Synthezis Roma problem.
Moderatorzy: gsmok, tszczesn, Romekd, Einherjer, OTLamp
-
tomekz076
- 25...49 postów

- Posty: 48
- Rejestracja: śr, 7 stycznia 2026, 21:35
Re: Synthezis Roma problem.
Synthezis zdaje się też taki jest.
-
Romekd
- moderator
- Posty: 7481
- Rejestracja: pt, 11 kwietnia 2003, 23:47
- Lokalizacja: Zawiercie
Re: Synthezis Roma problem.
Czołem.
Jeszcze raz przeczytałem cały wątek i zastanawiam się co może być przyczyną opisywanych tu trzasków, które występują tylko w jednej części potencjometru po nagrzaniu się wzmacniacza. Sprawa nie jest trywialna gdy usterka występuje dopiero po kilkugodzinnym nagrzewaniu się urządzenia. Kilkadziesiąt lat prowadziłem własną firmę, zajmującą się serwisowaniem urządzeń elektronicznych i trzaski w zużytych potencjometrach najczęściej dotyczyły obu kanałów stereofonicznych, przy czym z reguły najbardziej dokuczliwe były zaraz po włączeniu urządzenie, czyli w sytuacji gdy elektrolityczne kondensatory sprzęgające wykazywały największą wartość prądu wskutek dużej absorpcji dielektrycznej w tego typu elementach. Dotyczyło to głównie polskiego sprzętu audio na półprzewodnikach i było typow np. w amplitunerach Radmora z serii 5100 (potencjometry szeleściły lub nawet wytwarzały ogromne trzaski zaraz po włączeniu sprzętu, gdy się nimi kręciło, później cichły i sprzęt zaczynał działać poprawnie. Wymiana potencjometrów (czasem jeszcze sprzęgających kondensatorów elektrolitycznych) i to rozwiązywało problem.
To tyle na ten moment, gdyż właśnie odwiedził mnie kumpel (ciekawe przypadki opiszę w wolnej chwili)...
Pozdrawiam
Romek
Jeszcze raz przeczytałem cały wątek i zastanawiam się co może być przyczyną opisywanych tu trzasków, które występują tylko w jednej części potencjometru po nagrzaniu się wzmacniacza. Sprawa nie jest trywialna gdy usterka występuje dopiero po kilkugodzinnym nagrzewaniu się urządzenia. Kilkadziesiąt lat prowadziłem własną firmę, zajmującą się serwisowaniem urządzeń elektronicznych i trzaski w zużytych potencjometrach najczęściej dotyczyły obu kanałów stereofonicznych, przy czym z reguły najbardziej dokuczliwe były zaraz po włączeniu urządzenie, czyli w sytuacji gdy elektrolityczne kondensatory sprzęgające wykazywały największą wartość prądu wskutek dużej absorpcji dielektrycznej w tego typu elementach. Dotyczyło to głównie polskiego sprzętu audio na półprzewodnikach i było typow np. w amplitunerach Radmora z serii 5100 (potencjometry szeleściły lub nawet wytwarzały ogromne trzaski zaraz po włączeniu sprzętu, gdy się nimi kręciło, później cichły i sprzęt zaczynał działać poprawnie. Wymiana potencjometrów (czasem jeszcze sprzęgających kondensatorów elektrolitycznych) i to rozwiązywało problem.
To tyle na ten moment, gdyż właśnie odwiedził mnie kumpel (ciekawe przypadki opiszę w wolnej chwili)...
Pozdrawiam
Romek
α β Σ Φ Ω μ π °C ± √ ² < ≤ ≥ > ^ Δ − ∞ α β γ ρ . . . .
-
tomekz076
- 25...49 postów

- Posty: 48
- Rejestracja: śr, 7 stycznia 2026, 21:35
Re: Synthezis Roma problem.
Ja niestety nie znam się na elektronice.Ale wydaje mi się to dziwne.Trzaski powinny być w obu kanałach.Byłoby wiadome , że to wina potencjometru.A wracając do innych wzmacniaczy.Z nowych najprostszą budowę mają chyba tylko Fezzy.
-
Ola Boga
- 625...1249 postów

