Instalujcie czujniki czadu

Jeśli informacja nie pasuje do żadnego działu, a musisz się nią podzielić - zrób to tutaj.

Moderatorzy: gsmok, Romekd, tszczesn

Jarek XYD
25...49 postów
25...49 postów
Posty: 33
Rejestracja: pn, 8 kwietnia 2013, 23:14
Lokalizacja: KO12sr

Re: Instalujcie czujniki czadu

Post autor: Jarek XYD »

Ciekawy i ważny temat.Dzięki za dużo praktycznych informacji.Z moich doświadczeń, czujniki CO reagują także na rozpylony w powietrzu i izopropanol i w ogóle chyba na węglowodory.
Awatar użytkownika
Romekd
moderator
Posty: 7519
Rejestracja: pt, 11 kwietnia 2003, 23:47
Lokalizacja: Zawiercie

Re: Instalujcie czujniki czadu

Post autor: Romekd »

Czołem.
Jarek XYD pisze: sob, 21 lutego 2026, 10:38 Ciekawy i ważny temat.Dzięki za dużo praktycznych informacji.Z moich doświadczeń, czujniki CO reagują także na rozpylony w powietrzu i izopropanol i w ogóle chyba na węglowodory.
Tego nie wiedziałem, więc na szybko sprawdziłem, by ewentualnie potwierdzić. No i wszystko się zgadza - w kilka otworków w obudowie przez chwilę wdmuchiwałem opary alkoholu izopropylowego z małej plastikowej buteleczki, po czym odstawiłem miernik, na którym bardzo szybko pojawiła się wartość 70 ppm tlenku węgla, która zaczęła opadać i po może dwóch minutach miernik wskazywał już tylko 33 ppm CO. Sam alarm akustyczny się nie włączył, gdyż pozorne stężenie tlenku węgla było zbyt niskie i trwało bardzo krótko. Jednak faktycznie miernik jest czuły na opary izopropanolu i zapewne również obecność innych węglowodorów...
Czujnik obecności CO.jpg

Pozdrawiam
Romek
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
α β Σ Φ  Ω  μ π °C ± √ ² < ≤ ≥ > ^ Δ − ∞ α β γ ρ . . . .
Awatar użytkownika
Alek
1875...2499 postów
1875...2499 postów
Posty: 1995
Rejestracja: wt, 2 października 2012, 08:40
Lokalizacja: Świat

Re: Instalujcie czujniki czadu

Post autor: Alek »

Jeszcze parę słów o paleniu w piecach kaflowych. Paliłem przez około 6 lat, w latach 2011-2017. Oczywiście miałem czujniki tlenku węgla, które włączały sie od czasu do czasu (było chyba ok. 30 ppm jako próg zadziałania). Okazało się, że za wcześnie zamykałem drzwiczki, co wyjaśniły mi starsze osoby. Otóż okazuje się, że drzwiczki można było zamknąć dopiero, gdy wszystkie węgle były rozżarzone. Gdy tak zacząłem postępować, alarm już się nie włączył.
Awatar użytkownika
zjawisko
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 1193
Rejestracja: sob, 27 lutego 2010, 00:22

Re: Instalujcie czujniki czadu

Post autor: zjawisko »

Jarek XYD pisze: sob, 21 lutego 2026, 10:38 Ciekawy i ważny temat.Dzięki za dużo praktycznych informacji.Z moich doświadczeń, czujniki CO reagują także na rozpylony w powietrzu i izopropanol i w ogóle chyba na węglowodory.
Pisałem wyżej, nie bawcie się tak. :roll: Lakiery do włosów, dezodoranty, benzyny, silikony, rozpuszczalniki i innej maści rozpylacze - daleko. Bo możecie zostać z efektownym wskaźnikiem poziomu kurzu na obudowie. Do worka i fajką podmuchać to lepszy pomysł (ale na sposób Billa C., bez zaciągania :lol:).
Alek pisze: sob, 21 lutego 2026, 11:37 Jeszcze parę słów o paleniu w piecach kaflowych. Paliłem przez około 6 lat, w latach 2011-2017. Oczywiście miałem czujniki tlenku węgla, które włączały sie od czasu do czasu (było chyba ok. 30 ppm jako próg zadziałania). Okazało się, że za wcześnie zamykałem drzwiczki, co wyjaśniły mi starsze osoby. Otóż okazuje się, że drzwiczki można było zamknąć dopiero, gdy wszystkie węgle były rozżarzone. Gdy tak zacząłem postępować, alarm już się nie włączył.
To jest zasada działania pieca kaflowego, bez zamknięcia się nie nagrzeje, a przy spalaniu (a nie żarzeniu) węgla w skrajnym wypadku (szczelnie wykonany i zamknięty piec) ciśnienie powstałych gazów może go rozsadzić. :? Tłumaczy starsza osoba lvl 34. :twisted: Właśnie godzinkę nazad chwilę czekałem aż się wszystek zajara żeby zamknąć. Dla urozmaicenia dzisiaj piec kaflowy chwycił od razu, koza w kuchni grymasiła. :lol:

Na Śląsku piece w pokojach jeszcze niedawno były standardem, bloki od lat 60 wzwyż miały centralne ogrzewanie. Najzabawniej (absurdalnym niewytłumaczalnie, czekam nadal aż ktoś mi to wyjaśni sensownie) blok miał centralne w każdym M, ORAZ piec w kuchni do gotowania ORAZ malutki piecyk w łazience (ślepej, najwyżej z okienkiem do kuchni) do grzania wody. :shock:
Później wszyscy przeszli na grzanie wody i gotowanie elektryczne i nic się nie jarało, więc wydajność instalacji to zły trop.
Cóż to za robot piękny i młody,
i cóż to za robotniczka,
ona mu z dzbana daje pentody,
on jej - wtyczki z koszyczka.
S. Lem
Awatar użytkownika
zjawisko
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 1193
Rejestracja: sob, 27 lutego 2010, 00:22

Re: Instalujcie czujniki czadu

Post autor: zjawisko »

Oraz odnośnie kozy (taka typowa rura, tylko kanciata). Palimy od góry i wtedy jest to praktycznie bezobsługowe i piec nie rozgrzewa się do czerwoności (!). A rozżarzanie do czerwoności (ślad na dole, zdjęcie poniżej) oczywiście prowadzi do szybkiego wypalenia dziur w piecu i rozsypaniu ew. wkładów szamotowych.

Brzmi to głupio, ale sprawdza się doskonale. Sypiemy węgla po korek, tj trochę poniżej krawędzi górnych drzwiczek (upewniamy się czy nic nie wysypie się nam dołem!) i na tym rozpalamy podpałkę. Gazety, drewienka, magiczne kostki. Gdy węgiel chwyci pali się nawet kilkanaście godzin; podobno zachodzi tam coś w rodzaju lokalnego koksowania na najwyższej, rozżarzonej warstwie. Po 4 godzinach wsadu jest niewiele mniej.

Uchylamy dziurki w górnych drzwiczkach i zostawiamy szparę w dolnych.

Czary mary. Dymi bardzo cienko, pali się powoli, kilkanaście godzin i - co najważniejsze - łagodnie. I kolejne czary mary, tego ja akurat nauczyłem się niedawno oraz ci (dużo) starsi nie zawsze mają rację.

Wygląda to jak na załączonym obrazku, patyków nawrzucane za dużo; nie miałem czasu na zabawę.

meeeee.jpg
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Cóż to za robot piękny i młody,
i cóż to za robotniczka,
ona mu z dzbana daje pentody,
on jej - wtyczki z koszyczka.
S. Lem
atom1477
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 836
Rejestracja: śr, 28 listopada 2007, 17:31

Re: Instalujcie czujniki czadu

Post autor: atom1477 »

zjawisko pisze: wt, 17 lutego 2026, 21:25 I tu uwaga - te czujniki są wrażliwe na: rozpuszczalniki, benzyny, i... lakier do włosów.
Nie napisałeś zbyt precyzyjnie. Wrażliwość w przypadku czujnika może oznaczać czułość.
A to nie o to Ci chyba chodziło, tylko o to że te substancje mogą czujnik zniszczyć.
zjawisko pisze: sob, 21 lutego 2026, 14:02 Oraz odnośnie kozy (taka typowa rura, tylko kanciata). Palimy od góry i wtedy jest to praktycznie bezobsługowe i piec nie rozgrzewa się do czerwoności (!).
Niestety nie. Dość często piece mają ukrytą wadę, że rozpalone od góry szybko przenoszą płomień na dół (bez wygaszania górnej części: tylko po prostu pali się wszystko tylko że niepełnie).
To tez może trochę zależy od węgla.
Odbiornik TV na 2 tranzystorach/lampach: Prima II/Prima III:
viewtopic.php?f=16&t=29213
Awatar użytkownika
zjawisko
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 1193
Rejestracja: sob, 27 lutego 2010, 00:22

Re: Instalujcie czujniki czadu

Post autor: zjawisko »

atom1477 pisze: sob, 21 lutego 2026, 21:11
zjawisko pisze: wt, 17 lutego 2026, 21:25 I tu uwaga - te czujniki są wrażliwe na: rozpuszczalniki, benzyny, i... lakier do włosów.
Nie napisałeś zbyt precyzyjnie. Wrażliwość w przypadku czujnika może oznaczać czułość.
A to nie o to Ci chyba chodziło, tylko o to że te substancje mogą czujnik zniszczyć.
Nie napisałem że wskazują stężenie lakieru do włosów tylko są na niego wrażliwe. Napisałem żeby nie psikać w pobliżu. Kilka razy. :)

