Witam Koleżeństwa.
Jako, że znalazłem w tym dziale pytania jednego z Kolegów do innego Kitu AVT,
więc pozwalam sobie zamieścić moje do Kitu AVT-1036, również związanego
ze sprawą zasilania.
Zapoznaliśmy się z kolegą niezrzeszonym,emerytowanym serwisantem sprzętu pomiarowego, z ładowarką
akumulatorków NiCd i NiMH /kit AVT-1036/.
W takim wykonaniu urządzenie to powoduje zastrzeżenia. Nie wiemy, jak wygląda schemat fabrycznej
odnośnej aplikacji Telefunkena,na której zostalo ono oparte, ponieważ nie dało się jej znaleźć w Internecie.
Autor AVT-1036 pisze, że schemat został zmieniony z uwagi na jakieś trudno dostępne u nas części,
zastosowane przez TFK. Ciekawe, jakie to części miał na myśli. Podaje, że tą ładowarką można ładować
akumulatory od 0,02mAh do 12Ah. Ładowarka wytwarza stałe impulsy prądu ładowania o wartości 1A,
a obniżenie tego średniego prądu ładowania akumulatora jest realizowane poprzez skracanie trwania
impulsów. Ustawia się je potencjometrem 10 kohm. Tu jest pytanie:
Jak poprawnie nastawić ten prąd, skoro ładowarka nie jest wyposażona w miernik prądu? Czy pokrętło
tego potencjometru jest wyposażone we wskaźnik i to on wskazuje na płycie czołowej naniesione wartości
pojemności akumulatorów? Obawiamy się, że przy małych akumulatorach, nieliniowość skali wprowadzi
takie błędy nastawy, że spowoduje uszkodzenie ładowanego akumulatora. O tym autor w ogóle nie pisze.
Także nie ma żadnej wzmianki, jak nastawić potencjometr wieloobrotowy 1Kohm. Artykuł ma dwie strony
A4, a nawet takiej podstawowej informacji nie ma. Ograniczenie napięcia ładowania akumulatorów do
wartości 6V nie jest najszczęśliwsze. Jeżeli ktoś decyduje się na ładowarkę, to chyba raczej z możliwością
ładowania także akumulatorów 12V.
Załączam opis tego Kitu 1036 i poproszę Koleżeństwa o uprzejme zajęcie stanowiska wobec naszych powyższych
zastrzeżeń i pozdrawiam Wszystkich.
Jacek"b/t"
Kit AVT1036 - mam pytania do ukladu
Moderatorzy: gsmok, Romekd, tszczesn
-
ballasttube
- 3125...6249 postów

- Posty: 3850
- Rejestracja: czw, 25 marca 2010, 00:12
Kit AVT1036 - mam pytania do ukladu
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
-
Einherjer
- 2500...3124 posty

- Posty: 3033
- Rejestracja: pt, 22 stycznia 2010, 18:34
- Lokalizacja: Wałbrzych
Re: Kit AVT1036 - mam pytania do ukladu
Autor mógł korzystać z tego dokumentu https://pe2bz.philpem.me.uk/pdf%20on%20 ... df#page=67 albo tego https://www.datasheetarchive.com/datash ... &version=1
-
Marek7HBV
- 3125...6249 postów

- Posty: 4351
- Rejestracja: wt, 1 grudnia 2015, 19:26
Re: Kit AVT1036 - mam pytania do ukladu
Jest zastosowany termistor do kontroli temperatury akumulatora i to ma zabezpieczyć przed uszkodzeniem. 
-
szalony
- 1875...2499 postów

