Odwracacz transformatorowy

Wzmacniacze gitarowe, efekty i inne zagadnienia "okołogitarowe".

Moderatorzy: gsmok, tszczesn, Romekd, Einherjer, OTLamp

Awatar użytkownika
Thereminator
6250...9374 posty
6250...9374 posty
Posty: 7349
Rejestracja: sob, 2 kwietnia 2005, 21:42
Lokalizacja: Nizina Wschodnioeuropejska

Re: Odwracacz transformatorowy

Post autor: Thereminator »

W teorii nie ma różnicy między praktyką a teorią. W praktyce jest.
Awatar użytkownika
przemak
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 924
Rejestracja: śr, 18 kwietnia 2007, 22:14
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Odwracacz transformatorowy

Post autor: przemak »

Dziękuję, te fendery znałem, ale nie wiedziałem, że są transformatorowe. To dotyczy chyba dużych mocy, tym traforem steruje tam 6V6. WR600 swoje lata ma...
Dziękuję.
Awatar użytkownika
VacuumVoodoo
1875...2499 postów
1875...2499 postów
Posty: 2007
Rejestracja: śr, 11 sierpnia 2004, 15:51
Lokalizacja: Goteborg, Szwecja
Kontakt:

Re: Odwracacz transformatorowy

Post autor: VacuumVoodoo »

Gibson EH-150 rocznik z przed WW2, LesPaul na wejsciu mikrofonowym. Wystarczy...
Schemacik
Schemacik
Aleksander Niemand
_______________________________________
Wzmacniacz ma sie do gitary tak jak smyczek do skrzypiec - AN
Awatar użytkownika
przemak
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 924
Rejestracja: śr, 18 kwietnia 2007, 22:14
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Odwracacz transformatorowy

Post autor: przemak »

Ciekawy schemat i fajne brzmienie. Jednak schemat inny niż wszystkie - transformator pracuje bez prądu stałego - tak byłoby nawet łatwiej zrobić dzisiaj, ale ile to może mieć mocy na 2x6L6? Ze 20-30W? Ale ciekawe.
Awatar użytkownika
AndrzejJ
1250...1874 posty
1250...1874 posty
Posty: 1642
Rejestracja: pt, 15 października 2010, 19:28
Lokalizacja: Hrubieszów

Re: Odwracacz transformatorowy

Post autor: AndrzejJ »

Nie wiem za bardzo co ma transformator jako odwracacz do mocy końcówki, ale dla 6L6 tom podaje 55W w AB1 (bez prądu siatki) przy Ua 400V/Ug2 300V
Ostatnio zmieniony wt, 9 kwietnia 2013, 18:33 przez AndrzejJ, łącznie zmieniany 1 raz.
seler
250...374 postów
250...374 postów
Posty: 288
Rejestracja: pn, 11 lipca 2011, 11:52

Re: Odwracacz transformatorowy

Post autor: seler »

AndrzejJ pisze: Kwestia zasilania i punktu pracy, po zwiększeniu rezystora w anodzie do 220k pewnie dałoby się z 100W wyciągnąć (lub też zwiększyć przekładnię transformatora) z pary 6L6,
:?: :?: :?: :shock:
Awatar użytkownika
przemak
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 924
Rejestracja: śr, 18 kwietnia 2007, 22:14
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Odwracacz transformatorowy

Post autor: przemak »

Poguglałem trochę - i ten Gibson dziwny jest, niektóre wersje mają na wierzchu tylko jeden transformator, drugi (i dławiki) w środku? A może to jest wersja z głośnikiem wysokoomowym? Tak czy inaczej - prawdziwy vintage ;)
Co do mocy - lampa prostownicza, taki układ transformatora (nie w anodzie) i obciążenie jego, do tego metalowe lampy i czas powstania - góra 25W, zresztą co to ma za znaczenie, na te czasy i tak za dużo ;)
Awatar użytkownika
VacuumVoodoo
1875...2499 postów
1875...2499 postów
Posty: 2007
Rejestracja: śr, 11 sierpnia 2004, 15:51
Lokalizacja: Goteborg, Szwecja
Kontakt:

Re: Odwracacz transformatorowy

Post autor: VacuumVoodoo »

