Czyli guma do żucia,ale z małą ilością śliny,może uratować czasem lampę zbyt brutalnie potraktowaną? .Szkoda że wymiana uszkodzonych elementów jest możliwa tylko w lampach dużej mocy,choć praca Kolegi daje nadzieję że może cenne,unikatowe lampy będzie można uleczyć .Życzę powodzenia!
Może napisałem zbyt ogólnikowo . Niektóre lampy uszkodzone, np. zbite u góry (doprowadzenie siatki pierwszej) daje się niekiedy nad palnikiem zatopić. W innych udaje się niekiedy wręcz zatopić nowy balon (np. AZ1, co już pokazywałem. Jest to lampa popularna, więc stanowiło to raczej ciekawostkę). Być może nadejdzie dzień, w którym da się np. naprawić UY1N lub inne lampy pośrednio żarzone z uszkodzonym włóknem żarzenia.
Często jest tak, że wpisy robi się nawet nie dla czytających, ale dla siebie, aby potem sobie po latach przypomnieć co i jak. Podobnie chyba będzie i tym razem, choć czytający też może skorzystają... W każdym razie, gdyby mi się nie udało, będzie łatwiej komuś innemu zacząć.
Ikonoskop- zarys koncepcji wykonania
1. Balon żarówki A88 będzie wykorzystany jako bańka ikonoskopu. Obraz będzie rzucany przez „górę” bańki. Balon musi być przygotowany przez umycie detergentem, opłukanie wodą wodociągową, wytrawienie kwasami, opłukanie wodą wodociągową i destylowaną, a następnie wysuszony.
2. Noga balonu A88 będzie rozdmuchana, co pozwoli zwiększyć średnicę otworu, w celu umieszczenia płytki sygnałowej o możliwie dużych wymiarach. Najlepiej, aby płytka miała wymiary aktywnej części 30x 40 mm. Może to być jednak trudne do spełnienia. Oto bowiem w tej sytuacji średnica otworu musiałaby być większa lub równa 50 mm, bowiem przekątna prostokąta, będąca średnicą otworu wyniesie 50 mm. Ponieważ w bańce A88 średnica ta wynosi ok. 36 mm oznacza to rozdmuchanie nogi po 7 mm na stronę.
3. Do balonu musi być dołączona szyjka wyrzutni pod kątem ok. 30 stopni do osi nogi balonu. Będzie to rura ze szkła sodowego, o średnicy zewnętrznej 22 mm i grubości ścianki 1 mm. Rura ta musi być przygotowana przez umycie detergentem, opłukanie wodą wodociągową, wytrawienie kwasami, opłukanie wodą wodociągową i destylowaną, a następnie wysuszona.
Długość szyjki wyrzutni wyniesie około 200 mm. Końce rury powinny być obtopione na gładko i odprężone.
4. Należy wtopić wyprowadzenie kolektora na balonie A88. Jako wyprowadzenie należy zastosować drut miedziopłaszczowy, perełkowany. Koniec od strony próżni przed wtopieniem należy otrawić w kwasie azotowym i wypłukać wodą wodociągową i destylowaną, a następnie osuszyć. Po wtopieniu w balon całość odprężyć.
5. Po przeciwnej stronie wyprowadzenia kolektora, z pewnym przesunięciem przytopić czystą rurkę ze szkła sodowego fi 5 i długości ok. 50 mm i całość odprężyć. Tą rurką będą później dostarczane pary cezu.
6. Rozważyć, czy osobno wykonać wyprowadzenie anody. Może ono być wspólne z wyprowadzeniem kolektora. Jeśli wyprowadzenie anody ma być osobne, to wtopić jeszcze jedno wyprowadzenie, bliżej szyjki wyrzutni. Zalcenia jak w p.4. Ponownie całość odprężyć.
7. nanieść warstwę (lub warstwy) akwadagu. Wysuszyć i wypalić w 260- 300 stopniach przez ok. 2 godziny.
8. Wyrzutnia elektronów będzie niemal identyczna jak w monoskopie. Katoda pośrednio żarzona, napięcie żarzenia 2,1V/0,7A. Cylinder Wehnelta z wyrzutni kineskopu A50-140W. Odległość katoda- cylinder Wehnelta ok. 0,5 mm, aby napięcie zatykające wyrzutnię nie wypadło bardzo duże. Wsporniki szklane, ze szkła ołowiowego. Należy przewidzieć dwa getery utrzymujące próżnię, z uwagi na trudność z wygrzaniem bańki przyrządu. Do dyskusji pozostaje, czy wyrzutnię zrobić na nóżce spłaszczowej, talerzyku czy przewidzieć spłaszcz zewnętrzny.
