Ola Boga pisze: sob, 14 lutego 2026, 15:51
Czyli jednak najlepszym rozwiązaniem (teoretycznie) jest ECC88 w dużej ilości. Interesting...
Tak. Lub EL86. Można jeszcze zastosować transformator CFB. Teraz układ z ECC88 sprzężenie CFB 0,32%.
ECC88 cfb.png
Przebiegi na R2 i zniekształcenia
IR2 ECC88 cfb.png
ECC88 cfb THD.png
Tranzystorowa kaskoda jest moim zdaniem bez sensu. Pokażę przykład jak działa 805 sterowana źródłem prądowym w katodzie. Źródło prądowe możemy traktować jak wyidealizowany tranzystor.
805 i sch.png
805 i.png
I THD.png
Układ zachowuje się paskudnie. Wyraźnie widać, jak siatka "kradnie" prąd wyjściowy. To także tłumaczy dlaczego układ na EL86 działał tak dobrze. Prąd siatki kompensował nieliniowość pentody.
Jeżeli chodzi o kaskodę na tranzystorze to nie widzę sensu jej stosowania. Aby układ miał zniekształcenia na akceptowalnym poziomie tranzystor musiałby mieć odpowiednio małą rezystancję wyjściową. Nie widzę tez sensu aby obciążać tranzystor dodatkowo prądem katody. Lepie sterować lampę w siatce ze wzmacniacza tranzystorowego o małej rezystancji wyjściowej. Liniowość można poprawić przez zastosowanie CFB w katodzie lampy 805.
Zupełnie inaczej wyglądałaby kaskoda z lampą pracującą bez prądu siatki. Wtedy lampa mogłaby być najbardziej nieliniowa jaką sobie możemy wyobrazić a układ kaskody spowodowałby, że lampa byłaby tak liniowa jak element ją sterujący. Warunek byłby tylko jeden - element sterujący musi być zbliżony do idealnego źródła prądowego i może nim być na przykład tranzystor bipolarny z odpowiednio dużym rezystorem emiterowym.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Misiek13 pisze: sob, 14 lutego 2026, 17:37
Wyraźnie widać, jak siatka "kradnie" prąd wyjściowy. To także tłumaczy dlaczego układ na EL86 działał tak dobrze. Prąd siatki kompensował nieliniowość pentody.
No to pozostaje pytanie, czy lepiej szukać pentody, która dobrze "zgra" się z górną lampą, czy szukać minimalnej rezystancji wewnętrznej...
Misiek13 pisze: sob, 14 lutego 2026, 17:37
Liniowość można poprawić przez zastosowanie CFB w katodzie lampy 805.
805? Czyli pomiędzy lampami? Czy tak, jak narysowałeś wyżej, na spodzie całości?
Misiek13 pisze: sob, 14 lutego 2026, 17:37
Zupełnie inaczej wyglądałaby kaskoda z lampą pracującą bez prądu siatki. Wtedy lampa mogłaby być najbardziej nieliniowa jaką sobie możemy wyobrazić a układ kaskody spowodowałby, że lampa byłaby tak liniowa jak element ją sterujący. Warunek byłby tylko jeden - element sterujący musi być zbliżony do idealnego źródła prądowego i może nim być na przykład tranzystor bipolarny z odpowiednio dużym rezystorem emiterowym.
Tu trochę nie widzę sensu, bo w przypadku pracy bez prądu siatki można uzyskać lepsze wyniki stosując lampę w zwykłej konfiguracji WK w połączeniu z odpowiednim USZ, gdzie gratis dostaniemy niską rezystancję wyjściową całości.
Ok, to mam kolejny zwariowany pomysł: A gdyby górną lampę sterować wtórnikiem?
Opcja nr 1:
Wtórnik katodowy musiałby pracować na rezystor katodowy wspólny z górną lampą. Ogromna strata mocy. Ale gdyby był to dławik?
Oczywiście to już nie kaskoda, tylko połączenie WA-WS.
Nie liczyłam jeszcze nic w tym kierunku, możliwe, że to zupełnie nie ma sensu.
