TAA861/TAA761+ tranzystory, czy ktoś próbował?

Wzmacniacze, zasilacze itd. Schematy, parametry, konstrukcje...

Moderatorzy: gsmok, Romekd, tszczesn, OTLamp, Einherjer

Awatar użytkownika
Szrot majster
2500...3124 posty
2500...3124 posty
Posty: 2634
Rejestracja: śr, 12 listopada 2003, 15:57
Lokalizacja: Dolna Grupa(wioska)

TAA861/TAA761+ tranzystory, czy ktoś próbował?

Post autor: Szrot majster »

Witam!
Mam takie "antyczne" OP-AMPY , TAA861 mam w DIP6 jak MOC3020(NRD) i kupione od Oregi w metalowych obudowach.
Szukam coś zarówno na germanie, krzemie, Darligtonach....czymkolwiek byle było retro.
Orega/saico podaje, że to driver do AD161/AD162 ale plastikowy DIP6 i AD germanowe to dwie różne epoki.
Mój angielski jest beznadziejny, po niemiecku mało o tych układach.
Do Elektrody już cztery lata nie mam dostępu, beznadziejny angielski powoduje, że moje konta na zagranicznych forach od razu idą do wywalenia.
Ja się tego języka zacząłem uczyć prawie 31 lat temu do 2012 roku, nigdy nie było szansy używać......to nie rosyjski, który "swojsko" brzmi na przykład dla kogoś z Mazowsza czy Kujaw albo niemiecki , który u siebie często słyszę.
Nie mam dostępu do Radiomuseum, bo mam kartę płatniczą, którą......za parę tygodni zlikwiduję, bo jest bezużyteczna dla mnie, dlatego nie będę nią płacił
Einherjer
2500...3124 posty
2500...3124 posty
Posty: 2857
Rejestracja: pt, 22 stycznia 2010, 18:34
Lokalizacja: Wałbrzych

Re: TAA861/TAA761+ tranzystory, czy ktoś próbował?

Post autor: Einherjer »

Na radiomuseum jest schemat z publikacji Siemensa z 1973 roku https://www.radiomuseum.org/tubes/tube_taa861.html z tranzystorami AD161/2. W karcie katalogowej jest znowu schemat z BD135/6 i zasilaniem symetrycznym. Oba bardzo uproszczone, jakby chcieć faktycznie robić taki wzmacniacz to wypadałoby chociaż dołożyć polaryzację tranzystorów końcowych, żeby chociaż prąd spoczynkowy miały.
Screenshot from 2026-03-09 09-59-43.png
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Awatar użytkownika
Szrot majster
2500...3124 posty
2500...3124 posty
Posty: 2634
Rejestracja: śr, 12 listopada 2003, 15:57
Lokalizacja: Dolna Grupa(wioska)

Re: TAA861/TAA761+ tranzystory, czy ktoś próbował?

Post autor: Szrot majster »

Witam!
A ten?
TAA.jpg
Tylko on jest pod germanowe AD161/AD162.
Co bym musiał zmienić pod krzem?
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Awatar użytkownika
Romekd
moderator
Posty: 7548
Rejestracja: pt, 11 kwietnia 2003, 23:47
Lokalizacja: Zawiercie

Re: TAA861/TAA761+ tranzystory, czy ktoś próbował?

Post autor: Romekd »

To jest dokładnie to samo. Tranzystory mocy pracują tu w klasie C, czyli bez prądu spoczynkowego. Wprowadzane zniekształcenia nieliniowe w dużym stopniu redukowane są przez ujemne sprzężenie zwrotne, ale i tak pozostają spore...

Pozdrawiam
Romek
α β Σ Φ  Ω  μ π °C ± √ ² < ≤ ≥ > ^ Δ − ∞ α β γ ρ . . . .
Olkus
2500...3124 posty
2500...3124 posty
Posty: 2985
Rejestracja: śr, 12 maja 2021, 10:57
Lokalizacja: Kraków/Węglówka

Re: TAA861/TAA761+ tranzystory, czy ktoś próbował?

Post autor: Olkus »

Najprościej to chyba dorzucić dwie diody szeregowo między bazy tranzystorów mocy - dobrze myślę? Oczywiście to dla wariantu z tranzystorami krzemowymi.
No i warto by dać rezystory emiterowe.

Pozdrawiam,
A.
Kupię lampy: 35Z4GT, 12K8GT,
Awatar użytkownika
Szrot majster
2500...3124 posty
2500...3124 posty
Posty: 2634
Rejestracja: śr, 12 listopada 2003, 15:57
Lokalizacja: Dolna Grupa(wioska)

Re: TAA861/TAA761+ tranzystory, czy ktoś próbował?

