Słuchawki douszne
Moderatorzy: gsmok, Romekd, tszczesn, OTLamp, Einherjer
-
Ola Boga
- 625...1249 postów

- Posty: 852
- Rejestracja: ndz, 24 lipca 2022, 15:06
Słuchawki douszne
Drodzy słuchacze mobilni, doradźcie mi.
Chciałam sobie sprawić jakieś lepsze douszne "pigułki", a jak wiadomo taki sprzęt trudno przetestować.
Podzielcie się proszę doświadczeniami - czego unikać, bo zaraz się rozsypie, a co jest w miarę wygodne i zapewni chociaż namiastkę pasma akustycznego.
Nie ma dla mnie większego znaczenia, czy będą miały kabelek, czy nie. Kluczowy jest brak pałąka na głowie i możliwość wygodnego używania pojedynczej słuchawki.
Chciałam sobie sprawić jakieś lepsze douszne "pigułki", a jak wiadomo taki sprzęt trudno przetestować.
Podzielcie się proszę doświadczeniami - czego unikać, bo zaraz się rozsypie, a co jest w miarę wygodne i zapewni chociaż namiastkę pasma akustycznego.
Nie ma dla mnie większego znaczenia, czy będą miały kabelek, czy nie. Kluczowy jest brak pałąka na głowie i możliwość wygodnego używania pojedynczej słuchawki.
-
zjawisko
- 625...1249 postów

- Posty: 1200
- Rejestracja: sob, 27 lutego 2010, 00:22
Re: Słuchawki douszne
Używam tanich Philipsów na kablu, już chyba dziesiątych. Kupionych jako najtańsze w całym Tesco (9,99?) jeszcze za czasów ich prosperity. Bardzo wyważona charakterystyka, taka neutralna. Są to moje bida-słuchawki bida-odniesienia.
Dziesiątych gdyż kupiłem ich całą garść po przetestowaniu pierwszej pary, a przez ostatnie kilkanaście lat każda miała jakiś wypadek. A to kocie zęby, a to zahaczenie w autobusie, a to kablodestrukcyjne zaplątanie przy słuchaniu audiobuczków do spania.
Pchełek na bluetooth używa kolega biurko obok i co chwilę wyjmuje je do ładowania. Ja mam pełnowymiarowe Audio Techniki z kodekiem LDAC (bezstratny, plus odpowiedni telefon/nadajnik) i ładuję co 3 tygodnie... Jestem zadowolony to mało powiedziane.
Dziesiątych gdyż kupiłem ich całą garść po przetestowaniu pierwszej pary, a przez ostatnie kilkanaście lat każda miała jakiś wypadek. A to kocie zęby, a to zahaczenie w autobusie, a to kablodestrukcyjne zaplątanie przy słuchaniu audiobuczków do spania.
Pchełek na bluetooth używa kolega biurko obok i co chwilę wyjmuje je do ładowania. Ja mam pełnowymiarowe Audio Techniki z kodekiem LDAC (bezstratny, plus odpowiedni telefon/nadajnik) i ładuję co 3 tygodnie... Jestem zadowolony to mało powiedziane.
Cóż to za robot piękny i młody,
i cóż to za robotniczka,
ona mu z dzbana daje pentody,
on jej - wtyczki z koszyczka.
S. Lem
i cóż to za robotniczka,
ona mu z dzbana daje pentody,
on jej - wtyczki z koszyczka.
S. Lem
-
Lecho
- 375...499 postów

- Posty: 451
- Rejestracja: pn, 17 czerwca 2013, 19:43
- Lokalizacja: Cieszyn ale czeski po tamtej stronie granicy
-
Einherjer
- 2500...3124 posty

- Posty: 2845
- Rejestracja: pt, 22 stycznia 2010, 18:34
- Lokalizacja: Wałbrzych
Re: Słuchawki douszne
Wygoda to obawiam się kwestia indywidualnej anatomii, bez przetestowania chociaż danego typu się raczej nie obejdzie...
-
Ola Boga
- 625...1249 postów

- Posty: 852
- Rejestracja: ndz, 24 lipca 2022, 15:06
Re: Słuchawki douszne
Jasne. Ja akurat wiem, że lepiej pasują mi twarde pchełki, niż takie miękkie korki zatykające uszy szczelnie. Teoretycznie te twarde mają gorsze niskie tony, lub nie mają ich wcale, ale to akurat nie jest dla mnie priorytetem.Einherjer pisze: ndz, 22 lutego 2026, 19:01 Wygoda to obawiam się kwestia indywidualnej anatomii, bez przetestowania chociaż danego typu się raczej nie obejdzie...
Zastanawiam się natomiast, czy jest sens wykładać pieniądze na jakąś znaną markę typu AKG, albo Beyerdynamic, czy to wszystko jedna chińszczyzna, tylko płaci się za napis...
Wpadło mi też w oko takie coś:
https://mobileaudiophile.com/flat-head- ... 00-review/
Wyglądają bardzo elegancko, bardziej retro, niż ten wszechobecny plastik. Ale z drugiej strony ten audiofilski kabelek nie budzi we mnie zaufania...
-
Einherjer
- 2500...3124 posty

