Idzie powoli, ale do przodu.
Dostałem słabej jakości kasety Equipex do sprawdzenia. Początkowo wyglądało na to że nie ma na nich żadnego sygnału, a tylko szum.
Ale na szczęście okazało się to fałszywym wnioskiem, wynikającym z tego że testowałem to tylko na małym fragmencie taśmy.
Problem z taśmami wewnątrz kaset Equipex jest taki, że z czasem stają się klejące. Mechanizm magnetowidu nie jest w stanie ich przewijać. Długo walczyłem żeby uzyskać przynajmniej kilka sekund przewijania, a tylko podczas przewijania mogłem sprawdzać sygnał z głowic.
Jakimś cudem kasety w końcu zaczęły się przewijać (może to z powodu upałów) i wtedy złapałem prawidłowy sygnał SYNC.
Tak więc metoda z podmianą głowic okazała się dobra.
Warto dodać że nowa szersza głowica nie musi dawać mniejszego sygnału. Gdyby to była szersza głowica, ale zgodna we wszystkich innych parametrach z oryginalną, to tak. Tu jednak mam zupełnie inną głowicę, która może się różnić wszystkim. Szerokością szczeliny magnetycznej, ilością zwojów cewki, parametrami obwodu magnetycznego, itp. Więc któryś parametr może rekompensować spadek powodowany większą szerokością.
W każdym razie wyszło że nowe głowice odbierają poprawne i całkiem silne sygnały SYNC i audio.
Jest tylko problem z zamocowaniem.
Oryginalna głowica miała mocowanie za pomocą małej śrubki od spodu:
Śrubka jest bardzo mała, na oko M1.2 albo M1.4 (suwmiarka mierzy na 1.27 mm, co nie pasuje do żadnego ze standardów):
No i muszę to odtworzyć w nowych głowicach.
Najprościej było by przykleić od spodu fragment nagwintowanej blaszki. Takie coś można wyciągnąć z jakiegoś starego napędu CD czy stacji dyskietek.
Przykładowy element z odzysku jaki znalazłem:
Niestety śrubki są tu grubsze, i mają z 1.8 mm średnicy. Nie mieszczą się w podłużny otwór mocujący głowicę. Tego podłużnego otworu nie mam jak łatwo powiększyć, więc szukam blaszek z mniejszymi śrubkami. Niestety na razie bezskutecznie,
Przeróbka i upgrade magnetowidów VCR1502 i VCR1700.
Moderatorzy: gsmok, Romekd, tszczesn, OTLamp, Einherjer
-
atom1477
- 625...1249 postów

- Posty: 943
- Rejestracja: śr, 28 listopada 2007, 17:31
Re: Przeróbka i upgrade magnetowidów VCR1502 i VCR1700.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Odbiornik TV na 2 tranzystorach/lampach: Prima II/Prima III:
viewtopic.php?f=16&t=29213
viewtopic.php?f=16&t=29213
-
atom1477
- 625...1249 postów

- Posty: 943
- Rejestracja: śr, 28 listopada 2007, 17:31
Re: Przeróbka i upgrade magnetowidów VCR1502 i VCR1700.
Mimo sprawdzenia ponad 10-ciu mechatronicznych sprzętów nie udało się znaleźć gotowej nagwintowanej blaszki.
Więc w końcu trzeba było zebrać narzędzia i zrobić własną. Okazało się to bardzo karkołomnym zadaniem, bo trzeba było zrobić zakupy w 4 różnych sklepach internetowych.
Wiertła węglikowe 1.2 ... 1.3 mm w jednym.
Gwintowniki M1.6 w drugim.
Śrubki M1.6 w trzecim.
Fosol w czwartym.
Ku mojemu wielkiemu zdziwieniu, fosol stał się mało popularny. W kilku dobrze wyposażonych sklepach metalowo-narzędziowych na mieście go nie mieli.
Miałem jakąś pozostałość ("negatyw") wycinaną na laserze ze stali nierdzewnej, z której akurat można było wyciąć podstawki o potrzebnym kształcie: Na zdjęciu z już wywierconymi otworami 1.3 i 1.2 mm. Oczywiście nie obeszło się bez złamania wiertła, więc drugi otwór inny niż pierwszy.
