Ponieważ nie dawało mi spokoju to, że wskazania chińskich testerów dały tak małe odczyty wzmocnienia prądowego 400 tranzystorów, które na nich przetestowałem, szczególnie że Kolega przedstawił wyniki swoich pomiarów podobnym chińskim testerem, uzyskując podobnie niewiarygodne wyniki. Moje tranzystory nie miały w oznaczeniu podanej grupy wzmocnienia, więc mogłem się spodziewać różnych odczytów na wspomnianych testerach, ale Kol. onyx1944 pokazał wyniki dla tranzystorów z grupy "V", co do których firma CEMI podała dopuszczalne zakresy współczynnika bety, poza które to zakresy wyniki nie miała prawa wychodzić. Dlatego spośród przetestowanych tranzystorów wybrałem te o najmniejszym wzmocnieniu i dodatkowo zbadałem ich wzmocnienie metoda techniczną, budując prościutki układ, który pozwolił stosunkowo szybko wykonać mi własne pomiary dla trzech wartości prądu kolektora. Do pomiaru wzmocnienia prądowego przyjąłem prądy kolektora równie 1 mA, 5 mA oraz 10 mA, dla której to wartości prądu kolektora (10 mA) i napięcia kolektor-emiter równego 5 V producent określił opisaną w nocie katalogowej granice wzmocnienia, równą od 70 do 170. Skąd więc w tej grupie tranzystorów mogły wziąć się egzemplarze o wzmocnieniu prądowym mniejszym od 60. a nawet mniejszym od 10.? Wcześniej podawałem już, że wzmocnienie każdego rodzaju tranzystora, a tych z wcześniejszego okresu produkcji tym bardziej, mocno zależy od wartości prądu kolektora i już nieco mniej, ale jednak również od napięcia między emiterem a kolektorem, przy których dokonujemy pomiarów. No ale przecież chiński tester dokonuje pomiarów przy prądzie ok. 5,8 mA, czyli bardzo bliskim co do wartości do tej, przy której swoje tranzystory BFP520V badał producent, firma CEMI. Dlatego przeprowadziłem własne badania, które pokazały, że pomysłodawcom obu typów testerów coś poszło "nie tak", przy ich projektowaniu i programowaniu. Wyniki testów tranzystorów na mierniku podzespołów typu LCR-P1 potrafiły wychodzić np. tak:
BF621_nr2.jpg
a nawet tak:
BF621_nr5.jpg
Jest to tym bardziej zaskakujące, że miernik wyświetlił wartość prądu kolektora równą 5,93 mA, a przy wzmocniu wyświetlanym przez miernik (wzmocnienie tester określił na równe "0") prąd kolektora również powinien wynosić 0 mA, bo przecież tranzystor w ogóle nie wzmacniał prądu doprowadzonego do bazy... I tyle właśnie warte są wyniki wyświetlane przez tego typu mierniki, a przynajmniej dla tranzystorów BF621, które "pomierzyłem"...
Za chwilę przedstawię tabelę ze wskazaniami tych chińskich mierników i wyniki które uzyskałem, wykonując pomiary metoda techniczną, wykonaną przy pomocy zasilacza, dwóch dokładnych mierników i prościutkiego układziku. Dodam, że sprawdziłem oscyloskopem, czy podczas pomiaru nie występuje jakieś wzbudzenie układu, które mogłoby mieć wpływ na rezultaty moich eksperymentów.
Pozdrawiam
Romek
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
α β Σ Φ Ω μ π °C ± √ ² < ≤ ≥ > ^ Δ − ∞ α β γ ρ . . . .