Przezwojenie spalonego transformatora sieciowego ze wzmacniacza MESA

Transformatory głośnikowe, międzystopniowe, sieciowe.

Moderatorzy: gsmok, tszczesn, Romekd, Einherjer, OTLamp

Awatar użytkownika
Romekd
moderator
Posty: 7440
Rejestracja: pt, 11 kwietnia 2003, 23:47
Lokalizacja: Zawiercie

Przezwojenie spalonego transformatora sieciowego ze wzmacniacza MESA

Post autor: Romekd »

Czołem.
Pod koniec zeszłego roku otrzymałem do naprawy amerykański wzmacniacz MESA "TRIPLE RECTIFIER SOLO HEAD 150" wraz z przezwojonym przez firmę TRAFAN transformatorem sieciowym. Transformator otrzymałem bez żadnych opisów i oznaczeń uzwojeń, z przewodami o izolacji w kolorach innych niż były w transformatorze spalonym. Pomierzyłem więc rezystancję poszczególnych uzwojeń, po czym do jednego z nich podłączyłem napięcie zmienne o wartości 1 V i częstotliwości 50 Hz, by poznać przekładnie transformatora i rozpoznać wyprowadzenia transformatora. Transformator sprawia wrażenie naprawionego w sposób profesjonalny (jest dobrze złożony i odpowiednio zaimpregnowany), ale wyniki pomiarów bardzo mnie niepokoją. Poniżej zdjęcie transformatora.
Przezwojony transformator.jpg

Wyprowadzenia opisałem pisakiem i przykręciłem do listwy. Uzwojenie pierwotne podłączyłem do sieci przez szeregowo włączoną żarówkę o mocy równej początkowo 60 W, następnie 100 W i na koniec 150 W. Wszystkie podłączane z uzwojeniem pierwotnym żarówki świeciły, przy czym kolor żarzenia się skrętek we wszystkich żarówkach wydawał się podobny. Po tych próbach szeregowo z układem z dwoma połączony równolegle żarówkami o mocy 150 W i skrajnymi wyprowadzeniami uzwojenia pierwotnego (uzwojenie ma odczep) włączyłem miernik na zakresie pomiaru prądu zmiennego i podłączyłem zestaw pod wyjście autotransformatora, zwiększając stopniowo napięcie od 100 V do 240 V. Prąd jałowy uzwojenia pierwotnego, wskazywany przez miernik, wydawał mi się bardzo wysoki jak na taki transformator sieciowy. Zwarłem więc żarówki i jeszcze raz dokonałem szybkiego pomiaru prądu jałowego przezwojonego transformatora - Trafan miał policzyć ilości zwojów poszczególnych uzwojeń podczas ich odwijania z karkasu, a uzwojenie pierwotne dostosować (przez zmianę liczby zwojów i przekrój drutu) z napięcia 115 V do zasilania napięciem 230 i 250 V.
Poniżej tabela z wartościami prądu jałowego w zależności od wartości napięcia zasilającego uzwojenie.
Prąd jałowy - napięcie.png

Poniżej schemat transformatora z rezystancjami uzwojeń i wartościami napięć wyjściowych (bez obciążania uzwojeń wtórnych).
Transformator do wzmacniacza.png

Poniżej dla porównania wartości napięć uzwojeń transformatora do tego wzmacniacza ze strony sklepu, w którym teoretycznie był kiedyś dostępny (od zeszłego roku go nie ma na stanie i nie wiadomo czy kiedykolwiek będzie dostępny...).
Parametry podane na stronie internetowej.png

Poniżej link do strony z danymi transformatora.

https://www.tubeampdoctor.com/en/mains- ... -rectifier

Zastanawiam się co poszło nie tak z przezwojeniem transformatora, że wartości napięć wyjściowych są dość mocno zaniżone (zgodne jest tylko jedno napięcie 50 V), a prąd jałowy uzwojenia pierwotnego tak bardzo duży... ?:roll:

Do głowy przychodzi mi:
1. Przegrzanie rdzenia, co pociągnęło za sobą zmianę jego parametrów magnetycznych (czy to jest możliwe? :roll: )
2. Uszkodzenie się wskutek wysokiej temperatury izolacji blaszek w rdzeniu, przez co teraz prądy wirowe w rdzeniu są bardzo duże?
3. Złe policzenie zwojów lub zwarcie się fragmentu nawiniętych uzwojeń?
4. Zmiana częstotliwości pracy transformatora z 60 Hz na 50 Hz (może z tego powodu uległo wcześniej uszkodzeniu :roll: )?