Też się doczepię. Moje ręce są wrażliwe na zimno, ale nie służą do pokazywania że jest zimno. :lol:

Producent gwarantuje 10 lat działania pod warunkiem... niezniszczenia czujnika, niezaklejenia lakierem i nieprzeciążenia czymś palnym. Tak było w jednej instrukcji którą z 10 lat temu miałem w ręku pracując przy... kalibrując i psując czujniki gazów palnych, niepalnych, śmierdzących i nie. Góra przyniosła domowy czujnik do kontroli w pudełku z instrukcją. A że dłuuuuugo reagował na niskie stężenia CO to zaczęliśmy czytać instrukcję.

Niestety często człowieki nie czytają instrukcji. :twisted: Albo od razu leci ona w makulaturę/drzwiczki pieca.
atom1477 pisze: sob, 21 lutego 2026, 21:11
zjawisko pisze: sob, 21 lutego 2026, 14:02 Oraz odnośnie kozy (taka typowa rura, tylko kanciata). Palimy od góry i wtedy jest to praktycznie bezobsługowe i piec nie rozgrzewa się do czerwoności (!).
Niestety nie. Dość często piece mają ukrytą wadę, że rozpalone od góry szybko przenoszą płomień na dół (bez wygaszania górnej części: tylko po prostu pali się wszystko tylko że niepełnie).
No to babcina koza jest dobrze wychowana. W jaki sposób to się spali to można łatwo sprawdzić pod pełną kontrolą. <wzrusza ramionami> Pali się dłuuuuugo i zostaje żużel z popiołem. Jeśli nie, to się nie nadaje do palenia od góry.

I tu miałem być złośliwy, ale bez sensu, nie jestem ekspertem. W kotłowni to się fajki paliło.
Cóż to za robot piękny i młody,
i cóż to za robotniczka,
ona mu z dzbana daje pentody,
on jej - wtyczki z koszyczka.
S. Lem
Awatar użytkownika
zjawisko
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 1193
Rejestracja: sob, 27 lutego 2010, 00:22

Re: Instalujcie czujniki czadu

Post autor: zjawisko »

Ale dobra, to z innej beczki istotna sprawa praktyczna. O ile zawartość pieca kaflowego można w każdej chwili wyjąć do wiadra i zgasić to...

...jak zgasić taką rozhulaną kozę? Wybieranie z dołu to mało sprawny sposób.

Gaśnicą? Jeśli tak to jaką?
Cóż to za robot piękny i młody,
i cóż to za robotniczka,
ona mu z dzbana daje pentody,
on jej - wtyczki z koszyczka.
S. Lem
Awatar użytkownika
tszczesn
moderator
Posty: 11457
Rejestracja: wt, 12 sierpnia 2003, 09:14
Lokalizacja: Otwock

Re: Instalujcie czujniki czadu

Post autor: tszczesn »

zjawisko pisze: sob, 21 lutego 2026, 13:38 To jest zasada działania pieca kaflowego, bez zamknięcia się nie nagrzeje, a przy spalaniu (a nie żarzeniu) węgla w skrajnym wypadku (szczelnie wykonany i zamknięty piec) ciśnienie powstałych gazów może go rozsadzić.
A w sumie czemu? Przecież jest komin? Nawet jak szyber jest zamknięty, to przecież nie jest to szczelne i gazy mają którędy uchodzić.
Awatar użytkownika
zjawisko
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 1193
Rejestracja: sob, 27 lutego 2010, 00:22

Re: Instalujcie czujniki czadu

Post autor: zjawisko »

Możliwe że to przesadzona mądrość, ale... skoro przy paleniu od góry niby następuje wstępne zakoksowanie węgla...

...to ja widzę to tak, że mogą wybuchnąć nagromadzone gazy, jakby chlusnąć benzyną i podpalić. Sama benzyna się zapali, pary wybuchną. Więc odpowiednie stężenie nagromadzonych gazów? Na pewno mimo drożnego komina cokolwiek lotnego (np mąka, pył węglowy w odpowiedniej ilości, wspomniana benzyna :lol: ) spowoduje efektowny wybuch nawet przy otwartym piecu, z cugiem.

