Czy są z nami Gramofoniarze - wasze gramofony i inne porady
Moderatorzy: gsmok, tszczesn, Romekd, Einherjer, OTLamp
- Lecho
- 375...499 postów
- Posty: 450
- Rejestracja: pn, 17 czerwca 2013, 19:43
- Lokalizacja: Cieszyn ale czeski po tamtej stronie granicy
Re: Czy są z nami Gramofoniarze - wasze gramofony i inne por
aaa, teraz jasne, miałem podobny zestaw (dystans) obu aparatów no tożem se zmajstrował preamp RIAA na krajowych (czeskich) podzespołach 3+3 KC149 (krzem N-P-N) ciekawostką układu była płynna regulacja napięcia na wyjściu w zakresie 100-700 mV, ale to prehistoria tamtych lat dawno minionych
a winyly, owszem, szlifuję chętnie, polski rock, Niemen, Perfect, Maanam, Kombi etc.
a winyly, owszem, szlifuję chętnie, polski rock, Niemen, Perfect, Maanam, Kombi etc.
lubię szum starej płyty
- lamposz
- 625...1249 postów
- Posty: 815
- Rejestracja: pt, 6 marca 2015, 22:14
- Lokalizacja: Zakopane
- Kontakt:
Re: Czy są z nami Gramofoniarze - wasze gramofony i inne por
Ja gram na McIntosh'u Mt-5, no i do tego oczywiscie preamp lampowy vintage Mc i lampa w koncowce- gra niesamowicie .
Poszukuję lamp nadawczo generacyjnych serii T-0x, TBx/xxx, Q-0x, QBx/xxx
Poszukuję 811A/G811, OT400, 833A, OT100, 6146, QE05/40
Pozdrawiam Andrzej
Poszukuję 811A/G811, OT400, 833A, OT100, 6146, QE05/40
Pozdrawiam Andrzej
- szalony
- moderator
- Posty: 1863
- Rejestracja: wt, 14 sierpnia 2007, 14:15
- Lokalizacja: Kraków/Zielona Góra
Re: Czy są z nami Gramofoniarze - wasze gramofony i inne por
WOW
To imponujący patefon, z ceramicznym łożyskiem, i powalającą ceną chyba koło 20 000 zł. Mi osobiście się nie podoba w sensie wizualnym (sprzęt McIntosha jest wg. mnie paskudny) ale i tak nie stać mnie na takie wynalazki

To imponujący patefon, z ceramicznym łożyskiem, i powalającą ceną chyba koło 20 000 zł. Mi osobiście się nie podoba w sensie wizualnym (sprzęt McIntosha jest wg. mnie paskudny) ale i tak nie stać mnie na takie wynalazki

