Co by tu kupić (na zapas)

Teoria lamp elektronowych, techniki próżniowe, zagadnienia konstrukcyjne. Nic dodać, nic ująć. Wszystko o lampach.

Moderatorzy: gsmok, tszczesn, Romekd, Einherjer, OTLamp

STUDI_bis
250...374 postów
250...374 postów
Posty: 306
Rejestracja: wt, 26 kwietnia 2022, 19:46

Re: Co by tu kupić (na zapas)

Post autor: STUDI_bis »

atom1477 pisze: śr, 7 lutego 2024, 18:10 To nie ten moment, bo Ty pisałeś o jakimś momencie sprzed ponad 20 lat. Czyli z okolic roku 2000.
Sorry, nie precyzyjnie sie wysłowiłe chodziło mi owszem o tamten okres.
atom1477 pisze: śr, 7 lutego 2024, 18:10Ja tylko mówię że to nie przeszkadza wielkim producentom, bo oni takich elementów i tak powszechnie nie używali.
Inaczej, co najwiekszy wymusili zmine popytu na prosukty tak by nie bylo potrzeby ma dany asortyment. Tych najwiekszy stać na to by zmusić 95%+ społecześntwa do nowych trendów.
Zresztą to nawet co super wielcy ale tand ten to od ponad ćwierćwicza widać w zwykłym handlu na poziomie sieciowych marketów. To ż eklient czegosż szuka to już o ddawan jest olewane. Ma kupić to co mu si epodsuwa albo on nic nie kupi. Zwykłe spodnie. Popatrz, potrzebujesze zowmiar 48 a tu zonk jako męsie sa 20, 22 może 24. I nic wincyj. Bo jak nie ma tych 48 to masz se kupic te 20 - 24. Inny przyklad już bardziej dyktatu producenta. Taka Coca-Cola i sieciowy sklepik i masz stojąte nie kupowane cherry i inne wersje. Zaś zwykłej brak nawet przez kilka tygodni. A dodstawca zmusza i tylko te nie sprzedające się dostarcza. I tak jest, dostawa i tej pożądanej zwylej brak za to w dostawie kolejne te dziwaczne i prikaz bo sklep musi to sprzedać i basta. Bo to producent nakazuje co ma sie sprzedać a ne klient.
atom1477 pisze: śr, 7 lutego 2024, 18:10
Cała współczesna elektronika jedzie na niskich napięciach zasilania, więc siłą rzeczy poznikały przetwornice czy wzmacniacze operacyjne o wysokich napięciach zasilania.
Czyżby? Bo SiC pozowala na latwe "atakowanie" tych kilku kV a i ciagłe to mało bo w trakcji elektrycznej to 25kV nominalnie staje się standardem.
"Samozapaląjące się" elektryczne autka to 800V w ładowarce to juz wydaje się przeżytkiem. A szał elektormobilności otwiera gigantyczny ryneczek na magazyny energii bo tłum pracowników budzetowki zajedzie do domku elektrykami i naraz wszyscy wtyczkę do prundu wetkną. Widomo czym to pachnie a 30 razy wincyj trafopodstacji na blokowisku, tfu parku apartamentowców to nie postawią od zaraz.

Zwykłe tramwaje (no takie tam 600V), podstacja dla peryferyjnej u nas unikatowej podmiejskiej linii to jej zasilanie to nie 15kV a 110kV bo niestety za mały prąd zwarciowy jest w liniach 15kV. A jak linie energtyczne to nowy standard 400kV pośpiesznie budowany u nas oznaczanych jako uwaga NN (najwyższych napięc bo WN to 110 i 220 kV) to już się wydaje "za słaby". Tak jak linie 6kW odeszły do lamusa tak i te 110kV znikną niedługo. Linie śreedniego napiecia to będą ale jakies 30 - 60kV niedługo jako standard. A ta elektomobilośc to kazę sie posilowe podstacja traco to nie 15kV będzie wymagać a wyższego zasilania.

