Klon Soldano SLO 50

Jeśli informacja nie pasuje do żadnego działu, a musisz się nią podzielić - zrób to tutaj.

Moderatorzy: gsmok, tszczesn, Romekd

Slawek
100...124 posty
100...124 posty
Posty: 108
Rejestracja: czw, 29 maja 2003, 14:09

Re: Klon Soldano SLO 50

Post autor: Slawek »

GeTe pisze:Poza tym skąd wiadomo że to w celu ochrony podłączone. Nie jest podłączone do specjalnego wyznaczonego miejsca, brak oznakowania tego punktu, brak informacji o klasie ochrony na obudowie. Serwisant możne z czystym sumieniem wymienić na przewód 2 żyłowy. Bo tak to ty zdefiniowałeś. I co nadal będzie bezpiecznie ??
Ja nie wiem czy to jest podłączone w celu ochrony czy jakimś innym, jednak bez względu na to czy wiem czy nie zadziała to tak samo jakby było podłączone w celu ochrony. Jest tak dlatego że drucikowi jest obojętna intencja podłączającego. Drucik jeżeli będzie łączył jakieś dwa punkty, będzie działał zawsze tak samo bez względu na to czy ktoś wie coś o tym czy nie.

Serwisant możne z czystym sumieniem wymienić na przewód 2 żyłowy

Chyba taki jak Ty serwisant:) Kompetentnemu serwisantowi nie przyszłoby to do głowy nawet.

Tak, urządzenie jest nadal bezpieczne i Twoje wpisy nie są w stanie tego zmienić
Sławek
GeTe
250...374 postów
250...374 postów
Posty: 353
Rejestracja: ndz, 14 lutego 2010, 21:58

Re: Klon Soldano SLO 50

Post autor: GeTe »

Agata+ pisze: Hobby to hobby ludzie kochani o czym wy tu piszecie , czy was po.....???
Hobby to jak się robi dla siebie i używa w zaciszu domowym.

A mając samolot zdalnie sterowany takie hobby, myślisz że cię przepisy nie obchodzą ?? Wiesz że musisz mieć ważne badania, licencje opłaconą i wykupione OC. Żeby można było spokojne się nim cieszyć. Bo jak stracisz sterowanie i samolot uderzy dziecko w np. oko i coś mu się stanie to będziesz z własnego bulił do końca życia co miesiąc.
Slawek
100...124 posty
100...124 posty
Posty: 108
Rejestracja: czw, 29 maja 2003, 14:09

Re: Klon Soldano SLO 50

Post autor: Slawek »

GeTe pisze:O czym pisze, że widzę urządzenie z przykręconym kablem PE - byle gdzie, więc pewnikiem taki kabel 3 żyłowy był użyty bo innego nie było, wiec mogę użyć kabla bez PE.
Nie wiem o jakim urządzeniu piszesz, w moim kabelek PE jest przykręcony do tulejki dystansowej, która z kolei jest przykręcona na śrubę oraz dodatkowo przylutowana do obudowy. Jakim więc cudem nazywasz to byle gdzie? Poza tym nie jest tam użyty trzy żyłowy kabel, a try przewody jednożyłowe.
Sławek
Slawek
100...124 posty
100...124 posty
Posty: 108
Rejestracja: czw, 29 maja 2003, 14:09

Re: Klon Soldano SLO 50

Post autor: Slawek »

GeTe pisze:
Hobby to jak się robi dla siebie i używa w zaciszu domowym.
To Twoja definicja hobby, która ma zastosowanie do Ciebie, dla mnie jest ona pozbawiona sensu, do siebie jej więc nie zastosuję.
Sławek
GeTe
250...374 postów
250...374 postów
Posty: 353
Rejestracja: ndz, 14 lutego 2010, 21:58

Re: Klon Soldano SLO 50

Post autor: GeTe »

Poza tym nie jest tam użyty trzy żyłowy kabel, a try przewody jednożyłowe.

Sorry moja pomyłka.

