Żarzenie lamp serii P z przetwornicy

Układy półprzewodnikowe pełniące ważne funkcje pomocnicze w układach lampowych.

Moderatorzy: gsmok, Romekd, tszczesn, OTLamp, Einherjer

Awatar użytkownika
Romekd
moderator
Posty: 7783
Rejestracja: pt, 11 kwietnia 2003, 23:47
Lokalizacja: Zawiercie

Re: Żarzenie lamp serii P z przetwornicy

Post autor: Romekd »

Czołem.
CHOPIN66 pisze: wt, 11 sierpnia 2026, 03:59 Ja mam koncepcję zasilacza SMPS w oparciu układ VIPer22A z zewnętrznym kluczem na 8N60 - sam scalak nie wytrzyma 30W potrzebny jest zewnętrzny klucz do tego stabilizacją napięcia zasilającego VIPer'ra . Potem transformator HY09301 z zasilacza odtwarzacza DVD BellWood - gdzie oryginalny zasilacz dawał napięcia DC +5V ( z 2-3A ) oraz + 3,3 , +12V , -12V , -27V . Jeśli przyjąć , że napięcia AC sumarycznie całego uzwojenia wyniosły 71V AC do 85V AC - uzwojenie główne ma 3 odczepy a po zwiększeniu napięcia zasilającego linie 5V DC z 7,5V AC do 24V AC skąd brany jest FB dla VIPer'ra- teoretycznie uzyskamy od 227 V AC do 250V AC . Muszę jeszcze pomierzyć oscyloskopem ile AC daje ten zasilacz z DVD Bellwooda . :D - będzie wtedy wiadomo ile można się spodziewać anodowego AC.

Dalej stabilizacja anodowego regulowana - BU931+BC393 - sterowany z uA741. Żarzenie stabilizowane na LM7818 - do żarzenia równoległego PCL82 powinno wystarczyć :D
Wolne uzwojenie można wykorzystać do zasilenia siatek pierwszych - będzie ok. 30V AC bądź układów pomocniczych.
Obrazek
Ten układ ze schematu, to istne kuriozum. Przepraszam za ostre stwierdzenie, ale odnoszę wrażenie, że nadal nie opanowałeś zasady działania tranzystorów i innych elementów półprzewodnikowych :(
α β Σ Φ  Ω  μ π °C ± √ ² < ≤ ≥ > ^ Δ − ∞ α β γ ρ . . . .
Awatar użytkownika
Romekd
moderator
Posty: 7783
Rejestracja: pt, 11 kwietnia 2003, 23:47
Lokalizacja: Zawiercie

Re: Żarzenie lamp serii P z przetwornicy

Post autor: Romekd »

Właśnie odebrałem wiadomość, w której zostałem skrytykowany za poprzedni wpis (jak mogłem tak napisać...) - kolega stwierdził, że wg niego ten układ wygląda całkiem sensownie. Moja opinia, że ktoś nie zna działania tranzystora nie jest dyskwalifikująca kogokolwiek. Znam co najmniej kilku elektroników, którzy potrafią tworzyć skomplikowane systemy logiczne, oparte na mikrokontrolerach, pamięciach i bramkach logicznych, choć nie mają bladego pojęcia jak działa tranzystor typu J-FET, gdyż nigdy nie mieli potrzeby go stosować w swoich konstrukcjach. Ktoś inny może być świetnym specjalistą w dziedzinie cyfrowego przetwarzania sygnałów, tworzenia oprogramowania pod procesory DSP i inne peryferia cyfrowe, ale nigdy nie projektował wysokonapięciowego zasilacza na tranzystorach, bo do swoich potrzeb wykorzystuje gotowe stabilizatory niskonapięciowe, wykonane jako monolityczne układy scalone...
Jeszcze więcej osób boi się układów wysokiej częstotliwości, wszelkich obwodów rezonansowych z cewkami, anten itp. choć dobrze projektuje układy niskiej częstotliwości. Jednak przedstawiając publicznie jakiś własny projekt, warto wcześniej sprawdzić, czy ma on szansę w ogóle zadziałać, a bez wypowiedzi krytycznych dana osoba będzie przekonana, że idzie w "dobrym kierunku", a za moment znajdą się następni, którzy będą powielać absurdalne rozwiązania układowe - mamy takich pełno w necie.

