Rezystory w GFE-112

Moderatorzy: gsmok, Romekd, tszczesn, OTLamp, Einherjer

Awatar użytkownika
Romekd
moderator
Posty: 7746
Rejestracja: pt, 11 kwietnia 2003, 23:47
Lokalizacja: Zawiercie

Re: Rezystory w GFE-112

Post autor: Romekd »

To ja dorzucę inny ciekawy wpływ oświetlenia na wyniki pomiarów napięć szumu diod LED. Do przeprowadzenia tych eksperymentów przygotowałem sobie wcześniej bardzo czuły przedwzmacniacz o bardzo nikim poziomie szumów własnych (poniżej 0,1 μV) i niskim poziomie tętnień (niemierzalne), po czym zacząłem wykonywać pomiary. Okazało się, że niektóre z diod wykazywały zadziwiająco duży poziom sygnałów, które błędnie wziąłem za szumy. Postanowiłem je odsłuchać i wtedy okazało się, że w zdecydowanej większości sygnały te stanowią przydźwięk sieciowy, który powstawał wskutek padania na diody światła lamp, które niestety modulowały światło sygnałem sieciowym (niska wartość kondensatorów w filtrach). Przygotowałem więc na te diody metalowe, czarne i dodatkowo połączone z masą układu kapturki, które całkowicie odmieniły wskazania przyrządów pomiarowych. Wcześniej zdawałem sobie sprawę, że diody LED i diody germanowe oraz krzemowe w szklanych obudowach są podatne na wpływ oświetlenia, ale zaskoczyła mnie skala tego zjawiska. Wiem, że np. czerwone diody świecące już w latach 70. zeszłego stulecia były czasem wykorzystywane "dwukierunkowo", jako nadajniki i odbiorniki w łączach światłowodowych, a w momencie pojawienia się pilotów IR do sprzętu RTV z możliwością uczenia się kodów innych pilotów, jedna dioda emisyjna na podczerwień potrafiła być również diodą odbiorczą, gdy pilot pracował w trybie uczenia się...

Lampy elektronowe jako elementy "otwarte" na światło widzialne i sygnały elektromagnetyczne w.cz. potrafią czasami w niewielkim stopniu na nie reagować, a w przypadku promieniowania telefonów komórkowych i routerów mogą wykazywać ogromną czułość. Sygnały w.cz. potrafią indukować się bezpośrednio na elektrodach lamp i ulegać detekcji, mimo sporych pojemności i indukcyjności samych elektrod i wyprowadzeń, przez które efekty tej detekcji mogą wydostawać się z lamp do obwodów wzmacniacza. Półprzewodniki, jako gabarytowo mniejsze od lamp, są na zakłócenia telefonów i routerów bardziej odporne, choć w źle zaprojektowanych obwodach również mogą być na te zakłócenia wrażliwe.

Pozdrawiam
Romek
α β Σ Φ  Ω  μ π °C ± √ ² < ≤ ≥ > ^ Δ − ∞ α β γ ρ . . . .
traxman
100...124 posty
100...124 posty
Posty: 111
Rejestracja: wt, 13 stycznia 2026, 06:36

Re: Rezystory w GFE-112

Post autor: traxman »

Zgadza się, skoro w lampie widać żarzącą sie katodę, to tym łatwiej siatkę wystawić na zewnętrzne zakłócenia - czasem warto dać podstawkę z ekranem, może nie jest to zbyt piękne - ale skuteczne.
Kilka lat temu była afera z raspberry, gdyż zastosowany scalak w obudowie WLCSP był czuły na światło otoczenia, co skutkowało dziwnym zachowaniem płytki. Renesas, Nordic, Silicon Labs wspominają o podobnych problemach np. w nocie:
https://www.renesas.cn/zh/document/apn/ ... ensitivity
Ola Boga
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 940
Rejestracja: ndz, 24 lipca 2022, 15:06

Re: Rezystory w GFE-112

Post autor: Ola Boga »

Romekd pisze: wt, 21 lipca 2026, 10:18 Poniżej wrócę do opisywanego już przeze mnie wysokiej klasy tunera radiowego REVOX B760, którego można czasami spotkać na znanym portalu aukcyjnym ( https://allegrolokalnie.pl/oferty/q/revox%20b760 ). Jego wyjątkowa czułość, doskonała dynamika i świetna selektywność wynikała z użycia w głowicy aż trzech stopni wzmocnienia wysokiej częstotliwości (wykonanych na dwubramkowych mosfetach), po których znajdował się mieszacz zrównoważony, a po nim aż osiem połączonych kaskadowo filtrów LC, kształtujących wstępnie szerokość pasma przenoszenia toru wzmacniacza pośredniej częstotliwości.
Kiedyś ten tuner był szczytem moich marzeń, ale nie było mnie wtedy na niego stać. Musiałam się zadowolić starszym modelem, który na swojej obudowie chwali się, że jest "all silicon" i w sumie nie wiem, czy bardziej chodzi o to, że prezentowaną zaletą jest brak tranzystorów germanowych, czy brak lamp.
Obecnie tunery, nawet te z najwyższej półki, wyraźnie staniały i w sumie mogłabym sobie na taki pozwolić, ale zastanawiam się w jakim stanie dotrwały do naszych czasów i czy w razie problemów znajdę kogoś kompetennego, kto będzie chciał podjąć się naprawy...
Awatar użytkownika
Romekd
moderator
Posty: 7746
Rejestracja: pt, 11 kwietnia 2003, 23:47
Lokalizacja: Zawiercie

