Dzięki za dostrzeżenie błędu, chociaż z drugiej strony autor miał na myśli zastosowanie diody BB105G.Romekd pisze: ndz, 20 września 2026, 14:54Zerknąłem pobieżnie na zamieszczony przez Ciebie schemat przestrajanego generatora z modulacją FM i od razu uderzył mnie w oczy pewien "babol", przez którego nie chciało mi się bardziej analizować układu tego generatora. Ta "wisząca w powietrzu" jedna z dwóch diod pojemnościowych w D1, dołączona tylko do kondensatora sprzęgającego C10=3,9 pF (powinien się tam znaleźć jeszcze jeden rezystor, podłączony do masy)...![]()
Głowice UKF Unitry w wersjach krajowych i eksportowych
Moderatorzy: gsmok, Romekd, tszczesn, OTLamp, Einherjer
-
AZ12
- 3125...6249 postów

- Posty: 5690
- Rejestracja: ndz, 6 kwietnia 2008, 15:41
- Lokalizacja: 83-130 Pelplin
Re: Głowice UKF Unitry w wersjach krajowych i eksportowych
Witam ponownie
Ratujmy stare tranzystory!
-
tomek04
- 3 posty

- Posty: 3
- Rejestracja: czw, 10 września 2026, 23:04
Re: Głowice UKF Unitry w wersjach krajowych i eksportowych
Kolejne porównanie głowic eksportowych. Tym razem głowica GFE 101. Najpierw schemat TSH 110 w wersji krajowej.
Poniżej wersja eksportowa z zakresem CCIR. Oczywiście różnice w pojemnościach równoległych do cewek. Uwagę zwracają dosyć znaczne różnice w rezystorach w kolektorach tranzystorów T101 i T103. Wartość R105 została zmniejszona ze 120 ohm do 39 ohm, wartość R115 została zmniejszona z 330 ohm do 27 ohm.
Poniżej schemat głowicy w eksportowej wersji tunera TSH 113. Od głowic z eksportowych tunerów TSH 110 różni się wartością rezystora R115, który ma 120 ohm.
Jako ciekawostkę chciałbym wspomnieć o instrukcji przestrajania dostępnej w internecie. Tutaj schemat pochodzący z tej instrukcji.
W wersji krajowej równolegle do cewki L106 znajdował się kondensator C108. W wersji eksportowej zamiast kondensatora użyto trymer, tylko że o oznaczeniu C126. W schemacie w instrukcji przestrajania jest zarówno trymer o dziwnym oznaczeniu C118 jak i kondensator C108. Rzecz w tym, że słowny opis przestrajania wspomina jedynie o usunięciu kondensatora C108, a nie wspomina nic o montażu trymera. Nie ma również żadnej wzmianki o zmianie wartości rezystorów R105 i R115 (chyba jedynie w instrukcji przestrajania Elizabeth jest wzmianka o zmniejszeniu wartości rezystora R24 w kolektorze tranzystora T5 w heterodynie). Odkąd zajmuję się sprzętem Unitry zewsząd natykałem się na komentarze o tym, że głowica ta po przestrojeniu ma niską czułość, że nie da się jej dobrze przestroić, że tranzystory BF215 nie nadają się do pasma CCIR itp. Być może problemy z niską czułością wynikały z braku montażu trymera zamiast kondensatora C108? Pozdrawiam 
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
-
Romekd
- moderator
- Posty: 7970
- Rejestracja: pt, 11 kwietnia 2003, 23:47
- Lokalizacja: Zawiercie
Re: Głowice UKF Unitry w wersjach krajowych i eksportowych
Czołem.
Tu mamy jednak nieco odmienną sytuację - przy wyższej częstotliwości pracy głowicy wartości rezystorów antyparazytowych są mniejsze (rezystory w emiterach tranzystorów, ustalające prąd kolektora oraz rezystory dzielnika napięcia w obwodzie baz tranzystorów są takie same). W pierwszym opisanym przypadku wartość rezystora w kolektorze oscylatora jest zmieniona na dużo niższą, ale może to wynikać z podłączenia kolektora do odczepu cewki, gdzie impedancja obwodu również ma mniejszą wartość. Tylko praktyczne próby mogłyby pokazać czy występują duże różnice w pracy przestrojonej głowicy z pozostawionymi starymi rezystorami, czy wymienionymi na mniejsze wartości. W moim odczuciu różnice mogą być niezauważalne, szczególnie gdy nie przełączy się kolektora tranzystora w oscylatorze z górnego gorącego końca cewki w obwodzie LC na odczep w tej cewce.