Pozdrawiam
Romek
α β Σ Φ  Ω  μ π °C ± √ ² < ≤ ≥ > ^ Δ − ∞ α β γ ρ . . . .
atom1477
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 919
Rejestracja: śr, 28 listopada 2007, 17:31

Re: Żarzenie lamp serii P z przetwornicy

Post autor: atom1477 »

Romekd pisze: wt, 11 sierpnia 2026, 12:12 Właśnie odebrałem wiadomość, w której zostałem skrytykowany za poprzedni wpis (jak mogłem tak napisać...) - kolega stwierdził, że wg niego ten układ wygląda całkiem sensownie. Moja opinia, że ktoś nie zna działania tranzystora nie jest dyskwalifikująca kogokolwiek.
Moim zdaniem trochę racji miał. Nie wskazałeś co to konkretnie za błędy, tylko że kolega się jeszcze za mało zna, i tyle. To może nie obraźliwe, ale jednak przykre. Jakbyś wskazał konkretne błędy to to by było łatwiejsze do przyjęcia, i motywujące do douczenia się i poprawienia schematu.
Ale do konkretów:
"nadal nie opanowałeś zasady działania tranzystorów i innych elementów półprzewodnikowych "
Jakie to konkretnie zasady zostały tu złamane?
Bo ja w tym kontekście nie widzę żadnych.
"zasady działania tranzystorów i innych elementów półprzewodnikowych" są tutaj raczej zachowane. Polaryzacja elementów, czy ich dobór pod moc urządzenia jest przecież ok.
Co innego rozwiązania układowe. Ale rozwiązania układowe to co innego niż "zasady działania tranzystorów i innych elementów półprzewodnikowych".
Dlatego ważne jest żeby pisać konkretnie co się krytykuje.
Ja na przykład widzę błąd układowy w sprzężeniu zwrotnym stabilizatora liniowego na uA741. Stabilizacja przechodzi przez uA741 bez jakiejkolwiek kompensacji częstotliwościowej, a tranzystor wyjściowy Darlingtona jest zasilany przez duży rezystor 47 k (jak na Darlingtona to może wystarcza, ale po co w takim razie stosować Q2?).
Drugi potencjalny błąd to dwa kondensatory przy TL431 (jeden do A drugi do K). Kompensacja częstotliwościowa wymaga tylko jednego, drugi przeszkadza.
Odbiornik TV na 2 tranzystorach/lampach: Prima II/Prima III:
viewtopic.php?f=16&t=29213
Awatar użytkownika
Romekd
moderator
Posty: 7783
Rejestracja: pt, 11 kwietnia 2003, 23:47
Lokalizacja: Zawiercie

Re: Żarzenie lamp serii P z przetwornicy

Post autor: Romekd »

atom1477 pisze: wt, 11 sierpnia 2026, 12:31
Romekd pisze: wt, 11 sierpnia 2026, 12:12 Właśnie odebrałem wiadomość, w której zostałem skrytykowany za poprzedni wpis (jak mogłem tak napisać...) - kolega stwierdził, że wg niego ten układ wygląda całkiem sensownie. Moja opinia, że ktoś nie zna działania tranzystora nie jest dyskwalifikująca kogokolwiek.
(...)
Ale do konkretów:
"nadal nie opanowałeś zasady działania tranzystorów i innych elementów półprzewodnikowych "
Jakie to konkretnie zasady zostały tu złamane?
Bo ja w tym kontekście nie widzę żadnych.
"zasady działania tranzystorów i innych elementów półprzewodnikowych" są tutaj raczej zachowane.
(...)
Przepraszam, ale moja wypowiedź w założeniach miała sprowokować Kolegów do staranniejszej analizy układu. Napisałem krótko (jestem aktualnie w pracy... :( ), gdyż wydawało mi się (jak się okazuje zupełnie błędnie), że błędy są na tyle oczywiste i łatwe do zauważenia, że Autor pomysłu sam je szybko wyłapie i skoryguje, albo podpowiedzą rozwiązanie problemów podsuną mu inni Użytkownicy "Triody". Niestety, jak zawsze moje wyobrażenia o widocznych dla każdego "grubych" błędach, okazały się również błędne :oops: :(
Pierwszy problem widać już po stronie pierwotnej przetwornicy. Układ VIPER22A ma osiem końcówek w obudowie, ale samych wyprowadzeń jest tylko cztery (część jest podłączona równolegle), przy czym nie ma specjalnego wyprowadzenia dla masy, a jest wspólne dla masy i źródła tranzystora kluczującego. Oznacza to, że przez wyprowadzenie źródła płynie również prąd zasilający cały układ scalony i wykorzystanie tego doprowadzenia do sterowania bramki dodatkowego, zewnętrznego tranzystora MOSFET spowoduje jego natychmiastowe uszkodzenie już przy pierwszej próbie włączenia układu do sieci zasilającej...