Co Wy o tym sądzicie?

Sytuacja jest dość niezręczna, gdyż to ja poleciłem właścicielowi wzmacniacza firmę TRAFAN (mnie polecił ją Kolega lukasz_t w wątku: https://forum-trioda.pl/viewtopic.php?p=431943#p431943 ) jako tą, która może profesjonalnie przewinąć transformator... :(

Pozdrawiam
Romek
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
α β Σ Φ  Ω  μ π °C ± √ ² < ≤ ≥ > ^ Δ − ∞ α β γ ρ . . . .
Awatar użytkownika
Teslacoil
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 724
Rejestracja: pn, 31 stycznia 2005, 23:51
Lokalizacja: Czarnów

Re: Przezwojenie spalonego transformatora sieciowego ze wzmacniacza MESA

Post autor: Teslacoil »

Witam.
Wygląda na zwarte uzwojenie dla napięcia 12,8 V. Coś poszło nie tak przy przewinięciu. Stawiam, że różnica częstotliwości, jak i udar termiczny rdzenia, gdy transformator uległ spaleniu, nie wpłynęłyby tak bardzo na wyżej opisany efekt.
Awatar użytkownika
Marek7HBV
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 4156
Rejestracja: wt, 1 grudnia 2015, 19:26

Re: Przezwojenie spalonego transformatora sieciowego ze wzmacniacza MESA

Post autor: Marek7HBV »

Jeśli zachowano kolejność nawinięcia uzwojeń z opisu, to te felerne 12V powinno być na wierzchu. A tak się składa że często brakuje miejsca i ostatnie uzwojenie mogło być potraktowane z buta. Transformator mógł przejść test bez blaszek ekranujących. :D
Awatar użytkownika
Romekd
moderator
Posty: 7440
Rejestracja: pt, 11 kwietnia 2003, 23:47
Lokalizacja: Zawiercie

Re: Przezwojenie spalonego transformatora sieciowego ze wzmacniacza MESA

Post autor: Romekd »

Czołem.
Dziękuję za odpowiedzi. Pisząc że napięcia 12,8 V nie ma w ogóle, próbowałem opisać to, że w otrzymanym z naprawy transformatorze takiego uzwojenia nie nawinięto (nie wiem czy było w oryginalnym), przez co zastanawiam się jak we wzmacniaczu były zasilane grzejniki małych lamp, np. 12AX7? Obawiam się, że oryginalny transformator na napięcie 115 V/60 Hz wykonany był pod względem mocy "na styk" i pracując w Polsce przez zasilanie go z dodatkowego transformatora obniżającego napięcie z 230 V/50 Hz na 115 V/50 Hz już mógł być przeciążony, ze względu na niższą częstotliwość napięcia (ok. -17%). To w pewnym momencie mogło doprowadzić do jego uszkodzenia (transformator uległ przegrzaniu gdy podłączony przez dłuższy czas do sieci wzmacniacz w ogóle nie był wysterowany...). Zdjęcie nowego transformatora na stronie sklepu sugeruje, że zamiennik na 230...240 V 50 Hz mógł być dużo wyższy, czyli jego pakiet zawierał więcej blaszek (większy przekrój rdzenia)... Poniżej zdjęcie przezwojonego transformatora i zdjęcie jego zamienniki, oferowanego przez sklep (ciągły brak na stanie magazynowym).
Oryginalny rdzeń transformatora.jpg
Widok poprawionego zamiennika na stronie sklepu..png

W tej sytuacji nie wiem co powiedzieć właścicielowi wzmacniacza, gitarzyście zespołu rockowego, z którym od lat jestem zaprzyjaźniony :cry:

Pozdrawiam
Romek
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
α β Σ Φ  Ω  μ π °C ± √ ² < ≤ ≥ > ^ Δ − ∞ α β γ ρ . . . .
Awatar użytkownika
Marek7HBV
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 4156
Rejestracja: wt, 1 grudnia 2015, 19:26

