Apel :)

Informacje o zmianach i nowych możliwościach Forum

Moderator: gsmok

Awatar użytkownika
MalKontent
375...499 postów
375...499 postów
Posty: 450
Rejestracja: śr, 8 marca 2006, 10:58
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: MalKontent »

Pieniążków już się chyba nie wypleni, [KONIK MODE = ON]to scheda po ubiegłym systemie, gdzie zarabianie pieniędzy było naganne (badylarze, spekulanci etc.), a jedynie słuszna była praca na etacie... No i ludzie mówiąc o wstydliwym temacie nauczyli się umniejszać jego wagę przez zdrabnianie. Rzecz opisywana wielokrotnie[KONIK MODE = OFF].

A skoro już się tak dygresyjnie poprawiamy, to:

A niechaj narodowie wżdy postronni znają,
iż Polacy nie gęsi, iż swój język mają


Co ciekawe, mało kto wie, o co w tym zdaniu chodzi i co to za gęsi!

Otóż Rej piętnował wszechobecne użycie łaciny, tak w życiu codziennym jak i w literaturze. A że w tamtych czasach łacina nazywana była przez gmin "gęsim językiem", bo kojarzyła się z niezrozumiałym gęganiem, przeto napisał, że Polacy mają nie gęsi (język), a swój własny język.

Nikt tego w szkołach nie tłumaczy, no i potem widzi się takie kwiatki, jak "Polacy nie gęsi i swoją elektronikę mają" i temu podobne, wynikające z traktowania "Polacy nie gęsi" jako związku frazeologicznego...

Pozdrawiam :)
Staszek
gutten
250...374 postów
250...374 postów
Posty: 275
Rejestracja: czw, 4 sierpnia 2005, 23:35
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: gutten »

:arrow: MalKontent
Bo to wszystko przez samego Reja, który dopuścił w tekście do równoważności przymiotnika i rzeczownika - stąd nieporozumienia.
A w ogóle to Rej niech się nie wymądrza, bo sam zaczął się uczyć łaciny w wieku mocno zaawansowanym - wstyd mu było, że w uczonych dysputach nie może brać udziału. W swoich wczesnych utworach proponował zwolnić młódź z przykrego obowiązku nauki lingua latina argumentując, że tylko sprośne słówka im w głowie zostaną. A niech sobie taki polata lepiej z guldynką po polu zamiast nad książkami ślęczeć
To nie jest dobry przykład dla uczącej się młodzieży :D
"Przyjemności uszu mocno mnie oplątały i ujarzmiły." (św. Augustyn)
Awatar użytkownika
brys
1250...1874 posty
1250...1874 posty
Posty: 1302
Rejestracja: śr, 10 sierpnia 2005, 23:51
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: brys »

Thereminator pisze:"Day ut ia pobrusa, a ti poziwai" - pierwsze zdanie zapisane po polsku (chyba XII wiek) dzisiaj brzmi co najmniej dziwacznie... Ewolucja języka jest faktem, choć jak słyszę i czytam, że niektórzy "mówiom", "robiom" lub "stawiajom czoła problemą " to mnie aż skręca.
To brzmi dziwacznie bo zostało podyktowane (chyba, nie pamiętam już) germańskiemu mnichowi przez czecha i to jeszcze z pamięci - tak nam tłumaczył historyk.
Awatar użytkownika
Thereminator
6250...9374 posty
6250...9374 posty
Posty: 7436
Rejestracja: sob, 2 kwietnia 2005, 21:42
Lokalizacja: Nizina Wschodnioeuropejska

Post autor: Thereminator »

Nie wiedziałem o tym. Twój historyk chyba się nie myli, bo jak się to zdanie przeczyta na głos, to brzmi to jak Benek16 "postrafjajoncy pielkszymuf s Polski"
W teorii nie ma różnicy między praktyką a teorią. W praktyce jest.
szalony

Post autor: szalony »

Mój kumpel kiedyś jako jedyny napisał na sprawdzianie z polaka to zdanie poprawnie (pytanie było o najstarsze zdanie po polsku). Poproszony przez polonistkę żeby zapisał je jeszcze raz na tablicy miał spore problemy, w końcu zaczął pisać "Odsapnij sobie...", a nauczycielka chyba się poddała :lol:

Thereminator :arrow: Nie wyjeżdżaj tak na Niego, bo będąc Niemcem mógłbyś nie nawijać lepiej po Polsku, zwłaszcza dostając zapis fonetyczny. A pamiętaj, że na tym forum niektóre osoby są katolikami :?

Miałem dziwne wrażenie, że w którymś momencie ten wątek skręci w niebezpieczną stronę :roll: Może jeszcze uda się go uratować przed "odlotem".
Awatar użytkownika
Thereminator
6250...9374 posty
6250...9374 posty
Posty: 7436
Rejestracja: sob, 2 kwietnia 2005, 21:42
Lokalizacja: Nizina Wschodnioeuropejska

Post autor: Thereminator »

szalony pisze:
(...) Nie wyjeżdżaj tak na Niego, bo będąc Niemcem mógłbyś nie nawijać lepiej po Polsku, zwłaszcza dostając zapis fonetyczny.