- Posty: 2845
- Rejestracja: pt, 22 stycznia 2010, 18:34
- Lokalizacja: Wałbrzych
Re: Słuchawki douszne
Ja nie ukrywam, że jestem fanem AKG, używam różnych modeli od wielu lat i uważam, że ich jakość jest adekwatna do ceny, w przeciwieństwie do wielu modeli Sennheisera na przykład. Słuchawek dousznych używam tylko do słuchania audiobooków i podcastów, więc mam jakąś taniochę, która nie gniecie mnie za bardzo. Pytanie też jakie ma być urządzenie, do którego słuchawki będą podłączone. Na Androida (na iOs pewnie też) są dostępne equalizery, do których można znaleźć presety do konkretnych modeli słuchawek. Ostatnio mój znajomy mi opowiadał, że potrafią one bardzo skutecznie zbliżyć brzmienie tanich słuchawek do droższych referencyjnych. Sam nie testowałem. Znajomy nie jest złotouchy, ale za to po szkole muzycznej.
-
Ola Boga
- 625...1249 postów

- Posty: 852
- Rejestracja: ndz, 24 lipca 2022, 15:06
Re: Słuchawki douszne
Ja również, jak widać na załączonym obrazku. Te mają już kilkanaście lat i swoje przeszły, a wciąż dobrze mi służą, chociaż swego czasu był to jeden z tańszych modeli.
Pytanie tylko, czy w przypadku dousznych pigułek jest tak samo, czy produkcja jest jednak "zewnętrzna", szczególnie w bezprzewodowych, które mają elektronikę i baterie podatne na awarię.
Bazowo wiadomo - telefon, ale czasem wtykam je też do komputera i innych urządzeń. Najlepiej, jakby grały dobrze "na czysto".Einherjer pisze: pn, 23 lutego 2026, 17:07 Na Androida (na iOs pewnie też) są dostępne equalizery, do których można znaleźć presety do konkretnych modeli słuchawek.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
-
Krzysztof_M
- 500...624 posty

- Posty: 601
- Rejestracja: wt, 17 października 2006, 09:14
Re: Słuchawki douszne
KZ PRX - absolutna petarda jeśli chodzi o stosunek jakości brzmienia do ceny i spokojnie mogłyby kosztować o wiele, wiele więcej (na Aliexpress dostępne od ok 104 zł do 130 zł). Gdy porównuję je do elektrostatycznej konkurencji dousznej od Staxa to nie mają się czego wstydzić te planarne miniaturki z Chin.
Niestety są przewodowe, więc nie bardzo widzę możliwości stosowania pojedynczej słuchawki, do takich zabiegów to jedynie rodzaj TWS.
Niestety są przewodowe, więc nie bardzo widzę możliwości stosowania pojedynczej słuchawki, do takich zabiegów to jedynie rodzaj TWS.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
α β Σ Φ Ω ℧ μ π °C ± √ ² < ≤ ≥ > ^ Δ − ∞ α β γ ρ
-
Ola Boga
- 625...1249 postów

- Posty: 852
- Rejestracja: ndz, 24 lipca 2022, 15:06
Re: Słuchawki douszne
No właśnie jak tak czytam internet, do dużo dobrego o nich piszą.Krzysztof_M pisze: pn, 23 lutego 2026, 20:37 KZ PRX - absolutna petarda jeśli chodzi o stosunek jakości brzmienia do ceny i spokojnie mogłyby kosztować o wiele, wiele więcej
Rzecz w tym, że nie mają pałąka, czyli można wetknąć jedną, a drugie ucho mieć wolne. Chodzi mi tylko o to.Krzysztof_M pisze: pn, 23 lutego 2026, 20:37 Niestety są przewodowe, więc nie bardzo widzę możliwości stosowania pojedynczej słuchawki, do takich zabiegów to jedynie rodzaj TWS.
-
kolawski
- 250...374 postów

- Posty: 306
- Rejestracja: pn, 20 lutego 2012, 22:56
Re: Słuchawki douszne
Ostatnio mam "post" (bo mnie Spotify zmierziło) i nie słucham prawie niczego. Jak wielu z nas od lat używam słuchawek po kilka godzin dziennie. Obecnie mam na głowie wokółuszne Edifiery W820NB (bezprzewodowe) tylko dlatego, że strasznie tu wentylacja szumi, a one bardzo ładnie aktywnie to redukują))). Zgadzam się z Kolegami przedmówcami - wystrzegałbym się "korków", jak napisał Lech, a jeśli już, to tylko po osobistym teście. Ja jedno ucho mam tak ukształtowane, że jeszcze nie znalazłem słuchawek (dousznych czy dokanałowych), które by nie powodowały u mnie bólu (od ucisku) po kwadransie (tylko w prawym uchu). Nie lubię też tego "pneumatycznego" basu, który jest tak charakterystyczny dla słuchawek dokanałowych (ale także dla dużych słuchawek o konstrukcji zamkniętej - choć tu mniej wyczuwalny). Wiele razy korciło mnie, żeby kupić jakieś super fajne, drogie słuchawki (Beyerdynamic na ten przykład), ale że mam naturę szwędacza (wyjazdy, spacery, wycieczki, rowery), to zawsze zwyciężał pragmatyzm (często się to zużywa, niszczy, gubi itp). Zwracam uwagę przede wszystkim na wygodę (a przy dużych słuchawkach także na to, żeby nie skrzypiały plastiki i żeby na rowerze nie świszczały od wiatru). Ostatnio najczęściej używam chińskich podróbek firmy Superlux i właśnie Edifier (moje dzieci i żona używały dousznych i byli zadowoleni - ale to niewybredne towarzystwo). Superlux ma zwykle model łudząco podobne do znanych firm AKG, Beyerdynamic itp. (mieli też w ofercie modele wysokoomowe - co w światku lampowym jest nie bez znaczenia). Przy słuchawkach dokanałowych niektóre firmy dodają zestaw wymiennych gumek różnego kształtu, co ułatwia dopasowanie i zachowanie higieny.