Re: Przezwojenie spalonego transformatora sieciowego ze wzmacniacza MESA

Post autor: Marek7HBV »

Jeśli tak sprawa w szczegółach wygląda, to symetria napięć wyjściowych wskazuje na zwarcie w pierwotnym. :D
Awatar użytkownika
Thereminator
6250...9374 posty
6250...9374 posty
Posty: 7498
Rejestracja: sob, 2 kwietnia 2005, 21:42
Lokalizacja: Nizina Wschodnioeuropejska

Re: Przezwojenie spalonego transformatora sieciowego ze wzmacniacza MESA

Post autor: Thereminator »

Romekd pisze: pn, 5 stycznia 2026, 08:44 Pisząc że napięcia 12,8 V nie ma w ogóle, próbowałem opisać to, że w otrzymanym z naprawy transformatorze takiego uzwojenia nie nawinięto (nie wiem czy było w oryginalnym),
U kuzyna jest zbędne. Może w TR też?

zasilaczDR.PNG

Zresztą ktoś tu jeszcze dopisał adnotację na temat braku tego uzwojenia.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
W teorii nie ma różnicy między praktyką a teorią. W praktyce jest.
Awatar użytkownika
Romekd
moderator
Posty: 7440
Rejestracja: pt, 11 kwietnia 2003, 23:47
Lokalizacja: Zawiercie

Re: Przezwojenie spalonego transformatora sieciowego ze wzmacniacza MESA

Post autor: Romekd »

Kolego Marku, zwarcie w uzwojeniu pierwotnym, wg mojej wiedzy powinno dawać straty mocy (na zwartych zwojach) proporcjonalne do napięcia zasilania transformatora, a tu mamy całkowicie nieliniowy przyrost prądu jałowego wraz ze wzrostem napięcia zasilania (przedstawiłem to w tabeli w pierwszym poście). Może jestem w błędzie i w tym przypadku jest jednak inaczej :oops: Czy ktoś z naszych Użytkowników miał może taki przypadek, czyli wykonywał pomiary prądu jałowego uszkodzonego w taki sposób transformatora? Tu podczas prób zauważyłem jeszcze jedno, wg mnie ciekawe zjawisko - gdy transformator podłączony został do sieci przez żarówkę 150 W/230 V, ta przygasała gdy uzwojenie wtórne z napięciem ok. 5 V obciążałem samochodową żarówką halogenową 12 V/45 W. Miernik sieci po podłączeniu transformatora z nieobciążonymi uzwojeniami wtórnymi pokazuje pobór mocy czynnej na poziomie ok. 10 W przy napięciu 215 V i prądzie pobieranym ok. 440 mA. Współczynnik mocy (Power Factor, oznaczany jako PF) wynosił w tym przypadki 0,1. Moc wyjściowa transformatora ze strony sklepowej to ok. 555 W, czyli dość spora, jak na jego gabaryty. Przypomniała mi się porada starego (nieżyjącego już od bardzo dawna) elektronika, którą dał mi gdy byłem jeszcze dzieckiem - powiedział, że nie powinienem podłączać transformatora sieciowego z lampowego radia Symfonia do sieci bez obciążania jego uzwojeń wtórnych, gdyż po dłuższym czasie ulegnie on przegrzaniu, wskutek większych strat w rdzeniu transformatora pracującego "jałowo". Wtedy ta informacja wydawała mi się nieprawdopodobna, choć transformator po dłuższym czasie takiej pracy faktycznie robił się gorący (nagrzewał się chyba podobnie, gdy pracował w odbiorniku /zawsze był dość gorący, a jego rdzeń i uzwojenia parzyły, gdy dłużej przytrzymało się na nich palce.../. Poniżej wskazania miernika po podłączeniu do gniazdka transformatora.
Wskazania miernika sieciowego.jpg

Przy wyższym napięciu pewnie straty mocy w transformatorze wzrosną, ale spróbuję przeprowadzić taki pomiar. Do tej pory podłączałem transformator na góra kilkadziesiąt sekund, gdyż obawiałem się jego dalszego uszkodzenia, ale zrobię próbę i sprawdzę, co się będzie działo gdy podłączy się go do sieci na dłużej.