9. Sporządzić płytkę sygnałową. Najpierw rozłupać mikę na blaszki o grubości ok. 0,05 mm. Potem wytrawić w HNO3, opłukać i wysuszyć w piecyku na 100-200 stopni. Przez siatkę – maskę napylić srebro. Jeśli siatka o oczku 0,033 mm da dobre wyniki, wówczas można spodziewać się uzyskania 10-15 komórek/mm. Komórek. Dla płytki 30x40 mm da to matrycę przynajmniej 400x300 komórek mozaiki (120000 elementów obrazu) Następnie obejrzeć pod mikroskopem i ocenić jakość. Wygrzać w 200 stopniach przez 15 min, w celu lekkiego utlenienia ziaren. Sprawdzić jakość. Potem odwrócić i przez szablon napylić prostokątną płytkę kontaktową ze srebra. Sprawdzić ciągłość płytki. Następnie płytkę zamocować na nóżce spłaszczowej. Zapewnić elektryczny kontakt wyprowadzenia spłaszcza i gładkiej strony płytki sygnałowej (stanowi to problem do rozwiązania)
10. Stopić nóżkę z płytką z balonem lampy. Zwrócić uwagę na położenie płytki w balonie. Odprężyć złącze.
11. Wtopić wyrzutnię i odprężyć połączenie.
12. Dotopić generator cezu (Cs2Cr2O7+ 4Mg w metalowym zawiniątku z dogrzanymi odstępnikami w ampułce szklanej) . Miejsce łączenia odprężyć.
13. Pompować lampę i wygrzewać hot airem. Po osiągnięciu próżni 5x10^-6 Tr indukcyjnie wygrzać wyrzutnię i getery. Uformować katodę poprzez przeżarzenie, pilnując by w żadnym momencie procesu nie przekroczyć 2x10^-5 Tr
14. Wydzielić cez i wypędzić go hot airem nieco w kierunku balonu ikonoskopu.
15. Odciąć zbędny fragment ampułki z zużytym generatorem. Odcięcie odprężyć.
16. Odciąć ikonoskop od stanowiska pompowego (zalecane, by próżnia była lepsza od 2x10^-6 Tr)
17. Zamocować ikonoskop na stanowisku badawczym i włączyć napięcia zasilania. Ustawić raster oraz prąd wybierania i skupiania tak, by widoczne były brzegi mocowania płytki sygnałowej (praca „monoskopowa”).
18. Zmniejszyć prąd wybierania do ok. 0,2-0,4 uA i rzucić na płytkę prosty, kontrastowy obraz (czarny znak na białym tle).
19. Hot airem przepędzić nieco cezu w kierunku płytki sygnałowej. Ocenić obraz i dostroić ostrość wybierania. Spróbować przepędzić jeszcze więcej cezu i ocenić, czy pomaga to na jakość obrazu. Gdy poprawa już nie będzie zachodzić, zaprzestać dodawania cezu.
20. Odciąć pozostałą zbędną część ampułki z cezem i odprężyć miejsce odcięcia.
21. Zamocować wyprowadzenia na balonie lampy oraz nalepić na szyjce wyrzutni kartkę z datą produkcji i parametrami.
Ale ja nie miałem żadnych pretensji! Ja naprawdę wiele wpisów robię dla siebie. Jest to taki notatnik, który ma tę właściwość, że musi być napisany naprawdę czytelnie
Istotnie, może być to pewna mobilizacja do uporządkowanych zapisków
Czy włókno żarzenia jest na 2,1V ze względu na to, że pochodzi od kineskopu kolorowego?
Alek pisze: ↑ndz, 1 września 2019, 23:47
O katodach lamp zapowietrzonych
Możliwość reaktywacji katod lamp zapowietrzonych rozpalała umysły wielu uczestników tego forum. Nadszedł więc czas, by potwierdzić lub obalić stare hipotezy. Na początek trącający mychą mój wpis sprzed niemal 10 lat:
Mam kineskop taki 10' nie większy, nowy, nieużywany, z odłamana rurką do pompowania, jeśli chcesz. Źle mi go zapakowali i no niestety, a miałem nadzieję na nowy kineskop do miernika....
Taki kineskop byłby wyborny do prób. Zaś co do żarzenia, tak. Włókno pochodzi z wyrzutni kineskopów kolorowych. Wkrótce przyjdzie jednak pora na odświeżenie aparatury do wykonywania tych włókien.