Opcja nr 2:
Sterowanie tranzystorem, ale o przeciwnej polaryzacji. W ten sposób można będzie włączyć go szeregowo z lampą.
Rezystancja wewnętrzna dolnego elementu będzie bardzo niska, wzmocnienie mniejsze od 1, ale za to zniekształcenia powinny być małe.
Napięcie potrzebne do wysterowania takiego układu będzie zdecydowanie większe, niż poprzednio, ale przy współczynniku wzmocnienia lampy na poziomie 50, wciąż nie będzie to jakiś trudny do uzyskania poziom sygnału, szczególnie przy dużej rezystancji wejściowej wtórnika.
Czy to rozumowanie w ogóle trzyma się kupy?
Ola Boga pisze: sob, 14 lutego 2026, 18:41
805? Czyli pomiędzy lampami? Czy tak, jak narysowałeś wyżej, na spodzie całości?
W katodzie 805. Lampę sterujemy normalnie w siatce tranzystorem. Przy takim sterowaniu możemy spokojnie uzyskać wymagane 200Vpp przy szczytowym prądzie siatki na poziomie 100mA. Ten układ powinien mieć już całkiem niezłe parametry.
Ola Boga pisze: sob, 14 lutego 2026, 18:41
Tu trochę nie widzę sensu, bo w przypadku pracy bez prądu siatki można uzyskać lepsze wyniki stosując lampę w zwykłej konfiguracji WK w połączeniu z odpowiednim USZ, gdzie gratis dostaniemy niską rezystancję wyjściową całości.
A ja widzę. Tu przede wszystkim chodzi o zbudowanie układu liniowego samego w sobie w otwartej pętli. Faktem jest, że zestawy głośnikowe będące obciążeniem wzmacniacza są zaprojektowane do zasilania ze źródła napięciowego a nie prądowego. Zamknięcie pętli spowoduje zmniejszenie rezystancji wyjściowej do poziomu wymaganego przez dawne normy, natomiast niemożliwe jest uzyskanie rezystancji oferowanej przez współczesne wzmacniacze tranzystorowe. Układ jako liniowy sam w sobie będzie wprowadzał bardzo małe zniekształcenia nieliniowe.
Ola Boga pisze: sob, 14 lutego 2026, 18:56
Opcja nr 1:
Wtórnik katodowy musiałby pracować na rezystor katodowy wspólny z górną lampą. Ogromna strata mocy. Ale gdyby był to dławik?
Oczywiście to już nie kaskoda, tylko połączenie WA-WS.
Nie liczyłam jeszcze nic w tym kierunku, możliwe, że to zupełnie nie ma sensu.
To prawda. Układ jest trudny a lampa sterująca będzie musiała "dźwignąć" nie tylko prąd siatki U3 ale i anody U3 oraz rezystora katodowego. Pokażę schemat:
sterowanie w katodzie.png
Celowo nie dałem rezystora w katodzie tylko źródło prądowe żeby poprawić parametry układu. Źródło musi mieć wydajność równą szczytowemu prądowi katody czyli blisko 300mA. Taką samą wydajność prądową musi mieć stopień sterujący. Teraz przebiegi - zielony to prąd na naszym obciążeniu czyli R2, niebieski to prąd katody lampy wyjściowej U3, czerwony to prąd źródła V4 czyli prąd katody stopnia sterującego oraz błękitny to przebieg napięcia na katodach lamp.
Sterowanie w katodzie przebiegi.png
Na koniec zniekształcenia na R2.
sterowanie w katodzie THD.png
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Marek7HBV pisze: ndz, 15 lutego 2026, 09:07
,,,,,Duża sprawność, oczywiście jak na triodę SE,,, Tego już nie będzie?
No niestety.
Ola Boga pisze: sob, 14 lutego 2026, 18:56
Opcja nr 2:
Sterowanie tranzystorem, ale o przeciwnej polaryzacji. W ten sposób można będzie włączyć go szeregowo z lampą.
Rezystancja wewnętrzna dolnego elementu będzie bardzo niska, wzmocnienie mniejsze od 1, ale za to zniekształcenia powinny być małe.