Pozdrawiam
Romek
Tu mamy jednak nieco odmienną sytuację - przy wyższej częstotliwości pracy głowicy wartości rezystorów antyparazytowych są mniejsze (rezystory w emiterach tranzystorów, ustalające prąd kolektora oraz rezystory dzielnika napięcia w obwodzie baz tranzystorów są takie same). W pierwszym opisanym przypadku wartość rezystora w kolektorze oscylatora jest zmieniona na dużo niższą, ale może to wynikać z podłączenia kolektora do odczepu cewki, gdzie impedancja obwodu również ma mniejszą wartość. Tylko praktyczne próby mogłyby pokazać czy występują duże różnice w pracy przestrojonej głowicy z pozostawionymi starymi rezystorami, czy wymienionymi na mniejsze wartości. W moim odczuciu różnice mogą być niezauważalne, szczególnie gdy nie przełączy się kolektora tranzystora w oscylatorze z górnego gorącego końca cewki w obwodzie LC na odczep w tej cewce.
Pozdrawiam
Romek
α β Σ Φ Ω μ π °C ± √ ² < ≤ ≥ > ^ Δ − ∞ α β γ ρ . . . .
-
Nieliniowy
- 250...374 postów

- Posty: 346
- Rejestracja: czw, 14 maja 2020, 00:15
- Lokalizacja: Silicon Forest
Re: Głowice UKF Unitry w wersjach krajowych i eksportowych
Czy istniały Polskie głowice dedykowane do odbiorników samochodowych? Ciekawi mnie czy Unitra stosowała kiedykolwiek więcej niż dwa stopnie W.CZ. ?
Z tymi rezystorami antyparazytowymi to wydaje się że wartości są na wyrost. Tak żeby przy masowej produkcji i rozrzucie parametrów półprzewodników, każda jedna dała się uruchomić. Przy przestrojeniu prawdopodobnie warto by je zredukować do faktycznej minimalnej wartości przy której jest jeszcze stabilnie.
Z tymi rezystorami antyparazytowymi to wydaje się że wartości są na wyrost. Tak żeby przy masowej produkcji i rozrzucie parametrów półprzewodników, każda jedna dała się uruchomić. Przy przestrojeniu prawdopodobnie warto by je zredukować do faktycznej minimalnej wartości przy której jest jeszcze stabilnie.
-
Marek7HBV
- 3125...6249 postów

- Posty: 4351
- Rejestracja: wt, 1 grudnia 2015, 19:26
Re: Głowice UKF Unitry w wersjach krajowych i eksportowych
Było kilka modeli głowic, a najciekawsza to GFS 212 {dwupasmowa} https://www.oldradio.pl/foto_schematy/0 ... Traper.pdf Udało mi się kupić całe opakowanie zbiorcze takich głowic i przestrajanie miałem załatwione
. 
-
AZ12
- 3125...6249 postów

- Posty: 5690
- Rejestracja: ndz, 6 kwietnia 2008, 15:41
- Lokalizacja: 83-130 Pelplin
Re: Głowice UKF Unitry w wersjach krajowych i eksportowych
Witam
Głowice UKF od polskich odbiorników samochodowych strojone indukcyjnie są dość trudne do przestrojenia. Lepiej szukać czegoś ze strojeniem napięciowym.
Głowice UKF od polskich odbiorników samochodowych strojone indukcyjnie są dość trudne do przestrojenia. Lepiej szukać czegoś ze strojeniem napięciowym.
Ratujmy stare tranzystory!