- Posty: 814
- Rejestracja: ndz, 24 lipca 2022, 15:06
Re: Synthezis Roma problem.
NIestety. Jest tochę mniej upakowany, ale zasada jest ta sama - jeden duży, dwustronny laminat dla obu kanałów wzmacniacza łącznie z lampami mocy. Wtedy łatwo o usterkę jakiegoś lutu, albo mikropęknięcie ścieżki i objawy będą właśnie takie, trzaski przy nagrzewaniu, albo ruszaniu płytką. A potencjometr też jest na wspólnej płytce, więc przy zmianie głośności oddziałuje na nią mechanicznie.
-
tomekz076
- 25...49 postów

- Posty: 48
- Rejestracja: śr, 7 stycznia 2026, 21:35
Re: Synthezis Roma problem.
Czyli lepiej kupić używany sprzed wielu lat.Ale pewnie po zakupie od razu do serwisu wysłać.
-
tomekz076
- 25...49 postów

- Posty: 48
- Rejestracja: śr, 7 stycznia 2026, 21:35
Re: Synthezis Roma problem.
A obecne wzmacniacze polskich firm jak Sinus Audio czy Haiku też są tak zbudowane jak wspomniane obecne Synthezis czy Unison?
-
Marek7HBV
- 3125...6249 postów

- Posty: 4173
- Rejestracja: wt, 1 grudnia 2015, 19:26
Re: Synthezis Roma problem.
Niekoniecznie. Typowe trzaski są wytwarzane w wyniku chwilowych przerw kontaktowania suwaka ze ścieżką oporową lub mikropęknięciami połączeń, czyli uszkodzeniami mechanicznymi i mogą wystąpić tylko w jednym kanale. Trzeba też odróżnić zakłócenia występujące w wyniku przepływu prądu przez potencjometr, wynikające z istnienia na jego wyprowadzeniach napięć polaryzujących, które mogą pochodzić z topografii układu lub uszkodzeń {upływności kondensatorów} od zmian amplitudy sygnału użytkowego. To drugie właśnie tu występuje, co wynika z opisu Kolegi. To co Kolega uważa za trzaski, to mogą być chwilowe {trwające milisekundy} zmiany głośności i w zależności od miejsca uszkodzenia {utraty kontaktu} powodować jej przyrost lub spadek. Niestety namierzenie takiej usterki jest, jak pisałem, czasochłonne i raczej liczyłbym na skuteczność ,,usług transportowych,, leczących mikropęknięcia. Jedynie obejrzenie pod mikroskopem {o ile by to było możliwe} połączeń obok i w potencjometrze dałoby szansę zlokalizowania usterki. Wymiana potencjometru na nowy prawdopodobnie załatwiła by problem, bo to czy uszkodzony jest sam potencjometr czy jego okolice nie miałoby już znaczenia. Oczywiście to jest najprostsza diagnoza, bo uszkodzenie może być bardziej skomplikowane. Zawsze istnieje ryzyko nietrafnej diagnozy i ,,czasowej naprawie,, , która może być przyczynkiem napraw gwarancyjnych co powoduje {w serwisie firmowym} często wymianę całego podzespołu bez wnikania w ,,drobiazgi,, . A to kosztuje.tomekz076 pisze: sob, 24 stycznia 2026, 11:44 Trzaski powinny być w obu kanałach.Byłoby wiadome , że to wina potencjometru.
-
tomekz076
- 25...49 postów

- Posty: 48
- Rejestracja: śr, 7 stycznia 2026, 21:35
Re: Synthezis Roma problem.
Pewnie dlatego dostałem zapytanie czy wymieniać potencjometr.Jeśli to bedzie konieczne to podobno poczekam do marca.Tyle wynosi czas oczekiwania na nowy potencjometr do tego wzmacniacza.
-
tomekz076
- 25...49 postów

