Czołem.
Wywaliłem soją poprzednią wypowiedź, by nie generować dodatkowych, analitycznych rozważań o mieszaczach iloczynowych i sumacyjnych (mieszacze podwójnie zrównoważone, diodowe, stanowią właśnie pasywne mieszacze iloczynowe), ale ponieważ w międzyczasie udzieliłeś już na nią odpowiedzi, wrzucam ją ponownie.
atom1477 pisze: wt, 18 sierpnia 2026, 07:01
Romekd pisze: pn, 17 sierpnia 2026, 23:24
Jutro spróbuję wyjaśnić dlaczego wysokopoziomowe podwójnie zrównoważone mieszacze w.cz. z diodami są w wielu zastosowaniach dużo lepsze od niskopoziomowych, a tym bardziej od łatwych do przesterowania i występujących powszechnie mieszaczy niezrównoważonych z tranzystorami BJT, a jeszcze gorzej jest z mieszaczami samooscylującymi.
Wspominałeś o mieszaczach aktywnych, ale ograniczyłeś się do sumacyjnych gdzie nieliniowość jest wymuszana sygnałem heterodyny.
Warto by było więc może jeszcze zrobić porównanie do mieszaczy iloczynowych, gdzie nieliniowość występuje jedynie w postaci mnożenia, a nie za pomocą wymuszania sygnałem heterodyny. Mam na myśli że sygnał wejściowy i heterodyny można zamieniać miejscami, i nie ma wymogu żeby którykolwiek z nich był duży. Mnożenie wystąpi dla dowolnie małych sygnałów. Dlatego mówię że mnożenie nie jest tam wymuszane, tylko wbudowane na stałe.
Warto dodać że mnożenie jest czystym mieszaniem. Mnożenie jako matematyczna operacja nieliniowa, nie jest więc taką samą nieliniowością jak nieliniowość w mieszaczu sumacyjnym. W sumacyjnym nieliniowość jest niezbędna żeby w ogóle nastąpiło mieszanie, ale powoduje powstanie wielu produktów ubocznych. Nieliniowej operacji jest poddawana dopiero suma sygnałów.
Natomiast mnożenie (czeteroćwiartkowe) da czyste mieszanie i brak produktów ubocznych. Nie następuje tam nieliniowa obróbka osobnych sygnałów czy ich sumy (tzn. jest szczątkowa, powodowana jedynie nieidealnością mieszacza iloczynowego).
Tutaj ciekawa strona wyjaśniająca działanie iloczynowych lamp mieszających:
https://www.stareradia.pl/mixer.html
https://www.stareradia.pl/theory/mixer_mul.html
Takie lampy robią mnożenie dwućwiartkowe (czyli są zbalansowane tylko dla jednego z wejść), ale to i tak zupełnie wystarczające gdy jeden z sygnałów ma składową stałą.
Brakuje mi jednak wiedzy jak takie mieszacze wypadają w porównaniu z mieszaczami transformatorowo-diodowymi. Więc liczę że
Romekd nam i to przy okazji wyłoży.
Myślę, że jesteś w dużym błędzie, a błąd ten wynika z niezrozumienia zasady działania mieszaczy i to właśnie mieszaczy iloczynowych. Otóż niektórzy elektronicy uważają, że mieszacze iloczynowe dają znacznie mniej produktów wzajemnego mieszania się dwóch sygnałów sinusoidalnych, gdyż dla obu sygnałów element aktywny (lampa, np. heksoda mieszająca lub tranzystor, np. mosfet dwubramkowy) działa w sposób całkowicie liniowy, więc na wyjściu takiego układu otrzymujemy tylko sumę i różnicę obu sygnałów. Jest to wierutna bzdura, gdyż bez nieliniowości nie ma przemiany sygnałów wraz z tworzeniem się produktów tej przemiany, czyli mnóstwa kombinacji sygnałów wraz z kombinacjami ich harmonicznych oraz samych sygnałów wejściowych, które również (i to w najwyższym stopniu) występuję na wyjściu takiego mieszacza. Jeszcze raz powtórzę -
bez nieliniowości nie ma przemiany dwóch częstotliwości na kolejne częstotliwości!