Scalaki, no panie kochany jakieś ponad 6 lat temu już oferowano scalone drivery gdzie jeden chip był w stanie napędzać wszyskie tranzystory mostka H te górne i te dolne dla napięcia zaislania mostka 1700 V. Tak te 650V nomnalnego offsetu dla wyjść na dodatek z bootstrapami w jdnek kosteczce.
A wyścig z napięciem w góre co do tazystorów mocy to już jakiś czas temu wystartował. Znikną jako przeżytek IGBT bo lepsze od niech 0są superjunction FET'y SiC i GaN któe je gonią.
atom1477 pisze: śr, 7 lutego 2024, 18:10
Ja się zgadzam że to problem, mówię tylko że nie jest to problem dla wielkich producentów. A jedynie problem dla hobbystów oraz niszowych producentów specjalistycznego sprzętu.
Najwięksie niszowy spec sprze zamówi i odpowiednie zpalacą. Plebs ma tego nie mieć. Nie tlyko małe firmy ale i sednie mają zniknąć. Tylko kilka hierkoprpo i pleb
atom1477 pisze: śr, 7 lutego 2024, 18:10
Ale już nie ma.
No nie, bo zmusił do pudeleczek z cieniutkiej blaszki i plastiku, problematycznym zasięgu i niestety nie rokujaćych że jak słynny Merc beczka / okularnik o ileś tam miloinów km pzejedzie bez wiekszego grzebania w nim. Wtpie by chociąz 6 lat wytyale te nowe zabawki. A zderzenie to sorry, "Zakład Pogrzebowy Bytom lubi to".
atom1477 pisze: śr, 7 lutego 2024, 18:10 Nie spełnia wymagania napięcia zasilania, ale poza tym jest ok:
https://www.ti.com/product/LMP7721
Tyle że tego to w 2000 roku nie było. W zamian za tego LM11 to mareting wciskał OP07, OP77 ... Późniejszy OPA277 super hiper precyzyjny i topowy op-amp w tamtych czasach gdy się pojawił to niestety rzędu nanoampera prądu polaryzacji. Za dużo. Dostene wtedy FETowe nie stety małą dramatyczny offseti i mocno pływający, mówie o tych jakie mozna był wtedy kupić
Ten co podsuwasz to za bardzo wygląda na FET'a ate są wredne i nie wszedzie są w stanie zastąpić te bipolarne op-ampy. W przypadku FETów pąd polaryzacji za szybko "dokłada" się do offsetu. Dlatego ten archaiczny LM11 na dodatek tani, był tak dobry bo prąd niezrownoważenia konsumowaly bazy tranzystorów wejściowych. Regulacja offsetu była zbędna.

Niski napiecie zasilana jest klopotem bo im większe napięcie na wyjściu to dalsze przetwarzanie sygnału jest łatwiejsze IMHO. Dalej może być coś użyte topornego bez ujemnego wpływu na jakosć całości. A tenże miernik to był da stponie, pierwszy to chamski podęcnzikowy konwerter I/V plus te 0.7V polaryzacji elektrody i drugi stopień wzmocnienia, który badziej służył dla wykorzystania termistoar NTC w elektrodzie dla jej kompensacji temperatuowej. Potem był klasyczny ICL7106 i tani sprytny wzmacniacz izolacyjny by podpiąć tradycyjny "pisakowy" rejestator (był wystarczająco liniowy od razu bez kalibrowania itd). Sygnał napięciowy w sumie okolo 10V na wyjściu tego LM11 a max prąd elektrody to jakies 60 nA zaś do pomiarów potrzebna była czułość pojedynczych nA.