-
Nieliniowy
- 250...374 postów

- Posty: 346
- Rejestracja: czw, 14 maja 2020, 00:15
- Lokalizacja: Silicon Forest
Re: Głowice UKF Unitry w wersjach krajowych i eksportowych
Ja to bardziej szukam inspiracji w tych schematach niż wskazówek jak to przestrajać. Chyba jedyne radio FM w domu z jakąkolwiek głowicą/ nie cyfrowe, to mój eksperyment z równoległego wątku o głowicach.AZ12 pisze: czw, 8 października 2026, 12:27 Witam
Głowice UKF od polskich odbiorników samochodowych strojone indukcyjnie są dość trudne do przestrojenia. Lepiej szukać czegoś ze strojeniem napięciowym.
-
Romekd
- moderator
- Posty: 7970
- Rejestracja: pt, 11 kwietnia 2003, 23:47
- Lokalizacja: Zawiercie
Re: Głowice UKF Unitry w wersjach krajowych i eksportowych
Czołem.
Pozdrawiam
Romek
Nie kojarzę jakiegokolwiek radia czy tunera Unitry, w którym zastosowano więcej niż jeden stopień wzmacniacza w.cz. w torze FM. Polskie odbiorniki radiowe przeważnie zawierały jedynie minimalną liczbę stopni w.cz. i jakichkolwiek wzmacniających stopni tranzystorowych (tranzystory były drogie, więc używano ich bardzo oszczędnie), która w ogóle pozwalały uzyskać wystarczającą czułość i selektywność toru FM.Nieliniowy pisze: czw, 8 października 2026, 04:22 Czy istniały Polskie głowice dedykowane do odbiorników samochodowych? Ciekawi mnie czy Unitra stosowała kiedykolwiek więcej niż dwa stopnie W.CZ. ?
Tak właśnie było. Rezystory antyparazytowe miały wartość dobraną w taki sposób, aby przy dopuszczalnym rozrzucie parametrów poszczególnych podzespołów elektronicznych i w całym zakresie rozpiętości temperatury pracy i zmienności napięcia zasilającego, gwarantować stabilną pracę odbiornika. W konkretnym egzemplarzu często wartość niektórych z nich można było zmniejszyć (lub w ogóle je pominąć), poprawiając wzmocnienie, bez psucia stabilności urządzenia, ale to wymagałoby indywidualnego podejścia do każdego produkowanego egzemplarza odbiornika, co nie było możliwe przy produkcji seryjnej.Nieliniowy pisze: czw, 8 października 2026, 04:22 Z tymi rezystorami antyparazytowymi to wydaje się że wartości są na wyrost. Tak żeby przy masowej produkcji i rozrzucie parametrów półprzewodników, każda jedna dała się uruchomić. Przy przestrojeniu prawdopodobnie warto by je zredukować do faktycznej minimalnej wartości przy której jest jeszcze stabilnie.
Pozdrawiam
Romek
α β Σ Φ Ω μ π °C ± √ ² < ≤ ≥ > ^ Δ − ∞ α β γ ρ . . . .
-
AZ12
- 3125...6249 postów

- Posty: 5690
- Rejestracja: ndz, 6 kwietnia 2008, 15:41
- Lokalizacja: 83-130 Pelplin
Re: Głowice UKF Unitry w wersjach krajowych i eksportowych
Witam
Stosowanie więcej niż jednego stopnia przed mieszaczem zmniejszyłoby odporność na silne sygnały, a więc zwiększyłoby podatność ma modulację skrośną.Romekd pisze: sob, 10 października 2026, 09:42Nie kojarzę jakiegokolwiek radia czy tunera Unitry, w którym zastosowano więcej niż jeden stopień wzmacniacza w.cz. w torze FM. Polskie odbiorniki radiowe przeważnie zawierały jedynie minimalną liczbę stopni w. cz. i jakichkolwiek wzmacniających stopni tranzystorowych (tranzystory były drogie, więc używano ich bardzo oszczędnie), która w ogóle pozwalały uzyskać wystarczającą czułość i selektywność toru FM.Nieliniowy pisze: czw, 8 października 2026, 04:22 Czy istniały Polskie głowice dedykowane do odbiorników samochodowych? Ciekawi mnie czy Unitra stosowała kiedykolwiek więcej niż dwa stopnie w. cz. ?
Ratujmy stare tranzystory!
