Przezwojenie spalonego transformatora sieciowego ze wzmacniacza MESA

Transformatory głośnikowe, międzystopniowe, sieciowe.

Moderatorzy: gsmok, tszczesn, Romekd, Einherjer, OTLamp

Ola Boga
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 801
Rejestracja: ndz, 24 lipca 2022, 15:06

Re: Przezwojenie spalonego transformatora sieciowego ze wzmacniacza MESA

Post autor: Ola Boga »

lukasz_t pisze: wt, 20 stycznia 2026, 13:04 Wypadałoby kupić "parę" kształtek chociażby od pana Chińczyka, i dołożyć, a tym samym, jakby się dało zastosować grubszy drut na pierwotnym i spać spokojnie. Karkas zrobić nowy to też nie problem...
Problem jednak jest, bo z tego co rozumiem:
-Kształtka jest nietypowa i nie da się znaleźć większego rdzenia. Gdyby był dostępny drugi uszkodzony transformator, to można by złożyć z tego jeden, no ale nie ma.
-Nawet jeżeli dołoży się więcej rdzenia, to okno pozostanie takie samo, co oznacza, że nie zmieści się grubszy drut, a tym bardziej karkas.
Awatar użytkownika
Romekd
moderator
Posty: 7469
Rejestracja: pt, 11 kwietnia 2003, 23:47
Lokalizacja: Zawiercie

Re: Przezwojenie spalonego transformatora sieciowego ze wzmacniacza MESA

Post autor: Romekd »

Ten Transformator, Olu, nie ma karkasu, o czym wspominałem, ale stworzony pod niego pakiet uzwojeń i tak nie pozwoliłby dodać kolejnych blaszek. Właściciel firmy pewnie tak właśnie zrobiłby, gdyby rdzeń był typowy i dostępny. No trudno, rdzeń będzie się prażył i oby tylko transformator ponownie się nie popsuł, np. na ważnym koncercie grupy "Katar"...

Pozdrawiam
Romek
α β Σ Φ  Ω  μ π °C ± √ ² < ≤ ≥ > ^ Δ − ∞ α β γ ρ . . . .
Awatar użytkownika
Romekd
moderator
Posty: 7469
Rejestracja: pt, 11 kwietnia 2003, 23:47
Lokalizacja: Zawiercie

Re: Przezwojenie spalonego transformatora sieciowego ze wzmacniacza MESA

Post autor: Romekd »

lukasz_t pisze: wt, 20 stycznia 2026, 13:04 Wypadałoby kupić "parę" kształtek chociażby od pana Chińczyka, i dołożyć, a tym samym, jakby się dało zastosować grubszy drut na pierwotnym i spać spokojnie. Karkas zrobić nowy to też nie problem...
Jak to nie byłoby problemu? Przecież nawinięcie tego pakietu uzwojeń kosztowało masę pracy. Próbując zwiększyć miejsce na kolumnę wewnętrzną rdzenia trzeba byłoby wykonać tę pracę od nowa, jeszcze raz. Tak więc ponowne wymontowywanie transformatora ze wzmacniacza, jego wysyłanie i ponowne nawijanie uzwojeń stanowiłoby bardzo poważny problem... Poza tym tak jak napisała Ola, blaszek więcej nie ma, karkasu również, a koszt przezwojenia transformatora wyniósł dobrych kilkaset złotych, plus koszty przesyłek.

Pozdrawiam
Romek
α β Σ Φ  Ω  μ π °C ± √ ² < ≤ ≥ > ^ Δ − ∞ α β γ ρ . . . .
Awatar użytkownika
lukasz_t
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 974
Rejestracja: ndz, 5 kwietnia 2009, 15:45
Lokalizacja: Hrubieszów

Re: Przezwojenie spalonego transformatora sieciowego ze wzmacniacza MESA

Post autor: lukasz_t »

Teraz to już po "ptokoch" Ale wcześniej jakby się zakręcić to blaszki szło by dokupić u chińczyka co najmniej. Karkas, to nawe ta mógłbym wam zrobić większy za darmo. Gdybym wiedział to bym poświęcił swojego Marshalla Drake EI114 (patrz post niżej...) zasilające, bo się okazuję że blaszki takie same.