Ale miejsce nadal jest byle gdzie - brak oznakowania że to miejsce podłączenia ochronnego.
Poza tym nie ma oznakowania że urządzenie jest wykonane w pierwszej klasie ochronności. Więc można je zasilić bez podpinania PE
GeTe
250...374 postów
250...374 postów
Posty: 353
Rejestracja: ndz, 14 lutego 2010, 21:58

Re: Klon Soldano SLO 50

Post autor: GeTe »

Slawek pisze:
GeTe pisze:
Hobby to jak się robi dla siebie i używa w zaciszu domowym.
To Twoja definicja hobby, która ma zastosowanie do Ciebie, dla mnie jest ona pozbawiona sensu, do siebie jej więc nie zastosuję.[/quote]

To jest definicja hobby co do którego nie ma odpowiedzialności prawnej. Wszystko poza tym to już ma się pełną odpowiedzialność.
Agata+
125...249 postów
125...249 postów
Posty: 133
Rejestracja: sob, 28 maja 2011, 20:16
Lokalizacja: Jajkowo

Re: Klon Soldano SLO 50

Post autor: Agata+ »

GeTe pisze:
Slawek pisze:
GeTe pisze:
Hobby to jak się robi dla siebie i używa w zaciszu domowym.
To Twoja definicja hobby, która ma zastosowanie do Ciebie, dla mnie jest ona pozbawiona sensu, do siebie jej więc nie zastosuję.


Oczywiście jeżeli wzmacniacz sprzedany przez ciebie na bazarze lub ebay po kilku latach zardzewieje i Pe straci kontakt z obudową .
Proszę wybaczyć ale ja nie znam dobrze Polskiego Ortografii .Proszę o wyrozumiałość tych co czytają ???
Slawek
100...124 posty
100...124 posty
Posty: 108
Rejestracja: czw, 29 maja 2003, 14:09

Re: Klon Soldano SLO 50

Post autor: Slawek »

GeTe pisze:
Slawek pisze:
GeTe pisze:
Hobby to jak się robi dla siebie i używa w zaciszu domowym.
To Twoja definicja hobby, która ma zastosowanie do Ciebie, dla mnie jest ona pozbawiona sensu, do siebie jej więc nie zastosuję.
To jest definicja hobby co do którego nie ma odpowiedzialności prawnej. Wszystko poza tym to już ma się pełną odpowiedzialność.[/quote]

Co jest złego w pełnej odpowiedzialności? To najlepsza rzecz pod słońcem. Pełna odpowiedzialność jakbyś nie wiedział to ponoszenie konsekwencji za skutki swoich działań, ale za rzeczywiste a nie wyimaginowane skutki. Wówczas przepisy nie są potrzebne do pokojowego współistnienia z innymi ludźmi. Przepisy są natomiast potrzebne tym którzy częśc odpowiedzialności za swoje czyny chcą zrzucić na to że postępowali zgodnie z nimi.
Sławek
Agata+
125...249 postów
125...249 postów
Posty: 133
Rejestracja: sob, 28 maja 2011, 20:16
Lokalizacja: Jajkowo

Re: Klon Soldano SLO 50

Post autor: Agata+ »

Pięknie powiedziane .

Alfami i Omegami nie jestesmy a człowiek uczy sie całe życie , nie ważne kiedy osiagnie cel skoro chce go osiągnąć .

A wy wielcy znawcy tematu tylko przeszkadzacie a nie pomagacie w osiąganiu celów .
Czemu tak się zachowujecie ? Forum ? Internet? Własna zarozumiałośc i duma ? z kij wie czego ?

Jesteście okropni !!!
Proszę wybaczyć ale ja nie znam dobrze Polskiego Ortografii .Proszę o wyrozumiałość tych co czytają ???
GeTe
250...374 postów
250...374 postów
Posty: 353
Rejestracja: ndz, 14 lutego 2010, 21:58

Re: Klon Soldano SLO 50

Post autor: GeTe »

Pełna odpowiedzialność jakbyś nie wiedział to ponoszenie konsekwencji za skutki swoich działań, ale za rzeczywiste a nie wyimaginowane skutki.
Ale nie ważne czy twój wzmacniacz będzie przyczyną czy tez nie zdarzenia, a będzie w pobliżu to i tak ty będziesz na celowniku bo najłatwiej będzie mu zarzucić niedociągnięcia.

