Co mnie ostatnio zdziwiło...

Jeśli informacja nie pasuje do żadnego działu, a musisz się nią podzielić - zrób to tutaj.

Moderatorzy: gsmok, Romekd, tszczesn

cirrostrato
6250...9374 posty
6250...9374 posty
Posty: 6625
Rejestracja: sob, 5 listopada 2005, 15:51
Lokalizacja: Warszawa

Co mnie ostatnio zdziwiło...

Post autor: cirrostrato »

Do ceny styropianu, gdzie za równowartość paczki 0,3m sześciennego można kupić całkiem niezłe buty na lato przywykłem, jak się kupiło i zastosowało kilkadziesiąt paczek przychodzi luz...dziś wróciłem z budowy (Ximian dalej układa kabelki w ścianach...), trzeba ciut odetchnąć bo inaczej buduje się jak się ma 27lat a inaczej po siedemdziesiątce, zaglądam do skrzynki na listy, są rachunki za prąd..... menu czyli ,,skład'' rachunku: opłata jakościowa, oplata sieciowa zmienna, opłata OZE, opłata kogeneracyjna, opłata sieciowa stała, opłata przejściowa, opłata mocowa, opłata abonamentowa....a pamiętam jak ,,młodzieńcem'' będąc przychodził pan z elektrowni, odczytywał licznik, liczył na kartce (ołówek kopiowy zawsze zwilżał na języku, miał taki fajny fioletowy, ołówek i język) i wystawiał rachunek do zapłacenia. I KOMU TO PRZESZKADZAŁO?????????????.....a na budowie pod stosami ścinków drewna stada jaszczurek, śliczne zielone z żółtymi kropkami na pleckach. Po niedzieli znów do roboty.....
Popierając kogoś warto sprawdzić jaki jest jego termin ważności.
cirrostrato
6250...9374 posty
6250...9374 posty
Posty: 6625
Rejestracja: sob, 5 listopada 2005, 15:51
Lokalizacja: Warszawa

Re: Co mnie ostatnio zdziwiło...

Post autor: cirrostrato »

Oka mzik i nie można edytować więc dodaję bo nie wszystko doczytałem: jeszcze koszt energii czynnej (zrozumiałe) i opłata ,,handlowa'', to już mniej do zakumania bo reszta jak w poprzednim poście. A tak się cieszyłem z ,,tragicznego zmniejszenia'' wysokości rachunków po wymianie ponad 40-tu żarówek na LED-y i wszystko diabli wzięli....
Popierając kogoś warto sprawdzić jaki jest jego termin ważności.
saico

Re: Co mnie ostatnio zdziwiło...

Post autor: saico »

Takie czasy płać Pan i płacz. Cel to likwidacja klasy średniej, najbardziej buntowniczej. Ludzie mają żyć jak roboty, tylko bogaci i biedni (niewolnicy). Wkrótce będą nas chipować... i przymusowe szczepienia.
TELEWIZOREK52
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 4207
Rejestracja: czw, 3 grudnia 2009, 00:01
Lokalizacja: Warszawa

Re: Co mnie ostatnio zdziwiło...

Post autor: TELEWIZOREK52 »

cirrostrato pisze: czw, 19 maja 2022, 15:51 .a pamiętam jak ,,młodzieńcem'' będąc przychodził pan z elektrowni, odczytywał licznik, liczył na kartce (ołówek kopiowy zawsze zwilżał na języku, miał taki fajny fioletowy, ołówek i język) i wystawiał rachunek do zapłacenia.
Jakbym to wczoraj widział. :D Co ciekawe że już istniały długopisy a oni język + ołówek. A liczenie - kilowatogodziny razy cena = xxx. Proste ?
cirrostrato pisze: czw, 19 maja 2022, 15:51 o ceny styropianu, gdzie za równowartość paczki 0,3m sześciennego można kupić całkiem niezłe buty na lato przywykłem
Ludzie do supremy wrócą. :D
cirrostrato
6250...9374 posty
6250...9374 posty
Posty: 6625
Rejestracja: sob, 5 listopada 2005, 15:51
Lokalizacja: Warszawa

Re: Co mnie ostatnio zdziwiło...

Post autor: cirrostrato »

Ximian (starszy syn) co roku, za ,,poradą'' synowej, pichci powidełka (truskaweczka, śliweczka, inne...), rok temu znów zrobił na elektryce w domu, zabolało, teraz szukamy dwufajerkowej Grażynki ( to określenie Okrasy) bo za płotem mamy drewna do palenia na lata, suchej brzózki stos pocięty i schnie, sporo do pocięcia znów zostało po miesiąc temu milusiej nawałnicy....Pozdrawiam.
Popierając kogoś warto sprawdzić jaki jest jego termin ważności.
ed_net
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 1062
Rejestracja: czw, 8 stycznia 2009, 21:04

Re: Co mnie ostatnio zdziwiło...

Post autor: ed_net »

Witam !
Co do gotowania przetworów na kuchni opalanej paliwem stałym to ja bym był sceptyczny . Mam w letniej kuchni zarówno dwufajerkową kozę jak i trzypalnikową kuchenkę na gaz z butli . Moja druga połowa robi bardzo dużo dżemów , konfitur itp , ale na kuchni z fajerkami to raczej nie , bo podobno lubi się przypalać , jak Ktoś nie ma wprawy - to jest ładnych kilka godzin gotowania , natomiast na gazowej można sobie ustawić na minimum podłożyć żeliwne fajerki i się pyka . Ja natomiast robię tylko nalewki z własnych czarnych porzeczek i jest to wygoda , bo nic nie trzeba gotować .
Co do różnych opłat taryfowych za prąd to trzeba sobie wyobrazić że za każdą niezbyt zrozumiałą pozycją kryje się dobrze opłacany sztab darmozjadów - prezesów , dyrektorów i ich przydupasów .
Stąd jest taka duża ilość pozycji kosztorysowych bo chętnych do brania kasy za nic jest Ci w sferach rządzących bardzo dużo.
Pozdrawiam Edward
TELEWIZOREK52
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 4207
Rejestracja: czw, 3 grudnia 2009, 00:01
Lokalizacja: Warszawa

Re: Co mnie ostatnio zdziwiło...

