
Naprawiane litery mają trochę inny odcień. Albo zależy to od ciśnienia albo od zmian w składzie luminoforu po stłuczeniu. Za mało mam jeszcze doświadczenia w tym zakresie.
Moderatorzy: gsmok, tszczesn, Romekd, Einherjer, OTLamp
Typowa elektroda do neonu ma obciazalnosc ciagla 100mA. Napiecie pracy pojedynczej rurki zalezy od gazu. Calkowite napiecie zasilania neonu zalezy od ilosci szeregowo polaczonych rurek tworzacych NEON. Producenci neonow uskarzaja sie na rosnaca konkurencje reklam LED.Jado pisze:No ładne cacko![]()
Jak to wygląda w eksploatacji - dużo pobiera prądu taki neon?
Tutaj sporo o różnych metodach matowania szkieł np. fluorkami.Alek pisze:Kwas trawi, ale na gładko
Jako lampa eksperymentalna została użyta lampa EM80, z wypalonym luminoforem. Wykazywała ona około 80 % emisji umownej. Lampa ta została stłuczona, a dokładniej ułamany został koniuszek- pozostałość rurki pompowej. Tak zapowietrzona lampa została zostawiona w spokoju na 3 miesiące. Po tym czasie lampa została zaopatrzona w nową rurkę pompową i zamontowana na stanowisku do pompowania lamp. Dodatkowo lampa została połączona z miernikiem lamp BM215A, bo taki posiadam. Formowanie katody rozpoczęło się przy p<3x10^-6 Tr i prowadzone było tak, aby w żadnym momencie nie przekroczyć ciśnienia 2x10^-5 Tr. Szczegółami nie ma co zanudzać czytających. Należy jedynie zwrócić uwagę, że próżniomierz oddalony jest od lampy, zaś lampa połączona jest z pompą wąską rurką pompową. Tak więc ciśnienie w lampie było z pewnością chwilami wyższe od zmierzonego. Nie prowadziłem indukcyjnego wygrzewania lampy, początkowo chcąc eksperyment prowadzić wyłącznie na pompie. Wygrzewane było szkło lampy, zwłaszcza w miejscu gdzie był utleniony getter. Gdy ciśnienie wróciło do wartości 3x10^-6 Tr rozpoczęły się już pomiary lampy na testerze. W czasie kolejnych kilku godzin pompowania udało się uzyskać około 50% emisji umownej, zaś ciśnienie końcowe wyniosło 5x10^-7 Tr. Lampa po odtopieniu zachowała swe właściwości emisyjne. Dopiero rozgrzanie wnętrza lampy (indukcyjnie) zepsuło próżnię i emisja lampy spadła do zera.Alek pisze: ↑czw, 11 lutego 2010, 15:05 […]
Wolny bar może tworzyć się, jeśli rdzeń zawiera domieszki redukujące. Po dość długim okresie eksploatacji lampy tych domieszek jest bardzo niewiele, wobec czego rdzeń staje się jakby niklem biernym. Należy też uwzględnić, że podczas eksploatacji lampy parował nie tylko bar, ale i tlenek baru.
Wreszcie, warstwa pośrednia pozostaje i to ona może wchłaniać domieszki redukujące.
W efekcie reaktywacja takiej katody będzie bardzo trudna, częściowa lub w ogóle niemożliwa.
Osobiście obstawiam, że można liczyć na częściową reaktywację. Doświadczenie uczy, że stosowanie na rdzenie starych rurek katodowych (wymiana warstwy emitującej) daje działające katody, jednakże i tak trudno uzyskać katalogowe poziomy emisji.
Podczas zatapiania nie uniknie się dostania do środka pewnej, wcale niemałej ilości pary wodnej ze spalania gazu, która to para będzie wywierała szkodliwy wpływ.
[…]