Senza mai stancià nè mai rifiatà
Cumbattenti d'onore di Santa Libertà
Parechji sò spariti à o fior' di l'età
Surghjent'è acque linde di lu fium'unità
Cumbattenti d'onore di Santa Libertà
Parechji sò spariti à o fior' di l'età
Surghjent'è acque linde di lu fium'unità
- Michu
- 375...499 postów
- Posty: 414
- Rejestracja: ndz, 3 kwietnia 2005, 21:27
- Lokalizacja: Żelechów/Warszawa
- Kontakt:
Re: Czy są z nami Gramofoniarze - wasze gramofony i inne por
Też się dołączę. Ogrywam GS 424 ADAM z wkładka MF101. Niestety ostatnimi czasy ma coraz większe problemy w utrzymaniu obrotów.
Gdy nadejdzie Fallout, pomyśl, gdzie się schowasz?
- Krzysztof_M
- 500...624 posty
- Posty: 576
- Rejestracja: wt, 17 października 2006, 09:14
Re: Czy są z nami Gramofoniarze - wasze gramofony i inne por
Ja lubię stare dobre rozwiązania, czyli Thorens TD320 plus wkładka MC Denona DL103. Bardzo zacny duecik.
Gdyby jeszcze nowe płyty tłoczono lepiej ....
Gdyby jeszcze nowe płyty tłoczono lepiej ....
α β Σ Φ Ω ℧ μ π °C ± √ ² < ≤ ≥ > ^ Δ −
Re: Czy są z nami Gramofoniarze - wasze gramofony i inne por
Dam łeb sobie urwać że świeżyzna tłoczona jest z digitala. I po zabawie Panowie.
Tomasz
PS Poza tym "chwalą" się zremasteryzowaniem. I to drugi gwóźdź.
Tomasz
PS Poza tym "chwalą" się zremasteryzowaniem. I to drugi gwóźdź.
- gsmok
- 3125...6249 postów
- Posty: 3908
- Rejestracja: wt, 8 kwietnia 2003, 08:33
- Lokalizacja: Warszawa
- Kontakt:
Re: Czy są z nami Gramofoniarze - wasze gramofony i inne por
To bardzo słuszna uwaga. Współczesne metody obróbki cyfrowej mają wiele zalet ale i poważne wady - np. podczas obróbki ogranicza się dynamikę - to ta sama sztuczka, którą stosuje się w reklamach dźwiękowych (wartość poziomu maksymalnego spełnia wymagania, ale wartość średnia sygnału to prawie wartość maksymalna i stąd te tarabany reklamowe). Inaczej mówiąc, chcesz posłuchać dobrej "analogowej" muzyki, słuchaj starych płyt, sprzed epoki cyfrowej. Będą szumieć i trzaskać, ale dźwięk miotełki na tle kontrabasu będzie naturalny. Są małe manufaktury, które wytwarzają płyty analogowe według starych dobrych zasad, ale coraz częściej i one zmuszone są do akceptacji cyfrowych oszustw, gdyż nie mają oryginalnego, tylko cyfrowo przetworzony materiał muzyczny.
ps. Przepraszam za emocjonalną wypowiedź, ale właśnie huczy mi jakaś reklama i nawet po czwartym piwie jest to nie do wytrzymania
ps. Przepraszam za emocjonalną wypowiedź, ale właśnie huczy mi jakaś reklama i nawet po czwartym piwie jest to nie do wytrzymania

Pozdrawiam
Grzegorz Makarewicz 'gsmok'
Grzegorz Makarewicz 'gsmok'
- Krzysztof_M
- 500...624 posty
- Posty: 576
- Rejestracja: wt, 17 października 2006, 09:14
Re: Czy są z nami Gramofoniarze - wasze gramofony i inne por
To oczywiście racja, ale mam nadzieję, że mimo wątku audiofilskiego nie głosisz, że sama cyfra jest tutaj źródłem złachrzan49 pisze:Dam łeb sobie urwać że świeżyzna tłoczona jest z digitala. I po zabawie Panowie.
Tomasz
PS Poza tym "chwalą" się zremasteryzowaniem. I to drugi gwóźdź.

Złem jest to co przy jej pomocy można zrobić z materiałem muzycznym dzisiaj i co się wyprawia nagminnie.
Psucie brzmienia to jakaś religia dzisiaj chyba.
Ja w swoim narzekaniu głównie zwróciłem się w stronę czysto technicznej poprawności nagrania.
Czyli aby nie trzaskało, grało czysto. I to nawet te drobne rzeczy to dzisiaj w nowych analogach rarytas. Pomijam kompresje dynamiki, brak pięknej przestrzeni itd ...
To sprawa masteringu i głuchego pokolenia realizatorów - zgaduję, sam nie wiem w czym problem, że to gra jak plastik.
Mam zestaw płyt, które prosto z koperty wyjęte grały (i niestety grają nadal) okropnie, szumią trzeszczą, dźwięki są mocno zniekształcone.
Nie chciało mi się biegać do sklepu i pyskować, sądziłem, że jak przejdzie taka płyta kilka razy pod igłą to będzie ok - nie było.
Dlatego Gsmok ma rację - nie ma to jak stare wydania. Tylko tych na rynku coraz mniej

