Co to za lampa?
Moderatorzy: gsmok, tszczesn, Romekd, Einherjer, OTLamp
-
taipan3
- 1250...1874 posty

- Posty: 1662
- Rejestracja: ndz, 17 czerwca 2007, 09:34
- Lokalizacja: Warszawa
Re: Co to za lampa?
Szalony zgadza się to jest krytron tak przynajmniej wynika z artykułu jaki czytałem. Dokładnie jest to sprytron , był stosowany w rakietach kosmicznych w latach 80-tych, prawdopodobnie te rozwiązania skopiowano do nowych rakiet balistycznych.
Ostatnio zmieniony pt, 16 stycznia 2026, 11:44 przez taipan3, łącznie zmieniany 1 raz.
-
szalony
- moderator
- Posty: 1897
- Rejestracja: wt, 14 sierpnia 2007, 14:15
- Lokalizacja: Gent
Re: Co to za lampa?
Ciekawi mnie, czemu użyto sprytronu, mają one parametry gorsze niż krytrony, tzn. trudno je odpalić, ale są używane z konieczności w głowicach jądrowych, po promieniowanie jonizujące które po nich lata, może spowodować ich przedwczesne zapalenie. Być może były jakieś inne zalety. Niefortunne wydaje mi się trochę użycie tutaj obudowy ze sztywnymi nóżkami (to chyba zwykły cokół noval), takie elementy zwykle się wprost lutuje do układu. Może z jakichś przyczyn wkłada sie go przed startem, albo wymienia co jakiś czas.
Ciekawostka: są to jedne z ostatnich "lamp elektronowych" których nie wolno eksportować bez papierów poza NATO/UE/USA (vide załącznik), i był przypadek skazania na wieloletnie więzienie za ich przemyt do Izraela, skazany został rzecz jasna "słup" (kurier) który je przewiózł.
Ciekawostka: są to jedne z ostatnich "lamp elektronowych" których nie wolno eksportować bez papierów poza NATO/UE/USA (vide załącznik), i był przypadek skazania na wieloletnie więzienie za ich przemyt do Izraela, skazany został rzecz jasna "słup" (kurier) który je przewiózł.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Senza mai stancià nè mai rifiatà
Cumbattenti d'onore di Santa Libertà
Parechji sò spariti à o fior' di l'età
Surghjent'è acque linde di lu fium'unità
Cumbattenti d'onore di Santa Libertà
Parechji sò spariti à o fior' di l'età
Surghjent'è acque linde di lu fium'unità
-
Einherjer
- 2500...3124 posty

- Posty: 2822
- Rejestracja: pt, 22 stycznia 2010, 18:34
- Lokalizacja: Wałbrzych
Re: Co to za lampa?
To by się zgadzało, bo wbrew temu jak próbuje to przedstawiać kacapska propaganda Orzesznik to nie jest całkiem nowa konstrukcja, tylko jedna z ich starszych sprawdzonych rakiet balistycznych dalekiego zasięgu (nie pamiętam teraz jaka) pozbawiona jednego stopnia żeby zrobić z niej rakietę średniego zasięgu, których sowieci chyba nigdy jako takich nie robili.taipan3 pisze: pt, 16 stycznia 2026, 11:40 Szalony zgadza się to jest krytron tak przynajmniej wynika z artykułu jaki czytałem. Dokładnie jest to sprytron , był stosowany w rakietach kosmicznych w latach 80-tych, prawdopodobnie te rozwiązania skopiowano do nowych rakiet balistycznych.
-
szalony
- moderator
- Posty: 1897
- Rejestracja: wt, 14 sierpnia 2007, 14:15
- Lokalizacja: Gent
Re: Co to za lampa?
Trzeba by temat gdzieś wydzielić. Oriesznik wywodzi się najprawdopobniej z innej rakiety średniego zasięgu - RS-26 Rubież, która jest skróconą wersją znanego RS-24 Jars (Topol-M). Ten z kolei opiera się nieco na RSD-10 Pionier za lat 70/80.
Jeśli jako średni zasięg rozumiemy IRBM, to ZSRR produkował ich bardzo dużo, choć jedyna rakieta starsza od pioniera to R-14 Czusowaja (SS-5 Skean) jest oczywiście rakietą na paliwo ciekłe, naprodukowano ich ponad 3500 sztuk. Jeśli chodzi o MRBM, to głównym wyposażeniem była oczywiście R-12 Dwina (SS-4 Sandal). Rakiety te są znane z Kryzysu Kubańskiego, R14 nie zdążono ustawić przed zakończeniem starcia.