Uprzedzę, taki pH metr to pikuś jedynie wymaga gigaomów rezystancji wejsciowej. Ale sygnał napieciowy elektrody jest wysoki zędu setek mV, tak samo czegoś podobnego do pH czyli redox. Lampy miały proble z powodu prądu siatki więc powstały te elektrometryzne triody i tetrody. Specyficzny montaż. Zresztą w dobie krzemu to wejscie piewszego opampa to w górę i motaż przestrzenny plus ew teflon bo PCB to za kiepski izolator....
atom1477 pisze: śr, 7 lutego 2024, 18:10 Coś mi się zdaje że chcesz na mnie przerzucić obowiązek udowodnienia Twojej racji.
Przypominam więc że mówiłem tylko o kryzysie dostępności który pojawił się w latach pandemii.
Ten by l drastyczny. Ale takie okresy były wcześniej. Tyle że pandemia to bylo zamknięcie fabryk, zarzymanie transportu. Potem doszła wojna i i domo inne target sie pojawił. Teraz dojdzie ekoszaleństwo a ono niestety postawi nowe bariery.

Nie, nie zmuszam być udowodnił coś za mnie. Tylko co nawyżej przedstawiam to z czmy się nie zgadzam
atom1477 pisze: śr, 7 lutego 2024, 18:10
Ale wielkich producentów stać*, i dlatego nie można mówić że mają problem z częściami.
*Zresztą to nie jest jakiś ultra wysoki koszt, bo np. mnie stać.
Przykładowo z racji braku FPGA musiałem przejść na zupełnie nową rodzinę (oczywiście z sukcesem). Trochę strata czasu, no ale udało się.
Strata czasu bo obecnie FPGA wróciły, i mogę robić na takich na jakich dawniej.
No ale na taki ruch to nie pozwoli sobie np. wykonawca indywidualnych wyrobów. Jak dotąd to dawało jakiś senowny zarobek bo nie było to w zianteresowanich najwikszych którzy niczym walec miażdzyli msowo inne firmy. Byle przetrwać do emerttury, już niedługo. Pzyjdzie też wkrótce czas gdzie to mnie będzie za przeproszeniem zwisać totalnie.
atom1477 pisze: śr, 7 lutego 2024, 18:10
Więc na koniec wyjaśnię. Co do większości się zgadzam z tym co piszesz, tylko strasznie ukuło mnie w oczy że wrzuciłeś wszystko do jednego worka.
A teraz jeszcze wyszło że żyjesz w innym świecie, i wymagasz elementów z przed epoki.
Rozumiem, i racja że takich elementów już nie ma.
Ale to nijak nie oznacza że mamy jakiś kryzys dostępnośic częsci do produkcji.
Ale ten "worek" i dotyczył dotyczył dużych (no moze nie tych największych czyli kilku gigantów finansowych bo najwiekorporacje coś wytwarzające to drobnica przy nich) ale niestety rykoszetem dotyczy niszowców.
Co do elementów sprzed epoi. No sorry dlaczego mam zrzgnować i zmusić się do w sumie totalitarnego dyktatu? Nie chcę być tym jednym 99.999% z urobionych bezwolnych konsumentów. Dla mnie to nie postęp a niestety ostry regres. Przymus rezygnacji z większości bo jakiś maly procencik ma być jedynie dostępny - tego nie akceptuję. A moze już po prostu za stary jestem.
atom1477
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 695
Rejestracja: śr, 28 listopada 2007, 17:31

Re: Co by tu kupić (na zapas)

Post autor: atom1477 »

