A cóż to za ptaszek ?

Jeśli informacja nie pasuje do żadnego działu, a musisz się nią podzielić - zrób to tutaj.

Moderatorzy: gsmok, Romekd, tszczesn

cirrostrato
6250...9374 posty
6250...9374 posty
Posty: 6666
Rejestracja: sob, 5 listopada 2005, 15:51
Lokalizacja: Warszawa

Re: A cóż to za ptaszek ?

Post autor: cirrostrato »

W tym roku po raz pierwszy widziałem w moim ogródku jeża, pogadałem z sąsiadem zza plota, jeż od lat mieszka u mnie (sterta starych gałęzi i liści w rogu działki) ale łazi do sąsiada bo ten podstępnie go non stop dokarmia, wziąłem jeża w ręce, kawał utuczonego zwierza.
Popierając kogoś warto sprawdzić jaki jest jego termin ważności.
kolawski
250...374 postów
250...374 postów
Posty: 316
Rejestracja: pn, 20 lutego 2012, 22:56

Re: A cóż to za ptaszek ?

Post autor: kolawski »

Raczej "zwJEŻa" :D
RAF-KI
100...124 posty
100...124 posty
Posty: 107
Rejestracja: pn, 7 lutego 2005, 18:36

Re: A cóż to za ptaszek ?

Post autor: RAF-KI »

Jeśli chodzi o Piórolotka Pięciopióra (Śnieżynkę, bo też taką nazwę się spotyka) jest on dość powszechny, najłatwiej go spotkać na łąkach (czy nawet w ogrodach) pod koniec lata.
Jest to mały motyl, na którego z reguły nie zwracamy uwagi, gdy idąc łąką podfruwa spłoszony spośród trawy.
Ja pierwszego Piórolotka spotkałem wiele lat temu, gdy przed oczami przefrunął mi jakiś owad. Ale był na tyle uprzejmy, że wylądował na pobliskiej gałązce maliny, pozwalając na krótką sesję fotograficzną.
Gdy już wiedziałem, że takie "coś" istnieje, to łatwiej mi było zauważyć i sfotografować kolejne...
Na drugim zdjęciu wyraźniej widzimy dlaczego "Pięciopiór".
R
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Awatar użytkownika
Thereminator
6250...9374 posty
6250...9374 posty
Posty: 7585
Rejestracja: sob, 2 kwietnia 2005, 21:42
Lokalizacja: Nizina Wschodnioeuropejska

Re: A cóż to za ptaszek ?

Post autor: Thereminator »

Niestety jest coraz mniej wróbli :(
Pamiętam z dzieciństwa, że wszędzie ich było pełno, latały stadami liczącymi na oko ponad setkę sztuk. Dziś spotkać choć jednego to już spora rzadkość, czasem trafiają się pojedyncze w (też zresztą nielicznych) stadach mazurków. A że, jak rzecze przysłowie, "natura nie znosi próżni", w mojej okolicy w tym roku powróblą niszę zajęły szpaki - pełno ich w całym mieście.
W teorii nie ma różnicy między praktyką a teorią.
W praktyce jest.