atom1477 pisze: wt, 3 lutego 2026, 20:26
Romekd pisze: wt, 3 lutego 2026, 19:52
Przyznam, że to co napisałeś kompletnie nie spina mi się logicznie.
Bo popełniłeś błąd poznawczy. On ma jakąś nazwę ale teraz nie mogę sobie przypomnieć.
Chodzi o to że swoje obserwacje oparłeś na innych warunkach. Innych niż opisałem.
Ja opisałem przypadek gdyby książki nie były dostępne za darmo (a tylko za kasę, albo w bibliotekach). Ty natomiast mówisz o braku zainteresowania w bibliotece, w momencie gdy są dostępne w internecie za darmo. To przecież sytuacja inna, i to w kluczowej sprawie.
Przepraszam, ale naprawdę uważasz, że to ja popełniłem "błąd poznawczy"? Nie przeczytałeś tytułu wątku i wcześniejszych w nim wypowiedzi Kolegów (tej mojej chyba nie zrozumiałeś)? Przecież książka, której ten wątek dotyczy została wydana w roku 1957, a jej autor zmarł w roku 2002, co bardzo wyraźnie zaznaczył Kol. Krasul. Fragment jego wypowiedzi poniżej.
Krasul pisze: pn, 2 lutego 2026, 14:43
Lata moich studiów na Politechnice Poznańskiej (2007-2012) zbiegły się w czasie z wielką akcją utylizacji przestarzałych skryptów z uczelnianych bibliotek. Krótko mówiąc, całe regały literatury szły na przemiał. Dlatego też postanowiłem niezwłocznie zdigitalizować książkę Profesora Barwicza. Kiedy wpisywałem się na listę osób wypożyczających, data ostatniego wypożyczenia przypadała na pierwszą połowę lat sześćdziesiątych ubiegłego wieku. Z tego, co mi wiadomo, ten skrypt nie miał żadnych wznowień a na całą uczelnię przypadał dokładnie jeden egzemplarz.
Data wydania skryptu: 1957.
Data śmierci autora: 2002.
W wypowiedzi padła też informacja, że jedyny egzemplarz w uczelnianej bibliotece został ostatni raz wypożyczony w połowie lat 60. Później już nigdy jej nie wypożyczano, a dodatkowo książki techniczne sprzed kilkudziesięciu lat miały zostać zutylizowane. Z tego co wiem, nie było wcześniej tej książki w Internecie, tak więc nie było możliwości jej przeczytania za darmo. Ponadto uważam, że książka nie została napisana na podstawie prywatnych doświadczeń autora, a raczej zebrał on w niej bardzo wiele informacji, do których zdobycia przyczyniła się praca wielu inżynierów i techników, którzy wykonywali badania i ogólnie przyczynili się do rozwoju technologii lampowej .
Podobnie jest z bardzo wieloma innymi starymi książkami, w których zebrana została wiedza dostępna w czasach tworzenia tych materiałów, a które to wiadomości mogą być dzisiaj cenne dla jedynie garstki pasjonatów starej elektrotechniki i miłośników lamp elektronowych. Ja w swojej wypowiedzi również wspomniałem o książkach, które zostały napisane w latach 50. i 60. zeszłego stulecia i do których również nie ma darmowego dostępu, a nawet nie potrafię ich od kilku lat kupić w znanych mi antykwariatach i na Allegro, gdyż albo nieliczne egzemplarze są już w rękach pasjonatów tej ciekawej (dla nas) wiedzy, albo już dawno trafiły na makulaturę i próżno ich szukać na portalach aukcyjnych i w antykwariatach. Tak więc nie odwracaj, proszę "kota ogonem", gdyż chyba wszyscy czytający ten wątek doskonale wiedzą o jakich książkach wspominam ja i Kol. Krasul!
Obecnie młodzi ludzie, którzy chcieliby się z tematyką lampową głębiej zapoznać, nie maja takiej możliwości, bo wielu ciekawych książek już nie ma lub ich ceny w antykwariatach "poszybowały w kosmos", bo ktoś na nich próbuje jeszcze nieźle zarobić i na pewno nie są to Autorzy tych książek... Za to Internet jest pełny "pseudowiedzy" o lampach elektronowych, o ich brzmieniu i cudownych cechach, generowanej przez nieuczciwych speców od marketingu... To dzięki nim niektóre lampy osiągają obecnie "kosmiczne" ceny...