Pozdrawiam
Romek
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
α β Σ Φ  Ω  μ π °C ± √ ² < ≤ ≥ > ^ Δ − ∞ α β γ ρ . . . .
szugon
10...14 postów
10...14 postów
Posty: 13
Rejestracja: wt, 7 września 2010, 17:48

Re: Przezwojenie spalonego transformatora sieciowego ze wzmacniacza MESA

Post autor: szugon »

Witam,
przy podaniu napięcia sieciowego na skrajnych końcach uzwojenia pierwotnego mamy tryb spongy, czyli z globalnie obniżonymi napięciami na stronie wtórnej i stąd może te niskie wartości. Bold czyli zwykły tryb wykorzystuje ten odczep.
W 2017 też chciałem przezwoić transformator ze 110V na 230V dla Mesy DR 100W w wersji dwukanałowej, ale pan Leszek Ogonowski zaproponował mi nawinięcie nowego transformatora. Parametry brałem właśnie z TAD oraz ze strony Toma - dla trybu Spongy dodane było 10% więcej zwojów na stronie pierwotnej i finalnie efekt był rewelacyjny, w sumie jest do dziś. Rdzeń też był większy. Z niezbyt ujemnych minusów tego rozwiązania musiałem zmienić ustawienia otworów mocujących do chasis, ale to w sumie był szczegół.
Awatar użytkownika
Romekd
moderator
Posty: 7440
Rejestracja: pt, 11 kwietnia 2003, 23:47
Lokalizacja: Zawiercie

Re: Przezwojenie spalonego transformatora sieciowego ze wzmacniacza MESA

Post autor: Romekd »

Bardzo dziękuję za tę cenną informację, która może tłumaczyć zbyt niskie napięcia na wyjściach transformatora. Podałem napięcie 236,4 V na odczep uzwojenia pierwotnego i napięcia wyjściowe zbliżyły się do tych ze schematu innego wzmacniacza firmy MESA. Przy takim napięciu poziom strat mocy w testowanym transformatorze zbliżył się do 29 W, współczynnik mocy wynosił 0,09, a prąd jałowy ok. 1,3 A (ta wartość wydaje się ogromną). Poniżej zdjęcie miernika podczas przeprowadzania eksperymentu.
Prąd jałowy i moc czynna.jpg

Co o tych wynikach sądzicie? Zauważyłem że w mocno "wyżyłowanych" transformatorach sieciowych prąd jałowy uzwojenia pierwotnego potrafi być bardzo wysoki (np. w transformatorach kuchenek mikrofalowych prąd jałowy potrafił osiągać ponad 2 A), a większość transformatorów w znanych mi wzmacniaczach gitarowych była dość mocno wysilona, przez co potrafiły się bardzo mocno nagrzewać. Najczęściej jednak wytrzymywały takie warunki pracy.

Pozdrawiam
Romek
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
α β Σ Φ  Ω  μ π °C ± √ ² < ≤ ≥ > ^ Δ − ∞ α β γ ρ . . . .
Awatar użytkownika
Marek7HBV
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 4156
Rejestracja: wt, 1 grudnia 2015, 19:26

Re: Przezwojenie spalonego transformatora sieciowego ze wzmacniacza MESA

Post autor: Marek7HBV »

Tak z ciekawości sprawdziłem prądy spoczynkowe trzech transformatorów {używanych wiele lat} na rdzeniach EI 120 o mocach deklarowanych przez producenta 400 -500 W. Przy 230 -238 V {230 V napięcie deklarował producent} prąd spoczynkowy zawierał się w zakresie 200 - 370 mA. Ten większy prąd pobierał transformator dający na wtórnym 2 x 350 V, a mniejsze prądy płynęły przez uzwojenia transformatorów o napięciu wtórnym ok 450 V. Powierzchnie rdzeni ok 20 cm. Jedynie transformator o napięciu wyjściowym 2 x 350 miał możliwość przełączania napięcia pierwotnego {220/230/240} i przy zmianie z 230 na 220 wykazywał wzrost prądu spoczynkowego z 370 do 430 mA, więc nieproporcjonalnie dużo. Oczywiście przy wszystkich tych pomiarach moc {czynna} pobierana mieściła się w zakresie 10 - 30 W, więc o przegrzewaniu się transformatorów nie ma mowy. Stąd wniosek - zależy czym i w jakich warunkach się mierzy :lol: . :D Do wykonania pomiarów wykorzystałem miernik poboru energii z certyfikatem CE.
Ola Boga
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 783
Rejestracja: ndz, 24 lipca 2022, 15:06