Jeśli jako średni zasięg rozumiemy IRBM, to ZSRR produkował ich bardzo dużo, choć jedyna rakieta starsza od pioniera to R-14 Czusowaja (SS-5 Skean) jest oczywiście rakietą na paliwo ciekłe, naprodukowano ich ponad 3500 sztuk. Jeśli chodzi o MRBM, to głównym wyposażeniem była oczywiście R-12 Dwina (SS-4 Sandal). Rakiety te są znane z Kryzysu Kubańskiego, R14 nie zdążono ustawić przed zakończeniem starcia.
Senza mai stancià nè mai rifiatà
Cumbattenti d'onore di Santa Libertà
Parechji sò spariti à o fior' di l'età
Surghjent'è acque linde di lu fium'unità
Cumbattenti d'onore di Santa Libertà
Parechji sò spariti à o fior' di l'età
Surghjent'è acque linde di lu fium'unità
-
Einherjer
- 2500...3124 posty

- Posty: 2822
- Rejestracja: pt, 22 stycznia 2010, 18:34
- Lokalizacja: Wałbrzych
Re: Co to za lampa?
Myślę, że dyskusja o sowiecko-rosyjskim arsenale daje jednak pewien kontekst do tematu umieszczonej w nich elektroniki. A z tymi rakietami średniego zasięgu to jakoś mi się ubzdurało, że skoro muszą tak kombinować to nie robili IRBM/MRBM, dzięki za sprostowanie.
-
tszczesn
- moderator
- Posty: 11436
- Rejestracja: wt, 12 sierpnia 2003, 09:14
- Lokalizacja: Otwock
Re: Co to za lampa?
A w sumie czemu? Krytrony wyglądają na konstrukcyjnie banalnie proste, że nie powinno być trudno wyprodukować je samemu zamiast importować.szalony pisze: pt, 16 stycznia 2026, 11:43 Ciekawostka: są to jedne z ostatnich "lamp elektronowych" których nie wolno eksportować bez papierów poza NATO/UE/USA (vide załącznik), i był przypadek skazania na wieloletnie więzienie za ich przemyt do Izraela, skazany został rzecz jasna "słup" (kurier) który je przewiózł.
I do czego są stosowane w rakietach. Co prawda napęd rakietowy to zupełnie obca mi dziedzina wiedzy, ale do czego tam taki łącznik wykorzystać?
-
szalony
- moderator
- Posty: 1897
- Rejestracja: wt, 14 sierpnia 2007, 14:15
- Lokalizacja: Gent
Re: Co to za lampa?
Trudno powiedzieć. Wyglądają istotnie na dość proste, może chodzi o to, żeby nie ułatwiać innym roboty, choć generalnie można oczekiwać, że państwo które potrafi zrobić broń jądrową potrafi zrobić też krytron - choć np. Listy kontroli eksportu są jednak bardzo rozległe, pracowałem u producenta którego podstawowy towar eksportowy (piece do monokrystalizacji łopatek) podlega kontroli eksportu. Bardzo wiele rzeczy jest kontrolowane, np. tak popularna rzecz jak większe tygle z MgO, ze względu na ich zastosowanie przy produkcji metalicznego Plutonu.
Samo zastosowanie krytronów i sprytronów to oczywiście detonatory foliowe materiałów wybuchowych w głowicy jądrowej, gdyż wymagana tam jest ekstremalna precyzja w kwestii czasu, żeby wszystkie ładunki zdetonowały w tym samym czasie, w przeciwnym razie zamiast reakcji jądrowej dojdzie do wysadzenia głowicy na kawałki.
Zastosowanie w rakiecie - jeśli to głowica konwencjonalna to też pewnie detonator foliowy (slapper), z tego co wiem niektóre współczesne bronie konwencjonalne też ich używają, bo wtedy nie trzeba stosować ładunków inicjujących, które są z zasady zawsze najbardziej podatnym na awarię bądź przypadkową detonację elementem. W samej rakiecie to ciężko powiedzieć, może do ładunków rozdzielających stopnie?