Gwintowanie też nie mogło się obyć bez problemów. Złamany gwintownik "I". Na szczęście dopiero na drugiej sztuce blaszki.
Pierwsza jednak też sprawiała problemy. Gwintownik "II" bardzo ciężko szedł od pewnego momentu. Ale używając oleju rzepakowego w końcu udało się go przegwintować do końca i nie złamać gwintownika.
Był jeszcze problem ze znalezieniem blaszki na dystans pomiędzy głowicami. Powinna mieć około 0.6 mm. Co za problem znaleźć? No okazało się że problem. Żadne nożyki, dystanse, podkładki (z tych o ładnej powierzchni, bo to musiał być bardzo płaski kawałek blachy) nie miało takiej grubości.
Teoretycznie nożyki do tapet występują w grubości 0.6 mm, ale nie udało mi się takiego znaleźć. A zamawiać w internecie w piątym sklepie i dopychać produktów żeby się załapać na wysyłkę Smart już mi się nie chciało.
W końcu w laptopie znalazłem jakąś blaszę o grubości 0.69 mm, i z braku lepszej opcji użyłem takiej. Miała trafić pomiędzy głowice na stałe, a całość miała być sklejona, ale uznałem że lutowanie będzie trwalsze. W wypadku lutowania blaszka dystansowa nie musiała tam trafiać na stałe. Więc posłużyła tylko za dystans podczas lutowania, a potem wróciła do laptopa.
Lutowanie był przy użyciu fosolu jako topnika. Tylko on (i do tego bardzo efektywnie) pozwala pobielić stal nierdzewną. Do pobielenia powierzchni głowic też się przydał, choć szło dość łatwo więc być może nie był by konieczny (teraz już nie sprawdzę).
Wyszło takie coś: Może luty nie wyglądają zbyt estetycznie, ale było zrobione z dużą precyzją. Sporo było zabawy żeby to odpowiednio spozycjonować przed lutowaniem.
Te głowice były sprzedawane jako produkcji ZRK (tylko wzmianka w opisie, bez papierka), ale na oko nie wyglądały na takie. Z wyglądu jak jakieś znane mi z rozbieranych zachodnich radiomagnetofonów. W sensie że bardzo błyszczące. Daniel nie polecał ZRK, ale z braku innych alternatyw kupiłem właśnie takie licząc że ta wzmianka o ZRK jest błędna.
W każdym razie efekty są dobre. Po montażu i wstępnym ustawieniu pozycji głowicy jeszcze przed montażem w magnetowidzie (kątów, bo na dzień dobry była krzywo w 3 osiach względem wałeczków prowadzących taśmę), gdy trafiła do magnetowidu to od razu dała poprawny sygnał SYNC na jakiejś pierwszej przypadkowej kasecie. Jeszcze ją potem podregulowywałem przy innych kasetach (w osi Z, nie pochylenia kątowe o których pisałem wcześniej), aż w końcu pozwala na odczyt sygnału SYNC z prawie każdej losowo włożonej kasety. Dźwięk też jest łapany poprawnie.
Niestety na tym koniec dobrych wiadomości, bo wyszło sporo nowych niespodziewanych problemów mechanicznych. Przeniesienie napędu (albo sam silnik napędowy) od głowicy obrotowej kuleje, co nie pozwala jej wejść na prawidłową prędkość 25 obr/s.
Coś jest nie tak z siłą napędu oraz hamowania rolek, bo podczas zatrzymywania przewijania potrafi przeciąć taśmę.
Jest coś nie tak z oscylogramami sygnału SYNC. Nie odpowiadają tym z dokumentacji. Choć sama synchronizacja działa ok, to ta niezgodność oscylogramów mnie męczy. Więc chyba się szykuje reverse engeneering płytki U217 (nie ma do niej schematu w dokumentacji).
Poprawa wzmacniacza głowic wizyjnych też się nie powiodła. Po wymianie tranzystora BFW11 na BF862 szumy ... wzrosły ponad 2-krotnie. Tak więc nie obejdzie się bez dokładnej analizy szumowej tego wzmacniacza.