Te najstarsze maja glosniki z elektromagnesem ktorego cewka jest wykorzystywana jako dlawik. Pozniejsze modele, juz z lat wojennych maja odwracacz fazy na triodzie z dzielonym obciazeniem oraz glosnik z magnesem stalym - stal transformatorowa, jak i kazda inna, szla wtedy na inna produkcje..
Na youtube jest sporo filmikow z tym wzmacniaczem. Pokazuja one bardzo wyraznie ze szczegolnie z tak prostym wzmacniaczem trzeba po prostu umiec grac. To nie zaden hajgejn-krowiryk-samograj :twisted: :wink:
Aleksander Niemand
_______________________________________
Wzmacniacz ma sie do gitary tak jak smyczek do skrzypiec - AN
ami199
15...19 postów
15...19 postów
Posty: 18
Rejestracja: śr, 6 czerwca 2012, 12:14

Re: Odwracacz transformatorowy

Post autor: ami199 »

KaKa pisze:
Einherjer pisze:Transformatory międzystopniowe są zazwyczaj całkiem spore. Dlaczego? Jeśli policzymy minimalny przekrój rdzenia wymagany ze względu na przenoszoną moc, to wyjdzie nam maleństwo. Gorzej jest, gdy policzymy ile potrzeba zwojów, żeby przy takim przekroju uzyskać wymaganą indukcyjność uzwojenia pierwotnego --- przykładowo dla lampy 6N6P i fd=20Hz będzie to około 15H.
Najniższy dźwięk gitary basowej to 41Hz, zaś zwykłej elektrycznej 98Hz. A do sterowania tego trafa można użyć układu PP, co pozwala nam na pozbycie składowej stałej.
Zwróć uwagę, że dla audio przyjmuje się, że rdzeń musi mieć ok 7W-8W na 1W mocy przenoszonej. Jeżeli nawet taki stopień będzie przenosił 0,5W to trafo na EI42 jest wystarczające.

Inna sprawa, że ze względu na bardzo nikłe prądy trzeba użyć bardzo cienkich drutów, ale to już zmartwienie nawijacza, nie projektanta.
41 Hz Koń by się usmiał :-) Vacum lekko Cię uświadomił z pasmem gitary basowej od dołu.
dodał bym do tego że gitary się przestraja (barytony)

I to ten który twierdzi że transformator NIE POSIADA PASMA HA HA HA

Miałem okazję pomierzyć parę Twoich transformatorów głośnikowych które wpadły mi w rękę i jedno

ZERO POWTARZALNOŚCI
indukcyjności uzwojenia pierwotnego różne, indukcyjność rozproszenia masakra, pasmo przypadkowe
nawet przekładnia !!! czy 25,5i 24.9 jest identyczna ?? a niby to te same trafa.

Miernika do pomiaru transformatorów nie da się oszukać jak zwykłego "tępego ucha" które przyjmie wszystko na kartce.

Jak będzie mi potrzebny taki miernik to go kupię HA HA HA "Twoje słowa"

Bardzo by Ci się przydał bo naprawdę zobaczyłbyś ułomności swoich traf i traf innych firm które produkują transformatory głośnikowe i się szczycą parametrami.

Różnica w powtarzalności i jakości transformatorów produkowanych w Polsce a to co się produkuje od lat na zachodzie lub w USA czy Japonii to przepaść.

Zresztą jeżeli weźmiemy pod uwagę materiały jakich używają polskie firmy i to co stosuje zachód nie ma się czemu dziwić.

Do tego dochodzi parę innych szczegółów ale nie mam czasu na rozpisywanie się.


Miernik kosztuje bez przystawki do pomiaru pasma tyle co dobrej klasy samochód z wyższej półki i nie sądzę by ktokolwiek w niego zainwetował kto produkuje w Polsce transformatory głośnikowe.

Zresztą po co Ci taki miernik z przystawką do pomiaru pasma jak według Ciebie transformator nie ma pasma.

Ciekawe po jakiego h..... firma wyprodukowała coś takiego.