A teraz przykład wg mnie bardzo realny w obecnym czasie coraz większego badziewia produkowanego.
Pomyśl podłączenie do gniazdka bez bolca, dostanie przebicia transformator, albo włącznik który kupiłeś. Faza na obudowę. Kto jest winny - TY. Nie ten co podłączał do gniazdka bez bolca, nie producent włącznika/transformatora.
A dlaczego TY:
- brak na obudowie wymagania podpięcia do gniazda z bolcem.
- brak wymaganego międzynarodowego oznakowania wymogu podłączania do instalacji z uziemieniem.
- okablowanie niezgodne z normami.
- brak oznakowania parametrów zasilania

Czy ten scenariusz jest niemożliwy ??
GeTe
250...374 postów
250...374 postów
Posty: 353
Rejestracja: ndz, 14 lutego 2010, 21:58

Re: Klon Soldano SLO 50

Post autor: GeTe »

Agata+ pisze: A wy wielcy znawcy tematu tylko przeszkadzacie a nie pomagacie w osiąganiu celów .
Czemu uważasz że przeszkadzamy, udzielamy rad. Czy tylko możemy mówić jak zrobić by mniej szumiało, a jak mówimy jak podłączyć PE to już jest źle. Bo nie widać skutków od razu ?? Czemu przeniesienie PE na odpowiednie miejsce to taka wielka sprawa ??
Slawek
100...124 posty
100...124 posty
Posty: 108
Rejestracja: czw, 29 maja 2003, 14:09

Re: Klon Soldano SLO 50

Post autor: Slawek »

GeTe pisze:
Pełna odpowiedzialność jakbyś nie wiedział to ponoszenie konsekwencji za skutki swoich działań, ale za rzeczywiste a nie wyimaginowane skutki.
Ale nie ważne czy twój wzmacniacz będzie przyczyną czy tez nie zdarzenia, a będzie w pobliżu to i tak ty będziesz na celowniku bo najłatwiej będzie mu zarzucić niedociągnięcia.

A teraz przykład wg mnie bardzo realny w obecnym czasie coraz większego badziewia produkowanego.
Pomyśl podłączenie do gniazdka bez bolca, dostanie przebicia transformator, albo włącznik który kupiłeś. Faza na obudowę. Kto jest winny - TY. Nie ten co podłączał do gniazdka bez bolca, nie producent włącznika/transformatora.
A dlaczego TY:
- brak na obudowie wymagania podpięcia do gniazda z bolcem.
- brak wymaganego międzynarodowego oznakowania wymogu podłączania do instalacji z uziemieniem.
- okablowanie niezgodne z normami.
- brak oznakowania parametrów zasilania

Czy ten scenariusz jest niemożliwy ??
Jak już mówiłem jestem w pełni odpowiedzialny za skutki moich działań i nie potrzebuję przepisów i norm które by mnie przed tym chroniły. Jestem gotów ponieść pełną odpowiedzialność nawet jeżeli będę musiał poświęcić życie, a Ty możesz dla ułatwienia robić wszystko zgodnie z normą. Nie jestem natomiast w żadnym stopniu odpowiedzialny za Twoje bajanie typu coby było jakby było. To czysta fikcja która Tobie być może sprawia przyjemność, dla mnie takie podejście do życia jest pozbawione sensu. Dla mnie rzeczywistość jest istotna a nie wymyślanie nieistniejących rzeczy.
Sławek
Slawek
100...124 posty
100...124 posty
Posty: 108
Rejestracja: czw, 29 maja 2003, 14:09

Re: Klon Soldano SLO 50

Post autor: Slawek »


Czemu uważasz że przeszkadzamy, udzielamy rad. Czy tylko możemy mówić jak zrobić by mniej szumiało, a jak mówimy jak podłączyć PE to już jest źle. Bo nie widać skutków od razu ?? Czemu przeniesienie PE na odpowiednie miejsce to taka wielka sprawa ??
Ktoś kto udziela rad kiedy jest o to poproszony jest doradcą. Ktoś kto udziela rad komuś kto o to nie prosił jest aroganckim bufonem z niewielkim pojęciem o czymkolwiek.
Sławek
admin
administrator
Posty: 547
Rejestracja: ndz, 6 kwietnia 2003, 12:02
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Klon Soldano SLO 50

Post autor: admin »

Panowie, do rzeczy bo wątek wyląduje w Koszu :(
Agata+
125...249 postów
125...249 postów
Posty: 133
Rejestracja: sob, 28 maja 2011, 20:16
Lokalizacja: Jajkowo

Re: Klon Soldano SLO 50

Post autor: Agata+ »

KaKa pisze:Uwierz mi przeczytałem to do końca. Po prostu nie widziałem potrzeby wklejania reszty. Definicja będzie taka sama, wprowadzasz wzmacniacz do obrotu. Koniec. Nie ważne jest w jakim przypadku została wydana wykładnia.

