kubafant pisze: ↑czw, 9 stycznia 2020, 15:40
Pytanie czy potrzebne nominały kondensatorów w obwodzie korekcyjnym nie okazałyby się wówczas niepraktycznie duże?
Zapewne by bardzo urosły ,a dla właściwości wtórnika nie byłoby żadnych zmian na korzyść ,a nawet pogorszyłoby znacznie jego wydajność
Marek7HBV pisze: ↑czw, 9 stycznia 2020, 16:10
Zapewne by bardzo urosły ,a dla właściwości wtórnika nie byłoby żadnych zmian na korzyść ,a nawet pogorszyłoby znacznie jego wydajność
Święte słowa. Durny pomysł racjonalizacyjny
Einherjer pisze: ↑czw, 9 stycznia 2020, 16:31
Nie chcę nic mówić, ale rzeczony problem znakomicie rozwiązuje mu-follower
Ale jaki problem?
lecz w gruncie rzeczy była to sprawa smaku
Tak smaku
który każe wyjść skrzywić się wycedzić szyderstwo
choćby za to miał spaść bezcenny kapitel ciała
głowa
Rezystora katodowego wtórnika. Stosując mu-follower wtórnik na górnej triodzie bootstrapuje jednocześnie rezystor anodowy dolnej triody, powodując, że pracuje ona bardzo dużą impedancję (źródło prądowe). Stąd wzmocnienie bliskie współczynnikowi wzmocnienia i małe zniekształcenia.
W takim wypadku lepszy byłby może wtórnik White'a? Też używa się duotriody, a źródło prądowe wysterowuje się sygnałem z anody, a więc pozostającym w przeciwfazie do wzmacnianego.
Na pewno tak czy inaczej zadziała to trochę lepiej niż zwykły wtórnik. Pytanie czy na tyle lepiej, że opłaca się dołożyć jedną triodę? Co właściwie zyskamy w ten sposób? Impedancja wyjściowa zwykłego wtórnika wynosi kilkaset omów, więc przecież i tak mniej niż to konieczne. Rozumiem istotne przewagi przy wzmacnianiu dużych sygnałów (lepsza liniowość), ale tutaj nie odgrywa to właściwie żadnej roli.
Pozdrawiam
PS. Pomysł z rezystorem katodowym tym bardziej bez sensu, że planuję zastosować przełącznik krzywych korekcyjnych, tak żeby przedwzmacniacz mógł obsługiwać różne stare nagrania, a także sygnał wprost z głowicy magnetofonowej (krzywe CCIR i NAB), dwójniki USZ będą więc przełączane.
lecz w gruncie rzeczy była to sprawa smaku
Tak smaku
który każe wyjść skrzywić się wycedzić szyderstwo
choćby za to miał spaść bezcenny kapitel ciała
głowa
Ależ Koledzy, przecież to i tak tylko bajer jak połowa przełączników w sprzęcie z dawnych lat. ̶N̶i̶e̶ ̶m̶ó̶w̶c̶i̶e̶ ̶t̶e̶g̶o̶ ̶n̶i̶k̶o̶m̶u̶,̶ ̶a̶l̶e̶ ̶p̶o̶t̶a̶j̶e̶m̶n̶i̶e̶ ̶z̶g̶a̶d̶z̶a̶m̶ ̶s̶i̶ę̶ ̶z̶ ̶p̶r̶o̶f̶.̶ ̶L̶e̶ś̶n̶i̶e̶w̶i̶c̶z̶e̶m̶ ̶c̶o̶ ̶d̶o̶ ̶u̶ż̶y̶t̶e̶c̶z̶n̶o̶ś̶c̶i̶ ̶w̶i̶ę̶k̶s̶z̶o̶ś̶c̶i̶ ̶f̶i̶l̶t̶r̶ó̶w̶ ̶i̶ ̶r̶e̶g̶u̶l̶a̶c̶j̶i̶ ̶o̶b̶e̶c̶n̶y̶c̶h̶ ̶w̶ ̶s̶t̶a̶r̶y̶m̶ ̶s̶p̶r̶z̶ę̶c̶i̶e̶.̶
Einherjer pisze: ↑czw, 9 stycznia 2020, 17:40
Sęk w tym, że nie trzeba dokładać kolejnej triody. Trzeba tylko trzecią triodę przenieść w obwód anody drugiej.
I co, będzie to działało jednocześnie jako wzmacniacz i wtórnik?
A, rozumiem, że SRPP na końcu zamiast wzmacniacza i wtórnika!
I to jest coś, przyznam, co warto rozważyć!
lecz w gruncie rzeczy była to sprawa smaku
Tak smaku
który każe wyjść skrzywić się wycedzić szyderstwo
choćby za to miał spaść bezcenny kapitel ciała
głowa
Przepraszam, masz racje, to oczywiście nie to samo: w jednym sygnał pobiera się z anody dolnej lampy, w drugim - z katody górnej.
Wybacz mi pomyłkę, faktycznie nie poświęcałem im nigdy zbyt wiele uwagi. Może okaże się, że warto to nadrobić?
lecz w gruncie rzeczy była to sprawa smaku
Tak smaku
który każe wyjść skrzywić się wycedzić szyderstwo
choćby za to miał spaść bezcenny kapitel ciała
głowa
Pozdr,
-Tomek Drabas
________ "One should not pursue goals that are easily achieved. One must develop an instinct for what one can just barely achieve through one's greatest efforts."
—Albert Einstein tomdrabas.com
Znalazłem coś takiego - coś jakby przetarcie szlaków, ale nie do końca. Autor wstawił wtórnik, ale z niezrozumiałych przyczyn sygnał USZ wziął z anody drugiego stopnia napięciowego. Zastosował też lampę o mniejszym współczynniku wzmocnienia - odpowiednik ECC81. Mimo wszystko wyniki, jakie uzyskał są bardzo zachęcające: stosunek S/N na poziomie 76 dB, a poziom zniekształceń harmonicznych praktycznie zerowy (jak przewidywałem) - 0,003% przy obciążeniu wysokoimpedancyjnym (200 k).
ECC81 lepiej się nadaje na wtórnik od ECC83, ale w tym drugim stopniu widziałbym jednak lampę o większym wzmocnieniu. No, można też będzie spróbować pójść na całość i zrobić przedwzmacniacz stereofoniczny z obsadą: 4xEF86, 1xECC81
Pozdrawiam
Załączniki
Schemat cuda, żeby nie trzeba było daleko klikać
lecz w gruncie rzeczy była to sprawa smaku
Tak smaku
który każe wyjść skrzywić się wycedzić szyderstwo
choćby za to miał spaść bezcenny kapitel ciała
głowa
Znalazłem historyczny przedwzmacniacz z kaskodą i chyba nawet u-followerem!
Załączniki
lecz w gruncie rzeczy była to sprawa smaku
Tak smaku
który każe wyjść skrzywić się wycedzić szyderstwo
choćby za to miał spaść bezcenny kapitel ciała
głowa
Drugi stopień wzmocnienia, na 12AX7. To na pewno nie jest kaskoda, tylko trioda obciążona źródłem prądowym, a jak to się tam nazywa w tym języku spiętrzonych triod to już nie będę się spierał, ale wydaje mi się, że u-follower.
Kaskoda jest tylko na wejściu, przyjrzyj się dobrze.
lecz w gruncie rzeczy była to sprawa smaku
Tak smaku
który każe wyjść skrzywić się wycedzić szyderstwo
choćby za to miał spaść bezcenny kapitel ciała
głowa