Więc w końcu trzeba było zebrać narzędzia i zrobić własną. Okazało się to bardzo karkołomnym zadaniem, bo trzeba było zrobić zakupy w 4 różnych sklepach internetowych.
Wiertła węglikowe 1.2 ... 1.3 mm w jednym.
Gwintowniki M1.6 w drugim.
Śrubki M1.6 w trzecim.
Fosol w czwartym.
Ku mojemu wielkiemu zdziwieniu, fosol stał się mało popularny. W kilku dobrze wyposażonych sklepach metalowo-narzędziowych na mieście go nie mieli.
Miałem jakąś pozostałość ("negatyw") wycinaną na laserze ze stali nierdzewnej, z której akurat można było wyciąć podstawki o potrzebnym kształcie: Na zdjęciu z już wywierconymi otworami 1.3 i 1.2 mm. Oczywiście nie obeszło się bez złamania wiertła, więc drugi otwór inny niż pierwszy.
Gwintowanie też nie mogło się obyć bez problemów. Złamany gwintownik "I". Na szczęście dopiero na drugiej sztuce blaszki.
Pierwsza jednak też sprawiała problemy. Gwintownik "II" bardzo ciężko szedł od pewnego momentu. Ale używając oleju rzepakowego w końcu udało się go przegwintować do końca i nie złamać gwintownika.
Był jeszcze problem ze znalezieniem blaszki na dystans pomiędzy głowicami. Powinna mieć około 0.6 mm. Co za problem znaleźć? No okazało się że problem. Żadne nożyki, dystanse, podkładki (z tych o ładnej powierzchni, bo to musiał być bardzo płaski kawałek blachy) nie miało takiej grubości.
Teoretycznie nożyki do tapet występują w grubości 0.6 mm, ale nie udało mi się takiego znaleźć. A zamawiać w internecie w piątym sklepie i dopychać produktów żeby się załapać na wysyłkę Smart już mi się nie chciało.
W końcu w laptopie znalazłem jakąś blaszę o grubości 0.69 mm, i z braku lepszej opcji użyłem takiej. Miała trafić pomiędzy głowice na stałe, a całość miała być sklejona, ale uznałem że lutowanie będzie trwalsze. W wypadku lutowania blaszka dystansowa nie musiała tam trafiać na stałe. Więc posłużyła tylko za dystans podczas lutowania, a potem wróciła do laptopa.
Lutowanie był przy użyciu fosolu jako topnika. Tylko on (i do tego bardzo efektywnie) pozwala pobielić stal nierdzewną. Do pobielenia powierzchni głowic też się przydał, choć szło dość łatwo więc być może nie był by konieczny (teraz już nie sprawdzę).
Wyszło takie coś: Może luty nie wyglądają zbyt estetycznie, ale było zrobione z dużą precyzją. Sporo było zabawy żeby to odpowiednio spozycjonować przed lutowaniem.
Te głowice były sprzedawane jako produkcji ZRK (tylko wzmianka w opisie, bez papierka), ale na oko nie wyglądały na takie. Z wyglądu jak jakieś znane mi z rozbieranych zachodnich radiomagnetofonów. W sensie że bardzo błyszczące. Daniel nie polecał ZRK, ale z braku innych alternatyw kupiłem właśnie takie licząc że ta wzmianka o ZRK jest błędna.
W każdym razie efekty są dobre. Po montażu i wstępnym ustawieniu pozycji głowicy jeszcze przed montażem w magnetowidzie (kątów, bo na dzień dobry była krzywo w 3 osiach względem wałeczków prowadzących taśmę), gdy trafiła do magnetowidu to od razu dała poprawny sygnał SYNC na jakiejś pierwszej przypadkowej kasecie. Jeszcze ją potem podregulowywałem przy innych kasetach (w osi Z, nie pochylenia kątowe o których pisałem wcześniej), aż w końcu pozwala na odczyt sygnału SYNC z prawie każdej losowo włożonej kasety. Dźwięk też jest łapany poprawnie.