Nie mam pojęcia co tam powstaje. Ale chętnie się dowiem.
Cóż to za robot piękny i młody,
i cóż to za robotniczka,
ona mu z dzbana daje pentody,
on jej - wtyczki z koszyczka.
S. Lem
atom1477
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 836
Rejestracja: śr, 28 listopada 2007, 17:31

Re: Instalujcie czujniki czadu

Post autor: atom1477 »

zjawisko pisze: sob, 21 lutego 2026, 21:27 Nie napisałem że wskazują stężenie lakieru do włosów tylko są na niego wrażliwe.
Właśnie o bycie wrażliwym mi chodzi. To też może oznaczać wykrywanie, a nie uszkadzanie się.
Wrażliwość nie musi oznaczać od razu wskazywania stężenia, ale samo wykrywanie obecności.
Tu masz przykład:
https://benetech-poland.pl/detektory-ga ... 82057.html
Czujnik: wrażliwy na gaz półprzewodnik
zjawisko pisze: sob, 21 lutego 2026, 21:27Napisałem żeby nie psikać w pobliżu. Kilka razy. :)
Ale bez wskazania że chodzi o uszkadzanie. Można było pomyśleć że chodzi o fałszywe alarmy.
A one też są przecież niepożądane, bo przyzwyczajają użytkownika do ignorowania ich.

To co piszę to nie złośliwości, tylko zwrócenie uwagi na niejednoznaczność tego co napisałeś.
Ja dobrze wiem co miałeś na myśli, mówię tylko że napisałeś to tak że mogło zostać źle zrozumiane.
Odbiornik TV na 2 tranzystorach/lampach: Prima II/Prima III:
viewtopic.php?f=16&t=29213
Awatar użytkownika
tszczesn
moderator
Posty: 11457
Rejestracja: wt, 12 sierpnia 2003, 09:14
Lokalizacja: Otwock

Re: Instalujcie czujniki czadu

Post autor: tszczesn »

zjawisko pisze: sob, 21 lutego 2026, 22:09 ...to ja widzę to tak, że mogą wybuchnąć nagromadzone gazy, jakby chlusnąć benzyną i podpalić. Sama benzyna się zapali, pary wybuchną. Więc odpowiednie stężenie nagromadzonych gazów? Na pewno mimo drożnego komina cokolwiek lotnego (np mąka, pył węglowy w odpowiedniej ilości, wspomniana benzyna :lol: ) spowoduje efektowny wybuch nawet przy otwartym piecu, z cugiem.

Nie mam pojęcia co tam powstaje. Ale chętnie się dowiem.
Może. Tez nie wiem, ale przecież to się tam powoli dzieje, a gazy jak się wydzielają to się też powinny od razu spalić.
Ale tez słyszałem, że piece kaflowe lubią wybuchać. Choć dostęp do czynnego pieca miałem w wieku kiedy jeszcze mnie nie dopuszczano do takich zabawek. Choć, w sumie, mogę sobie odtworzyć usunięte w aktualnym domu :)
atom1477
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 836
Rejestracja: śr, 28 listopada 2007, 17:31

Re: Instalujcie czujniki czadu

Post autor: atom1477 »

zjawisko pisze: sob, 21 lutego 2026, 21:27 Pali się dłuuuuugo i zostaje żużel z popiołem. Jeśli nie, to się nie nadaje do palenia od góry.
To też nie jest wyznacznik.
Ja zaobserwowałem takie zjawisko:
Przez pierwsze pół godziny pali się ładnie od góry, i nie dymi.
Później jak kocioł się rozgrzeje to węgiel zaczyna odgazowywać, i generuje duże ilości tego gazu. Nawet przy otwartych tylko górnych drzwiczkach, gaz z węgla dominuje w górnej części pieca. Trochę górnego węgla się żarzy, zabierając tlen, i nie pozwalając się tym gazom spalić. Czyli jest niezła zadyma.
Jednak po jakimś czasie węgiel się odgazuje, i zaczyna się żarzyć w całej objętości zasypowej. Żarzy się tak jeszcze kilka godzin.
Na koniec jest ładny popiół z żużlem. A jednak takiego pieca bym nie nazwał "nadającym się do palenia od góry". Czyli sam popiół i żużel o tym nie decydują,
Tam raczej nie ma konkretnego wyznacznika. Wiele różnych rzeczy o tym decyduje.

Jedyne czyste spalanie to zaobserwowałem w piecu rakietowym, i to niezależnie od tego jaki dawałem ciąg i z której strony (mogłem od strony zasypowej czyli od góry, albo od strony popielnika czyli od boku). Niezależnie też od rodzaju używanego paliwa (drewno, węgiel, tektura, olej po frytkach). A czujnik CO nie odezwał się nigdy przez kilka sezonów.
Odbiornik TV na 2 tranzystorach/lampach: Prima II/Prima III:
viewtopic.php?f=16&t=29213