Post autor: Szrot majster »

Olkus pisze: pn, 9 marca 2026, 15:36 Najprościej to chyba dorzucić dwie diody szeregowo między bazy tranzystorów mocy - dobrze myślę? Oczywiście to dla wariantu z tranzystorami krzemowymi.
No i warto by dać rezystory emiterowe.

Pozdrawiam,
A.
Witam!
Tak ma być?
AMP_TAA761.jpg
Ale tu już zasilanie symetryczne.

No i TIP-y można założyć
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Awatar użytkownika
Romekd
moderator
Posty: 7548
Rejestracja: pt, 11 kwietnia 2003, 23:47
Lokalizacja: Zawiercie

Re: TAA861/TAA761+ tranzystory, czy ktoś próbował?

Post autor: Romekd »

Szrot majster pisze: pn, 9 marca 2026, 16:52
Olkus pisze: pn, 9 marca 2026, 15:36 Najprościej to chyba dorzucić dwie diody szeregowo między bazy tranzystorów mocy - dobrze myślę? Oczywiście to dla wariantu z tranzystorami krzemowymi.
No i warto by dać rezystory emiterowe.

Pozdrawiam,
A.
Witam!
Tak ma być?
AMP_TAA761.jpg
Ale tu już zasilanie symetryczne.

No i TIP-y można założyć
Tu również tranzystory pracują w klasie C, gdyż dwie szeregowo połączone diody krzemowe nie osiągną spadku napięcia złącz baza-emiter w dwóch użytych tu tranzystorach Darlingtona (w sumie trzeba spolaryzować aż cztery złącza, co wymaga napięcia w okolicach 2,2...2,4 V). Poza tym układ powinien być nieco bardziej rozbudowany, mieć możliwość regulacji wartości prądu spoczynkowego, a tranzystory wyjściowe powinny mieć włączone w obwodach emiterów jakieś rezystory, ułatwiające lepszą kompensacje temperaturową tranzystorów mocy.

Pozdrawiam
Romek
α β Σ Φ  Ω  μ π °C ± √ ² < ≤ ≥ > ^ Δ − ∞ α β γ ρ . . . .
Awatar użytkownika
Szrot majster
2500...3124 posty
2500...3124 posty
Posty: 2634
Rejestracja: śr, 12 listopada 2003, 15:57
Lokalizacja: Dolna Grupa(wioska)

Re: TAA861/TAA761+ tranzystory, czy ktoś próbował?

Post autor: Szrot majster »

Witam!
No to wszystkie scalaczki do śmieci.....jak pisałem tak słabo znam angielski, że nie założę konta na forach poza Polską.
Może lepiej powinienem puszki po rowach zbierać.....po co ten angielski wprowadzano w szkołach jak 70% ludzi 40+ nic nie zapamiętało?
Może lepiej robić na następcach 741?
Awatar użytkownika
Michal_Pol
250...374 postów
250...374 postów
Posty: 338
Rejestracja: pn, 4 kwietnia 2011, 10:38

Re: TAA861/TAA761+ tranzystory, czy ktoś próbował?

Post autor: Michal_Pol »

TAA861/761 to po prostu wzmacniacz operacyjny, pozostaje dodać do niego tzw diamond buffer i tyle.
Awatar użytkownika
Szrot majster
2500...3124 posty
2500...3124 posty
Posty: 2634
Rejestracja: śr, 12 listopada 2003, 15:57
Lokalizacja: Dolna Grupa(wioska)

Re: TAA861/TAA761+ tranzystory, czy ktoś próbował?

Post autor: Szrot majster »

Michal_Pol pisze: pn, 9 marca 2026, 17:58 TAA861/761 to po prostu wzmacniacz operacyjny, pozostaje dodać do niego tzw diamond buffer i tyle.
Witam!
Nic mi ten "diamond buffer" nie mówi, anglojęzyczne strony nic mi nie wnoszą do całości.
Kiedyś widziałem układ tego typu na LM741
741.jpg
FET.png
Coś z tych można wykorzystać?
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Misiek13
375...499 postów
375...499 postów
Posty: 402
Rejestracja: czw, 19 października 2023, 13:22

Re: TAA861/TAA761+ tranzystory, czy ktoś próbował?

Post autor: Misiek13 »

Szrot majster pisze: pn, 9 marca 2026, 18:20 Coś z tych można wykorzystać?
Nie. TAA to trochę niekompletny wzmacniacz operacyjny. Te układy są do "pełnowartościowych" wzmacniaczy operacyjnych tak jak 741. TAA ma wyjście z otwartym kolektorem. Jak chcesz uzyskać sensowny zakres zmian napięcia na wyjściu to musisz go obciążyć źródłem prądowym. Ewentualnie coś takiego: TAA761+bootstrap+2 darlingtony np. BDX54 i BDX53 + układ stabilizacji prądu spoczynkowego na BC547. Podobnie do tego:
Szrot majster pisze: pn, 9 marca 2026, 16:52 Witam!
Tak ma być?