- Posty: 2137
- Rejestracja: wt, 14 sierpnia 2007, 14:15
- Lokalizacja: Gent
Re: Kit AVT1036 - mam pytania do ukladu
U2400 w aplikacji którą wybrał autor (pierwsza z karty) jest przeznaczony z zasady do użycia w ładowarkach do pakietów akumulatorów które posiadają wbudowany termistor, przede wszystkim tych do elektronarzędzi, gdzie termistor był wyprowadzony na trzeci styk, co widać na schemacie, gdzie zaznaczono punkty przyłączenia pakietu, i zwykle była też ustawiona rezystorami na stałą ilość ogniw. W trybie tym odbywa się chamski quickcharge kontrolowany przez wykrycie wzrostu temperatury akumulatora
Ciekawi mnie jednak najbardziej, co autor rozumiał przez trudno dostępne/drogie elementy. Owszem, trzeba wziąć poprawkę na to, że w 1995 roku nie można było zamówić sobie online w TME, ale nie wiem o co konkretnie chodziło. Dioda BYT77 czy BYT86 którą autor pominął w ogóle jest standardową diodą lawinową szybką (szybką w 1995,dziś już nie). Pominięto również LM358.
Senza mai stancià nè mai rifiatà
Cumbattenti d'onore di Santa Libertà
Parechji sò spariti à o fior' di l'età
Surghjent'è acque linde di lu fium'unità
Cumbattenti d'onore di Santa Libertà
Parechji sò spariti à o fior' di l'età
Surghjent'è acque linde di lu fium'unità
-
ballasttube
- 3125...6249 postów