Re: Rezystory w GFE-112

Post autor: Romekd »

Czołem.
Ola Boga pisze: śr, 22 lipca 2026, 10:37 (...)
Kiedyś ten tuner był szczytem moich marzeń, ale nie było mnie wtedy na niego stać. Musiałam się zadowolić starszym modelem, który na swojej obudowie chwali się, że jest "all silicon" i w sumie nie wiem, czy bardziej chodzi o to, że prezentowaną zaletą jest brak tranzystorów germanowych, czy brak lamp.
Obecnie tunery, nawet te z najwyższej półki, wyraźnie staniały i w sumie mogłabym sobie na taki pozwolić, ale zastanawiam się w jakim stanie dotrwały do naszych czasów i czy w razie problemów znajdę kogoś kompetennego, kto będzie chciał podjąć się naprawy...
Olu, wszystko zależy od tego, czy ktoś się dorwał do obwodów strojonych, czy też są one w nienaruszonym stanie. Ogromna selektywność i czułość tego modelu jest kwestią sprawności poszczególnych bloków i sumą ustawień wszystkich filtrów, które w takim stanie gwarantują poprawne parametry urządzenia. Z swojego doświadczenia wiem, że zestrojenie dobrze wykonanych filtrów LC nie zmienia się w ciągu dziesiątek nawet lat eksploatacji odbiornika. Między bajki z "mchu i paproci" można włożyć prezentowane przez różnych YouTube-rów sensacyjne informacje, którzy uparcie twierdzą, że przyczyną rozstrajania się obwodów LC w torach wysokiej i pośredniej częstotliwości są starzejące się rdzenie ferrytowe. Filtry i owszem, potrafią się odstroić, ale jest to wynikiem zmiany parametrów kondensatorów, a nie cewek i ich rdzeni. Osoby zajmujące się renowacją bardzo starych odbiorników wiedzą, że przyczyną złego działania filtrów są degradujące się z czasem kondensatory mikowe, a w nowszych urządzeniach popularnych i sprzętu klasy Hi_Fi są również kondensatory ceramiczne, rurkowe, z okładzinami srebrzonymi, nie zaimpregnowane przed wpływami środowiskowymi (znajdują się wewnątrz obudów filtrów, w dolnej części karkasu), przez co ich okładziny po latach czernieją, a ich fragmenty potrafią po dłuższym czasie odpadać w postaci "płatków" siarczku srebra. Osobiście nie wierzę, by w naszym kraju było dużo osób, które potrafiłyby poprawnie zestroić wiele połączonych ze sobą bezpośrednio obwodów filtrów LC lub w ogóle dysponowało odpowiednią do takiego strojenia wiedzą i aparaturą pomiarową... Tak więc zakup nieznanego odbiornika tej klasy jest pewną loterią i jego sens zależy od historii danego egzemplarza odbiornika.

Pozdrawiam
Romek
α β Σ Φ  Ω  μ π °C ± √ ² < ≤ ≥ > ^ Δ − ∞ α β γ ρ . . . .
Awatar użytkownika
tszczesn
moderator
Posty: 11558
Rejestracja: wt, 12 sierpnia 2003, 09:14
Lokalizacja: Otwock

Re: Rezystory w GFE-112

Post autor: tszczesn »

Revox/Studer miał swego czasu publicznie dostępne pełne serwisówki do swoich sprzętów, a ich serwisówki są naprawdę porządne. Nie widziałem instrukcji od tego tunera, ale podejrzewam, że jest tam opisana dokładna metoda zestrojenia wszystkich obwodów i lista potrzebnego sprzętu.
Awatar użytkownika
Romekd
moderator
Posty: 7746
Rejestracja: pt, 11 kwietnia 2003, 23:47
Lokalizacja: Zawiercie

Re: Rezystory w GFE-112

Post autor: Romekd »

