Chlupający kondensator
Moderatorzy: gsmok, Romekd, tszczesn, OTLamp, Einherjer
-
onyx1944
- 625...1249 postów

- Posty: 796
- Rejestracja: ndz, 27 marca 2016, 18:50
- Lokalizacja: Rzeszów
Chlupający kondensator
Witam
Mam takie kondensatory jak na zdjęciu: Chyba ktoś je wcześniej szorował, ja je umyłem z kurzu.
Ten mniejszy pokazuje jakieś 50uF większy 20u, dodatkowo w tym dużym dość glosno chlupocze elektrolit. Nie ma więcej oznaczeń i wartości pojemności czy napięcia niż na zdjęciu.
Plan mam podłączyć napięcie stałe z szeregowym rezystorem, obserwując prąd i w miarę małej wartości tego prądu odpowiednio zmniejszać te rezystancje - formować.
Pracowały albo bardziej były zamontowane po wymianie w radiu z lampą RGN1064, co już niepokoi bo ta lampa raczej nie lubi tak dużych pojemności, chyba że po uformowaniu się to zmieni.
Nie spotkałem się jeszcze z tak chlupającym elementem i wolę się doradzić czy można go potraktować jak wyżej. I czy w ogóle jest szansa na jego bezpieczne użycie.
Mam takie kondensatory jak na zdjęciu: Chyba ktoś je wcześniej szorował, ja je umyłem z kurzu.
Ten mniejszy pokazuje jakieś 50uF większy 20u, dodatkowo w tym dużym dość glosno chlupocze elektrolit. Nie ma więcej oznaczeń i wartości pojemności czy napięcia niż na zdjęciu.
Plan mam podłączyć napięcie stałe z szeregowym rezystorem, obserwując prąd i w miarę małej wartości tego prądu odpowiednio zmniejszać te rezystancje - formować.
Pracowały albo bardziej były zamontowane po wymianie w radiu z lampą RGN1064, co już niepokoi bo ta lampa raczej nie lubi tak dużych pojemności, chyba że po uformowaniu się to zmieni.
Nie spotkałem się jeszcze z tak chlupającym elementem i wolę się doradzić czy można go potraktować jak wyżej. I czy w ogóle jest szansa na jego bezpieczne użycie.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
-
ballasttube
- 3125...6249 postów

- Posty: 3838
- Rejestracja: czw, 25 marca 2010, 00:12
Re: Chlupający kondensator
Dobry wieczór.
Stare "elektrolity" miały mokry elektrolit i to było wtedy normalne.
To prawda,że RGN-ka (mniej więcej to, co AZ1) nie powinna mieć
pierwszego elektrolita o wartości 50uF.Czy filtr jest oporowo-pojemnościowy,
czy z indukcyjnością zamiast rezystora?
Dla filtra z dławikiem (np.wzbudzenie głośnika) i tą lampą prostowniczą
tym bardziej nie powinno tam być 50uF, jako pierwszy elektrolit za tą lampą.
Oczywiście można próbować ten elektrolit formować.
Jak nie wycieka górą ani przez dziurę, wyżartą z boku kubka:-)
Wyciekający mokry elektrolit bardzo "lubił" wyżerać chassis.
Pozdrawiam,
Jacek"b/t"
Stare "elektrolity" miały mokry elektrolit i to było wtedy normalne.
To prawda,że RGN-ka (mniej więcej to, co AZ1) nie powinna mieć
pierwszego elektrolita o wartości 50uF.Czy filtr jest oporowo-pojemnościowy,
czy z indukcyjnością zamiast rezystora?
Dla filtra z dławikiem (np.wzbudzenie głośnika) i tą lampą prostowniczą
tym bardziej nie powinno tam być 50uF, jako pierwszy elektrolit za tą lampą.
Oczywiście można próbować ten elektrolit formować.
Jak nie wycieka górą ani przez dziurę, wyżartą z boku kubka:-)
Wyciekający mokry elektrolit bardzo "lubił" wyżerać chassis.
Pozdrawiam,
Jacek"b/t"
-
OTLamp
- 1250...1874 posty