α β Σ Φ Ω ℧ μ π °C ± √ ² < ≤ ≥ > ^ Δ −
Re: Czy są z nami Gramofoniarze - wasze gramofony i inne por
Digital jest be bo pozwala na takie majstrowanie.Jedyny do zaakceptowania przez moje stare ale jare uszy to DAT a to juz inna bajka.Ucho słyszy analogowo a nie cyfrowo proszę Koleżeństwa a wszelkie przetworniki DA i AD powoduja przekłamania .Dźwięk jest przecież próbkowany i cyfrowo zniekształcony.O produkcji nowych nagrań ktore robią głusi wole sie nie wypowiadać.Chaos i bałagan z cudeńkami pododawanymi zagłuszającymi to co muzycy z siebie wydalili.Najbardziej lubię nagrania na 100-ę a nie to co matoł za konsoletą nawydziwiał..Ponieważ moga to psuja ile wlezie zabijając radość słuchania i autentyzm.
Pora umierać!
Świetnie nagrane były japońskie ,niemieckie dobrych wytworni jak Telefunken czy Deutsche Gramophon oraz amerykańskie ale oni nagrywali z inna bazą.Pisze o latach 70-ych gdzie w audio wszystko było jak należy i lepiej nie będzie.Świat zdurniał i wmawia mi sie abym oślepł ogladajac film na ekraniku wielkości znaczka pocztowego!To jest chory triumf tiochniki nad zdrowym rozsądkiem.
Poza tym jak gra szpulowiec czy plyta to muzyke widzę A NIE JAKIES CYFERKI.Skale także analogowe i zegary w aucie.Jestem nienauczalny i odporny na głupotki nowomodne.
Pozdrawiam Tomasz
Pora umierać!
Świetnie nagrane były japońskie ,niemieckie dobrych wytworni jak Telefunken czy Deutsche Gramophon oraz amerykańskie ale oni nagrywali z inna bazą.Pisze o latach 70-ych gdzie w audio wszystko było jak należy i lepiej nie będzie.Świat zdurniał i wmawia mi sie abym oślepł ogladajac film na ekraniku wielkości znaczka pocztowego!To jest chory triumf tiochniki nad zdrowym rozsądkiem.
Poza tym jak gra szpulowiec czy plyta to muzyke widzę A NIE JAKIES CYFERKI.Skale także analogowe i zegary w aucie.Jestem nienauczalny i odporny na głupotki nowomodne.
Pozdrawiam Tomasz
- akordeonista
- 500...624 posty
- Posty: 531
- Rejestracja: czw, 10 marca 2011, 13:40
- Lokalizacja: Warszawa
Re: Czy są z nami Gramofoniarze - wasze gramofony i inne por
Jako równie staromodny słuchacz popieram Tomasza z całej mocy. Mam sporo płyt winylowych właśnie z lat 60/70, kiedy ich realizacja odbywała się z uwzględnieniem średnio-wysokich parametrów urządzeń odsłuchowych - bo takie przeważały u słuchaczy. Głównie chodziło o to, że pojęcie "ałdiofila" nie istniało, więc płyty robiono dla ludzi normalnych, nie mówiąc już o ich zawartości muzycznej. Dziś jak słyszę muzykanta, korzystającego z perkusji z komputera, powtarzanej z dokładnością atomowego wzorca częstotliwości, śpiewającego niczym i często o niczym to scyzoryk mi się w kieszeni otwiera - scyzoryk, bo sprężynową kosę dałem dziecku do obierania cytrusów
.
Mam np. prawie wszystkie płyty starego, irlandzkiego zespołu The Bachelors - warto posłuchać trzech (wtedy) młodzieńców, z których każdy może śpiewać (nie wydzierać się) sam w sali koncertowej z orkiestrą i bez mikrofonu, a mimo to słychać go wszędzie!
Uff, dość ględzenia... przepraszam młodych i wrażliwszych
Jeszcze jedna sprawa - mam także ponad 300 płyt CD, prawie wszystkie to wspomniane wyżej lata 60/70, jest nawet klika trochę starszych i tu ciekawostka - na większości umieszczano trzyliterowe oznaczenia: AAD, ADD i DDD. To oczywiście oznacza sposób realizacji - AAD (moim zdaniem najlepsze) to oryginał analogowy, realizacja także i tylko zgranie na CD. Odpowiednio ADD różni się realizacją, ale najczęściej mnie jeszcze odpowiadającą, pozostałe - wiadomo. Stary akordeon.
PS. Jeśli któryś z Kolegów szuka jakichś konkretnych starych nagrań - proszę pytać.