Post autor: TELEWIZOREK52 »

ed_net pisze: pn, 23 maja 2022, 17:56 ale na kuchni z fajerkami to raczej nie , bo podobno lubi się przypalać
Moja babcia całe życie na fajerce gotowała. Gazu nie miała i nie umiała. Do dziś czuję smak bitek wysmażonych w żeliwnym rondelku na fajerce oczywiście. Moja żona dobrze gotuje ale pewnych rzeczy nie zrobi tak dobrze jak babcia z powodu braku fajerki.
ed_net pisze: pn, 23 maja 2022, 17:56 podłożyć żeliwne fajerki i się pyka
A na to to nie wpadłem. Mam jedną śliwkę która jak obrodzi to ląduje w rondelku. A ile się nasłucham o przypalonych garnkach bo nie chcąc żony pozbawiać udziału w produkcji powideł to tę czynność jej pozostawiam. :D
ed_net pisze: pn, 23 maja 2022, 17:56 robię tylko nalewki z własnych czarnych porzeczek i jest to wygoda , bo nic nie trzeba gotować .
Bo gotować nie trzeba. Wystarczy przedestylować. :D :D :D
Awatar użytkownika
AZ12
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 5635
Rejestracja: ndz, 6 kwietnia 2008, 15:41
Lokalizacja: 83-130 Pelplin

Re: Co mnie ostatnio zdziwiło...

Post autor: AZ12 »

Witam
TELEWIZOREK52 pisze: pn, 23 maja 2022, 23:33
ed_net pisze: pn, 23 maja 2022, 17:56 ale na kuchni z fajerkami to raczej nie, bo podobno lubi się przypalać
Moja babcia całe życie na fajerce gotowała. Gazu nie miała i nie umiała. Do dziś czuję smak bitek wysmażonych w żeliwnym rondelku na fajerce oczywiście. Moja żona dobrze gotuje ale pewnych rzeczy nie zrobi tak dobrze jak babcia z powodu braku fajerki.
ed_net pisze: pn, 23 maja 2022, 17:56 podłożyć żeliwne fajerki i się pyka
Na wsi i w małych miastach woj. pomorskiego kuchnie węglowe powszechnie były stosowane jeszcze do przełomu 20 i 21 wieku. W mojej rodzinie zanim gaz butlowy się upowszechnił na początku lat 90 stosowane były płytki grzejne elektryczne.
Ratujmy stare tranzystory!
cirrostrato
6250...9374 posty
6250...9374 posty
Posty: 6625
Rejestracja: sob, 5 listopada 2005, 15:51
Lokalizacja: Warszawa

Re: Co mnie ostatnio zdziwiło...

Post autor: cirrostrato »

Prąd od kilku miesięcy w ,,domku nad rzeczką'' już mamy, gaz z butli od startu budowy, temat fajerek wyszedł stąd, że drewna mamy ogrom, z wiatrołomów a teraz dodatkowo z resztek drewna z budowy ,,daszku'' 220metrów więc zabawa będzie praktycznie bezkosztowa jak się zdobędzie kozę na fajerki.....znów mam zdziwienie w temacie elektryki, w piosence Wolskiego i Zaorskiego stoi jak byk ,,Wszak jednostka to nic dopiero
Zera zmienią ją wam w miliony'', prorocze słowa....mam rachunek za prąd, kawalerka stoi pusta (sprawy spadkowe w toku.....) i zużycie zero ale netto 15,60zł za ,,SPRZEDAŻ ENERGII ELEKTRYCZNEJ'', punkt ,,DYSTRYBUCJA ENERGII ELEKTRYCZNEJ'' też zero zużycia (zrozumiałe) ale netto19,62zł, od każdej pozycji VAT5%, to kolejne 0,75zł i 0,98zł i w sumie mamy do zapłaty 36,98zł......tylko za co? Rachunek wystawił E.ON POLSKA S.A. Warszawa Wybrzeże Kościuszkowskie 41.
Popierając kogoś warto sprawdzić jaki jest jego termin ważności.
Awatar użytkownika
AZ12
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 5635
Rejestracja: ndz, 6 kwietnia 2008, 15:41
Lokalizacja: 83-130 Pelplin

Re: Co mnie ostatnio zdziwiło...

Post autor: AZ12 »

Witam
cirrostrato pisze: wt, 24 maja 2022, 10:31Prąd od kilku miesięcy w ,,domku nad rzeczką'' już mamy, gaz z butli od startu budowy,
Nie widzę sensu używania gazu z butli poza sytuacją awaryjną (ostatnio sporo zdrożał), skoro obecnie koszt energii elektrycznej użytej do gotowania jest taki sam, a nawet nieco mniejszy.
cirrostrato pisze: wt, 24 maja 2022, 10:31temat fajerek wyszedł stąd, że drewna mamy ogrom, z wiatrołomów a teraz dodatkowo z resztek drewna z budowy ,,daszku'' 220 metrów więc zabawa będzie praktycznie bezkosztowa jak się zdobędzie kozę na fajerki.
Oczywiście jej wadą jest długi czas rozpalania wynoszący kilka minut.
Ratujmy stare tranzystory!