AMP_TAA761.jpg

Ale tu już zasilanie symetryczne.
Tak jak pisał Romek.
Ola Boga
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 861
Rejestracja: ndz, 24 lipca 2022, 15:06

Re: TAA861/TAA761+ tranzystory, czy ktoś próbował?

Post autor: Ola Boga »

Szrot majster pisze: pn, 9 marca 2026, 18:20 Kiedyś widziałem układ tego typu na LM741
FET.png
Coś z tych można wykorzystać?
Ten na IRF wydaje mi się, że będzie miał skłonności do eksplodowania. Tranzystory są sterowane prądem zasilania kostki, a nie napięciem wyjścia. Rozrzut parametrów takich tranzystorów jest na tyle duży, że bez regulacji i bez rezystorów w źródłach zarówno prąd spoczynkowy, jak i zero na wyjściu będzie trochę losowe.
A tak swoją drogą - nie do końca widzę zasadę działania T1+T2 - co i w jaki konkretnie sposób regulują. Mógłby mi ktoś objaśnić? Bo może to dobry układ, tylko coś ważnego mi umknęło...

Tak, czy inaczej, jak już wspomniał przedmówca - nie ta kostka.
Awatar użytkownika
Szrot majster
2500...3124 posty
2500...3124 posty
Posty: 2634
Rejestracja: śr, 12 listopada 2003, 15:57
Lokalizacja: Dolna Grupa(wioska)

Re: TAA861/TAA761+ tranzystory, czy ktoś próbował?

Post autor: Szrot majster »

Witam!
To może na początek Sinclair Z-30 po lifcie Pavla Macury.
Orega rozreklamował to co po psie się sprząta ale w złotym papierku :evil:
Tu mi te układy śmierdzą od początku......nic dobrego reklamować nie trzeba a coś co ktoś wyrzuca do śmieci trzeba rozreklamować i sprzedać.
Ja z tranzystorami nie mam żadnego doświadczenia, po prostu atmosfera w domu i niskie dochody nie pozwalały mi na bezkarne palenie BD911, BD135 czy scalaków pokroju STK czy monolitycznych końcówek mocy, kiedyś to było drogie, teraz jest w śmieciach.....no cóż, przegapiłem swój czas, lampy mi zostały.
Ola Boga
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 861
Rejestracja: ndz, 24 lipca 2022, 15:06

Re: TAA861/TAA761+ tranzystory, czy ktoś próbował?

Post autor: Ola Boga »

Szrot majster pisze: pn, 9 marca 2026, 19:17 Ja z tranzystorami nie mam żadnego doświadczenia,
To może zacznij od prostego układu na 4 tranzystorach (ew. piąty do regulacji prądu)? Wzmacniacze operacyjne są prostsze na schemacie, ale w rzeczywistości trzeba je trochę lepiej "ogarniać", żeby uniknąć niespodzianek, szczególnie przy takich dużych poziomach sygnału.
Awatar użytkownika
Szrot majster
2500...3124 posty
2500...3124 posty
Posty: 2634
Rejestracja: śr, 12 listopada 2003, 15:57
Lokalizacja: Dolna Grupa(wioska)

Re: TAA861/TAA761+ tranzystory, czy ktoś próbował?

Post autor: Szrot majster »

Witam!
Man "na koncie" układ Sziklaya na BD437/BD438, z serwisem wzmacniaczy typu Tosca czy WS442 też nie miewam problemów.
Chyba wzmacniacze operacyjne nie dla mnie, tak samo nie ogarnąłbym wzmacniacz Williamson na EL34, co do tranzystorów to kiedyś w pandemii zrobiłem podejście z Sinclair Z-30 właśnie, niestety moja wiedza o robieniu PCB była bardzo nikła, narobiłem zwarć na płytce.
Skończyło się to przejściem na stronę lamp, dopiero teraz stałem się posiadaczem podwójnego zasilacza laboratoryjnego 0-30V/0-10A, nie sieje syfem bo podłączyłem STK4161 i tylko minimalny szum własny leciwego już układu był.
Ja w audio najbardziej boję się popalić drogich elementów, stąd ten pęd do starego barachła i muzeum techniki, pierwszy multimetr miałem w rękach w liceum czyli 25 lat temu 23 marca mi 43 lata stukną.