To co podają producenci transformatorów na temat równomierności pasma przenoszenia transformatorów to czysta herezja ±1dB :-))))) ±3dB
15 Hz - 3dB na EI 84 -1dB 100Khz ±1dB 10Hz

W teorii można przyjąć że każdy transformator przenosi pasmo 1Hz 50khz :-)))))))
Awatar użytkownika
haterkmp
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 841
Rejestracja: wt, 19 sierpnia 2008, 13:42
Lokalizacja: Wałbrzych

Re: Odwracacz transformatorowy

Post autor: haterkmp »

Rozumiem ami, że skoro piszesz o paśmie w transformatorach Kacpra, to posiadasz takowy miernik z przystawką do pomiaru pasma. Podaj adres na priv to wyślemy Ci kilka traf które mamy i nam pomierzysz i przedstawisz wyniki ok?
in gain we trust
kupię: EM34 NOS, wtyczkę sieciową Graetz Radio brązową
Awatar użytkownika
przemak
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 924
Rejestracja: śr, 18 kwietnia 2007, 22:14
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Odwracacz transformatorowy

Post autor: przemak »

Thereminator pisze:
KaKa pisze:Najniższy dźwięk gitary basowej to 41Hz, zaś zwykłej elektrycznej 98Hz.
Nie 89 a 82Hz. Warto też pamiętać o basach 5strunowych i gitarach 7- i 8strunowych :wink: O ile dla gitar, zwłaszcza ósemek, pasmo się od dołu podcina, to dla basówek raczej się go nie ogranicza.
Stary wątek ale mój, więc mogę, bo to przeoczyłem ;) - wbrew pozorom wzmacniacze basowe mają dość konkretnie podcięty dół. O 40Hz nie ma mowy chyba w żadnym piecu, spadek i to stromy zaczyna się przy 60-70. Oczywiście mam na myśli zestaw, razem z głośnikami, ale obecnie to przecież nie problem żaden dla głośników, a nie mam na myśli ampega, tylko nowe też. Na wzmacniaczu liniowo przenoszącym całe pasmo basu stojącym na podłodze by się nie dało grać ;)
Awatar użytkownika
TooL46_2
1875...2499 postów
1875...2499 postów
Posty: 2024
Rejestracja: ndz, 20 lipca 2008, 12:06
Lokalizacja: Seattle, WA

Re: Odwracacz transformatorowy

Post autor: TooL46_2 »

haterkmp pisze:Rozumiem ami, że skoro piszesz o paśmie w transformatorach Kacpra, to posiadasz takowy miernik z przystawką do pomiaru pasma. Podaj adres na priv to wyślemy Ci kilka traf które mamy i nam pomierzysz i przedstawisz wyniki ok?
Nie warto. Popatrz na 'posty' ww. to bedziesz mial poglad na stan jego wiedzy. Obudzil sie z trzyletniego letargu by trolowac i dalej twierdzic, ze transformator ma pasmo przenoszenia :? A o wspomnianym 'mierniku pasma przenoszenia transformatorow' bylo w innym watku a dalej nie znamy jego nazwy ani modelu.

Szkoda nerwow.
Pozdr,
-Tomek Drabas
________
‎"One should not pursue goals that are easily achieved. One must develop an instinct for what one can just barely achieve through one's greatest efforts."
—Albert Einstein

tomdrabas.com
Awatar użytkownika
VacuumVoodoo
1875...2499 postów
1875...2499 postów
Posty: 2007
Rejestracja: śr, 11 sierpnia 2004, 15:51
Lokalizacja: Goteborg, Szwecja
Kontakt:

Re: Odwracacz transformatorowy

Post autor: VacuumVoodoo »

TooL46_2 pisze: .....dalej twierdzic, ze transformator ma pasmo przenoszenia :?
Ano ma.
Pasmo najpierw sie oblicza i pozniej empirycznie potwierdza poprawnosc obliczen.
Albo w specyfikacji konstrukcyjnej podaje sie pozadane pasmo i tak projektujemy transformator aby pasmo uzyskac zgodne z zalozeniami.
Mozna wujka Googla zapytac: "measure transformer frequency response" ?
Chyba ze sa jakies nowe prawa fizyki o ktorych poza trioda nikt nie slyszal i tu sa transformatory idealne. Ale takich nie ma w swiecie rzeczywistym. :mrgreen:
Aleksander Niemand
_______________________________________
Wzmacniacz ma sie do gitary tak jak smyczek do skrzypiec - AN
Awatar użytkownika
TooL46_2
1875...2499 postów
1875...2499 postów
Posty: 2024
Rejestracja: ndz, 20 lipca 2008, 12:06
Lokalizacja: Seattle, WA

Re: Odwracacz transformatorowy

Post autor: TooL46_2 »

No dobrze -- sprobuje sie zmierzyc z Twoja wiedza. Przy okazji naucze sie czegos. :)

Przeczytalem https://en.m.wikipedia.org/wiki/Sweep_f ... e_analysis. Czy o tym mowa? Bo jesli tak to nigdzie tam nie widzialem pomiaru pasma przenoszenia. Identyfikacje problemow z transformatorem przy pomocy 'przegwizdania' transformatora przy roznych czestotliwosciach i owszem, ale nie pasmo przenoszenia.

