Witam,
Mam trochę nieużywanych tytułowych kondensatorów. Czy faktycznie, jak to piszą w Internecie, była to produkcja dla wojska? Te oznaczone "WP" bardzo dobrze trzymają parametry, mają inną budowę niż standardowe Elwy. Z kolei "LL" zachowują się jak typowo czyli wyższa pojemność, choć w granicach tolerancji.
Pozdrawiam!
Kondensatory elektrolityczne Elwa WP i LL
Moderatorzy: gsmok, Romekd, tszczesn, OTLamp, Einherjer
-
bratyslaw
- 625...1249 postów

- Posty: 783
- Rejestracja: pt, 22 maja 2015, 09:04
- Lokalizacja: Parczew
Kondensatory elektrolityczne Elwa WP i LL
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
-
Romekd
- moderator
- Posty: 7531
- Rejestracja: pt, 11 kwietnia 2003, 23:47
- Lokalizacja: Zawiercie
Re: Kondensatory elektrolityczne Elwa WP i LL
Czołem.
Kondensatory MT nie były produkowane tylko dla wojska, były kondensatorami elektrolitycznymi, tantalowymi, do zastosowań specjalnych, gdzie wymagana była większa stałość parametrów i niezawodność, czyli były stosowane w urządzeniach przeznaczonych dla medycyny, przemysłu, w urządzeniach łączności, w tym również dla wojska. Ja pamiętam je z radiotelefonów FM Radmora. W stopniu mocy i w innych blokach radiotelefonu RADMOR 3031 były w pewnym okresie jedynymi kondensatorami elektrolitycznymi w stopniu mocy m.cz. i wielu innych blokach. Poniżej moduł powielaczy częstotliwości i stopnia wyjściowego w.cz. nadajnika takiego radiotelefonu. Były bardzo wrażliwe na odwrócenie polaryzacji, jak chyba wszystkie kondensatory tantalowe, gdyż potrafiły się uszkodzić gdy przy odwrotnej polaryzacji napięcie osiągało nawet mniej niż 1 V.
Pozdrawiam
Romek
Kondensatory MT nie były produkowane tylko dla wojska, były kondensatorami elektrolitycznymi, tantalowymi, do zastosowań specjalnych, gdzie wymagana była większa stałość parametrów i niezawodność, czyli były stosowane w urządzeniach przeznaczonych dla medycyny, przemysłu, w urządzeniach łączności, w tym również dla wojska. Ja pamiętam je z radiotelefonów FM Radmora. W stopniu mocy i w innych blokach radiotelefonu RADMOR 3031 były w pewnym okresie jedynymi kondensatorami elektrolitycznymi w stopniu mocy m.cz. i wielu innych blokach. Poniżej moduł powielaczy częstotliwości i stopnia wyjściowego w.cz. nadajnika takiego radiotelefonu. Były bardzo wrażliwe na odwrócenie polaryzacji, jak chyba wszystkie kondensatory tantalowe, gdyż potrafiły się uszkodzić gdy przy odwrotnej polaryzacji napięcie osiągało nawet mniej niż 1 V.
Pozdrawiam
Romek
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
α β Σ Φ Ω μ π °C ± √ ² < ≤ ≥ > ^ Δ − ∞ α β γ ρ . . . .
-
bratyslaw
- 625...1249 postów

- Posty: 783
- Rejestracja: pt, 22 maja 2015, 09:04
- Lokalizacja: Parczew
Re: Kondensatory elektrolityczne Elwa WP i LL
Dziękuję za odpowiedź. To już wiem dlaczego mają inną budowę i dobrze trzymają parametry. Zastanawiam się teraz, czy właściwe jest ich użycie w odbiornikach lampowych, właśnie taki zainstalowałem w detektorze FM Telefunkena Opus 2560, idealnie pasował wymiarowo 
-
Romekd
- moderator
- Posty: 7531
- Rejestracja: pt, 11 kwietnia 2003, 23:47
- Lokalizacja: Zawiercie
Re: Kondensatory elektrolityczne Elwa WP i LL
Jeden z kondensatorów na przedstawionym zdjęciu, to zwykły aluminiowy kondensator elektrolityczny. Literki LL w kondensatorach produkcji zachodniej najczęściej oznaczały serie cechujące się bardzo dużą trwałością (LL - Long Life) i stałością parametrów (nie wiem czy w kondensatorach produkcji krajowej też miały podobne znaczenie
). W firmie naprawiamy między innymi falowniki, w których tak oznaczone kondensatory elektrolityczne potrafiły w ciężkich warunkach przepracować 20 lat i dłużej, a ich parametry (pojemność i ESR) nadal są idealne (pojemność kondensatorów, określana przez producenta na ±20% procent nie różni się między poszczególnymi egzemplarzami o więcej niż kilka mikrofaradów i podobnie bardzo niewiele różni się ich szeregowa rezystancja, które to parametry prawdopodobnie po tylu latach nie odbiegają od znamionowych dla nowych elementów...).
