Układ pracował jako typowy wzmacniacz o wzmocnieniu ok. 100 razy. Wejście odwracające było połączone z masą rezystorem 100 Ω i z wyjściem rezystorem 10 kΩ, przy czym wyjście połączyłem z dodatnim napięciem zasilającym 10 V przez rezystor 2 kΩ. Podczas wykonywania pomiarów skorzystałem z pewnego uproszczenia, zakładając że oba wejścia TAA861 zrealizowane zostały na identycznych tranzystorach, które dodatkowo pracują z identycznym prądem kolektorów, więc oba wprowadzają podobne napięcia szumów. Tak więc układ samego wzmacniacza przy przełączaniu rezystorów do masy na wejściu nieodwracającym pozostawał bez zmian, a rezystor łączący masę z wejściem odwracającym specjalnie przyjąłem stosunkowo mały (100 Ω), by dla interesujących mnie wartości rezystancji podłączonej do wejścia nieodwracającego uzyskać wyniki w uproszczony sposób. Wiadomo, że oba wejścia (tranzystory) dają swoje poziomy szumów, które jako nieskorelowane dodają się jako suma podniesionych do kwadratu obu napięć pod pierwiastkiem kwadratowym. Uzyskiwane na wyjściu wartości szumów, łatwe do mierzenia ze względu na znaczny poziom mierzyłem swoim leciwym miernikiem napięć, zakłóceń i szumów, po czym dzieliłem przez wzmocnienie układu TAA861 (100x). W wolnej chwili mogę porównać prądy baz obu tranzystorów na wejściach układów, eksperymentalnie sprawdzić wartości szeregowo wpiętych z tymi bazami rezystorów oraz dopuszczalne zakresy zmian napięcia wspólnego napięcia wejściowego i wyjściowego, by dokładniej poznać możliwe zastosowania tego elementu. Cieszy mnie możliwość kompensacji częstotliwościowej, co teoretycznie umożliwia użycie układu w prostych stabilizatorach napięcia - przy mocnym ograniczeniu pasma przenoszenia jednym zewnętrznym kondensatorem można bardzo mocno zredukować całkowite napięcie szumu wyjściowego i z dodatkowym tranzystorem uzyskać ciekawy stabilizator napięcia o bardzo małych szumach wyjściowych. Jako nastolatek budowałem stabilizatory napięcia z układów scalonych wzmacniaczy typu UL1405, w metalowych obudowach, uzyskując bardzo małe szumy, nieporównywalnie mniejsze niż w popularnych stabilizatorach scalonych typu L7812, właśnie dzięki możliwości radykalnego obcięcia pasma przenoszenia tych wzmacniaczy przy pomocy zewnętrznego kondensatora kompensacji częstotliwościowej (tego, niestety nie da się zrobić z układami o wymaganym wzmocnieniu napięciowym i posiadającym wewnętrzną kompensację częstotliwościową dla konkretnego wzmocnienia, np. w układach TDA2006, TDA2030 itp., które muszą pracować ze wzmocnieniem co najmniej 20, jeśli dobrze pamiętam, gdyż przy mniejszym wzmocnieniu normalnie się wzbudzą...). Kiedyś zamieszczę wyniki pomiarów szumów popularnych stabilizatorów (L78xx i LM317T) i tych wykonanych na wzmacniaczach UL1405, bo mam je gdzieś na dysku.Einherjer pisze: pn, 30 marca 2026, 10:01 Bardzo ciekawe pomiary, dzięki Romku! Tak jak przypuszczałem, nie ma tragedii, zwłaszcza jak na to kiedy ten układ powstał.
Romku, napisałeś o rezystorach podłączonych do wejścia nieodwracającego, a co z odwracającym? TAA861 był połączony w układzie wtórnika? Dodawałeś rezystor również w szeregu z wejściem odwracającym, żeby wyrównać rezystancje widziane z obu wejść?
Pozdrawiam
Romek