Niestety na tym koniec dobrych wiadomości, bo wyszło sporo nowych niespodziewanych problemów mechanicznych. Przeniesienie napędu (albo sam silnik napędowy) od głowicy obrotowej kuleje, co nie pozwala jej wejść na prawidłową prędkość 25 obr/s.
Coś jest nie tak z siłą napędu oraz hamowania rolek, bo podczas zatrzymywania przewijania potrafi przeciąć taśmę.
Jest coś nie tak z oscylogramami sygnału SYNC. Nie odpowiadają tym z dokumentacji. Choć sama synchronizacja działa ok, to ta niezgodność oscylogramów mnie męczy. Więc chyba się szykuje reverse engeneering płytki U217 (nie ma do niej schematu w dokumentacji).
Poprawa wzmacniacza głowic wizyjnych też się nie powiodła. Po wymianie tranzystora BFW11 na BF862 szumy ... wzrosły ponad 2-krotnie. Tak więc nie obejdzie się bez dokładnej analizy szumowej tego wzmacniacza.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Odbiornik TV na 2 tranzystorach/lampach: Prima II/Prima III:
viewtopic.php?f=16&t=29213
viewtopic.php?f=16&t=29213
-
atom1477
- 625...1249 postów

- Posty: 943
- Rejestracja: śr, 28 listopada 2007, 17:31
Re: Przeróbka i upgrade magnetowidów VCR1502 i VCR1700.
Robię reverse engeneering płytki U217 bo nie działa tak jak to by wynikało ze schematu blokowego.
Zgodnie ze schematem blokowym mamy tu 3 wzmacniacze i monowibrator: Sygnał z głowicy powinien trafić na wzmacniacz Amp 1, a sygnał z jego wyjścia pojawić się na punkcie 4 (B33): Nie do końca tak jest.
Sygnał w tym punkcie pojawia się również bez głowicy, albo z głowicą nieprzytkniętą to taśmy. Jest to sygnał wytwarzany z napięcia sieciowego 50 Hz.
Ale nie żaden przydźwięk, tylko krótkie impulsy o takim kształcie jak trzeba. To nie jest błąd układu, tylko jakieś celowe działanie, choć nieopisane w dokumentacji.
Druga nieścisłość to przebieg.
Otóż w tym miejscu nie występują tylko impulsy z sieci czy głowicy, ale też jakieś dodatkowe impulsy: Długo się zastanawiałem skąd pochodzą. Myślałem że to jakieś zakłócenia z głowicy albo z taśmy (pozostałość po poprzednim nagraniu z taśmy).
Okazało się jednak że są to przesunięte w czasie impulsy z głowicy. Ich położenie zależy od położenia potencjometru R1 (TRACKING CONTROL).
Przesunięcia dokonuje pewnie ten monowibrator, i jakoś się one cofają do punku B33.
Nie było to jednak w żaden sposób zaznaczone na schemacie czy na oscylogramie, co mocno utrudniało analizę.
Zdjęcia płytki U217: I mój reverse engeneerign (czarna długa ścieżka to GND, czerwone ścieżki to 2 różne zasilania VDD): Wzmacniacz Amp 2 (jedyny poprawnie zaznaczony na schemacie blokowym) (dioda D1 to w rzeczywistości chyba jakaś dioda Zenera, oczywiście wtedy w odwrotnej polaryzacji): Amp 1 już wygląda nie do końca tak samo, bo posiada dodatkowe nieoznaczone na schemacie blokowym wyjście: To wyjście trafia gdzieś do obwodów Amp 1 i Monowibratora. Ich jeszcze nie rozrysowałem bo to niespodziewanie dużo roboty.
Zgodnie ze schematem blokowym mamy tu 3 wzmacniacze i monowibrator: Sygnał z głowicy powinien trafić na wzmacniacz Amp 1, a sygnał z jego wyjścia pojawić się na punkcie 4 (B33): Nie do końca tak jest.
Sygnał w tym punkcie pojawia się również bez głowicy, albo z głowicą nieprzytkniętą to taśmy. Jest to sygnał wytwarzany z napięcia sieciowego 50 Hz.