Mam np. prawie wszystkie płyty starego, irlandzkiego zespołu The Bachelors - warto posłuchać trzech (wtedy) młodzieńców, z których każdy może śpiewać (nie wydzierać się) sam w sali koncertowej z orkiestrą i bez mikrofonu, a mimo to słychać go wszędzie!
Uff, dość ględzenia... przepraszam młodych i wrażliwszych

Jeszcze jedna sprawa - mam także ponad 300 płyt CD, prawie wszystkie to wspomniane wyżej lata 60/70, jest nawet klika trochę starszych i tu ciekawostka - na większości umieszczano trzyliterowe oznaczenia: AAD, ADD i DDD. To oczywiście oznacza sposób realizacji - AAD (moim zdaniem najlepsze) to oryginał analogowy, realizacja także i tylko zgranie na CD. Odpowiednio ADD różni się realizacją, ale najczęściej mnie jeszcze odpowiadającą, pozostałe - wiadomo. Stary akordeon.
PS. Jeśli któryś z Kolegów szuka jakichś konkretnych starych nagrań - proszę pytać.
Wszystkie szczelne złącza przeciekają a każda rura po skróceniu jest za krótka - trzecie prawo Murphy'ego.
Re: Czy są z nami Gramofoniarze - wasze gramofony i inne por
Dzięki Akordeonie za wsparcie. Już myślalem żem Ostatni Mohikanin (Unkas). Takie czasy "nadejszli", że bele co nagrywają i bele czego słuchaja.
Kawalerów pamiętam. Ale jam bardziej blusowiec.
Tomasz
Kawalerów pamiętam. Ale jam bardziej blusowiec.
Tomasz
Re: Czy są z nami Gramofoniarze - wasze gramofony i inne por
Ja już nawet z płyt cd zrezygnowałem na rzecz plików ( leniwy jestem ), a co dopiero gramofon
Czasami mnie kusi, żeby wrócić, raczej z sentymentu. Płyt trochę leży.
Myślałem nad jakimś modelem Lenco. Macie doświadczenie ?

Czasami mnie kusi, żeby wrócić, raczej z sentymentu. Płyt trochę leży.
Myślałem nad jakimś modelem Lenco. Macie doświadczenie ?
- Krzysztof_M
- 500...624 posty
- Posty: 576
- Rejestracja: wt, 17 października 2006, 09:14
Re: Czy są z nami Gramofoniarze - wasze gramofony i inne por
W dobie cyfrowego świata to właśnie użytkowanie odtwarzacza cd jest śmiesznedaris pisze:Ja już nawet z płyt cd zrezygnowałem na rzecz plików ( leniwy jestem ), a co dopiero gramofon

Zresztą płyty CD również, po co by je do biblioteki wprowadzić.
α β Σ Φ Ω ℧ μ π °C ± √ ² < ≤ ≥ > ^ Δ −
Re: Czy są z nami Gramofoniarze - wasze gramofony i inne por
Zgadzam się z wami w 100% . Nie jesteście czasem audiofilami ? 

Kupię NTE132
Re: Czy są z nami Gramofoniarze - wasze gramofony i inne por
Niestety ,ałdyjofolami nie jstesmy i nie zamierzamy ale dłuuugie lata słuchało się to co nieco człek wie jak powinno być zrealizowane nagranie.Pamietam czasy gdy wychodziłem z kina (lata 80-e i 90-e) gdy wydawało mi sier że ogłuchłem bo nie mogłem zrozumieć dialogów.Potem sie poprawiło ale ostatnio podobny bełkot wydobywa sie z TV Sat,Trzaski analoga dodają smaczku.
Pozdrawiam Tomasz
Pozdrawiam Tomasz