-
Nieliniowy
- 250...374 postów

- Posty: 346
- Rejestracja: czw, 14 maja 2020, 00:15
- Lokalizacja: Silicon Forest
Re: Głowice UKF Unitry w wersjach krajowych i eksportowych
AZ12 pisze: śr, 14 października 2026, 12:57 Witam
Stosowanie więcej niż jednego stopnia przed mieszaczem zmniejszyłoby odporność na silne sygnały, a więc zwiększyłoby podatność ma modulację skrośną.Romekd pisze: sob, 10 października 2026, 09:42Nie kojarzę jakiegokolwiek radia czy tunera Unitry, w którym zastosowano więcej niż jeden stopień wzmacniacza w.cz. w torze FM. Polskie odbiorniki radiowe przeważnie zawierały jedynie minimalną liczbę stopni w. cz. i jakichkolwiek wzmacniających stopni tranzystorowych (tranzystory były drogie, więc używano ich bardzo oszczędnie), która w ogóle pozwalały uzyskać wystarczającą czułość i selektywność toru FM.Nieliniowy pisze: czw, 8 października 2026, 04:22 Czy istniały Polskie głowice dedykowane do odbiorników samochodowych? Ciekawi mnie czy Unitra stosowała kiedykolwiek więcej niż dwa stopnie w. cz. ?
To jest bardzo możliwe. Może najlepsze rozwiązanie to będzie jeden stopień W.CZ. na dwu bramkowym mosfecie i też mieszacz na takim samym BF998 ? Rozumiem że taki mieszacz napędzać trzeba większą amplitudą heterodyny niż normalny mieszacz na bipolarnym. Jakoś przemogę wstręt do SMD..
-
Romekd
- moderator
- Posty: 7970
- Rejestracja: pt, 11 kwietnia 2003, 23:47
- Lokalizacja: Zawiercie
Re: Głowice UKF Unitry w wersjach krajowych i eksportowych
Czołem.
Poniżej przedstawię trzy głowice UKF tych ciekawych, pod względem budowy i uzyskanych parametrów.
Zacznę od głowicy tunera Kenwood, modelu KT-917 z lat 1979-1981 (kolorem ciemno zielonym oznaczyłem tranzystory wzmacniacza w.cz. szarym kolorem mieszacz, niebieskim oscylator, a jasnofioletowym bufory-separatory i stopnie wzmocnienia sygnału z oscylatora).
W tym odbiorniku wykorzystano podwójnie zrównoważony mieszacz diodowy, bardzo odporny na duże sygnały
oraz tunera tej samej firmy o symbolu L-07T II, opracowanego roku 1979 i produkowanego do roku 1981.
Tu mieszacz zrealizowano na dwubramkowym Mosfecie.
Poniżej głowica tunera Sansui TU-X2.
Obwody wzmacniaczy p.cz. wszystkich najwyższych modeli tunerów z tamtego okresu również były bardzo rozbudowane, co zapewniało świetną selektywność i doskonały odbiór niezależnie od poziomu sygnału odbieranej stacji. Poniżej dwa fragmenty toru p.cz. tunera Sansui TU-X2 (podczas jego pobieżnej analizy pogubiłem się zupełnie, nie wiedząc w jakiej kolejności i przy jakim ustawieniu pasma przenoszenia działają poszczególne stopnie układu...
W torze p.cz. 10,7 MHz działa w sumie 11 układów scalonych i wiele tranzystorów (wszystkie stopnie oznaczyłem kolorem żółtym, a filtry piezoceramiczne jasnozielonym).