STUDI_bis pisze: śr, 7 lutego 2024, 19:27 Czyżby? Bo SiC pozowala na latwe "atakowanie" tych kilku kV a i ciagłe to mało bo w trakcji elektrycznej to 25kV nominalnie staje się standardem.
Tak :D Bo drivery bramek tych SICów przyjmują sterowanie w standardzie 3.3V.
To miałem na myśli. Bo przecież przetwornice w SOT23-5 czy Oampy, o które pytałeś, nie mają działać na kilowolty.
STUDI_bis pisze: śr, 7 lutego 2024, 19:27
atom1477 pisze: śr, 7 lutego 2024, 18:10 Nie spełnia wymagania napięcia zasilania, ale poza tym jest ok:
https://www.ti.com/product/LMP7721
Tyle że tego to w 2000 roku nie było.
A musiało być? Widać nie było rynku na takiego LM11.
STUDI_bis pisze: śr, 7 lutego 2024, 19:27 Ten co podsuwasz to za bardzo wygląda na FET'a ate są wredne i nie wszedzie są w stanie zastąpić te bipolarne op-ampy. W przypadku FETów pąd polaryzacji za szybko "dokłada" się do offsetu. Dlatego ten archaiczny LM11 na dodatek tani, był tak dobry bo prąd niezrownoważenia konsumowaly bazy tranzystorów wejściowych. Regulacja offsetu była zbędna.
Dla LMP7721 podali ile wynosi prąd offsetu z szerokim zakresie temperatur, i widać że nigdy nie przekracza 900 fA.
STUDI_bis pisze: śr, 7 lutego 2024, 19:27Niski napiecie zasilana jest klopotem bo im większe napięcie na wyjściu to dalsze przetwarzanie sygnału jest łatwiejsze IMHO.
I tak i nie.
Obecnie większość ADC/DAC ma zakres napięć wejściowych 0...3.3V. Są i inne, np. z wejściami 0...10V. Nie miej jednak wszystko poszło w kierunku niskich napięć. Wszystko w torze na niskie napięcie nie sprawia wielu problemów. To już większy problem był kiedyś, żeby wytworzyć te wysokie napięcia (np. +/-15V, plus do tego wyjścia były zwykle nie Rail-to-Rail).
Jako że sporo układów analogowy-cyfrowych projektowałem, to stwierdzam że obecnie na niskich napięciach jest mimo wszystko łatwiej.
STUDI_bis pisze: śr, 7 lutego 2024, 19:27Nie, nie zmuszam być udowodnił coś za mnie. Tylko co nawyżej przedstawiam to z czmy się nie zgadzam
Tylko że akurat w tej kwestii nie ma między nami niezgody.

PS. Coś chyba ktoś majstrował przy mojej wypowiedzi:
https://www.forum-trioda.pl/viewtopic.p ... 06#p417206
Ja tego nie napisałem.
Zniknęła za to całkiem długa treść jaką napisałem.
Odbiornik TV na 2 tranzystorach/lampach: Prima II/Prima III:
viewtopic.php?f=16&t=29213
Awatar użytkownika
OTLamp
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 1131
Rejestracja: śr, 7 października 2020, 21:02

Re: Co by tu kupić (na zapas)

Post autor: OTLamp »

atom1477 pisze: śr, 7 lutego 2024, 19:47 PS. Coś chyba ktoś majstrował przy mojej wypowiedzi:
https://www.forum-trioda.pl/viewtopic.p ... 06#p417206
Ja tego nie napisałem.
Zniknęła za to całkiem długa treść jaką napisałem.
Ja nabroiłem, chciałem odpowiedzieć z cytatem a kliknąłem w edycję :oops: Zrekonstruowałem część tego posta z cytatów Studiego.
Amlaz
25...49 postów
25...49 postów
Posty: 32
Rejestracja: sob, 7 listopada 2020, 00:04
Lokalizacja: śląskie

Re: Co by tu kupić (na zapas)

Post autor: Amlaz »

BF862...
No pamiętam jak w TME nagle zniknęło kilkadziesiąt sztuk. No to kolega atom ma teraz zapas...
Tranzystor w.cz. ... moze i w.cz. , choć niewielu wie , ze robi sie z niego wzmacniacz róznicowy o tak niskim szumie , ze moga się chować scalone wzmacniacze pomiarowe...
Jest to święty grall złotouchych , tylko jeszcze nie wiedzą o tym , gdyż nie siedzą w literaturze specjalistycznej.
A tak juz na powaznie , to zrozumiałem na jakim śmietniku jako cywilizacja żyjemy, biorąc do ręki magnetofon Nagra Kudelski.
Od tamtej pory twierdzę, że sie technicznie cofamy w rozwoju , wchodząc w wąski korytarz półprzewodnikow i software.
STUDI_bis
250...374 postów
250...374 postów
Posty: 306
Rejestracja: wt, 26 kwietnia 2022, 19:46

Re: Co by tu kupić (na zapas)

Post autor: STUDI_bis »

