryzionych przez myszy

Radioodbiorniki lampowe i wszystko co jest z nimi związane.

Moderatorzy: gsmok, Romekd, tszczesn, OTLamp, Einherjer

Awatar użytkownika
SzumFali123
2 posty
2 posty
Posty: 2
Rejestracja: ndz, 11 października 2026, 15:01

Eroica 3201: nieznane wartosci pojemnosci kondensatorów nadgryzionych przez myszy

Post autor: SzumFali123 »

Witam, próbuje wlasnie przywrócic do zycia stare radio Eroica 3201. Jest ono mocno zaatakowane przez drewnojady, a niestety odwiedzily je tez myszy. Gryzonie zjadly kondensatory foliowe typu Styroflex! Szczególnie w okolicach potencjometru glosnosci, z jego odczepami do fizjologicznej regulacji barwy dzwieku, nie udalo mi sie ustalic wartosci niektórych kondensatorów. Mam schemat, ale jest on niekompletny, a rzeczywiste polaczenia przy potencjometrze glosnosci róznia sie od tych na schemacie.
Czy ktos z Was posiada moze radio Eroica, w którym nie bylo myszy i w którym te kondensatory sie zachowaly, i móglby podac mi ich wartosci?
Zrobilem zdjecia miejsc, w których brakowalo kondensatorów lub zostaly one zjedzone, i ponumerowalem je. Wartosci niektórych kondensatorów udalo mi sie ustalic na podstawie schematu, ale w przypadku innych brakuje mi danych:

Kondensatory na spodzie potencjometru glosnosci:
ero1.jpeg
Kondensator na górze potencjometru glosnosci – calkowity brak:
ero2.jpeg
Kondensatory na spodzie chassis, przy wejsciach dla gramofonu i magnetofonu:
ero3.jpeg
Kondensator ceramiczny w sekcji UKF:
ero4.jpeg

Kondensator 1 = ???
Kondensator 2 = 50 pF?
Kondensator 3 = ???
Kondensator 4 = 10 nF?
Kondensator 5 = 10 nF?
Kondensator 6 = 2,4 nF?
Kondensator ceramiczny 7 przy glowicy UKF = 51 pF?

Jesli chodzi o stan radia, istnieje nadzieja na jego uruchomienie. Transformator sieciowy jest sprawny, transformator wyjsciowy dla malych glosników równiez, a transformator wyjsciowy dla brakujacego glosnika niskotonowego takze jest w porzadku. Najchetniej spróbowalbym odtworzyc oryginalna konfiguracje stopnia koncowego bez transformatora wyjsciowego (uklad OTL) i uslyszec brzmienie radia takie, jakie zaplanowali inzynierowie. Zobaczymy, jak daleko uda mi sie z tym zajsc.

W tej chwili radio wygląda tak:
DCIM_6543.jpg
DCIM_6544.jpg
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
TELEWIZOREK52
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 4226
Rejestracja: czw, 3 grudnia 2009, 00:01
Lokalizacja: Warszawa

Re: Eroica 3201: nieznane wartosci pojemnosci kondensatorów nadgryzionych przez myszy

Post autor: TELEWIZOREK52 »

Masz jakieś szanse zdobycia głośnika 800 omowego ? Bez niego dwa boczne nie zagrają. Brak anteny ferrytowej. A jak cewki w przełączniku ?
Awatar użytkownika
SzumFali123
2 posty
2 posty
Posty: 2
Rejestracja: ndz, 11 października 2026, 15:01

Re: Eroica 3201: nieznane wartosci pojemnosci kondensatorów nadgryzionych przez myszy

Post autor: SzumFali123 »

TELEWIZOREK52 pisze: pn, 12 października 2026, 00:55 Masz jakieś szanse zdobycia głośnika 800 omowego ? Bez niego dwa boczne nie zagrają. Brak anteny ferrytowej. A jak cewki w przełączniku ?
Mam dwa głośniki Philipsa o impedancji 400 omów; powinny one móc zastąpić głośnik 800-omowy.
Zachowała się jedna z dwóch anten ferrytowych, natomiast druga zaginęła. Znalazłem jednak na tym forum wpis, w którym pewna osoba była na tyle uprzejma, by opisać szczegóły nawinięcia obu anten:
viewtopic.php?p=254899#p254899

Dzięki temu możliwe będzie ich odtworzenie.

W przypadku cewek AM uszkodzenia ograniczają się zazwyczaj do przegryzionych przewodów doprowadzających – same uzwojenia są w porządku. Cewka dla zakresu UKF ucierpiała jednak znacznie bardziej; myszy całkowicie ją zniszczyły:
IMG_0837s.JPG
W pierwszej kolejności skupię się jednak na uruchomieniu stopnia końcowego wzmacniacza. Dopiero gdy to będzie gotowe, zajmę się renowacją stopni odbiorczych.

-------------------

Dziś wieczorem przystąpiłem do naprawy potencjometru regulacji głośności. Można nim było kręcić w nieskończoność (bez wyczuwalnego oporu krańcowego), a element nie wykazywał żadnego mierzalnego działania ani regulowanej rezystancji. Przyczyną usterki była pęknięta płytka z pertinaksu:
IMG_0860s.JPG
Warstwa węglowa potencjometru jest w dobrym stanie. Wyraźnie widać punkty odczepów służące do fizjologicznej regulacji głośności (kompensacji), a także strefę o znacznie niższej rezystancji na początku zakresu regulacji:
IMG_0865s.JPG
Suwak potencjometru wzmocniony od tyłu klejem błyskawicznym i tkaniną. Potencjometr znów działa :D :
IMG_0872s.JPG
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.