Czołem.
tszczesn pisze: śr, 22 lipca 2026, 16:36 Revox/Studer miał swego czasu publicznie dostępne pełne serwisówki do swoich sprzętów, a ich serwisówki są naprawdę porządne. Nie widziałem instrukcji od tego tunera, ale podejrzewam, że jest tam opisana dokładna metoda zestrojenia wszystkich obwodów i lista potrzebnego sprzętu.
Wszystko się Tomku zgadza. W sieci faktycznie można znaleźć dokładne opisy strojenia w instrukcjach serwisowych firmy Studer/Rvox, jednak przyznasz, że precyzyjne zestrojenie całego toru w.cz. i p.cz. tej klasy tunera lub amplitunera, szczególnie po jakichś amatorskich pracach i przeróbkach lokalnego "speca", jest znacznie trudniejsze od zestrojenia np. radia Jubilat, Taraban czy nawet tunera Meluzyna... :wink: Jeszcze 20 lat temu (i wcześniej) sam stroiłem wysokiej klasy japońskie transceivery i odbiorniki klasy studyjnej, a w razie gdybym nie miał czasu wykonać takiej operacji, mogłem polecić jej wykonanie kilku znajomym elektronikom (niestety, już świętej pamięci :( ). Jednak obecnie zostało mi już tylko dwa lata do emerytury, wzrok, zdolności manualne, pamięć, powoli się pogarszają, a na obecną chwilę nie potrafiłbym znaleźć nikogo, kogo mógłbym do takiego zestrojenia polecić, no chyba że Ty mógłbyś się podjąć takiego zadania (u mnie jak zawsze brakuje czasu na sprawy hobbystyczne...).

Pozdrawiam
Romek
α β Σ Φ  Ω  μ π °C ± √ ² < ≤ ≥ > ^ Δ − ∞ α β γ ρ . . . .
Awatar użytkownika
tszczesn
moderator
Posty: 11558
Rejestracja: wt, 12 sierpnia 2003, 09:14
Lokalizacja: Otwock

Re: Rezystory w GFE-112

Post autor: tszczesn »

Jak trzeba to pewnie bym mógł, generator i wobuloskop mam. Ale tyloobwodowych filtrów jeszcze nie stroiłem.
Awatar użytkownika
Romekd
moderator
Posty: 7746
Rejestracja: pt, 11 kwietnia 2003, 23:47
Lokalizacja: Zawiercie

Re: Rezystory w GFE-112

Post autor: Romekd »

Czołem.
tszczesn pisze: czw, 23 lipca 2026, 22:11 Jak trzeba to pewnie bym mógł, generator i wobuloskop mam. Ale tyloobwodowych filtrów jeszcze nie stroiłem.
Obawiam się, że do precyzyjnego zestrojenia toru w.cz. i p.cz. potrzebne są dość wyszukane przyrządy. Wielostopniowy filtr p.cz. zapewnia nie tylko wymaganą selektywność i kształt charakterystyki przenoszenia, ale również minimalne opóźnienia grupowe sygnału i brak istotnych przesunięć fazy poszczególnych składowych całkowitego, zmodulowanego częstotliwościowo sygnału. Ten tuner wprowadza zniekształcenia nieliniowe mniejsze od 0,1% zarówno w trybie MONO, jak i STEREO, przy czym czułość dla sygnału monofonicznego jest lepsza od 2 μV i lepsza od 20 μV dla pracy stereofonicznej przy odstępie sygnału od szumu nie gorszym od 46 dB. Dla zapewnienia odstępu sygnału od szumu na poziomie 26 dB czułość dla trybu mono jest lepsza od 0,7 μV i to przy zachowaniu pełnej amplitudy sygnału niskiej częstotliwości na wyjściu demodulatora. Każde odstępstwa od właściwego zestrojenia obwodów LC wpłynie na selektywność i THD odbiornika, co "na ucho" bardzo łatwo przeoczyć, przez co potrzebna jest odpowiednia aparatura pomiarowa, w tym generator w.cz. z możliwością bardzo liniowej modulacji (bardzo niskimi THD) i trybem STEREO. Zestrojenia tego tunera dla uzyskania teoretycznie dobrej jakości bez posiadania odpowiedniego oprzyrządowania pewnie też będzie możliwe. Moi znajomi, którzy przestrajali tory p.cz. odbiorników "na ucho" potrafili to zrobić ich zdaniem doskonale, choć zniekształcenia za demodulatorem potrafiły dla standardowego poziomu dewiacji przekraczać 1%, co kilku z nich udowodniłem, poprawiając ich zestrojenia na przyrządach... Bardzo się przy tym denerwowali, twierdząc że przestroili w swoim życiu setki odbiorników i jakoś nikt z ich klientów nigdy nie zgłaszał reklamacji, bo w końcu kto będzie w stanie usłyszeć te 1% lub może trochę więcej zniekształceń THD... :wink:

Pozdrawiam
Romek
α β Σ Φ  Ω  μ π °C ± √ ² < ≤ ≥ > ^ Δ − ∞ α β γ ρ . . . .
Awatar użytkownika
zjawisko
1250...1874 posty
1250...1874 posty
Posty: 1289
Rejestracja: sob, 27 lutego 2010, 00:22

Re: Rezystory w GFE-112

Post autor: zjawisko »

Klasyczna scenka:
-nie przeszkadza ci to charczenie?
-gra to gra, przecież odbiera, a o co chodzi? EEEEJ! NIE-KRĘĆ-MI-TYM-RAD-IEEEEM
-tak lepiej...
-czy ja cię prosiłam o pomoc?!

Byle grało, co to jest 1% THD? Kto by się przejmował? :twisted:
Cóż to za robot piękny i młody,
i cóż to za robotniczka,
ona mu z dzbana daje pentody,
on jej - wtyczki z koszyczka.
S. Lem