Witam Mistrza . Taki mój pomysł.Połączenie płytki obrazowej można wykonać następująco :
zostawić nieco więcej miki na rogach , wyiercić w niej dziurki i wprowadzić od tyłu metalową ramkę z drutu .Ramka przypominała by odwrócone krzesełko bardzo rozciągnięte w dwóch osiach ( płaskie ) a nogi tego krzesełka wchodzą w dziurki w mice od tyłu ( otwory precyzyjne ,lekki wcisk) . Potem lekko spłaszczyć druty po obu stronach miki. Dopiero wtedy metalizować srebrem , a manipulować płytką już tylko trzymając za ramkę. Druty też się trochu pometalizują , ale to chyba nie przeszkadza.
Jednej sprawy nie rozumiem . W wiki ikonoskop ma tą płytkę na dodatnim potencjale , to jak światło ma coś wybijać ? Gdy by nawet było odwrotnie , to w jaki sposób taka mała ilość elektronów i o małej energii ( nieco więcej niż praca wyjścia z cezu ) pochodząca z piksela wpłynie na wiązkę tych elektronów z działa ?
Jeszcze nie przesądzam tego, jak będzie mocowana płytka i jak zapewnić kontakt elektryczny elektrody sygnałowej i jej wyprowadzenia.
Spróbuję odpowiedzieć na postawione pytanie.
Działanie ikonoskopu nie jest tak proste, jak ujmują to kilkuzdaniowe opisy. Zacznijmy od tego, że piksel mozaiki, w który dopiero co uderzyła wiązka szybkich elektronów z wyrzutni ma potencjał dodatni, około +3V. Dzieje się tak, bo współczynnik emisji wtórnej ziarenka mozaiki jest większy od jedności. Wiązka jednak poszła sobie dalej, kreśląc następne linie, a dodatnio naładowane ziarenko pozostało. Z innych ziarenek, po których biegnie wiązka wybijane są kolejne elektrony wtórne, z których część, niczym deszcz osiada znów na mozaice. Są takie, które opadają na nasze dodatnio naładowane ziarenko, wskutek czego ziarenko staje się coraz mniej dodatnie, a w końcu ujemnie naładowane. Gdyby ziarenko nie było oświetlone, osiągnęłoby potencjał około -1,5V. Dalsze obniżanie się potencjału nie jest już możliwe, bowiem ujemnie naładowane ziarenko odpycha elektrony wtórne. Jeśli jednak ziarenko było oświetlone, to w pewnym momencie, gdy już osiadające elektrony wtórne dostatecznie obniżą jego potencjał, zacznie ono wyrzucać fotoelektrony. Takie ziarenko nie osiągnie więc -1,5V, lecz jakiś wyższy potencjał, zależny od oświetlenia tego ziarenka. Dla bardzo silnie oświetlonego ziarenka będzie to nawet +1V.
W końcu ponownie na ziarenko pada wiązka elektronów wiązki, bo jest kreślony kolejny raster. Ziarenko znów uzyskuje potencjał +3V. Ilość elektronów, które padły na to miejsce oraz zostały z tego miejsca oświetlonego wybite, jest oczywiście mniejsza od ilości elektronów z miejsca nie oświetlonego. Na skutek indukcji elektrostatycznej, na drugiej stronie płytki sygnałowej powstał więc impuls prądu, zależny od oświetlenia elementu mozaiki. Ten prąd stanowi prąd sygnału. Na upartego sygnał można by było wziąć z kolektora elektronów wtórnych, ale tak się nie robi, aby uniknąć zakłóceń, choćby z układów odchylania. Jak więc wynika z tego opisu, ziarenko uzyskuje "światłoczułość" dopiero po pewnym czasie od uderzenia go wiązką, a nie przez cały czas między kolejnymi uderzeniami wiązki. Powoduje to spadek czułości lampy, ale nie ma rozmazywania się obiektów.
Podany wyżej opis jest jednak wciąż opisem uproszczonym. Okazuje się, że akumulacja ładunku od efektu fotoelektrycznego zachodzi najsilniej około 10-20 linii wcześniej, zanim wiązka uderzy w rozważane ziarenko.
Alek pisze: ↑pn, 16 listopada 2020, 23:52
Taki kineskop byłby wyborny do prób. Zaś co do żarzenia, tak. Włókno pochodzi z wyrzutni kineskopów kolorowych. Wkrótce przyjdzie jednak pora na odświeżenie aparatury do wykonywania tych włókien.
Daj znać na PW gdzie ci go wysłać. Zapowietrzony jet już pół roku.