V@MVampirE pisze: śr, 7 lutego 2024, 16:07 Płytki robi chińczyk,
Ale te tanie płyteczki z Ali to szajs bo błędy konstrukcyjne itd. Takie to TPA3116 w wykonaniu Aliexpresu to nie powala. Bo kondensator na wejściu to MLCC ale X7R a jego pojemność to 5% nominalnej przy spolaryzowaniu napięciem stałym jakie tam panuje. Cewki filtrów rekonstrukcyjnyvh na wyjściu kiepskimi rdzeniami. Ścieżki cieniutkie, layout PCB spartolony a jak tandem tych układów module to brak ich synchronizacji co przy kiespkiej PCB skutkuje silnymi szumami Ale zaimplementuj poprawnie tenże układ a szczęka opadnie i potoczy się pod szafę no ale nie będzie to za 20 – 40 PLN.
V@MVampirE pisze: śr, 7 lutego 2024, 16:07 SMD jest standardem
To wadą nie jest. MELFom SMD zaufam bardziej niż tym THT cudownym ponoć w zlotousznictwie rezystorkom.
V@MVampirE pisze: śr, 7 lutego 2024, 16:07 , tranzystory i wzmacniacze operacyjne w wersji do montażu przewlekanego znikają powoli.
Gorzej, znikają z SMD już SOIC, SOT, SSOP. Dziś to WSON, QFN to na dzień dobry. Jak dobrze, że napięcie powierzchniowe robi cuda...
Lejesz magiczny płyn kladziesz byle jak elementy dmuchasz gorącym powietrem a tu się same one pozycjonują poprawnie na padach, pieknie polutowane, extra topnika nie trza ani plecionki.... no ale PCB ma mieć soldermaskę.
V@MVampirE pisze: śr, 7 lutego 2024, 16:07 Wzmacniacze klasy D grają na poziomie dobrej klasy AB, a niektóre na poziomie uznawanym za topowy.
Taki z Ali wzmacniaczyk kombajnik na TPA3251, ma rózne wejścia w tym XLR, bluetooth, DAC'a USB, różne bajery i jest za jakeiś 400 - 600 PLN. I gra to naprawdę dobrze. Stosunek jakości do ceny ponad rewelacyjny.
Ale olejmy te Ali. Mamy cuś takiego:

Najdroższy model: https://www.audiophonics.fr/en/integrat ... 17004.html
Ale jest też i budżetowy: https://www.audiophonics.fr/en/integrat ... 17064.html
(Jprdl ale moce, u mnie 10W na kanał to awantura na dwie klatki....)
Ale co ciekawego jest w nim? No bo jak sobie ściągniecie manuale do nich to s coś takiego w nich znajdziecie jako jedną z "nastaw" jak głośność itp.:
THD.png
Fajne, co?
V@MVampirE pisze: śr, 7 lutego 2024, 16:07 No i coraz mniej ludu chce się bawić wysokie napięcia, trochę jak z krótkofalarstwem, młodzi są, ale rdzeń to dinozaury. Samodzielne budowanie sprzętu, może poza antenami, czy akcesoriami prawie wymarło.
Tyle, że niestety jak się dotkniesz szczegółów to odkrywasz że mainstream to syf. Takie Raspberry Pi. No mamy rozszerzenia DAC ale dominuje w nich niestety PCM5122. W czym problem, no w ograniczonym mózgu programistów Lunixa, którzy driver do kernela napisali ale niestety wymusili wyciszania wyjścia DACa jak spadnie poniżej pewnego poziomu sygnał audio w strumieniu cyfrowym. Masz stuki i basta, tym głośniejsze im ciszej ustawisz poziom wyjścia. Myślisz, że płytki rozszerzeń z ESS Sabre lepsze (ma rewelacyjny eliminator jittera) - no nie bo dla nich driver też wadliwy i urywa początek odtwarzanych danych. Co pozostaje? Tylko zewnętrzny DAC USB. To gra poprawnie i można się cieszyć takim Moodeaudio co bije możliwościami na głowę komercyjne produkty z najwyższej półki. Zewnętrzny DAC no zalety. Pierwsza - masz gdzieś zakute i zarozumiałe łby developerów linuxa którzy oczekiwania userów mają w 4 literach bo przecież coś brzęczy więc jest super więc zgłoszenie błędu do kosza. Na tę chorobę już zachorował XBMC cyli obnci KODI, ostatnia dobra wersja dla audio to 16, każda następne to cofanie się wstecz. Druga to uwalniasz się od fatalnego taktów tego tam ARM'a. Trzecie to taki Topping D10s nie kosztuje majątku a fakt że ma w sobie rewelacyjne ESS Sabre - ES9038Q2M daje bardzo dobre parametry i brzmienie. Czwarte działa to tak jak powinno bez pykania bo tak uważa programista że jest OK. I tu clue, robisz swoje ustrojstwo dokładnie takie jakie chcesz a nie zmusza się do nie dopracowanego i narzucanego trendami byle czego kosztującego czasem dziesiątki kilozlotówek. I jeszce jedno taki wzmacniaczyk na nuwistorach plus LME49600 jako dopała do przenośnego grajka. Porno bo gołe PCB z zamntwanymi elementami bez obudowy, słuchasz sobie muzyki przy browczyku w knajpie i ten powszechny opad szczęki wokół. Fani byle jakiej masówki to nawet nie zauważą ale ci co im urawniłówka nie do końca pasi to czapkują. Niektórzy chwalą to, że nie godzę się jak większość na powszechną bylejakość wmawianą jako pożądaną „tpowość” no bo trudno, tak być musi i musimy zakceptować bezwzględnie wady nawet niekoniecznie masowego produktu.
V@MVampirE pisze: śr, 7 lutego 2024, 16:07 To tak jak bramki logiczne, da się, a no da, ale sensu nie ma, jak mam Attiny85 na płytce za 5zł, a za 7zł kupowałem Arduino nano.
Zrób coś analogowo a współcześni elektronicy co tylko pisanie programu znają nie zrozumieją jak to działa. Dać im możesz schemat i nie zrobią z niego użytku bo go nie zrozumieją.

Była wspomniana klasa D. OK, no to dodajmy GaN, bo wiece, ale era krzemu to już przeszłość. Co powiecie na 1000W moduł końcówki mocy, który nie potrzebuje radiatorów?
https://gansystems.com/newsroom/class-d ... er-at-ces/
Ja w myslach idę dalej robimy coś malej mocy taktowane klucze 10 - 20 MHz, filtr wyjściowy prosty, jego wpływ na pasmo akustyczne, dzwonienie przy pętli post-filter feedbak pomijalny. Rozmarzyłem się, wiem że nie będzie to zrealizowane bo bylejakość rulez.
STUDI_bis
250...374 postów
250...374 postów
Posty: 306
Rejestracja: wt, 26 kwietnia 2022, 19:46

Re: Co by tu kupić (na zapas)

Post autor: STUDI_bis »

Nie wtawił się poprawnie załacznik w mój tekst:
THD.png
dynaco

Re: Co by tu kupić (na zapas)

Post autor: dynaco »

Proponuję powrót do "germanu" i przyjdzie zadowolenie. A nawet blisko im do lampy. Im coś jest "idealne", tym jest do niczego.
Ostatnio zmieniony śr, 7 lutego 2024, 20:32 przez dynaco, łącznie zmieniany 1 raz.
atom1477
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 695
Rejestracja: śr, 28 listopada 2007, 17:31

Re: Co by tu kupić (na zapas)

Post autor: atom1477 »

Amlaz pisze: śr, 7 lutego 2024, 20:17 BF862...
No pamiętam jak w TME nagle zniknęło kilkadziesiąt sztuk. No to kolega atom ma teraz zapas...
Tranzystor w.cz. ... moze i w.cz. , choć niewielu wie , ze robi sie z niego wzmacniacz róznicowy o tak niskim szumie , ze moga się chować scalone wzmacniacze pomiarowe...
Właśnie do tego celu ich potrzebowałem :D
Odbiornik TV na 2 tranzystorach/lampach: Prima II/Prima III:
viewtopic.php?f=16&t=29213
STUDI_bis
250...374 postów
250...374 postów
Posty: 306
Rejestracja: wt, 26 kwietnia 2022, 19:46