Stwierdzenie faktu, że Niemcowi (na przykładzie papieża), przemówienie czystą polszczyzną sprawia duże trudności nie jest żadnym najezdżaniem.
szalony pisze:
A pamiętaj, że na tym forum niektóre osoby są katolikami :?
A konkretnie mówisz o sobie? - jak mniemam po obrazku z profilu.

Nie interesuje mnie, kto na tym forum wierzy i w co. To jest prywatna sprawa każdego z forumowiczów. Obnoszenie się z wiarą na forum technicznym, gdzie liczą się fakty uważam za nieporozumienie.
W teorii nie ma różnicy między praktyką a teorią. W praktyce jest.
szalony

Post autor: szalony »

Owszem, mówię o sobie. Nie obnoszę się, tylko ton twojej wypowiedzi zdał się być nieco obraźliwy , i dlatego ci odpisałem
:arrow:
Benek16


Zresztą ton następnej jest podobny.
Awatar użytkownika
MalKontent
375...499 postów
375...499 postów
Posty: 450
Rejestracja: śr, 8 marca 2006, 10:58
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: MalKontent »

Wyluzujmy, katolik z poczuciem humoru to podstawa, nie ma się co bulwersować, jak nie przymierzając nasze ulubione radio z twarzą ;) Im tego daru ewidentnie zabrakło :)

A tak a'propos obnoszenia się - katolikiem (chrześcijaninem, etc.) się jest wszędzie, nie tylko w murach kościoła, o czym wiele osób nie pamięta :) Ale to tak na boku. Umiar jest wskazany dla każdej ze stron :)

A co do głównego wątku, to z dnia na dzień więcej widzę urzywania, urzytkowania, no i najlepszego: żeczy urzywanych...
Aż zęby bolą... Na Forum parę razy było, ale czujne oko moderatora na ogół łowi i błąd jest poprawiany. Natomiast na Allegro... Szukanie w tytule "urzywa*" dało ok. 35 wyników, a w tytułach i opisach... 24 strony wyników. Zgroza...

Pozdrawiam
Staszek
Janusz
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 890
Rejestracja: wt, 8 listopada 2005, 15:36
Lokalizacja: Bytom

Post autor: Janusz »

MalKontent pisze:Wyluzujmy, katolik z poczuciem humoru to podstawa (...)
Prawda! A swoją drogą, ileż to na Górnym Śląsku kawałów o farorzach i kapelonkach (proboszczach i wikarych):) Choć tak się zastanawiam, czy pisanie o osobie piastującej najwyższy urząd w Kościele Katolickim Benek16, nie jest jednak przejawem braku kultury, czy może raczej szacunku. Dawniej zresztą za cały komentarz wystarczyłoby napisać "tak nie wypada" (synek, ale to sie niy godzi o Nich tak godać! - jakby to powiedział moja Teściowa).
MalkKontent pisze:A co do głównego wątku, to z dnia na dzień więcej widzę urzywania, urzytkowania, no i najlepszego: żeczy urzywanych...
Aż zęby bolą... Na Forum parę razy było, ale czujne oko moderatora na ogół łowi i błąd jest poprawiany. Natomiast na Allegro... Szukanie w tytule "urzywa*" dało ok. 35 wyników, a w tytułach i opisach... 24 strony wyników. Zgroza...
Ja coraz częściej odczuwam konsekwencje obcowania z taką "tfurczościom". Otóż zaczyna mnie zawodzić pamięć wzrokowa. Muszę co rzadziej używane, a ciekawe ortograficznie wyrazy, napisać sobie w dwóch wersjach lub posiłkować się słownikiem. Zanim "dojrzałem" do Internetu, takich problemów raczej nie miewałem...
szalony

Post autor: szalony »

Jak rzekł kiedyś mój historyk :
"Niestety, nie przeszłeś do drugiego etapu"
oraz
"Wiadomo, jedni się umią zachować kulturalnie, inni nie umią",
a także
"Liczba przeciwników konstytucji europejskiej może wzróść"

Ale po różnych forum, czy na allegro mamy obfitość np. takich zwrotów:
Z kąd, zkąd, wogule, niema (w latach 30. poprawne), naco

Posumowując - Z kąd to się bierze ? - Z nieczytania książek
Awatar użytkownika
Thereminator
6250...9374 posty
6250...9374 posty
Posty: 7436
Rejestracja: sob, 2 kwietnia 2005, 21:42
Lokalizacja: Nizina Wschodnioeuropejska

Post autor: Thereminator »

Janusz pisze: Ja coraz częściej odczuwam konsekwencje obcowania z taką "tfurczościom". Otóż zaczyna mnie zawodzić pamięć wzrokowa. Muszę co rzadziej używane, a ciekawe ortograficznie wyrazy, napisać sobie w dwóch wersjach lub posiłkować się słownikiem. Zanim "dojrzałem" do Internetu, takich problemów raczej nie miewałem...
Mam dokładnie takie same objawy. Zawsze byłem dobry z ortografii, do dziś pamiętam ze szkoły stosy zeszytów kolegów i koleżanek z klasy i prośby o sprawdzenie ortografii w wypracowaniu. Teraz niestety głupio przyznać, ale często nie pamiętam jak się pisze jakieś słowo. Z pewnością wynika to ze zbyt często widywanych w sieci "bykach" i ich wzrokowym utrwaleniu.
W teorii nie ma różnicy między praktyką a teorią. W praktyce jest.