Olku, przeciez przy projektowaniu transformatora trzeba podac Ri stopnia koncowego by wtedy moc oszacowac wartosci indukcji głownej i rozproszenia. Wtedy mozemy mowic o pasmie przenoszenia ale juz konkrentej aplikacji takowego transformatora. Na potrzeby obliczenia indukcji glownej uzwojenia pierwotnego musimy znac opornosc wewnetrzna lampy, czyz nie? http://www.fonar.com.pl/audio/projekty/ ... rafgl1.htm A ta przeciez zalezy od lampy i dobranego punktu pracy. Myle sie? Jak w takiej sytuacji mozemy mowic o pasmie przenoszenia transformatora samego w sobie?
Pozdr,
-Tomek Drabas
________
‎"One should not pursue goals that are easily achieved. One must develop an instinct for what one can just barely achieve through one's greatest efforts."
—Albert Einstein

tomdrabas.com
Awatar użytkownika
VacuumVoodoo
1875...2499 postów
1875...2499 postów
Posty: 2007
Rejestracja: śr, 11 sierpnia 2004, 15:51
Lokalizacja: Goteborg, Szwecja
Kontakt:

Re: Odwracacz transformatorowy

Post autor: VacuumVoodoo »

Masz racje z tym zastrzeeniem ze pasmo przenoszenia wzmacniacza to nie to samo co pasmo przenoszenia transformatora.

Bierzemy dowolny transformator. Mierzymy uzwojenie pierwotne. Ma ono rezystancje i induktancje. Juz samo to tworzy filtr gornoprzepustowy L-R. Nawet jesli bedziemy napedzac to zrodlem o bardzo malej wewnetrznej impedancji.
A kiedy "przegwizdasz" zdrowy transformator? To co? pokaze ze przenosi od DC do THz i dalej?
Wszystkie metody pomiarowe, ktore maja nam charakteryzowac m.in. transformatory, sa unormowane, bowiem bez tego nie mozna by porownac roznych egzemplarzy ani stwierdzic czy spelniaja zalozenia konstrukcyjne czy nie. Chyba zeby porownywac subjektywnie, na ucho. A na ucho kazdy stwierdzi ze lampowe Waty sa glosniejsze od krzemowych.
No i pasmo przenoszenia kurczy sie wraz z rosnaca przenoszona moca. (A to niby dlaczego?)
"Powazni markowi" producenci podaja pasmo dla nominalnej mocy. Do tego podaja cala liste lamp z ktorymi dany transformator moze pracowac nie podajac jak zmienia sie pasmo od dolu, bo chyba uwazaja ze to albo nie ma znaczenia albo ze produkuja transformatory idealne. Ci naprawde powazni podaja metode pomiarow i wewnetrzne reaktywne parametry transformatora.( Dla rownie powaznych konstruktow wzmacniaczy) Niestety, powaznych producentow jest niewielu.
Kondensator idealny tez nie ma pasma przenoszenia, a rzeczywisty? Wystarczy spojrzec w karty katalogowe aby sie zdziwic.
Idealny transformator ma nieskonczone pasmo przenoszenia, 100% sprawnosc, uzwojenia o zerowej rezystancji, zadnych pojemnosci ani induktancji rozproszenia i rdzen (bez czego?).
Idealny wzmacniacz tez "nie ma pasma przenoszenia" (co wlasciwie powinno sie nazywac nieskonczonym pasmem przenoszenia), ale rzeczywistosc to inna para gaci.
No ale wlasciwie po co to wszystko? Wszyscy wiedza ze dla 2xEL34 potrzebny jest transformator ktory obciazy lampy Raa=3.4kohm, dla 2xEL84 lub 2x6V6 potrzeba 8kohm a dla 2x6L6 - 6.6kohm. Sprawa staje sie trudniejsza dla 2xKT88 ale tez daje sie roszyfrowac: 4.4kohm.
O induktancje uzwojenia pierwotnego vs. dolna czestotliwosc graniczna nikt sie nie martwi.
Pasmo przenoszenia? A komu to potrzebne??
Aleksander Niemand
_______________________________________
Wzmacniacz ma sie do gitary tak jak smyczek do skrzypiec - AN
ODPOWIEDZ