Poniżej linki do antykwariatu Tezeusz, w którym od bardzo dawna nie widzę poszukiwanych przeze mnie pozycji...
https://tezeusz.pl/odbiorniki-kf-i-ukf-w-scharf
https://tezeusz.pl/odbiorniki-ultrakrot ... -w-4211875
https://tezeusz.pl/glowice-ukf-wspolcze ... ki-1867255
Za to są książki techniczne (popularno-naukowe, łatwe w zrozumieniu, nawet dla początkujących) owszem są, ale ich cena może być zbyt wysoka (w stosunku do ich wartości), szczególnie dla ludzi bardzo młodych (początkujących radioamatorów).
https://tezeusz.pl/radiotechnika-odbior ... -h-meluzin
Prawie 200 zł plus wysyłka...
https://tezeusz.pl/technologia-produkcj ... LIEALw_wcB
Cena tej co prawda trochę już spadała, ale jeszcze niedawno kosztowała ponad 200 zł, a jej wartość merytoryczna jest znacznie niższa od książki uratowanej przez Użytkownika Krasul, gdyż książka omawia co prawda aspekty technologiczne lamp elektronowych, ale razem z działem o technologii produkcji półprzewodników ma jedynie ok. 200 stron (tytułowa książka tego wątku na temat samych lamp ma ich prawie 400).
atom1477 pisze: wt, 3 lutego 2026, 20:26
Romekd pisze: wt, 3 lutego 2026, 19:52Mam w regale na książki kilkadziesiąt starych książek zakupionych na Allegro oraz kilkanaście książek uratowanych przed przemieleniem z bibliotek polskich uczelni technicznych. Dla mnie są one ciekawe, ale zdecydowana większość z nich nigdy nie doczekała się choćby jednego wypożyczenia (zawierały pożółkłe, puste karty biblioteczne). Po prostu na uczelniach nigdy nie było najmniejszego zainteresowania tymi pozycjami książkowymi.
No to ciekawostka z mojej szkoły podstawowej (od 4 klasy, bo wcześniej byłem w innej szkole).
Kilka książek radiotechnicznych rok w rok było w stanie permanentnego wypożyczenia. Przypadło to na wszystkie lata mojej obecności w tej szkole.
To czasy gdy nie było łatwo dostępnych punktów ksero, ani komputerów i skanerów. Chyba nie muszę mówić kto wypożyczał te książki. Na usprawiedliwienie powiem że chodziłem od czasu do czasu do bibliotekarki, i pytałem czy ktoś nie próbował ich wypożyczyć. Zdarzało się że tak, i wtedy oddawałem (ale wiem że to była tylko jedna osoba, tylko że kilkakrotnie).
Masz rację że zainteresowanie jest nikłe, ale jednak jest.
Mylisz się też do zainteresowania na studiach. Ja w tym czasie przeczytałem z 10 książek o lampach. Tyle że nie z bibliotek uczelnianych tylko z internetu. Miałem wtedy też kilku znajomych którzy też takimi rzeczami się interesowali. Gdyby nie internet, na pewno bym próbował szukać w bibliotece.
Tak mówimy rzeczywiście o różnych sprawach, bo ja nigdzie w tym wątku nie twierdziłem, że mam na myśli książki o elektronice dla początkujących, a pisałem o książkach niedostępnych, których nawet wypożyczyć się nie da.
atom1477 pisze: wt, 3 lutego 2026, 20:26
Romekd pisze: wt, 3 lutego 2026, 19:52Więc o ratowaniu jakich praw autorskich chodzi w przepisach, które zabraniają publikowania takich książek jeszcze 70 lat po śmierci autora i może kilkudziesięciu następnych lat życia jego spadkobierców? Jest to wierutna bzdura, a przepisy te co najwyżej doprowadzą do zupełnego zapomnienia wiedzy zawartej w tych starych książkach.
Tego nie negowałem.
Ale też nie poparłeś naszych starań o nieodpłatne udostępnienie tych książek... Za to wyjechałeś z argumentami, że na tych książkach ich Autorzy mogą jeszcze zarobić, bo przecież naprawdę nimi zainteresowani w końcu je kupią. Otóż nie kupią, bo wznowienia nie będzie, a książki te pewnie zostały już zmielone dla pozyskania celulozy.
Pozdrawiam
Romek
α β Σ Φ Ω μ π °C ± √ ² < ≤ ≥ > ^ Δ − ∞ α β γ ρ . . . .