W teorii idealny mnożnik analogowy z matematycznego punktu widzenia realizuje operację y = A * x1 * x2. Taka idealna funkcja mnożenia sama w sobie nie jest liniowa w sensie superpozycji względem obu wejść jednocześnie (dla wejścia x1 i x2 nie daje prostej sumy). Jednak aby taki układ zbudować z rzeczywistych elementów (lamp czy tranzystorów), trzeba wykorzystać nieliniowość ich charakterystyk przejściowych (np. zależność prądu anody/drenu/kolektora od napięcia na siatce/bramce/bazie (
https://elektronikab2b.pl/technika/3000 ... totliwosci ).
W tzw. mieszaczach iloczynowych (np. w lampowych heksodach lub tranzystorowych układach mnożących), silny sygnał heterodyny steruje punktem pracy elementu aktywnego. Powoduje to okresową zmiany nachylenia charakterystyki (transkonduktancji gm) tego aktywnego elementu (elementów) w "rytm" heterodyny. Zmiana parametru gm w czasie to nic innego jak modulacja parametryczna, a więc proces oparty na nieliniowym obszarze pracy (wykorzystaniu krzywizny charakterystyki lampy lub tranzystora). Jak wspomniałem brak nieliniowości = brak nowych częstotliwości - gdyby charakterystyka lampy lub tranzystora była idealnie liniowa w całym zakresie zmian napięć sygnałów sterujących, układ zachowywałby się jak zwykły sumator liniowy. Po podaniu dwóch częstotliwości (f1 i f2) na jego wyjściu otrzymalibyśmy dokładnie te same dwie częstotliwości tylko o innej amplitudzie i nic więcej. Zjawisko powstawania nowych częstotliwości (f1 ± f2) nie mogłoby fizycznie wystąpić. Z tego powodu sygnał heterodyny musi być wysoki, by wprowadzać element aktywny w stan nieliniowości, a nie jak napisałeś dowolnie niski.
W mieszaczu iloczynowym dąży się do tego, aby mały sygnał wielkiej częstotliwości (sygnał wejściowy f1) sterował elementem w sposób "łagodny", a duży sygnał heterodyny (LO) przełączał lub mocno modulował parametry lampy/tranzystora. Nierozumiejący idei działania mieszacza iloczynowego myślą o jego "liniowości", mając na myśli brak silnych zniekształceń składowej sygnałowej lub pracę w określonym, w miarę prostoliniowym fragmencie charakterystyki sterowania, ale zapominają, że sama zmiana wzmocnienia stopnia sterowana drugim sygnałem wynika z nieliniowej natury elementu aktywnego. Bez nieliniowości wielkości fizycznych (zależności prądu od napięcia) żaden, nawet najbardziej wyszukany układ lampowy czy tranzystorowy, nie dokona konwersji częstotliwości.
Cały czas mam na myśli prosty układ, wykonany na jednym elemencie aktywnym (lampie lub tranzystorze), gdyż są to mieszacze niezrównoważone, ani pojedynczo, ani podwójnie, natomiast opisywane przeze mnie mieszacze pierścieniowe (kołowe) z diodami, stanowią właśnie mieszacze iloczynowe, które można wykonać również na kilku lampach lub tranzystorach w układach zrównoważonych i wówczas mieszacze te będą na wyjściach dawały również ograniczoną do minimum liczbę kombinacji (produktów przemiany) częstotliwości wejściowych.
Pozdrawiam
Romek
α β Σ Φ Ω μ π °C ± √ ² < ≤ ≥ > ^ Δ − ∞ α β γ ρ . . . .