Samo zastosowanie krytronów i sprytronów to oczywiście detonatory foliowe materiałów wybuchowych w głowicy jądrowej, gdyż wymagana tam jest ekstremalna precyzja w kwestii czasu, żeby wszystkie ładunki zdetonowały w tym samym czasie, w przeciwnym razie zamiast reakcji jądrowej dojdzie do wysadzenia głowicy na kawałki.
Zastosowanie w rakiecie - jeśli to głowica konwencjonalna to też pewnie detonator foliowy (slapper), z tego co wiem niektóre współczesne bronie konwencjonalne też ich używają, bo wtedy nie trzeba stosować ładunków inicjujących, które są z zasady zawsze najbardziej podatnym na awarię bądź przypadkową detonację elementem. W samej rakiecie to ciężko powiedzieć, może do ładunków rozdzielających stopnie?
Senza mai stancià nè mai rifiatà
Cumbattenti d'onore di Santa Libertà
Parechji sò spariti à o fior' di l'età
Surghjent'è acque linde di lu fium'unità
Cumbattenti d'onore di Santa Libertà
Parechji sò spariti à o fior' di l'età
Surghjent'è acque linde di lu fium'unità
-
tszczesn
- moderator
- Posty: 11436
- Rejestracja: wt, 12 sierpnia 2003, 09:14
- Lokalizacja: Otwock
Re: Co to za lampa?
OK, rozumiem. Na szczęście (?) jest mi to obca dziedzina chyba radiotechnika i informatyka mi wystarczy, trudnej sobie krzywdę zrobić 
Poczytałem sobie troszkę o krytronach faktycznie parametry, zwłaszcza czasowe maja interesujące. W sumie na takim krytronie to nie tylko atombombkę ale i przenośną EMPownicę dałoby się zrobić.
Poczytałem sobie troszkę o krytronach faktycznie parametry, zwłaszcza czasowe maja interesujące. W sumie na takim krytronie to nie tylko atombombkę ale i przenośną EMPownicę dałoby się zrobić.
-
taipan3
- 1250...1874 posty

- Posty: 1662
- Rejestracja: ndz, 17 czerwca 2007, 09:34
- Lokalizacja: Warszawa
Re: Co to za lampa?
Koledzy aż się nie spodziewałem takiej dyskusji. Zdjęcia i informacje są zaczerpnięte z czasopisma CHIP. Oryginalny artykuł https://militarnyi.com/uk/news/zhurnali ... mni-lampy/
Powiem szczerze że początkowo to co też zauważył Romek miałem wątpliwości i mam je dalej , lampa elektronowa wygląda jak nówka sztuka wyciągnięta z pudełka, w odróżnienia od reszty elektroniki która jest spalona. Uznałem jednak że nie mam wiedzy ani kwalifikacji żeby oceniać czy fotografia jest autentyczna czy to jest fejk. Temat był na tyle ciekawy ze postanowiłem go opublikować. Nie widać na lampie żadnych osmaleń napisy są w idealnym stanie. Tak się zastanawiam czy lampa nie była chroniona jakimś ekranem albo obudową, bo trudno wytłumaczyć fakt że przetrwała w nienaruszonym stanie. Lampa, podstawka i kabelki wyglądają na straszną prowizorkę.Chcę dodać że rakieta ta w końcowej fazie lotu osiąga prędkość 11 MACH, przeciążenia są dramatyczne a tu nie widać żadnych zabezpieczeń, to prawie cud że ten mechanizm przetrwał.
Powiem szczerze że początkowo to co też zauważył Romek miałem wątpliwości i mam je dalej , lampa elektronowa wygląda jak nówka sztuka wyciągnięta z pudełka, w odróżnienia od reszty elektroniki która jest spalona. Uznałem jednak że nie mam wiedzy ani kwalifikacji żeby oceniać czy fotografia jest autentyczna czy to jest fejk. Temat był na tyle ciekawy ze postanowiłem go opublikować. Nie widać na lampie żadnych osmaleń napisy są w idealnym stanie. Tak się zastanawiam czy lampa nie była chroniona jakimś ekranem albo obudową, bo trudno wytłumaczyć fakt że przetrwała w nienaruszonym stanie. Lampa, podstawka i kabelki wyglądają na straszną prowizorkę.Chcę dodać że rakieta ta w końcowej fazie lotu osiąga prędkość 11 MACH, przeciążenia są dramatyczne a tu nie widać żadnych zabezpieczeń, to prawie cud że ten mechanizm przetrwał.