Uzyskanie relatywnie dużego regulowanego -Us1

Układy półprzewodnikowe pełniące ważne funkcje pomocnicze w układach lampowych.

Moderatorzy: gsmok, Romekd, tszczesn, OTLamp, Einherjer

atom1477
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 851
Rejestracja: śr, 28 listopada 2007, 17:31

Re: Uzyskanie relatywnie dużego regulowanego -Us1

Post autor: atom1477 »

Romekd pisze: pn, 9 marca 2026, 14:43 Czołem
W diodach Zenera i transilach na napięcia z przedziału 100...400 V jest tylko jedna struktura, przynajmniej w tych, które wpadły mi w ręce, więc dla tych jednokierunkowych w kierunku przewodzenia spadek napięcia wynosi ok. 0,6 V. Są specjalne diody dwukierunkowe, symetryczne dla napięć zmiennych i w tych są być może dwie struktury, choć i tego nie mogę być pewny, gdyż nigdy ich nie rozbierałem :wink:
Mylisz strukturę ze złączem.
Potraktowałeś je jak jedno i to samo, a tak nie jest.
Wiele złącz może być umieszczonych na jednej strukturze, i rozebranie obudowy nie dało by odpowiedzi czy to jest jedno złącze czy wiele złącz.
O tym może świadczyć tylko (między innymi) napięcie przewodzenia. Jeżeli wynosi 0.6...0.8V to jest to jedno złącze (złącze PN, i z zastrzeżeniem że takie napięcie będzie tylko dla krzemu).
Choć gdyby faktycznie było tam wiele sktuktur, to przynajmniej by było wiadomo że i siłą rzecz musi być wiele złącz. Ale czy takie coś praktykuje się w diodach Zenera, to wątpię. W duodiodach prostowniczych dużej mocy to tak, ale to chyba jeden z nielicznych przypadków.
Odbiornik TV na 2 tranzystorach/lampach: Prima II/Prima III:
viewtopic.php?f=16&t=29213
Awatar użytkownika
Romekd
moderator
Posty: 7548
Rejestracja: pt, 11 kwietnia 2003, 23:47
Lokalizacja: Zawiercie

Re: Uzyskanie relatywnie dużego regulowanego -Us1

Post autor: Romekd »

Czołem.
atom1477 pisze: pn, 9 marca 2026, 20:22 Mylisz strukturę ze złączem.
Potraktowałeś je jak jedno i to samo, a tak nie jest.
Wiele złącz może być umieszczonych na jednej strukturze, i rozebranie obudowy nie dało by odpowiedzi czy to jest jedno złącze czy wiele złącz.
Myślę, że możesz jednak nie mieć racji :roll: Rozebrałem w życiu co najmniej setki półprzewodników, w tym również diody, które zawierały stosy połączonych szeregowo struktur, dla podniesienia wartości napięcia "zaporowego". Rozebrałem również pewne diody TVS, dwukierunkowe i te miały ewidentnie dwie struktury, choć nie wykluczam, że inne diody mogą mieć kilka kilka złącz w jednej strukturze (np. diody podwójne, potrójne itd.), choć w przypadku diod lawinowych, symetrycznych, mogłoby to stanowić pewien problem. Poniżej zdjęcie diody wysokonapięciowej o dopuszczalnym napięciu wstecznym 8 kV (polska dioda BY350-8k). Widać w jej wnętrzu wiele struktur, co przekłada się również na wyższe napięcie w kierunku przewodzenia. Kiedyś jeden z Kolegów na Triodzie przekonywał mnie, że takie szeregowe połączenie diod, dla zwiększenia dopuszczalnego napięcia przebicia, jest niemożliwe do uzyskania, bo każda ze struktur musiałaby zawierać dodatkowy rezystor i kondensator "wyrównawczy". Jednak przy użyciu diod z jednej serii produkcyjnej i przewidzeniu pewnego zapasu dopuszczalnego napięcia wstecznego każdej z diod da się takie połączenie szeregowe stworzyć i spełnia ono założoną rolę.
BYP350-8k.jpg
atom1477 pisze: pn, 9 marca 2026, 20:22 O tym może świadczyć tylko (między innymi) napięcie przewodzenia. Jeżeli wynosi 0.6...0.8V to jest to jedno złącze (złącze PN, i z zastrzeżeniem że takie napięcie będzie tylko dla krzemu).
O tym wyraźnie wspomniałem, pisząc, że napięcie to wynosiło ok. 0,6 V, co jednoznacznie wskazywało na strukturę krzemową (nigdy nie spotkałem germanowych diod Zenera, choć sztuczna inteligencja kiedyś mi wypisywała, że takie były... :wink: ).
atom1477 pisze: pn, 9 marca 2026, 20:22 Choć gdyby faktycznie było tam wiele sktuktur, to przynajmniej by było wiadomo że i siłą rzecz musi być wiele złącz. Ale czy takie coś praktykuje się w diodach Zenera, to wątpię. W duodiodach prostowniczych dużej mocy to tak, ale to chyba jeden z nielicznych przypadków.
Aż mnie kusi, by taką popularną diodę dwukierunkową ostrożnie "otworzyć" i się naocznie przekonać... :wink:

A i jeszcze wypowiedź AI, dotycząca sposobu wykonywania diod Zenera na wyższe napięcie:

"Diody Zenera na wyższe napięcia pracy (powyżej 5-7 V) są wykonywane głównie poprzez wykorzystanie przebicia lawinowego, a nie efektu Zenera. Osiąga się to poprzez precyzyjne zmniejszenie koncentracji domieszek w złączu p-n, co zwiększa napięcie przebicia i umożliwia pracę nawet do kilkuset woltów."

- Kluczowe aspekty produkcji i działania:

Mechanizm: W diodach niskonapięciowych dominuje efekt Zenera, natomiast powyżej 7 V dominuje przebicie lawinowe.
Konstrukcja: Złącze p-n jest projektowane tak, aby wytrzymać wysokie napięcie wsteczne, przy czym napięcie przebicia jest regulowane od 2,4 V do nawet 270 V.

- Obudowa: Diody na wyższe napięcia i moce występują zarówno w wersjach SMD, jak i przewlekanych (THT).
Zastosowanie: Dzięki charakterystyce lawinowej, diody te stabilizują napięcie w szerokim zakresie prądów.

Diody te działają poprawnie w układach zabezpieczających przed przepięciami.


Jak widzisz nie ma tu ani słowa o wykorzystywaniu wielu złącz w jednej strukturze krzemowej.

Pozdrawiam
Romek
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
α β Σ Φ  Ω  μ π °C ± √ ² < ≤ ≥ > ^ Δ − ∞ α β γ ρ . . . .