- Posty: 1485
- Rejestracja: śr, 7 października 2020, 21:02
Re: Chlupający kondensator
Ten kondensator TCC ma najprawdopodobniej 8 μF, ewentualnie 16 μF i jest na 450 V/500 V. Nie powinien tak leżeć poziomo na stole, lecz zawsze w pozycji pionowej. Można podłączyć przez rezystor 100 kΩ 2W do jakiegoś zasilacza 500 V i monitorować napięcie. Jeśli chodzi o pomiary, kondensatory typu mokrego to w zasadzie jedyny rodzaj kondensatora elektrolitycznego, który może się niemal całkowicie rozformować i tym samym znacząco zwiększyć swą pojemność. Kondensatory typu mokrego na najwyższe napięcia mają ESR na poziomie kilkudziesięciu omów i jest to zupełnie normalne. Pojemność znacząco zależy od częstotliwości, należy mierzyć przy 100 Hz, przy 1 kHz może być nawet 2 razy mniejsza.
-
onyx1944
- 625...1249 postów

- Posty: 796
- Rejestracja: ndz, 27 marca 2016, 18:50
- Lokalizacja: Rzeszów
Re: Chlupający kondensator
Nie wiem jak wcześniej ale u mnie lezał tylko do zdjęcia i trochę przy czyszczeniu nim kręciłem, teraz wrocil do chassis i jest pionowo, czyli przy grzebaniu pod chassis lepiej go wykrecić by był pionowo? Czy te kilka kilkanaście godzin wytrzymie?
Wg sch powinny obydwa mieć 8u, zobaczymy po formowaniu .
Może wie ktoś przy jakiej częstotliwości mierzy fluke 28 II?
Wg sch powinny obydwa mieć 8u, zobaczymy po formowaniu .
Może wie ktoś przy jakiej częstotliwości mierzy fluke 28 II?
-
onyx1944
- 625...1249 postów

- Posty: 796
- Rejestracja: ndz, 27 marca 2016, 18:50
- Lokalizacja: Rzeszów
Re: Chlupający kondensator
Po kilkunastu godzinach prąd kondensatora zmalał do około 2mA, maksymalnie było około 15mA
Przy 300V, nie odważyłem się na 500V, kolejno zmieniałem rezystancję 100k 9k4 4k7
Pomiar pojemności po rozladowaniu, teraz wskazuje około 10uF, z ciekawości podpiąłem monitorek napięcia na czas pomiaru czestotliwość wyszła około 5Hz: Zastanawiam się czy mu wystarczy czy dalej go męczyć, ale przy wyższym napięciu. Choć chyba lepiej kondensator niż później lampę prostowniczą na doformowanie w radiu raczej nie ma co liczyć, raczej długo terminowo nie będzie grało.
Zaobserwowałem jeszcze jedną dziwną rzecz, po rozładowaniu do zera napięcie na nim zaczęło rosnąć do około 1.5V, jakby se dychnąl i oddał trochę potencjału.
Przy 300V, nie odważyłem się na 500V, kolejno zmieniałem rezystancję 100k 9k4 4k7
Pomiar pojemności po rozladowaniu, teraz wskazuje około 10uF, z ciekawości podpiąłem monitorek napięcia na czas pomiaru czestotliwość wyszła około 5Hz: Zastanawiam się czy mu wystarczy czy dalej go męczyć, ale przy wyższym napięciu. Choć chyba lepiej kondensator niż później lampę prostowniczą na doformowanie w radiu raczej nie ma co liczyć, raczej długo terminowo nie będzie grało.
Zaobserwowałem jeszcze jedną dziwną rzecz, po rozładowaniu do zera napięcie na nim zaczęło rosnąć do około 1.5V, jakby se dychnąl i oddał trochę potencjału.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
-
Teslacoil
- 625...1249 postów

- Posty: 749
- Rejestracja: pn, 31 stycznia 2005, 23:51
- Lokalizacja: Czarnów
Re: Chlupający kondensator
Ten kondensator jest do wymiany, niestety, w/g mnie.
-
OTLamp
- 1250...1874 posty

- Posty: 1485
- Rejestracja: śr, 7 października 2020, 21:02
Re: Chlupający kondensator
Formować trzeba do co najmniej 400 V, można wymuszać większy prąd i chłodzić wentylatorem. Ewentualnie chętnie przygarnę ten kondensator drogą wymiany za coś.
-
onyx1944
- 625...1249 postów

- Posty: 796
- Rejestracja: ndz, 27 marca 2016, 18:50
- Lokalizacja: Rzeszów
Re: Chlupający kondensator
Po kilkudziesięciu godzinach formowania, przy napięciu zgodnie za radą, około 415V prąd zmalał do około 0.8mA, zmierzona pojemność 14.5uF.
-
onyx1944
- 625...1249 postów