Pozdrawiam
Romek
Były jednak wybitne tunery radiowe FM (dziś to już sprzęty kultowe), które miały dwa stopnie wzmocnienia we wzmacniaczu w.cz., co pozwalało uzyskać wyjątkowo wysoką czułość i dobrą selektywność toru wysokiej częstotliwości, a jednocześnie bardzo dużą odporność na duże sygnały. Większa liczba stopni wymuszała bardziej staranną konstrukcję, lepszej jakości, grubsze ekrany rozdzielające każdy stopień oraz bardzo precyzyjne agregaty kondensatorów strojonych, które przy dużej precyzji potrafiły mieć od 5 do 9, a nawet 11 współbieżnie strojonych sekcji. Ekrany rozdzielające poszczególne sekcje często były wykonywane ze srebrzonego mosiądzu, lutowanego do mas na płytce w wielu miejscach, a sam montaż elementów i ścieżki łączące poszczególne elementy musiały być zoptymalizowane dla zmniejszenia wzajemnych sprzężeń, pojemności i indukcyjności własnych. Dlatego większość popularnych tunerów klasy niższej i średniej (w tym polskie konstrukcje Unitra Diora, ale też japońskie tunery takich firm jak Technics czy Yamaha) posiadały tylko jeden stopień w.cz. (najczęściej firmy europejskie realizowały je na pojedynczym tranzystorze bipolarnym /BF196, BF241, BF314, BF324 lub BF440/, a później na fecie /BF245, BF246, BF256, 2SK41/, a jeszcze później na tranzystorze dwubramkowym typu Mosfet /BF900, BF961, BF994 i BF998 lub japońskich z serii 3SKxxx/). Dodanie drugiego stopnia w.cz. faktycznie niosło za sobą ogromne ryzyko intermodulacji przy silnych sygnałach z anteny oraz drastycznie podnosiło koszty produkcji głowicy, która musiała być doskonale przemyślana, zawierać odpowiednie ekrany, stanowiące przegrody dla każdego stopnia, ale też wielosekcyjne agregaty kondensatorów lub dobrze sparowane diody pojemnościowe. Była również bardziej wymagająca pod względem strojenia i zapewnienia współbieżnego przestrajania w ramach całego odbieranego pasma. Dlatego na taki krok decydowały się tylko najlepsze firmy, których najdroższe modele tunerów stanowiły przykład bardzo rozwiniętej technologii i sztuki inżynierskiej. Mieszacze takich głowic musiały wykazywać dużą odporność na większe sygnały, a stopnie wzmacniaczy w.cz. zawsze objęte były pętlą ARw. W tak zwanej "złotej erze audio" powstało wiele takich konstrukcji i były to głównie firmy japońskie, takie jak Sansui (np. legendarny model TU-X1, uważany przez wielu za jeden z najlepszych tunerów, jaki był produkowany na świecie), Kenwood (modele KT917 i L-07T II, uważane za absolutne arcydzieła radiotechniki), Pionier (TX9500 II i TX9800, bardzo popularne w kręgach audiofilskich) czy Sony (ST-A7B - flagowiec z końca lat 70.).AZ12 pisze: śr, 14 października 2026, 12:57Stosowanie więcej niż jednego stopnia przed mieszaczem zmniejszyłoby odporność na silne sygnały, a więc zwiększyłoby podatność ma modulację skrośną.Romekd pisze: sob, 10 października 2026, 09:42Nie kojarzę jakiegokolwiek radia czy tunera Unitry, w którym zastosowano więcej niż jeden stopień wzmacniacza w.cz. w torze FM. Polskie odbiorniki radiowe przeważnie zawierały jedynie minimalną liczbę stopni w. cz. i jakichkolwiek wzmacniających stopni tranzystorowych (tranzystory były drogie, więc używano ich bardzo oszczędnie), która w ogóle pozwalały uzyskać wystarczającą czułość i selektywność toru FM.Nieliniowy pisze: czw, 8 października 2026, 04:22 Czy istniały Polskie głowice dedykowane do odbiorników samochodowych? Ciekawi mnie czy Unitra stosowała kiedykolwiek więcej niż dwa stopnie w. cz. ?
Poniżej przedstawię trzy głowice UKF tych ciekawych, pod względem budowy i uzyskanych parametrów.
Zacznę od głowicy tunera Kenwood, modelu KT-917 z lat 1979-1981 (kolorem ciemno zielonym oznaczyłem tranzystory wzmacniacza w.cz. szarym kolorem mieszacz, niebieskim oscylator, a jasnofioletowym bufory-separatory i stopnie wzmocnienia sygnału z oscylatora).
W tym odbiorniku wykorzystano podwójnie zrównoważony mieszacz diodowy, bardzo odporny na duże sygnały
oraz tunera tej samej firmy o symbolu L-07T II, opracowanego roku 1979 i produkowanego do roku 1981.
Tu mieszacz zrealizowano na dwubramkowym Mosfecie.
Poniżej głowica tunera Sansui TU-X2.
