Dama Pik M2403SD z problemami

Moderatorzy: gsmok, tszczesn, Romekd, Einherjer, OTLamp

Awatar użytkownika
Marcin K.
6250...9374 posty
6250...9374 posty
Posty: 6566
Rejestracja: śr, 18 stycznia 2006, 16:45
Lokalizacja: Kolonia Poczesna, jo90nq

Dama Pik M2403SD z problemami

Post autor: Marcin K. »

Cześć. Po nieżyjącym tacie pozostały mi dwa magnetofony, Dama Pik i M2405S. O ile w tym drugim nie było grzebane, o tyle w Damie wszystko co mogło być, było kombinowane. O co chodzi. Mianowicie magnetofon odtwarza dobrze, naprawiłem przewijanie, chodzi na obu kanałach pooprawnie, sprawdzone na taśmie testowej z ZRK, którą dość przypadkiem mam. Natomiast magnetofon ten nie nagrywa na kanale lewym.
Objaw jest taki, że sygnał ze źródła (z radia) nie przechodzi do wzmacniacza czyli w tym wypadku słuchawek podłączonych do tegoż magnetofonu.
Zauważyłem, że płytka korektora na kanale lewym była wyciągana, w ogóle jest inna, chyba włożona od innego M2405S, bądź jeszcze innego modelu. O ile udało mi się ją doprowadzić do stanu jak na kanale prawym (kilka elementów było za dużo, widać Damia Pik była bardziej oktorojna), jak również wyczyszczenie nieszczęsnego przełącznika N/O nic nie pomogło.
Sytuacja jest taka, że w pozycji "stereo" sygnał z radia przechodzi bez pudła na kanale prawym, wskaźnik pracuje poprawnie, regulacja poziomu zapisu działa poprawnie, to na lewym kanale jest totalne nic. Przy maksymalnym przeciągnięciu potencjometru coś tam słychać ale to chyba tylko jakiś przesłuch. W pozycji załączony tylko kanał L jest cisza, w pozycji kanał P gra poprawnie. W pozycji "suma" znowu jest cisza, jakby kanał lewy tłumił też kanał prawy.
Napięcia pomierzone na obu płytkach kolektora, i lewy i prawy kanał, różnice są mało znaczące, prawie żadne względem siebie i schematu. Widać, że przełącznik raczej spełnia swoją rolę choć jego konstrukcja to jakaś masakra :)
To czy sama głowica kasuje/nagrywa to pomijam narazie ten temat, niech sygnał zacznie płynąć z wejścia na wyjście :)
Nie mam w ogóle żadnego doświadczenia z remontowaniem szpulowców, niejeden w swom życiu rozebrałem i to było by na tyle. Przydał by się drugi taki sam na wzór/podmianę podzespołów. Ale tak sobie myślę, że skoro płytka kolektora pracuje z tymi samymi elementami przy odtważaniu jak i przy nagrywaniu to problem nie będzie leżał w jej obrębie, tylko gdzie indziej. Pierwsza myśl to problem z zestawem przełączników/potencjometrów poziomu zapisu/wskaźników. To jest jakby jeden moduł połączony za pomocą dwóch wtyczek z resztą chassis. Siądę i przemierzę czy jakiś przewód nie jest pomylony, może urwany, widać że ojcie dość mocno walczył z tą piękną panią. Jest tam pierdylion kabelków średniej jakości.
Także jeśli któryś z Kolegów ma jakieś doświadczenie z tego typu magnetofonami i chciałby się podzielić swoją wiedzą to bardzo chętnie przeczytam i zapoznam się z tematem.
Z pozdrowieniami, Marcin K.
μ Ω Σ Φ π
SQ9MYU
Awatar użytkownika
Marcin K.
6250...9374 posty
6250...9374 posty
Posty: 6566
Rejestracja: śr, 18 stycznia 2006, 16:45
Lokalizacja: Kolonia Poczesna, jo90nq

Re: Dama Pik M2403SD z problemami

Post autor: Marcin K. »

Witam. Widzę, że nikt nie ma pomysłów co z tym fantem zrobić. Ja też nie mam, czasu jeszcze mniej. Poskładałem magnetofon, stoi dumnie na półce z założona taśmą do słuchania + Radmor 5102, może kiedyś do niego powrócę.
Pozdrawiam, Marcin.
μ Ω Σ Φ π
SQ9MYU
Awatar użytkownika
Marek7HBV
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 4183
Rejestracja: wt, 1 grudnia 2015, 19:26

Re: Dama Pik M2403SD z problemami

Post autor: Marek7HBV »

Nie ma się potrzeby zniechęcać. W opisanym przypadku mogą być tylko trzy przyczyny tj uszkodzenie sekcji przełącznika żródeł, funkcji 1,2 lub 7,8 oraz potencjometr zapisu i jego obwód. Wszystko zależy od posiadanych narzędzi tj monitora sygnału -oscyloskopu {lub choćby słuchawek o wyższej rezystencji}potrzebnego do sprawdzenia toru sygnału. Dostęp do płytki jest niezbyt łatwy, ale da się za pomocą długiej sondy wszędzie dojść. :D https://www.oldradio.pl/foto_schematy/0 ... %20Pik.pdf