Odwracacz transformatorowy
Moderatorzy: gsmok, tszczesn, Romekd, Einherjer, OTLamp
- przemak
- 625...1249 postów
- Posty: 924
- Rejestracja: śr, 18 kwietnia 2007, 22:14
- Lokalizacja: Poznań
- Kontakt:
Odwracacz transformatorowy
Czy są jakieś wzmacniacze gitarowe z odwracaczem transformatorowym? Czy ktoś próbował takich rozwiązań? Czy gdzieś są gotowe takie transformatory? Transformator musiałby być ze szczeliną i dość spory, ale z szybkiego liczenia impedancji mógłby nawet zwiększać napięcie... Co myślicie?
Re: Odwracacz transformatorowy
Dlaczego miałby być 'dość spory'? To zwykle małe trafo sygnałowe.
http://www.pajacyk.pl/index.php
--
Wszelkie pytania o proszę kierować na kacper@selenoid.pl
--
Pozdrawiam, Kacper
--
Wszelkie pytania o proszę kierować na kacper@selenoid.pl
--
Pozdrawiam, Kacper
- przemak
- 625...1249 postów
- Posty: 924
- Rejestracja: śr, 18 kwietnia 2007, 22:14
- Lokalizacja: Poznań
- Kontakt:
Re: Odwracacz transformatorowy
Spory w sensie większy niż tradycyjny liniowy, no i liniowy się nie nada.KaKa pisze:Dlaczego miałby być 'dość spory'? To zwykle małe trafo sygnałowe.
- AndrzejJ
- 1250...1874 posty
- Posty: 1642
- Rejestracja: pt, 15 października 2010, 19:28
- Lokalizacja: Hrubieszów
Re: Odwracacz transformatorowy
Liniowy o przekładni 1:1 jak najbardziej się nada 

- przemak
- 625...1249 postów
- Posty: 924
- Rejestracja: śr, 18 kwietnia 2007, 22:14
- Lokalizacja: Poznań
- Kontakt:
Re: Odwracacz transformatorowy
Zwykły liniowy transformator ma za mały poziom sygnału, nawet "najsilniejszy" Lundahl ma poziom max +30dBu, to ledwo starczy (na EL34 nie wystarczy), już pomijając kwestię prądu stałego. Lundahl robi oczywiście transformatory międzystopniowe i do odwracaczy, można by w sumie sprawdzić, tylko będą drooogie, myślałem o czymś tańszym - ale w sumie wiem, że się łudziłemAndrzejJ pisze:Liniowy o przekładni 1:1 jak najbardziej się nada