Obwody wzmacniaczy p.cz. wszystkich najwyższych modeli tunerów z tamtego okresu również były bardzo rozbudowane, co zapewniało świetną selektywność i doskonały odbiór niezależnie od poziomu sygnału odbieranej stacji. Poniżej dwa fragmenty toru p.cz. tunera Sansui TU-X2 (podczas jego pobieżnej analizy pogubiłem się zupełnie, nie wiedząc w jakiej kolejności i przy jakim ustawieniu pasma przenoszenia działają poszczególne stopnie układu...
W torze p.cz. 10,7 MHz działa w sumie 11 układów scalonych i wiele tranzystorów (wszystkie stopnie oznaczyłem kolorem żółtym, a filtry piezoceramiczne jasnozielonym).
Pozdrawiam
Romek
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
α β Σ Φ Ω μ π °C ± √ ² < ≤ ≥ > ^ Δ − ∞ α β γ ρ . . . .
-
Marek7HBV
- 3125...6249 postów

- Posty: 4351
- Rejestracja: wt, 1 grudnia 2015, 19:26
Re: Głowice UKF Unitry w wersjach krajowych i eksportowych
Kawał dobrej inżynierskiej roboty. I tylko wyobrazić sobie co by się stało z nerwami posiadacza takiego odbiornika i słuchacza Trójki nadawanej w Świętokrzyskim w latach świetności tych odbiorników, gdy w wyciszeniach słychać było intensywny brum {przez lata
}. 
-
Romekd
- moderator
- Posty: 7970
- Rejestracja: pt, 11 kwietnia 2003, 23:47
- Lokalizacja: Zawiercie
Re: Głowice UKF Unitry w wersjach krajowych i eksportowych
Te odbiorniki miały poprawione dokładnie wszystkie parametry, bardzo dobrą czułość, odporność na duże sygnały, świetną selektywność, szczególnie w sytuacji, gdy zawęziło się pasmo przenoszenia wzmacniacza pośredniej częstotliwości, bardzo duże tłumienie wszelkich zakłóceń, w tym zmian amplitudy odbieranego sygnału i zakłóceń impulsowych, które mogły mu towarzyszyć. Nie sądzę by tak dopracowany odbiornik zachowywał się gorzej niż odbiornik klasy popularnej. W czasach świetności tych urządzeń, ich cena w Niemczech była bardzo wysoka, gdyż tanie modele tunerów mogły wtedy kosztować 350...400 marek niemieckich, modele z wyższej pułki kosztowały od 600 do 1000 marek i więcej, więc stać było na nie tylko zamożnych, i raczej nie Polaków, by my w tamtym okresie zarabialiśmy w przeliczeniu na zagraniczne waluty śmiesznie małe pieniądze. Gdy kupowałem w sklepie Pewex pierwszy wzmacniacz i tuner firmy Technics, moi rodzice doznali szoku i ciągle, przez wiele lat mi wypominali, że kupuję sobie strasznie drogie "zabawki", zamiast praktycznie użytecznych urządzeń i typowych w tamtym czasie elementów wyposażenia domu. Jeszcze większy szok przeżyli gdy kupiłem magnetowid marki SANYO 3100 EE, komputer ATARI 130 z magnetofonem, monitorem i stacją dyskietek... Wtedy jednak dobrze zarabiałem, prowadząc serwis, więc już inaczej patrzyłem na ceny urządzeń zachodnich, doceniając ich parametry i trwałość (magnetofon Techicsa sprzedałem sprawny za 100 zł po kilkunastu latach intensywnego wykorzystywania go, jako meloman - był "nie do zajechania", a polskie magnetofony moich kolegów psuły się wtedy regularnie...).Marek7HBV pisze: pt, 16 października 2026, 19:33 Kawał dobrej inżynierskiej roboty. I tylko wyobrazić sobie co by się stało z nerwami posiadacza takiego odbiornika i słuchacza Trójki nadawanej w Świętokrzyskim w latach świetności tych odbiorników, gdy w wyciszeniach słychać było intensywny brum {przez lata}.
![]()
Pozdrawiam
Romek
α β Σ Φ Ω μ π °C ± √ ² < ≤ ≥ > ^ Δ − ∞ α β γ ρ . . . .