Napięcie potrzebne do wysterowania takiego układu będzie zdecydowanie większe, niż poprzednio, ale przy współczynniku wzmocnienia lampy na poziomie 50, wciąż nie będzie to jakiś trudny do uzyskania poziom sygnału, szczególnie przy dużej rezystancji wejściowej wtórnika.
Na początek uproszczony układ:
PNP sch.png
Przebiegi i zniekształcenia:
PNP przebiegi.png
PNP THD.png
To samo stosując sterowanie w siatce.
NPN SCH.png
NPN.png
NPN THD.png
Jak widać to praktycznie to samo a tranzystor pracuje przy znacznie mniejszym prądzie a co za tym idzie mniej ciepła idzie na ogrzanie pomieszczenia.
A teraz jeszcze inna hybryda. Sterowanie w siatce i CFB.
NPN CFB SCH.png
NPN CFB PRZEBIEGI.png
NPN CFB THD.png
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Dziękuję za te obliczenia, to bardzo miłe, że Ci się chciało.
Wychodzi na to, że pod względem zniekształceń i mocy najlepiej sprawuje się stado ECC88.
Wtórnik tranzystorowy sterujący siatką też wypada dobrze, a na dokładkę dostaniemy niższą rezystancję wyjściową całości.
Zastanawiam się jednak, jak by taki układ (ten z ECC88) zachował się w praktyce.
Pierwszy problem, jaki widzę, to włączanie. Jeżeli podamy wszystkie napięcia jednocześnie, to 805 nagrzeje się bardzo szybko, a ECC88 pozostaną przez pewien czas zimne, przez co mogą dostać dość duże Ua. Trzeba by dobrze przemyśleć stałe czasowe wszystkich zasilaczy.
atom1477 pisze: sob, 14 lutego 2026, 20:07
Sprawdźcie sobie coś takiego (jako rozwiązanie na duży prąd siatki)
Ten tranzystor musiałby bezpiecznie wytrzymywać ponad 2kV...
Ola Boga pisze: ndz, 15 lutego 2026, 16:26
Dziękuję za te obliczenia, to bardzo miłe, że Ci się chciało.
Przyjemna zabawa.
Ola Boga pisze: ndz, 15 lutego 2026, 16:26
Zastanawiam się jednak, jak by taki układ (ten z ECC88) zachował się w praktyce.
Pierwszy problem, jaki widzę, to włączanie. Jeżeli podamy wszystkie napięcia jednocześnie, to 805 nagrzeje się bardzo szybko, a ECC88 pozostaną przez pewien czas zimne, przez co mogą dostać dość duże Ua. Trzeba by dobrze przemyśleć stałe czasowe wszystkich zasilaczy.
Na razie są to tylko teoretyczne rozważania. Nie wyobrażam sobie 5 szt ECC88 połączonych równolegle. Dobrze by było zastosować rezystory wyrównawcze w katodach.
Jeżeli chodzi o rozruch to układ należałoby zautomatyzować. Na początku rozgrzewamy katody, później podajemy napięcia anodowe. Należałoby się jeszcze zastanowić jak żarzyć lampy mocy - prądem stałym czy zmiennym, czy zastosować łagodny start przez ogranicznik prądu, itd. Dojdą jeszcze pojemności pasożytnicze zasilacza żarzeniowego - tym razem katoda nie jest uziemiona.
Jeżeli chodzi o zabezpieczenie ECC88 to można zrobić układ na diodzie Zenera i mosfecie.
Na koniec coś na wariackich papierach. Lubię transformatory z wieloma uzwojeniami. Ten ma jeszcze 4 dodatkowe. Coś podobnego budowałem, było ciężko ale działa.
EL86 ECC88.png
EL86 ECC88 przebiegi.png
EL86 ECC88 THD.png
Oraz przebiegi w charakterystycznych punktach. Niebieski to prąd katody EL86, czerwony napięcie na siatce 2 EL86, zielony napięcie na siatce sterującej 805.
EL86 ECC88 prądy.png
Godne uwagi są zniekształcenia na akceptowalnym prawie tranzystorowym poziomie. Doszło kilka elementów do kompensacji częstotliwościowej łącznie z układem Zobla na wyjściu. Niestety układ ma na razie zbyt małą czułość.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.