- Posty: 796
- Rejestracja: ndz, 27 marca 2016, 18:50
- Lokalizacja: Rzeszów
Re: Chlupający kondensator
Następne chluptasie:
32u/320V z Philipsów, za nim dostaly 320V mineło kilka dni pod napięciem, aż dojechałem rezystorem szeregowym do 470R, prąd z kilkunastu mA zmalał do poniżej 1mA mierzona pojemność bliska znamionowej.
Pracują w układzie z równolegle podpiętą AZ1, kiedy bedzie mozna zakończyć to formowanie i włożyć je bezpiecznie do radia?
Pracują w układzie z równolegle podpiętą AZ1, kiedy bedzie mozna zakończyć to formowanie i włożyć je bezpiecznie do radia?
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
-
OTLamp
- 1250...1874 posty

- Posty: 1485
- Rejestracja: śr, 7 października 2020, 21:02
Re: Chlupający kondensator
Jeżeli przy 320 V prąd upływu jest poniżej 1 mA, to już można zakończyć formowanie. Natomiast ten wcześniejszy, TCC nie ma żadnych innych napisów, ponieważ były one na papierowej etykiecie:
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
-
Olkus
- 3125...6249 postów

- Posty: 3222
- Rejestracja: śr, 12 maja 2021, 10:57
- Lokalizacja: Kraków/Węglówka
Re: Chlupający kondensator
Mam gdzieś niemal identyczny, ale nie słychać chlupania. Jak jest u Kolegi?onyx1944 pisze: pt, 18 września 2026, 22:42 Następne chluptasie:
20260918_222651.jpg
32u/320V z Philipsów, za nim dostaly 320V mineło kilka dni pod napięciem, aż dojechałem rezystorem szeregowym do 470R, prąd z kilkunastu mA zmalał do poniżej 1mA mierzona pojemność bliska znamionowej.
Pracują w układzie z równolegle podpiętą AZ1, kiedy bedzie mozna zakończyć to formowanie i włożyć je bezpiecznie do radia?
Pozdrawiam,
A.
Kupię lampy: 35Z4GT, 12K8GT,
-
onyx1944
- 625...1249 postów

- Posty: 796
- Rejestracja: ndz, 27 marca 2016, 18:50
- Lokalizacja: Rzeszów
Re: Chlupający kondensator
Ciekawe, ten tcc był w niemieckim 7 Rolandzie 3, napisy o amerykanskim pochodzeniu świadczą że to po jakimś naprawiaczu
Raczej nieoryginalny.
No te moje konkretnie chlupią wszystkie, początkowo nawet sie balem ze przez te otworki sie coś wyleje
Na początku formowania przy kilkudziesięciu mA nie było więcej na nich niż 50V, robiły sie nawet ciepłe, ale z czasem napięcie rosło prąd malał, obeszło sie bez wiatraków.
Poprostu chyba potrzebują czasu, jak to prawie stulatkom nie potrzeba im sie spieszyć
No te moje konkretnie chlupią wszystkie, początkowo nawet sie balem ze przez te otworki sie coś wyleje
Na początku formowania przy kilkudziesięciu mA nie było więcej na nich niż 50V, robiły sie nawet ciepłe, ale z czasem napięcie rosło prąd malał, obeszło sie bez wiatraków.
Poprostu chyba potrzebują czasu, jak to prawie stulatkom nie potrzeba im sie spieszyć
-
Olkus
- 3125...6249 postów

