Objaw jest taki, że sygnał ze źródła (z radia) nie przechodzi do wzmacniacza czyli w tym wypadku słuchawek podłączonych do tegoż magnetofonu.
Zauważyłem, że płytka korektora na kanale lewym była wyciągana, w ogóle jest inna, chyba włożona od innego M2405S, bądź jeszcze innego modelu. O ile udało mi się ją doprowadzić do stanu jak na kanale prawym (kilka elementów było za dużo, widać Damia Pik była bardziej oktorojna), jak również wyczyszczenie nieszczęsnego przełącznika N/O nic nie pomogło.
Sytuacja jest taka, że w pozycji "stereo" sygnał z radia przechodzi bez pudła na kanale prawym, wskaźnik pracuje poprawnie, regulacja poziomu zapisu działa poprawnie, to na lewym kanale jest totalne nic. Przy maksymalnym przeciągnięciu potencjometru coś tam słychać ale to chyba tylko jakiś przesłuch. W pozycji załączony tylko kanał L jest cisza, w pozycji kanał P gra poprawnie. W pozycji "suma" znowu jest cisza, jakby kanał lewy tłumił też kanał prawy.
Napięcia pomierzone na obu płytkach kolektora, i lewy i prawy kanał, różnice są mało znaczące, prawie żadne względem siebie i schematu. Widać, że przełącznik raczej spełnia swoją rolę choć jego konstrukcja to jakaś masakra
To czy sama głowica kasuje/nagrywa to pomijam narazie ten temat, niech sygnał zacznie płynąć z wejścia na wyjście
Nie mam w ogóle żadnego doświadczenia z remontowaniem szpulowców, niejeden w swom życiu rozebrałem i to było by na tyle. Przydał by się drugi taki sam na wzór/podmianę podzespołów. Ale tak sobie myślę, że skoro płytka kolektora pracuje z tymi samymi elementami przy odtważaniu jak i przy nagrywaniu to problem nie będzie leżał w jej obrębie, tylko gdzie indziej. Pierwsza myśl to problem z zestawem przełączników/potencjometrów poziomu zapisu/wskaźników. To jest jakby jeden moduł połączony za pomocą dwóch wtyczek z resztą chassis. Siądę i przemierzę czy jakiś przewód nie jest pomylony, może urwany, widać że ojcie dość mocno walczył z tą piękną panią. Jest tam pierdylion kabelków średniej jakości.
Także jeśli któryś z Kolegów ma jakieś doświadczenie z tego typu magnetofonami i chciałby się podzielić swoją wiedzą to bardzo chętnie przeczytam i zapoznam się z tematem.
Z pozdrowieniami, Marcin K.