- Posty: 48
- Rejestracja: śr, 7 stycznia 2026, 21:35
Re: Synthezis Roma problem.
Spodobał mi sie dzwięk wzmacniacza lampowego.Chyba zachorowałem na lampe.Ale po dość szybkiej usterce pierwszego w moim życiu lsmpowca mam teraz trochę mieszane uczucia.Tranzystory męcze już bardzo długo.Nigdy żadnych problemów nie było.Tylko jeden raz padł jeden z odtwarzaczy cd.Chciałbym kupić jeszcze jednego lampowca ale biję sie z myślami czy warto....
-
Romekd
- moderator
- Posty: 7481
- Rejestracja: pt, 11 kwietnia 2003, 23:47
- Lokalizacja: Zawiercie
Re: Synthezis Roma problem.
Korzystając z przerwy, choć nie wiem jak długiej, wrócę jeszcze na chwilę do wspomnień z działalności w firmie ze sprzętami audio. Przedstawiony w wątku wzmacniacz jest urządzeniem półprzewodnikowo-lampowym, w którym potencjometr włączony został w tor "krzemowy", o czym mogą świadczyć dwa podwójne, ekranowane przewody, które łączą płytkę główną wzmacniacza lampowego z przedwzmacniaczem półprzewodnikowym, zawierającym wzmacniacze operacyjne i chyba jeden przetwornik, być może jeszcze jakiś procesor sygnałowy DSP. Zdjęcie wnętrza urządzenia znalazłem na jednej ze stron internetowych z plikiem pdf.
https://www.stereolife.pl/archiwum/test ... -roma-96dc
https://www.audiostrefa.pl/synthesis-ro ... ealer.html
https://audioplaza.pl/products/29615-sy ... gHCsIrm7m9
Potencjometr może trzeszczeć jeśli przez warstwę oporową i ruchomy styk przepływa stały prąd elektryczny. W kilku wzmacniaczach, w których wejście połączone zostało wprost do potencjometru, a z jego wyjścia sygnał przez kondensator przekazywany był do dalszych stopni urządzenia trzaski często powstawały gdy sygnał wejściowy zawierał składową stałą napięcia (DC). Ta składowa była czymś normalnym i wynikającym z budowy źródła sygnału (brak kondensatorów separujących DC) lub była wynikiem jakiego stanu awaryjnego w jednym z kanałów i wówczas trzaski pojawiały się podczas regulacji głośności we wzmacniaczu tylko w jednym kanale i czasami dopiero po jakimś czasie użytkowania sprzętu. Tego typu usterkę źródła sygnału dało się łatwo wychwycić zamieniając kolejność podłączenia przewodów sygnałowych przy wzmacniaczu (zamiana lewego z prawym). Bardzo często dodanie kondensatorów separujących przed lub przed i za potencjometrem całkowicie likwidowało trzaski i szumy podczas regulacji lub jakieś niewielkie zaniki (ale już bez głośnych trzasków) dało się zauważyć przy zużytym potencjometrze jedynie przy obecnym sygnale audio na wejściu (bez sygnału ich nie było). Obecność składowej stałej napięcia (DC) na potencjometrze bardzo przyspiesza moment gdy zużycie ścieżki oporowej lub pogorszony jej styku z ruchomym "ślizgaczem"zaczynają dawać się we znaki. Ponieważ w układzie jest dostęp, jak sądzę do przewodów transportujących sygnał do potencjometru i z niego do dalszej elektroniki, można poprzez prosty pomiar napięcia sprawdzić czy występuje w lewym kanale składowa stała. Dodatkowo sprawdzenie oscyloskopem podczas regulacji potencjometru wzmacniacza, gdy do wejścia podłączy się sygnał o niskiej częstotliwości pozwoliłoby sprawdzić ciągłość połączenia warstwy oporowej ze stykiem. Myślę, że gdyby urządzenie ulegało wzbudzeniu (pojawiały by się jakieś oscylacje w torze sygnałowym), potencjometr inaczej reagowałby na obracanie nim. Kondensatory sprzęgające potencjometr z układem mogą uszkadzać się na wiele sposobów. Prąd upływności potrafi być niski po włączeniu urządzenia i rosnąć wraz z rosnącą temperaturą sprzętu lub może być odwrotnie - prąd może być duży po uruchomieniu wzmacniacza i zmniejszać się wraz z czasem jego używania. W każdym razie zacząłbym od prostego pomiaru składowej stałej (to może zrobić nawet początkujący elektronik) na wyprowadzeniach potencjometru, oczywiście po wykluczeniu możliwości, że składowa stała pojawia się na wyjściu źródła sygnału, z którego sterowany jest wzmacniacz. Pytanie, czy szmery podczas regulacji pojawiają się również w sytuacji gdy sygnał do urządzenia dostarczany jest światłowodem?
Pozdrawiam
Romek
https://www.stereolife.pl/archiwum/test ... -roma-96dc
https://www.audiostrefa.pl/synthesis-ro ... ealer.html
https://audioplaza.pl/products/29615-sy ... gHCsIrm7m9
Potencjometr może trzeszczeć jeśli przez warstwę oporową i ruchomy styk przepływa stały prąd elektryczny. W kilku wzmacniaczach, w których wejście połączone zostało wprost do potencjometru, a z jego wyjścia sygnał przez kondensator przekazywany był do dalszych stopni urządzenia trzaski często powstawały gdy sygnał wejściowy zawierał składową stałą napięcia (DC). Ta składowa była czymś normalnym i wynikającym z budowy źródła sygnału (brak kondensatorów separujących DC) lub była wynikiem jakiego stanu awaryjnego w jednym z kanałów i wówczas trzaski pojawiały się podczas regulacji głośności we wzmacniaczu tylko w jednym kanale i czasami dopiero po jakimś czasie użytkowania sprzętu. Tego typu usterkę źródła sygnału dało się łatwo wychwycić zamieniając kolejność podłączenia przewodów sygnałowych przy wzmacniaczu (zamiana lewego z prawym). Bardzo często dodanie kondensatorów separujących przed lub przed i za potencjometrem całkowicie likwidowało trzaski i szumy podczas regulacji lub jakieś niewielkie zaniki (ale już bez głośnych trzasków) dało się zauważyć przy zużytym potencjometrze jedynie przy obecnym sygnale audio na wejściu (bez sygnału ich nie było). Obecność składowej stałej napięcia (DC) na potencjometrze bardzo przyspiesza moment gdy zużycie ścieżki oporowej lub pogorszony jej styku z ruchomym "ślizgaczem"zaczynają dawać się we znaki. Ponieważ w układzie jest dostęp, jak sądzę do przewodów transportujących sygnał do potencjometru i z niego do dalszej elektroniki, można poprzez prosty pomiar napięcia sprawdzić czy występuje w lewym kanale składowa stała. Dodatkowo sprawdzenie oscyloskopem podczas regulacji potencjometru wzmacniacza, gdy do wejścia podłączy się sygnał o niskiej częstotliwości pozwoliłoby sprawdzić ciągłość połączenia warstwy oporowej ze stykiem. Myślę, że gdyby urządzenie ulegało wzbudzeniu (pojawiały by się jakieś oscylacje w torze sygnałowym), potencjometr inaczej reagowałby na obracanie nim. Kondensatory sprzęgające potencjometr z układem mogą uszkadzać się na wiele sposobów. Prąd upływności potrafi być niski po włączeniu urządzenia i rosnąć wraz z rosnącą temperaturą sprzętu lub może być odwrotnie - prąd może być duży po uruchomieniu wzmacniacza i zmniejszać się wraz z czasem jego używania. W każdym razie zacząłbym od prostego pomiaru składowej stałej (to może zrobić nawet początkujący elektronik) na wyprowadzeniach potencjometru, oczywiście po wykluczeniu możliwości, że składowa stała pojawia się na wyjściu źródła sygnału, z którego sterowany jest wzmacniacz. Pytanie, czy szmery podczas regulacji pojawiają się również w sytuacji gdy sygnał do urządzenia dostarczany jest światłowodem?
Pozdrawiam
Romek
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
α β Σ Φ Ω μ π °C ± √ ² < ≤ ≥ > ^ Δ − ∞ α β γ ρ . . . .
-
tomekz076
- 25...49 postów

