Pod koniec zeszłego roku otrzymałem do naprawy amerykański wzmacniacz MESA "TRIPLE RECTIFIER SOLO HEAD 150" wraz z przezwojonym przez firmę TRAFAN transformatorem sieciowym. Transformator otrzymałem bez żadnych opisów i oznaczeń uzwojeń, z przewodami o izolacji w kolorach innych niż były w transformatorze spalonym. Pomierzyłem więc rezystancję poszczególnych uzwojeń, po czym do jednego z nich podłączyłem napięcie zmienne o wartości 1 V i częstotliwości 50 Hz, by poznać przekładnie transformatora i rozpoznać wyprowadzenia transformatora. Transformator sprawia wrażenie naprawionego w sposób profesjonalny (jest dobrze złożony i odpowiednio zaimpregnowany), ale wyniki pomiarów bardzo mnie niepokoją. Poniżej zdjęcie transformatora.
Wyprowadzenia opisałem pisakiem i przykręciłem do listwy. Uzwojenie pierwotne podłączyłem do sieci przez szeregowo włączoną żarówkę o mocy równej początkowo 60 W, następnie 100 W i na koniec 150 W. Wszystkie podłączane z uzwojeniem pierwotnym żarówki świeciły, przy czym kolor żarzenia się skrętek we wszystkich żarówkach wydawał się podobny. Po tych próbach szeregowo z układem z dwoma połączony równolegle żarówkami o mocy 150 W i skrajnymi wyprowadzeniami uzwojenia pierwotnego (uzwojenie ma odczep) włączyłem miernik na zakresie pomiaru prądu zmiennego i podłączyłem zestaw pod wyjście autotransformatora, zwiększając stopniowo napięcie od 100 V do 240 V. Prąd jałowy uzwojenia pierwotnego, wskazywany przez miernik, wydawał mi się bardzo wysoki jak na taki transformator sieciowy. Zwarłem więc żarówki i jeszcze raz dokonałem szybkiego pomiaru prądu jałowego przezwojonego transformatora - Trafan miał policzyć ilości zwojów poszczególnych uzwojeń podczas ich odwijania z karkasu, a uzwojenie pierwotne dostosować (przez zmianę liczby zwojów i przekrój drutu) z napięcia 115 V do zasilania napięciem 230 i 250 V.
Poniżej tabela z wartościami prądu jałowego w zależności od wartości napięcia zasilającego uzwojenie.
Poniżej schemat transformatora z rezystancjami uzwojeń i wartościami napięć wyjściowych (bez obciążania uzwojeń wtórnych).
Poniżej dla porównania wartości napięć uzwojeń transformatora do tego wzmacniacza ze strony sklepu, w którym teoretycznie był kiedyś dostępny (od zeszłego roku go nie ma na stanie i nie wiadomo czy kiedykolwiek będzie dostępny...).
Poniżej link do strony z danymi transformatora.
https://www.tubeampdoctor.com/en/mains- ... -rectifier
Zastanawiam się co poszło nie tak z przezwojeniem transformatora, że wartości napięć wyjściowych są dość mocno zaniżone (zgodne jest tylko jedno napięcie 50 V), a prąd jałowy uzwojenia pierwotnego tak bardzo duży... ?:roll:
Do głowy przychodzi mi:
1. Przegrzanie rdzenia, co pociągnęło za sobą zmianę jego parametrów magnetycznych (czy to jest możliwe?
2. Uszkodzenie się wskutek wysokiej temperatury izolacji blaszek w rdzeniu, przez co teraz prądy wirowe w rdzeniu są bardzo duże?
3. Złe policzenie zwojów lub zwarcie się fragmentu nawiniętych uzwojeń?
4. Zmiana częstotliwości pracy transformatora z 60 Hz na 50 Hz (może z tego powodu uległo wcześniej uszkodzeniu
Co Wy o tym sądzicie?
Sytuacja jest dość niezręczna, gdyż to ja poleciłem właścicielowi wzmacniacza firmę TRAFAN (mnie polecił ją Kolega lukasz_t w wątku: https://forum-trioda.pl/viewtopic.php?p=431943#p431943 ) jako tą, która może profesjonalnie przewinąć transformator...
Pozdrawiam
Romek