Re: Co by tu kupić (na zapas)

Post autor: STUDI_bis »

atom1477 pisze: śr, 7 lutego 2024, 19:47 Tak :D Bo drivery bramek tych SICów przyjmują sterowanie w standardzie 3.3V.
Tyle, że te dla dolnych wo 3.3V wzgldme 0V a te dla górnych to 3.3V ale tek z kilaset V powyżej masy.
Taki prostacki i tylko dla 650V: https://www.infineon.com/dgdl/Infineon- ... d7765529ff
Ale produkowano już wczęsniej ciekawsze uklady wyglądające na monolityczne jednak w śrdku hrybyda z optoizolalacją a gora się "zasila" bootstrapem.
atom1477 pisze: śr, 7 lutego 2024, 19:47 A musiało być? Widać nie było rynku na takiego LM11.
Ale wcześniek rynek był. W Łodzi w nieodzałowanym spek przy Pietrynie był dostepny i to w wersji militarnej. Jak sie konczyl a zimna wojna to skończyła się pewna złota era dla elektorniki. Potem pozostało tylko kombinowanie z dobieranymi trazystorami i budowanie wzmacniacza z dysketnych elementów plis naście elementów reglacyjnych bo tak był wykonany wstępny stopień "handlowego"miernika za zaporową cenę dla uczelni nawet w 1997 roku cenie.
atom1477 pisze: śr, 7 lutego 2024, 19:47 Dla LMP7721 podali ile wynosi prąd offsetu z szerokim zakresie temperatur, i widać że nigdy nie przekracza 900 fA.
[/quooe]
Ale nie podano karcie katalogowej czegoś takiego: 10uV/rok - stabilność offsetu.
STUDI_bis
250...374 postów
250...374 postów
Posty: 306
Rejestracja: wt, 26 kwietnia 2022, 19:46

Re: Co by tu kupić (na zapas)

Post autor: STUDI_bis »

dynaco pisze: śr, 7 lutego 2024, 20:30 Proponuję powrót do "germanu" i przyjdzie zadowolenie. A nawet blisko im do lampy. Im coś jest "idealne", tym jest do niczego.
Ale z germanem sie przeproszono :mrgreen: . Raz, że od penwego czasu w procesorach to nawet w analogu, taki OPA862 wykonany w technologii Si-Ge:
SiGE.png
dynaco

Re: Co by tu kupić (na zapas)

Post autor: dynaco »

Nie mówię o scalakach, tylko tranzystorach germanowych z którymi można zrobić wszystko. Ostatnio jestem w trakcie budowy takiego wzmacniacza 2x20W na AD149.
Ostatnio zmieniony śr, 7 lutego 2024, 20:58 przez dynaco, łącznie zmieniany 1 raz.
atom1477
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 695
Rejestracja: śr, 28 listopada 2007, 17:31

Re: Co by tu kupić (na zapas)

Post autor: atom1477 »

STUDI_bis pisze: śr, 7 lutego 2024, 20:48 Ale nie podano karcie katalogowej czegoś takiego: 10uV/rok - stabilność offsetu.
No niestety takie są obecne realia, że wielu całkiem ważnych parametrów nie podają.
Też mi się to nie podoba, no ale mówię jak jest.