- Posty: 48
- Rejestracja: śr, 7 stycznia 2026, 21:35
Re: Synthezis Roma problem.
Światłowodem tez.Każda opcja.Coax , optical , analog , usb.Podczas braku sygnału audio , np podczas przerw między utworami te trzaski nie występują.
-
Romekd
- moderator
- Posty: 7481
- Rejestracja: pt, 11 kwietnia 2003, 23:47
- Lokalizacja: Zawiercie
Re: Synthezis Roma problem.
W takim razie źródło sygnału i jego ewentualna niesprawność na pewno nie jest powodem powstawania trzasków w potencjometrze. Samo to, że trzaski nie pojawiają się przy braku sygnału audio, w sytuacji gdy w głośnikach mamy ciszę, nie przesądza jeszcze o tym co może być przyczyną zakłóceń, gdyż składowa stała może również pojawiać się jedynie przy obecności składowej zmiennej... Warto zmierzyć. Czy trzaski podczas manipulacji potencjometrem pojawiają się nagle w trakcie nagrzewania się urządzenia, czy też "wyłaniają się" i nasilają stopniowo - im bardziej nagrzane urządzenie, tym więcej i głośniejszych trzasków powstaje podczas regulacji potencjometrem? Uważam usterkę za bardzo ciekawą, wręcz intrygującą, bo przeważnie obie sekcje potencjometru zużywają się podobnie i nierównomierności potrafią pojawiać się w obu kanałach, a tu mamy je tylko w jednym i to nie zawsze, ale za tylko po dłuższym okresie pracy urządzenia...
Faktycznie pomiar miernikiem na zakresie napięć stałych, a jeśli niczego nie wykaże, to pozostaje oscyloskop i analiza jego wyników...
Pozdrawiam
Romek
Pozdrawiam
Romek
α β Σ Φ Ω μ π °C ± √ ² < ≤ ≥ > ^ Δ − ∞ α β γ ρ . . . .
-
tomekz076
- 25...49 postów

