Dzień dobry,
Poszukuję pary albo i więcej tylko takich samych transformatorów/rdzeni tak by dało się złożyć dwa solidne transformatory wyjściowe czyli z 18 cm2.
W sumie im starsze tym lepsze, byle *dobrej jakości
Może komuś zalega?
Dziękuję i pozdrawiam
Łukasz
*dobrej - nie całkiem zardzewiałe i w miarę równo przycięte
A co by się stało gdyby rdzeń zastąpić drewnem?
Nic! - zupełnie? - tak! gdyby uzwojenie zastąpić sznurkiem!
ŁDŁ Elektronika https://www.facebook.com/ldlelektronika/
To ciekawa oferta, trochę mnie zniechęca ilość pracy przy odzysku z powodu próżniowej impregnacji. Transformator EI w wosku to trochę łatwiejsze zadanie
A co by się stało gdyby rdzeń zastąpić drewnem?
Nic! - zupełnie? - tak! gdyby uzwojenie zastąpić sznurkiem!
ŁDŁ Elektronika https://www.facebook.com/ldlelektronika/
Przy około 6 usd, lub 6 euro za kg dobrej blachy, to czy jest sens bawić się w rozklejanie rdzenia? Co prawda kształtki jak regencie 15-30, ale na oko materiał już inny. Chodź cenowo 330zł/za 3 sztuki, nie jest złe...tyle że karkas pewnie trzeba nowy dorabiać.
lukasz_t pisze: pt, 6 lutego 2026, 11:20
Przy około 6 usd, lub 6 euro za kg dobrej blachy, to czy jest sens bawić się w rozklejanie rdzenia? Co prawda kształtki jak regencie 15-30, ale na oko materiał już inny. Chodź cenowo 330zł/za 3 sztuki, nie jest złe...tyle że karkas pewnie trzeba nowy dorabiać.
Idea moja jest taka, by zrobić transformatory z materiału możliwie jak najbardziej leciwego. Byle udało się zdobyć odpowiednią ilość.
Z w.w. powodu rdzenie z ogłoszenia nie są wyborem z marszu, choć ciekawym. Dodatkowym problemem jest to, że nie wiemy jak są cięte. Widziałem kształtki M z dość dużą szczeliną, składane naprzemiennie, jednak to kompromis.
A co by się stało gdyby rdzeń zastąpić drewnem?
Nic! - zupełnie? - tak! gdyby uzwojenie zastąpić sznurkiem!
ŁDŁ Elektronika https://www.facebook.com/ldlelektronika/
Się wtrącę, bo to ja dałem ogłoszenie.
Z jednego z transformatorów zdjąłem obejmy/śruby aby zważyć bez o "zbędnego" żelaza, i sprawdziłem, że blaszki odklejają się od siebie pod lekkim naciskiem nożyka.
Demontaż jaki planowałem, miał polegać na uważnym ścięciu uzwojeń i karkasa szlifierką kątową, aby uwolnić bez strat/wysiłku rdzeń.
Karkas i tak nie do wykorzystania w transformatorze głośnikowym, bo niedzielony.
Transformatory pochodzą z "głębokiego" PRLu.