Producent - wytwórca gotowego wyrobu oraz jakiegokolwiek surowca lub części składowej oraz jakakolwiek osoba, która poprzez umieszczenie swojego nazwiska, znaku handlowego lub innej cechy wyróżniającej przedstawia się jako quasi producent.
[Dyrektywa 85/374/EWG].
Ustawa o ochronie niektórych praw konsumentów . nie podaje wprost definicji producenta, tym niemniej, z innych zapisów tej ustawy można odczytać analogiczną definicję

za: http://www.oznaczenie-ce.pl/przewodniki ... ecie03.htm
Aha, zapomniałbym dodać. Pisałem o tym kilka stron wcześniej, wzmacniacz podlega oznakowaniu CE oraz dyrektywom LVD i EMC.
Skoro rączki masz jak twierdzisz sprawne :) to możesz poczytać:
http://www.oznaczenie-ce.pl/przewodniki/03napiecie.htm
Sorry, nie ma lekko, jesteś producentem.


Kaka to wszystko odnosi się do legalnie działającej firmy , instytucji , importera, sprzedawcy , producenta i tylko w takim znaczeniu ma to jakiś sens, absolutnie nie ma to nic wspólnego z hobbystami
Czy jestem zmuszony kupować skarpetki od producenta skarpetek ? czy mogę raczej kupic od babci na bazarze te co zrobiła na drutach ?

Mogę KAKA i jedno i drugie , do mnie należy decyzja i wybór od kogo to kupie .

czy to tak trudno zrozumieć że wiele rzeczy na świecie jest względnych (wiem że trudno jak się ma -nascie lat ) . Twoje dywagacje i innych odnośnie stosowania norm są też umowne bo wszystkie normy są umowne ,względne ,subiektywne .
Jako producent Legalny,zarejstrowany zgadzasz się na stosowanie tych norm w celu podjęcia dalszej działalności i możliwości sprzedaży legalnie swoich produktów , eksportowania itd. Wszystko jeśli się chce można na coś tam nagiąć , nie inaczej jest z tworzonym prawem które w zdecydowanej większości szkodzi człowiekowi .(Jezeli nie jest tak jak pisze to czemu ciagle narzekacie na swój Polski rzad i na to co wymysla Unia europejska ,dyrektywy ,sywy i inne pierdoły . He !)

Pozostaje jeszcze takie coś co każdy z nas ma czyli zdrowy rozsadek ,który wrzeszczy jak głupi że dopóki nie zdecyduje sie otworzyc działalności i produkowac jakieś wzmacniacze dopóty nie muszę znać norm obowiazujacych producentów . skoro nie obchodziło mnie to przez 17 lat jakie spedziłem przy dłubaniu we wzmacniaczach , dlaczego nagle ma mnie obchodzić 3 listopada 2011 roku bo ktoś coś tam sobie napisał na forum Trioda.pl i próbuje na siłę zainteresować tym innych , jakby nie było innej drogi ,tylko ta jedna .

Otóż jest inna droga a jest nią Hobby w pokoju 4metry na 6 we własnym domu . Miejsce prywatne i wara wszystkim do tego co sie w tym miejscu dzieje , ile wzmacniaczy tam stoi i jak kto sobie je lutuje i jaka satysfakcje z tego ma.Tu nie obowiazuja żadne przepisy ponad te które sam z własnej nieprzymuszonej woli chce zastosować w celu własnego bezpieczeństwa a o których się trąbi nawet w internecie i podręcznikach pt. Jak zbudować Gitarowy wzmacniacz lampowy . Reszta norm, przepisów dyrektyw które są nakładane na Producentów Legalnych rejestrowanych mnie nie obchodzi i nie muszę nic jako Hobbysta o tym wiedzieć.

Każdy pies warczy jak nie proszony gość wchodzi na jego podwórko.
Ci którzy tu tak krzyczą o tych normach wobec hobbystów są właśnie takimi nieproszonymi gośćmi a ja jako właściciel podwórka właśnie spuszczam mojego psa ze smyczy .
Dalsza dyskusja nie ma sensu
Dziekuję .
Proszę wybaczyć ale ja nie znam dobrze Polskiego Ortografii .Proszę o wyrozumiałość tych co czytają ???
ODPOWIEDZ