- Posty: 48
- Rejestracja: śr, 7 stycznia 2026, 21:35
Re: Synthezis Roma problem.
Dzięki za porady, ale tak jak pisałem wcześniej, nie znam się na tym. Mam nadzieję, że usterka zostanie poprawnie wykryta i naprawiona. Niedaleko mnie jest do sprzedania 8 letni wzmacniacz od Sinus Audio. Cena 8800 z zapasem lamp EL34 , 6SN7. Może warto byłoby się zainteresować?
-
Ola Boga
- 625...1249 postów

- Posty: 814
- Rejestracja: ndz, 24 lipca 2022, 15:06
Re: Synthezis Roma problem.
Kilka przykładowych zdjęć z portalu highfidelity.pl.tomekz076 pisze: sob, 24 stycznia 2026, 12:41 A obecne wzmacniacze polskich firm jak Sinus Audio czy Haiku też są tak zbudowane jak wspomniane obecne Synthezis czy Unison?
Czasem w recenzjach na tej stronie pojawiają się opisy niezbyt poprawne technicznie, ale trzeba przyznać, że jest to kopalnia wiedzy, jeżeli chodzi o zdjęcia "rozbierane". Jak mało kto, nie przejmują się tam plombami, czy protestami producentów i rozbierają wszystko, co recenzują.
Stary Fezz. Prosta konstrukcja. Co prawda lampy siedzą w płytce, ale mały jednostronny laminat jest znacznie mniej podatny na uszkodzenia.

Nowy Fezz. Duże dwustronne laminaty z lampami w płytce, jak Unison i Synthesis.

Haiku. Główny układ na listwie bez ścieżek, lampy na elastycznych przewodach. Banalny w serwisie, bo wszystko jest na wierzchu.

Stare Haiku. Czasem trochę puste w środku, ale metoda montażu ta sama.

Stary Sinus. Zasilacze na płytkach, sam wzmacniacz montowany przestrzennie bezpośrednio na podstawkach. Metoda bardziej upierdliwa w serwisie, ale za to bardzo odporna na "ząb czasu". Też sporo wolnego miejsca i sensowna wentylacja.

Nowy Sinus. Wciąż wzmacniacz bez laminatu na podstawkach, ale już więcej układów pomocniczych dookoła. Płytki chyba dwustronne, ale daleko od gorących lamp.

-
Ola Boga
- 625...1249 postów

- Posty: 814
- Rejestracja: ndz, 24 lipca 2022, 15:06
Re: Synthezis Roma problem.
Ponad miesiąc na granatowy Alps z silnikiem? To jest dość kosztowny element, ale raczej łatwo dostępny.tomekz076 pisze: sob, 24 stycznia 2026, 13:21 Pewnie dlatego dostałem zapytanie czy wymieniać potencjometr.Jeśli to bedzie konieczne to podobno poczekam do marca.Tyle wynosi czas oczekiwania na nowy potencjometr do tego wzmacniacza.
Z drugiej strony, odkąd serwisuję audio, nie trafił mi się "wytarty" granatowy Alps, nawet w bardzo starych urządzeniach. Raz tylko trzeba było taki potencjometr wymienić, po tym jak pewien pan chciał zrobić głośniej, a że był bardzo silny, to nie poczuł końca skali... We wszystkich pozostałych przypadkach usterka była gdzie indziej.