Re: Przezwojenie spalonego transformatora sieciowego ze wzmacniacza MESA

Post autor: Ola Boga »

szugon pisze: pn, 5 stycznia 2026, 11:51Z niezbyt ujemnych minusów tego rozwiązania musiałem zmienić ustawienia otworów mocujących do chasis, ale to w sumie był szczegół.
To jest bardzo duży problem przy serwisowaniu wzmacniaczy z USA.
Do serwisu Leslie mam już osobny zestaw kluczy (calowych), żeby nie obrabiać nakrętek.
Nie da się podmienić nakrętki, ani śruby mocującej, bo gwinty są calowe.
Rdzenie transformatorów zasilających często są za małe, ponieważ są przewidziane do pracy przy 60Hz, a do tego nie posiadają karkasów, które zajmowałyby dodatkowe miejsce. Wobec tego nie da się porządnie przezwoić starego transformatora, ale też nie da się zamontować nowego na wyższym rdzeniu, jeżeli chcemy zachować oryginalne chassis, bo oczywiście wymiary rdzenia i mocowań są w calach...

Jeżeli zachowanie 100% oryginalnego wyglądu nie jest priorytetem, to chyba rzeczywiście najlepiej przypiłować trochę chassis i wstawić nowy porządny transformator z odpowiednio dużym rdzeniem.
szugon
10...14 postów
10...14 postów
Posty: 13
Rejestracja: wt, 7 września 2010, 17:48

Re: Przezwojenie spalonego transformatora sieciowego ze wzmacniacza MESA

Post autor: szugon »

Ola Boga masz rację jeżeli chodzi o sytuację, w której zależy nam na oryginalnym wyglądzie. Ja akurat chciałem zrezygnować z dodatkowego transformatora 230/110, w związku z tym wybrałem wygodę, zamiast estetyki.

Przepraszam za off topic

Co do głównego wątku, też zastanawiam się czy rzeczywiście rdzeń udźwignie pełne obciążenie w związku z tym, że jest zaprojektowany na 60 Hz. Przy mniejszym obciążeniu napięcia nie powinny specjalnie przysiadać, wartości na schemacie przynajmniej dla wersji dwukanałowej, tego co pamiętam były podawane bez wysterowania.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Awatar użytkownika
lukasz_t
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 965
Rejestracja: ndz, 5 kwietnia 2009, 15:45
Lokalizacja: Hrubieszów

Re: Przezwojenie spalonego transformatora sieciowego ze wzmacniacza MESA

Post autor: lukasz_t »

Polecałem firmę trafan, bo do Sansui AU-70 robi pożądne transformatory, tutaj jeśli chodzi o estetykę złożonego już ponownie rdzenia, znacznie odbiega od tej pierwotnej. Domyślam się że rozpuszczanie starego lakieru, i dokładne oczyszczenie "nie było czasu"...Może złożyć reklamację i wziąć jakiś zamiennik...
Awatar użytkownika
lukasz_t
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 965
Rejestracja: ndz, 5 kwietnia 2009, 15:45
Lokalizacja: Hrubieszów

Re: Przezwojenie spalonego transformatora sieciowego ze wzmacniacza MESA

Post autor: lukasz_t »

Transformatory do wzmacniaczy audio, lub gitarowych, nie robi się na styk, lecz z zapasem mocy, z resztą mało to odczepów 110-220-230v, wszystko powinno chulać...trzeba reklamowaćwadliwy produkt, no i napięcia powinne się zgadzać powinno być około 350v na wtórnym bez obciążenia, albo i trochę więcej...Trzeba byłoby mailowo dogadać sięz firmą Merury Magnetics żeby nawinęła trafo do tej wersji już na 230v...i chyba tyle...dolar słaby, szłoby przełknąć te 400 bucksów...plus wysyłka, plus cło...ciekawe.. czy 2kzł by wystarczyło...