- Posty: 3222
- Rejestracja: śr, 12 maja 2021, 10:57
- Lokalizacja: Kraków/Węglówka
Re: Chlupający kondensator
Dzięki za informację.onyx1944 pisze: pt, 18 września 2026, 23:27 No te moje konkretnie chlupią wszystkie, początkowo nawet sie balem ze przez te otworki sie coś wyleje![]()
Na początku formowania przy kilkudziesięciu mA nie było więcej na nich niż 50V, robiły sie nawet ciepłe, ale z czasem napięcie rosło prąd malał, obeszło sie bez wiatraków.
Poprostu chyba potrzebują czasu, jak to prawie stulatkom nie potrzeba im sie spieszyć![]()
Pozdrawiam,
A.
Kupię lampy: 35Z4GT, 12K8GT,
-
Romekd
- moderator
- Posty: 7924
- Rejestracja: pt, 11 kwietnia 2003, 23:47
- Lokalizacja: Zawiercie
Re: Chlupający kondensator
Czołem.
Przy okazji istnienia wątku o kondensatorach mokrych, warto wspomnieć, że kondensatory te miały pewną cechę, która później spowodowała powstanie i utrwalenie się mitu o rosnącej z czasem pojemności wszystkich aluminiowych kondensatorów elektrolitycznych, szczególnie w sytuacji gdy te kondensatory pracowały przy niższym od znamionowego napięciu. Pamiętam, że nawet na naszym Forum byli Użytkownicy, którzy taką cechę przypisywali kondensatorom wyprodukowanym już w latach 70. i 80. poprzedniego stulecia przez naszego krajowego producenta, firmę ELWA (elektrolit tych kondensatorów nie zawierał wody). Jeden z nich twierdził wręcz, że każdy kondensator elektrolityczny powinien pracować przy napięciu bliskim znamionowemu, gdyż w przeciwnym wypadku jego pojemność będzie rosła, rosła i rosła, aż osiągnie wartość kilkakrotnie wyższą od początkowej...
W rzeczywistości problem ten dotyczył właśnie kondensatorów produkowanych dużo wcześniej, zwanych w tamtym okresie "kondensatorami mokrymi", w których ciekły elektrolit, zawierający między innymi destylowaną wodę, wypełniał przestrzeń między okładzinami i wyraźnie chlupał podczas potrząsania kondensatorem. Obudowa tych mokrych kondensatorów miała w górnej części otworki z zaworkami ciśnieniowymi, którymi mógł się wydostawać powstający podczas formowania warstwy tlenkowej (i późniejszego "doformowywania" się, przy pracy kondensatora z napięciem) gazowy wodór. Z tego właśnie powodu kondensatory te powinny zawsze pracować w pozycji pionowej, z otworkami skierowanymi ku górze (otworki znajdowały się powyżej powierzchni elektrolitu, więc gdyby kondensator był zamontowany do dołu otworkami, tworzące się gazy wypychałyby z obudowy elektrolit). Drugą wadą tego typu elementów była znacznie wyższa rezystancja szeregowa ESR, która potrafiła osiągać nawet kilkadziesiąt omów, oraz bardzo szybki spadek pojemności wraz z rosnącą częstotliwością, przez co kondensatory aluminiowe typu mokrego często były bocznikowane dodatkowym kondensatorem papierowym, dla zachowania niskiej impedancji również przy wyższych częstotliwościach (dziesiątek i setek kHz), co np. zapobiegało wzbudzaniu się układu (to również stworzyło kolejny mit, że każdy współcześnie produkowany kondensator elektrolityczny, aluminiowy, musi być dodatkowo połączony równolegle z dodatkowym kondensatorem stałym i to już dla częstotliwości pasma akustycznego, co oczywiście jest bzdurą (ma to sens jedynie dla częstotliwości dużo wyższych, rzędu megaherców lub dziesiątek MHz). Analizę rzekomo rosnącej pojemności we współczesnych "elektrolitach" będę chciał pogłębić w innym wątku, bo z tego co widuję w filmach na YT temat nadal często rozumiany jest błędnie i nadal są osoby, które "w ciemno" wymieniają dobre kondensatory na nowe, gdyż ich zdaniem za bardzo "urosła im pojemność", przy nadal bardzo niskiej wartości ESR i bardzo niskiej upływności...
Pozdrawiam
Romek
Przy okazji istnienia wątku o kondensatorach mokrych, warto wspomnieć, że kondensatory te miały pewną cechę, która później spowodowała powstanie i utrwalenie się mitu o rosnącej z czasem pojemności wszystkich aluminiowych kondensatorów elektrolitycznych, szczególnie w sytuacji gdy te kondensatory pracowały przy niższym od znamionowego napięciu. Pamiętam, że nawet na naszym Forum byli Użytkownicy, którzy taką cechę przypisywali kondensatorom wyprodukowanym już w latach 70. i 80. poprzedniego stulecia przez naszego krajowego producenta, firmę ELWA (elektrolit tych kondensatorów nie zawierał wody). Jeden z nich twierdził wręcz, że każdy kondensator elektrolityczny powinien pracować przy napięciu bliskim znamionowemu, gdyż w przeciwnym wypadku jego pojemność będzie rosła, rosła i rosła, aż osiągnie wartość kilkakrotnie wyższą od początkowej...
Pozdrawiam
Romek
α β Σ Φ Ω μ π °C ± √ ² < ≤ ≥ > ^ Δ − ∞ α β γ ρ . . . .