Meratronik V640 - czy kogoś to jeszcze intersuje, że da się wyleczyć każdego?

Woltomierze, mierniki uniwersalne, itp.

Moderatorzy: gsmok, Romekd, tszczesn, OTLamp, Einherjer

Einherjer
2500...3124 posty
2500...3124 posty
Posty: 3003
Rejestracja: pt, 22 stycznia 2010, 18:34
Lokalizacja: Wałbrzych

Re: Meratronik V640 - czy kogoś to jeszcze intersuje, że da się wyleczyć każdego?

Post autor: Einherjer »

Krecik pisze: pt, 18 września 2026, 01:56 Bardzo dziękuję za ten wykres (też bym temu misiowi od kresek z d... coś niemiłego uczynił :evil: ), co ja się naszukałem tego opisu... :x . Zakładka zniknęła mi wraz z podstępną samoaktualizacją FF. Mógłbyś podpowiedzieć jakiś ślad do niej? Cała może nie ma 10MB, jak dałoby radę wzbogacić nią ten temat to byłoby extra.
Ja znalazłem link na końcu tego artykułu https://www.technique.pl/mediawiki/inde ... yku%C5%82u Pozwalam sobie też załączyć opis hybrydy bezpośrednio tutaj.
Krecik pisze: pt, 18 września 2026, 01:56 Nie ma pewności, czy opis wykresu dotyczy całkiem łysego OA, czy z czymś wiszącym pomiędzy bazami drugiej i trzeciej pary różnicowej (dwójniki szeregowe RC), ale na logikę to raczej zupełnie ogolonego z jakiejkolwiek kompensacji. Tylko jak oni to zmierzyli, że im się nie wzbudzał?
Na logikę musiała tam być jakaś kompensacja. Po pierwsze nie bardzo da się inaczej, bo do pomiarów trzeba zamknąć pętlę, więc wzmacniacz musiał być stabilny przynajmniej w pewnych konkretnych warunkach. A po drugie, na wykresie wyraźnie widać, że jest tam kompensacja dominującym biegunem. Ch-ka zaczyna równomiernie opadać od około 1 Hz, bez kompensacji by to inaczej wyglądało.
Krecik pisze: pt, 18 września 2026, 01:56 Skoro na G=100 daje radę, to do G=300 nie jest tak bardzo daleko - tak sobie naiwnie imaginuję. Zwłaszcza, że ten wynik jest uzyskany na tranzystorach dość wołowatych (BC177 itp.), chyba że to tylko papier przyjął co mu kazano.
Różnica między GBW 15 MHz a 45 MHz jest jednak dość spora. No a BC177 nie są ze swoim minimalnym fT = 100 MHz takie powolne. O szybkości wzmacniacza decyduje bardziej topologia niż samo fT tranzystorów.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Krecik
15...19 postów
15...19 postów
Posty: 18
Rejestracja: pt, 11 września 2026, 16:16

Re: Meratronik V640 - czy kogoś to jeszcze intersuje, że da się wyleczyć każdego?

Post autor: Krecik »

Einherjer pisze: pt, 18 września 2026, 08:41 Na logikę musiała tam być jakaś kompensacja. Po pierwsze nie bardzo da się inaczej, bo do pomiarów trzeba zamknąć pętlę, więc wzmacniacz musiał być stabilny przynajmniej w pewnych konkretnych warunkach
Tak, jasne, ale papier pod wykresem przyjął, że jest to wzmocnienie w pętli otwartej. Można chyba przypuszczać, że schemat aplikacyjny tego OA, pokazany na obrazku jest tu układem pomiarowym. Tak by wychodziło z kształtu krzywej, 10nF z 220 omów robią tu robotę. Tak na marginesie, to na różnych schematach spotkałem już 220, 180, 270 i jeszcze ileś tam. W realu we wszystkich siedzą omigi 0,125W 62 omy. Pewnie na stoliku z pająkiem było różowo, a wewnątrz miernika deczko pociemniał ten róż.
Dość upierdliwa serwisowalność V640 skłania mnie do podobnego czynu, czyli uruchomienia i przebadania układu OA poza miernikiem. Mam nadzieję na mniejsze skłonności do oscylacji. Rzecz jasna całą drabinkę dzielnika sprzężenia wraz z uczepionymi tak pojemnościami będę musiał też pozlepiać. Ustroje 100uA mam luzem, polskie standardowe. Pozostaje zasilanie 18V i potencjometr zera DC, małe problemy. Muszę jeszcze popatrzeć na schemat dla wyjaśnienia takiej zagadki - jak to jest, że regulacja zera DC nie działa na LF?
Einherjer pisze: pt, 18 września 2026, 08:41 Różnica między GBW 15 MHz a 45 MHz jest jednak dość spora. No a BC177 nie są ze swoim minimalnym fT = 100 MHz takie powolne. O szybkości wzmacniacza decyduje bardziej topologia niż samo fT tranzystorów.
Najczęściej tak jest. Myślałem jakiś czas temu o kaskodzie n/p, potem o gotowcu scalonym z takową wewnątrz (tak, jak wspomniałeś poprzednio o LF-ach), potem odciągnęły mnie ważniejsze sprawy i skończyło się na myśleniu. Może teraz coś z tego wyjdzie poza niezbędnym minimum, które właściwie już jest, bo protezy działają nie gorzej niż oryginały. Nawet ciut lepiej, ale zbyt mało znacząco.