- Posty: 3850
- Rejestracja: czw, 25 marca 2010, 00:12
Re: Kit AVT1036 - mam pytania do ukladu
Dobry wieczór.
Bardzo dziękuję Kolegom "Einherjer", "Marek7HBV"
i "Szalony" za wnikliwe odpowiedzi na moje zapytanie
oraz za podane linki do ukladu procesora ładowania.
Pozdrawiam Wszystkich Koleżeństwa i życzę dobrego
wieczoru.
Jacek "b/t"
Bardzo dziękuję Kolegom "Einherjer", "Marek7HBV"
i "Szalony" za wnikliwe odpowiedzi na moje zapytanie
oraz za podane linki do ukladu procesora ładowania.
Pozdrawiam Wszystkich Koleżeństwa i życzę dobrego
wieczoru.
Jacek "b/t"
-
Romekd
- moderator
- Posty: 7970
- Rejestracja: pt, 11 kwietnia 2003, 23:47
- Lokalizacja: Zawiercie
Re: Kit AVT1036 - mam pytania do ukladu
Czołem.
Ładowarka z tytułu była przeznaczona głównie do ładowania akumulatorków kadmowo-niklowych, które były produkowane masowo jeszcze w latach 90. zeszłego stulecia. Akumulatorki tego typu charakteryzowały się bardzo niską wartością rezystancji wewnętrznej i mogły dobrze znosić ładowanie sygnałem PWM o dużej wartości prądu w impulsie i nieco mniejszej średniej wartości prądu. Akumulatorki kadmowo-niklowe zostały niemal całkowicie wyparte przez bardziej przyjazne środowisku akumulatorki niklowo-wodorkowe, które jednak mają dużo wyższą rezystancję szeregową i ładowanie ich przebiegiem PWM staje się nieco dyskusyjne. Czas ładowania akumulatorków starszego typu było bardzo łatwo ograniczyć przez pomiar chwilowej wartości napięcia podczas ładowania i gdy napięcie to zaczynało opadać (pomiar tzw. - delta V), ładowarka ograniczała prąd ładowania do wartości podtrzymującej stan naładowania, Problem z nowymi akumulatorkami jest taki, że spadek napięcia po naładowaniu akumulatorka jest wielokrotni niższy niż w akumulatorkach produkowanych w starszej technologii, co powoduje, że wiele starszych ładowarek potrafi "przeoczyć" moment całkowitego naładowania i dalej ładować ogniwa znamionowym prądem, które to ładowanie jest bardzo szkodliwe dla żywotności elementu. W starszych akumulatorkach przyrost temperatury był bardziej zauważalny, gdyż następował dopiero po pełnym naładowaniu ogniwa, natomiast akumulatorki niklowo-wodorkowe grzeją się w trakcie zwykłego ładowania (ze względu na wyższą rezystancję wewnętrzną) i to jeszcze przed osiągnięciem pełnego naładowania akumulatorka, szczególnie w sytuacji gdy traktuje się go prądem impulsowym o dużej wartości szczytowej.
Zapytałem sztuczną inteligencję co może mi na ten temat napisać i dostałem następujące odpowiedzi, które są zgodne z moimi przypuszczeniami:
Zapytałem też o zmiany rezystancji wewnętrznej obu typów akumulatorków po osiągnięciu pełnego stanu naładowania i wzroście temperatury ogniwa oraz jak przedstawia się spadek napięcia (-ΔV) pod wpływem wzrostu temperatury. Otrzymałem wypowiedzi jak poniżej:
Po tych wypowiedziach nadal ładowanie przebiegiem PWM małych akumulatorków uważam za niewłaściwe, a już zupełnie niedopuszczalne przy akumulatorkach litowo-jonowych i litowo-polimerowych, gdyż w ich przypadku napięcie na każde ogniwo nie powinno przekraczać wartości 4,15 V (maksymalnie 4,20 V), co przy ładowaniu impulsowym i częściowo już podniesionej rezystancji wewnętrznej bardzo utrudnia kontrolę tego napięcia i wykrycie momentu osiągnięcie przez akumulatorek stanu pełnego naładowania...
Pozdrawiam
Romek
Ładowarka z tytułu była przeznaczona głównie do ładowania akumulatorków kadmowo-niklowych, które były produkowane masowo jeszcze w latach 90. zeszłego stulecia. Akumulatorki tego typu charakteryzowały się bardzo niską wartością rezystancji wewnętrznej i mogły dobrze znosić ładowanie sygnałem PWM o dużej wartości prądu w impulsie i nieco mniejszej średniej wartości prądu. Akumulatorki kadmowo-niklowe zostały niemal całkowicie wyparte przez bardziej przyjazne środowisku akumulatorki niklowo-wodorkowe, które jednak mają dużo wyższą rezystancję szeregową i ładowanie ich przebiegiem PWM staje się nieco dyskusyjne. Czas ładowania akumulatorków starszego typu było bardzo łatwo ograniczyć przez pomiar chwilowej wartości napięcia podczas ładowania i gdy napięcie to zaczynało opadać (pomiar tzw. - delta V), ładowarka ograniczała prąd ładowania do wartości podtrzymującej stan naładowania, Problem z nowymi akumulatorkami jest taki, że spadek napięcia po naładowaniu akumulatorka jest wielokrotni niższy niż w akumulatorkach produkowanych w starszej technologii, co powoduje, że wiele starszych ładowarek potrafi "przeoczyć" moment całkowitego naładowania i dalej ładować ogniwa znamionowym prądem, które to ładowanie jest bardzo szkodliwe dla żywotności elementu. W starszych akumulatorkach przyrost temperatury był bardziej zauważalny, gdyż następował dopiero po pełnym naładowaniu ogniwa, natomiast akumulatorki niklowo-wodorkowe grzeją się w trakcie zwykłego ładowania (ze względu na wyższą rezystancję wewnętrzną) i to jeszcze przed osiągnięciem pełnego naładowania akumulatorka, szczególnie w sytuacji gdy traktuje się go prądem impulsowym o dużej wartości szczytowej.
Zapytałem sztuczną inteligencję co może mi na ten temat napisać i dostałem następujące odpowiedzi, które są zgodne z moimi przypuszczeniami:
Zapytałem też o zmiany rezystancji wewnętrznej obu typów akumulatorków po osiągnięciu pełnego stanu naładowania i wzroście temperatury ogniwa oraz jak przedstawia się spadek napięcia (-ΔV) pod wpływem wzrostu temperatury. Otrzymałem wypowiedzi jak poniżej:
Po tych wypowiedziach nadal ładowanie przebiegiem PWM małych akumulatorków uważam za niewłaściwe, a już zupełnie niedopuszczalne przy akumulatorkach litowo-jonowych i litowo-polimerowych, gdyż w ich przypadku napięcie na każde ogniwo nie powinno przekraczać wartości 4,15 V (maksymalnie 4,20 V), co przy ładowaniu impulsowym i częściowo już podniesionej rezystancji wewnętrznej bardzo utrudnia kontrolę tego napięcia i wykrycie momentu osiągnięcie przez akumulatorek stanu pełnego naładowania...
Pozdrawiam
Romek
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
α β Σ Φ Ω μ π °C ± √ ² < ≤ ≥ > ^ Δ − ∞ α β γ ρ . . . .