Nie mam pewności czy kondensatory tantalowe z literkami MP na 100% były polskie, pewnie tak, ale wśród kondensatorów w obudowach walcowych najbardziej popularnymi były te z oznaczeniami 164D (w metalowych, hermetycznych obudowach z niebieską folią na zewnątrz; doprowadzenia dodatnie wychodziło z czerwonej, błyszczącej zalewy z żywicy epoksydowej) oraz o oznaczeniu 158D, w których obudowa była w całości z tworzywa, a od strony dodatniego wyprowadzenia była wypukła i też była pokryta niebieską folią termokurczliwą z naniesionymi oznaczeniami. Były też produkowane walcowe kondensatory tantalowe z oznaczoną tylko pojemnością i plusem przy dodatnim wyprowadzeniu, które miały zewnętrzną konstrukcje identyczną jak kondensatory z literkami MT i oznaczeniem serii 164D. Poniżej zdjęcie takich kondensatorów, wyprodukowanych w drugiej połowie lat 70.
Kondensatory tantalowe wykazywały mniejszą upływność i mogły dłużej "leżakować" w magazynie lub po prostu być niepodłączane, a mimo to ich upływność nie rosła tak szybko jak zwykłych kondensatorów elektrolitycznych, aluminiowych, produkowanych jeszcze starą technologią, co do których producenci już po kilku miesiącach "leżakowania" zalecali ich "uformowanie" przed użyciem... Kondensatory tantalowe mogły być jednak wrażliwe na duże prądy impulsowe i odwrotną polaryzację, o czym już wcześniej wspominałem.
Ceny podobnych kondensatorów tantalowych, produkowanych przez renomowane firmy potrafi przyprawiać o zawrót głowy...
https://www.mouser.pl/ProductDetail/KEM ... qcQAvD_BwE
179 zł za sztukę (netto), przy zamówieniach poniżej 10 sztuk, przy większych zamówieniach niewiele lepiej...
Pozdrawiam
Romek
Nie mam pewności czy kondensatory tantalowe z literkami MP na 100% były polskie, pewnie tak, ale wśród kondensatorów w obudowach walcowych najbardziej popularnymi były te z oznaczeniami 164D (w metalowych, hermetycznych obudowach z niebieską folią na zewnątrz; doprowadzenia dodatnie wychodziło z czerwonej, błyszczącej zalewy z żywicy epoksydowej) oraz o oznaczeniu 158D, w których obudowa była w całości z tworzywa, a od strony dodatniego wyprowadzenia była wypukła i też była pokryta niebieską folią termokurczliwą z naniesionymi oznaczeniami. Były też produkowane walcowe kondensatory tantalowe z oznaczoną tylko pojemnością i plusem przy dodatnim wyprowadzeniu, które miały zewnętrzną konstrukcje identyczną jak kondensatory z literkami MT i oznaczeniem serii 164D. Poniżej zdjęcie takich kondensatorów, wyprodukowanych w drugiej połowie lat 70.
Kondensatory tantalowe wykazywały mniejszą upływność i mogły dłużej "leżakować" w magazynie lub po prostu być niepodłączane, a mimo to ich upływność nie rosła tak szybko jak zwykłych kondensatorów elektrolitycznych, aluminiowych, produkowanych jeszcze starą technologią, co do których producenci już po kilku miesiącach "leżakowania" zalecali ich "uformowanie" przed użyciem... Kondensatory tantalowe mogły być jednak wrażliwe na duże prądy impulsowe i odwrotną polaryzację, o czym już wcześniej wspominałem.
Ceny podobnych kondensatorów tantalowych, produkowanych przez renomowane firmy potrafi przyprawiać o zawrót głowy...
https://www.mouser.pl/ProductDetail/KEM ... qcQAvD_BwE
179 zł za sztukę (netto), przy zamówieniach poniżej 10 sztuk, przy większych zamówieniach niewiele lepiej...
Pozdrawiam
Romek
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
α β Σ Φ Ω μ π °C ± √ ² < ≤ ≥ > ^ Δ − ∞ α β γ ρ . . . .