Si-Ge jest używany już od lat około 2000.
Odbiornik TV na 2 tranzystorach/lampach: Prima II/Prima III:
viewtopic.php?f=16&t=29213
dynaco

Re: Co by tu kupić (na zapas)

Post autor: dynaco »

I tu jest pies pogrzebany. Im mniej wiesz tym się Ci wydaje, że dobrze zrobiłeś a tu figa z makiem.
V@MVampirE
250...374 postów
250...374 postów
Posty: 257
Rejestracja: czw, 4 listopada 2010, 16:10

Re: Co by tu kupić (na zapas)

Post autor: V@MVampirE »

STUDI_bis pisze: śr, 7 lutego 2024, 20:26 Ale te tanie płyteczki z Ali to szajs bo błędy konstrukcyjne itd. ...
Płytki a nie gotowe moduły, dawniej w DIY płytki robione własnoręcznie to był standard, teraz mało kto wrzuca pliki by wykonać swoją.
Projekt ma kilka lat odkopujesz z internetu i nagle nie ma za bardzo jak płytki na szybko zrobić, tylko trzeba praktycznie urzeźbić własną ze schematu.
To powoduje takie kupowanie płytek na zapas, a może poskładam, ciach do kolekcji zapraszam.

Z modułami to się zgadzam, pomijając mierną jakość, w większości bo sporo mam i używam. Jak potrzebuję do obudowy gdzie mam zasilanie 24V wpakować wentylatorek 12V, ale ustawić go na jakieś 7V by pracował cicho. To taka chińska przetwornica na płytce co 1/2 centymetra kwadratowego jest super, klony Arduino, czy ESP też dają rady.
STUDI_bis pisze: śr, 7 lutego 2024, 20:26 Taki z Ali wzmacniaczyk kombajnik na TPA3251,


Mówiłem o Hypexach, Purifi, Icepowerach, wzmaki z Ali niby są fajne i nawet to może gra, ale ze spokojnym sumieniem nie podepnę to do jakichkolwiek kolumn na jakich mi zależy. Gotowce też mnie średnio interesują, kupić wzmacniacz czy kolumny to w sumie najmniejszy problem.
Ot kupię, postawię i koniec, mogę słuchać, wspaniale. Trochę zabawy z szukaniem co kupić i trochę zabawy na początku.
Tyle że dla mnie w tym nie ma zabawy, jak się nie zmęczę i nie narobię coś składając. Dlatego staram się nie kupować gotowych urządzeń do audio, a sukcesywnie co 3-4 lata robię coś kolejnego podwajając budżet na części. Dzięki temu przepalam hajs ale wolniej i mam więcej zabawy.

Do mode używam PCM1794 z raspi-4137. Trochę daców mam polutowanych, ale to mi się w miarę spodobało.
Do kompa mam proste podejście kupuję RME i koniec tematu, teraz czekam aż wyjdzie UCX III, jest sporo konkurencji, ale RME od lat wiernie mi służą i nie zamierzam zmieniać już dostawcy sprzętu w tej kategorii.

Co do SMD to ostatnio kupiłem hotaira, trochę układów kolbą poskładałem, ale finalnie trzeba było ogarnąć i to.
STUDI_bis
250...374 postów
250...374 postów
Posty: 306
Rejestracja: wt, 26 kwietnia 2022, 19:46

Re: Co by tu kupić (na zapas)

Post autor: STUDI_bis »

atom1477 pisze: śr, 7 lutego 2024, 19:47 Nie miej jednak wszystko poszło w kierunku niskich napięć. Wszystko w torze na niskie napięcie nie sprawia wielu problemów. To już większy problem był kiedyś, żeby wytworzyć te wysokie napięcia (np. +/-15V, plus do tego wyjścia były zwykle nie Rail-to-Rail).
Jako że sporo układów analogowy-cyfrowych projektowałem, to stwierdzam że obecnie na niskich napięciach jest mimo wszystko łatwiej.
Jak to dobrze, że spece z Analog Devices / Linea Techonology o tym nie widzieli i całkiem niedawno, bo dekdę temu opracowli i wrożyli do produkcji taki oto op-amp: zasilanie <=150V, prąd wyjściowy <= +/-50mA no i oczywiście rail-to-rail. Karta katalogowa poniżej, polecam luknąć nawet najbardziej zatwardziałym antykrzemowcom:
https://www.analog.com/media/en/technic ... 6090fe.pdf

No to co, op-ampem diabelka 6S33S napędzimy? Bo taką 300B to tak na przedśniadanie łyknie :mrgreen:
ODPOWIEDZ