Ale z drugiej strony, trzeba go odesłać do Trafanu i zobaczyć co oni na to, może idzie go poprawić...
Awatar użytkownika
Romekd
moderator
Posty: 7440
Rejestracja: pt, 11 kwietnia 2003, 23:47
Lokalizacja: Zawiercie

Re: Przezwojenie spalonego transformatora sieciowego ze wzmacniacza MESA

Post autor: Romekd »

Czołem.
Dziękuję za wszystkie wypowiedzi. Na razie nie mam pewności czy przezwojenie transformatora sieciowego ze wzmacniacza się powiodło, czy też coś poszło nie tak. Sam wysoki prąd jałowy uzwojenia pierwotnego nie przesądza jeszcze o tym, że transformator został źle naprawiony. W urządzeniach lampowych mamy nieco odmienne warunki pracy tego elementu w stosunku do urządzeń wykonanych na półprzewodnikach. Wzmacniacze lampowe, lampowe odbiorniki radiowe i amplitunery w sposób ciągły pobierały sporą moc z sieci elektrycznej, czasem bliską maksymalnej mocy znamionowej transformatora. Tak np. działo się we wzmacniaczach lampowych, w których stopień mocy pracował w klasie A, a więc również w lampowych radiach. W międzyczasie przeanalizowałem parametry transformatorów na rdzeniach EI z polskich odbiorników lampowych, których moc znamionowa transformatorów przeważnie mieściła się w przedziale 40...70 VA. Transformatory te miały przy swojej niewielkiej mocy prądy jałowe uzwojenia pierwotnego na poziomie 120...170 mA. Jeżeli założymy, że transformator tytułowego wzmacniacza MESA charakteryzował się mocą wyjściową 555 W, przy jeszcze większej mocy pobieranej w VA, to prąd jałowy na poziomie 1,5...1,8 A wcale nie wydaje się taki duży. Przy mocy 550...600 VA sprawność transformatorów sieciowych, w zależności od przyjętych założeń i jakości wykonania może wynosić 85...95%, a to oznacza, że straty mocy na poziomie nawet 50 W dla dla elementu mocy ponad 500 VA nie muszą oznaczać, że transformator ten ulegnie uszkodzeniu wskutek przegrzania, choć oczywiście będę jeszcze chciał dokładnie to sprawdzić, testując transformator i obserwując jak będzie się zmieniała jego temperatura (temperatura obudowy, rdzenia i uzwojeń). Poniżej fragment tabeli z parametrami dwóch transformatorów sieciowych z odbiorników radiowych Menuet, Romans i pochodnych. Prądy jałowy tych transformatorów przy mocach 50 VA i 45 VA mógł wynosić 170 mA.
Transformator EI_LOR.jpg

Ja dzisiaj, używając sześciu mierników cyfrowych i prostego miernika sieciowego (dopuszczalna odchyłka jego wskazań to 1%) sprawdziłem jaka moc będzie traciła się w postaci ciepła w transformatorze gdy badany transformator obciążę mocą ponad 400 W przy napięciu zasilania napięciem 242 V. Uzwojenie wtórne 5 V (dla żarzenia lamp prostowniczych) obciążyłem prądem 9,84 A (napięcie na uzwojeniu po obciążeniu wynosiło 4,922 V), uzwojenie 2x3,15 V obciążyłem prądem 10,22 A (napięcie wynosiło 6,238 V), a napięcie anodowe 2x355 V obciążyłem prądem 0,4431 A (napięcie na krańcowych wyprowadzeniach tego uzwojenia wynosiło 652,8 V). Tak więc całkowita moc wyjściowa wynosiła w tym przypadku 401,5 W przy pobieranej rzeczywistej mocy z sieci równej 453 W, co oznacza, że straty we wszystkich uzwojeniach transformatora i rdzeniu wynosiły ok. 51,7 W.
Wskazanie mocy_prądu_PF.jpg

Jutro będę wiedział jak po obciążeniu transformatora wzmacniaczem będzie narastała jego temperatura (temperaturę poszczególnych sekcji sprawdzę mierząc przyrost rezystancji poszczególnych uzwojeń).

Pozdrawiam
Romek
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
α β Σ Φ  Ω  μ π °C ± √ ² < ≤ ≥ > ^ Δ − ∞ α β γ ρ . . . .