I wpadł mi w oko taki układ https://www.jogis-roehrenbude.de/Bastel ... Sender.htm. Można by tam coś pomodzić, dać tranzystor germanowy, cewkę w postaci anteny ferrytowej, zasilać z akumulatorka 9 V, których mam kilka sztuk. Symulacja pokazuje, że modulowanie z wyjścia słuchawkowego typowego małego radyjka jest zupełnie w porządku.
Ale no właśnie, takiego akumulatorka (7 ogniw, 8,4 V) nie należy rozładowywać poniżej 7,0 a najlepiej nawet 7,7 V (1,1 V na ogniwo). I tu zaczęły się kombinacje, symulacje, gryzienie ołówka, wyważanie otwartych drzwi.
Jasne że można dać duże wartości rezystorów, nowoczesny mikromocowy WO wielkości główki szpilki i równie małego MOSFETa jako klucz a całość będzie brała mikroampery i odłączy obciążenie (mininadajnik) równiutko poniżej 7,7 V.
Ale... fajnie byłoby zachować klimat i całość zrobić na tranzystorach germanowych, np TG czy ASY. Dyskusyjne jest użycie diod Zenera, ale powiedzmy że wydatnie poprawi to stabilność. Warunkiem jest obsada full-PNP.
Czy szanowni Koledzy mają jakieś pomysły, widzieli gdzieś coś takiego? Histereza mile widziana - daje to więcej idiotoodporności. Chociaż "szczekanie" sygnału może bardziej zwrócić uwagę słuchającego na agonię akumulatorka.
Ostatecznie może okazać się iż mały przekaźnik kontaktronowy z dobranym czymś w szereg i zasilany zza styku (z przyciskiem "start") będzie wszystkomający bez kombinacji.