Ale nie żaden przydźwięk, tylko krótkie impulsy o takim kształcie jak trzeba. To nie jest błąd układu, tylko jakieś celowe działanie, choć nieopisane w dokumentacji.
Druga nieścisłość to przebieg.
Otóż w tym miejscu nie występują tylko impulsy z sieci czy głowicy, ale też jakieś dodatkowe impulsy: Długo się zastanawiałem skąd pochodzą. Myślałem że to jakieś zakłócenia z głowicy albo z taśmy (pozostałość po poprzednim nagraniu z taśmy).
Okazało się jednak że są to przesunięte w czasie impulsy z głowicy. Ich położenie zależy od położenia potencjometru R1 (TRACKING CONTROL).
Przesunięcia dokonuje pewnie ten monowibrator, i jakoś się one cofają do punku B33.
Nie było to jednak w żaden sposób zaznaczone na schemacie czy na oscylogramie, co mocno utrudniało analizę.
Zdjęcia płytki U217: I mój reverse engeneerign (czarna długa ścieżka to GND, czerwone ścieżki to 2 różne zasilania VDD): Wzmacniacz Amp 2 (jedyny poprawnie zaznaczony na schemacie blokowym) (dioda D1 to w rzeczywistości chyba jakaś dioda Zenera, oczywiście wtedy w odwrotnej polaryzacji): Amp 1 już wygląda nie do końca tak samo, bo posiada dodatkowe nieoznaczone na schemacie blokowym wyjście: To wyjście trafia gdzieś do obwodów Amp 1 i Monowibratora. Ich jeszcze nie rozrysowałem bo to niespodziewanie dużo roboty.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Odbiornik TV na 2 tranzystorach/lampach: Prima II/Prima III:
viewtopic.php?f=16&t=29213
viewtopic.php?f=16&t=29213
-
daniel22
- 375...499 postów

- Posty: 381
- Rejestracja: ndz, 1 listopada 2015, 12:57
- Lokalizacja: Sląsk/Puławy
Re: Przeróbka i upgrade magnetowidów VCR1502 i VCR1700.
Szczerze, nie spodziewałem się aż tyle pracy. Niesamowite (i przerażające czasem), że niby prosty magnetowid i jego poprawa wyłoży tyle dodatkowych problemów.
Co do głowic ZRK. Niestety były tak miękkie, że wycierały czoło w bardzo krótkim czasie, od zwykłych, żelazowych taśm magnetofonowych. Całe szczęście, że to nie są ZRK, bo nawymieniałem się ich sporo, jeśli jakiś deck jeszcze je miał, ale najczęściej były już wymienione przez poprzednich właścicieli. Podejrzewam, że jakby miały wytrzymać taśmę "ścierną", np. stare VCRy philipsa, to mogłoby z nich niewiele zostać po miesiącu.
Z tym silnikiem oprócz tego co pisałem w mailu, przyszło mi do głowy jeszcze, że może po prostu na osi jest stary smar? To był pierwszy VCR jaki dostałem, i chyba tam nie wyciągałem bębna głowic (jeszcze się bałem). Później już wszystkie elegancko smarowałem, żeby chodziły lekko...
Co do głowic ZRK. Niestety były tak miękkie, że wycierały czoło w bardzo krótkim czasie, od zwykłych, żelazowych taśm magnetofonowych. Całe szczęście, że to nie są ZRK, bo nawymieniałem się ich sporo, jeśli jakiś deck jeszcze je miał, ale najczęściej były już wymienione przez poprzednich właścicieli. Podejrzewam, że jakby miały wytrzymać taśmę "ścierną", np. stare VCRy philipsa, to mogłoby z nich niewiele zostać po miesiącu.
Z tym silnikiem oprócz tego co pisałem w mailu, przyszło mi do głowy jeszcze, że może po prostu na osi jest stary smar? To był pierwszy VCR jaki dostałem, i chyba tam nie wyciągałem bębna głowic (jeszcze się bałem). Później już wszystkie elegancko smarowałem, żeby chodziły lekko...