1_Strona gorąca przetwornicy.png

2_VIPER22A.png

To jednak nie jedyny błąd, bo stabilizator napięcia anodowego też jest pełen błędów. Przede wszystkim dla napięcia wyjściowego o wartości 250 V napięcie na bazie szeregowego tranzystora Darlington będzie o ok. 1,2 V niższe niż na emiterze, czyli będzie wynosiło ok. 248,8 V, a to oznacza, że napięcia na bazie tranzystora PNP typu BC393 będzie niższe o ok. 0,6 V, czyli będzie wynosiło 248,2 V i takie napięcie będzie podawane przez rezystor 4,7 kΩ na wyjście wzmacniacza operacyjnego, który zasilany napięciem 18 V ma zapewnić stabilizację napięcia wyjściowego stabilizatora napięcia anodowego. Pytanie w jaki sposób ma to robić? Poniżej fragment tej części schematu.
3_Stabilizator napięcia anodowego.png

Niestety to jeszcze nie koniec z błędami, bo warto się przyjrzeć jak ma działać ujemne sprzężenie zwrotne w przetwornicy (z elementem TL431)... Jaką wartość napięcia będzie kontrolował tak zaprojektowany układ?
4_Stabilazacja napięcia wtórnego przetwornicy.png

To oczywiście nie są wszystkie błędy, a jedynie te, które mogą się "rzucić w oko" po pobieżnym zerknięciu na zamieszczony schemat przez Kolegę CHOPIN66 schemat zasilacza.

Pozdrawiam
Romek
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
α β Σ Φ  Ω  μ π °C ± √ ² < ≤ ≥ > ^ Δ − ∞ α β γ ρ . . . .
traxman
125...249 postów
125...249 postów
Posty: 130
Rejestracja: wt, 13 stycznia 2026, 06:36

Re: Żarzenie lamp serii P z przetwornicy

Post autor: traxman »

Mnie zastanawia, gdzie podzialo się żarzenie lamp "P" z tematu, tam nigdzie nie ma stabilizacji prądu grzejnika, tylko zwykły stabilizator +18V.
Wydaje się on całkowicie zbędny w takim przypadku. Jak główna pętla sprzężenia będzie zaprojektowana poprawnie, a transformator nawinięty odpowiednim przekrojem licy, to na 100% utrzyma napięcie żarzenia w tolerancji. Regulator anodowego też można pominąć lub zrobić go na tranzystorze MOS, ale to wtórna rzecz, najpierw musi działać przetwornica.

Ten Viper koniecznie trzeba zamienić na coś o odpowiedniej wydajności lub dostosowane do pracy z zewnętrznym tranzystorem kluczującym, nawet z tej samej rodziny (26k). Dodatkowy tranzystor to "naciągnięcie" pętli stabilizacji o kolejne pojemności. Patrząc po schemacie wewnętrzym układu, to jestem pewnien, że to tak nie może być połączone. Nię będzie działał układ pomiaru prądu klucza/obciążenia. Najprawdopodobniej wysadzi ten układ w pierwszych ms po podaniu zasilania. Nie ma sensu wymyślać koła na nowo i komplikować układu -> to zawsze się mści.

Swoją drogą dobrze jest wykadrować schemat przed zamieszczeniem, ja tam widzę wielki biały płat z brązową plama w środku, której nie da się sensownie powiększyć.