No i pytanie pozostaje - są znane takie konstrukcje gitarowe w ogóle?
-
- 2500...3124 posty
- Posty: 2531
- Rejestracja: pt, 22 stycznia 2010, 18:34
- Lokalizacja: Wałbrzych
Re: Odwracacz transformatorowy
Transformatory międzystopniowe są zazwyczaj całkiem spore. Dlaczego? Jeśli policzymy minimalny przekrój rdzenia wymagany ze względu na przenoszoną moc, to wyjdzie nam maleństwo. Gorzej jest, gdy policzymy ile potrzeba zwojów, żeby przy takim przekroju uzyskać wymaganą indukcyjność uzwojenia pierwotnego --- przykładowo dla lampy 6N6P i fd=20Hz będzie to około 15H. Konieczność zastosowania rdzenia ze szczeliną nie ułatwia sprawy. W końcu zwykle dochodzimy do tego, że żeby zmieścić uzwojenia w oknie musimy użyć rdzenia nieproporcjonalnie dużego w stosunku do mocy. Nie można użyć transformatorka liniowego, to wierutna bzdura.
Ze względu na wymienione wyżej wady, transformatory miedzystopniowe stosowane są bardzo rzadko. Jedynie w przypadku stopnia mocy pracującego z prądem siatki da się to jakoś uzasadnić. Dochodzą jeszcze kłopoty ze stabilnością po zapięciu sprzężenia.
Ze względu na wymienione wyżej wady, transformatory miedzystopniowe stosowane są bardzo rzadko. Jedynie w przypadku stopnia mocy pracującego z prądem siatki da się to jakoś uzasadnić. Dochodzą jeszcze kłopoty ze stabilnością po zapięciu sprzężenia.
- AndrzejJ
- 1250...1874 posty
- Posty: 1642
- Rejestracja: pt, 15 października 2010, 19:28
- Lokalizacja: Hrubieszów
Re: Odwracacz transformatorowy
Myślałem o tym żeby transformatorem 1:1 odwrócić fazę dla jednej lampy mocy, IMO efekty uzyskane powinny być podobne do odwracacza na jednej triodzie...( a nawet lepsze bo taki odwracacz ma "wzmocnienie" równe dokładnie 1
- przemak
- 625...1249 postów
- Posty: 924
- Rejestracja: śr, 18 kwietnia 2007, 22:14
- Lokalizacja: Poznań
- Kontakt:
Re: Odwracacz transformatorowy
Tak czy inaczej, nawet jak zadziała to ewentualnie tylko dla "małych" lamp, z "dużymi" się nie uda, za niski poziom.AndrzejJ pisze:Myślałem o tym żeby transformatorem 1:1 odwrócić fazę dla jednej lampy mocy, IMO efekty uzyskane powinny być podobne do odwracacza na jednej triodzie...( a nawet lepsze bo taki odwracacz ma "wzmocnienie" równe dokładnie 1
No, ale transformatory u Lundahla są, czyli że się tak robi, są popularne takie piece gitarowe? Bo inne to są...
Re: Odwracacz transformatorowy
Tak się robiło kiedyś, stare konstrukcje Gibsona miały takie odwracacze.
pozdrawiam,
Paweł
Paweł
- przemak
- 625...1249 postów
- Posty: 924
- Rejestracja: śr, 18 kwietnia 2007, 22:14
- Lokalizacja: Poznań
- Kontakt:
Re: Odwracacz transformatorowy
Teraz też są, choćby to:Wicker pisze:Tak się robiło kiedyś, stare konstrukcje Gibsona miały takie odwracacze.
http://harpgear.com/dt.html
Kolega ma - trzy lampy, 18W i masakruje wszystkich na scenie

Brzmienie oczywiście specyficzne, ale może w zastosowaniach gitarowych też by się sprawdziło? Prawdopodobnie dołu ani góry nie ma, ale może?

Re: Odwracacz transformatorowy
Najniższy dźwięk gitary basowej to 41Hz, zaś zwykłej elektrycznej 98Hz. A do sterowania tego trafa można użyć układu PP, co pozwala nam na pozbycie składowej stałej.Einherjer pisze:Transformatory międzystopniowe są zazwyczaj całkiem spore. Dlaczego? Jeśli policzymy minimalny przekrój rdzenia wymagany ze względu na przenoszoną moc, to wyjdzie nam maleństwo. Gorzej jest, gdy policzymy ile potrzeba zwojów, żeby przy takim przekroju uzyskać wymaganą indukcyjność uzwojenia pierwotnego --- przykładowo dla lampy 6N6P i fd=20Hz będzie to około 15H.
Zwróć uwagę, że dla audio przyjmuje się, że rdzeń musi mieć ok 7W-8W na 1W mocy przenoszonej. Jeżeli nawet taki stopień będzie przenosił 0,5W to trafo na EI42 jest wystarczające.
Inna sprawa, że ze względu na bardzo nikłe prądy trzeba użyć bardzo cienkich drutów, ale to już zmartwienie nawijacza, nie projektanta.
http://www.pajacyk.pl/index.php
--
Wszelkie pytania o proszę kierować na kacper@selenoid.pl
--
Pozdrawiam, Kacper
--
Wszelkie pytania o proszę kierować na kacper@selenoid.pl
--
Pozdrawiam, Kacper
-
- 2500...3124 posty
- Posty: 2531
- Rejestracja: pt, 22 stycznia 2010, 18:34
- Lokalizacja: Wałbrzych
Re: Odwracacz transformatorowy
Zapomniałem, że to kącik gitarowy
Sterowanie transformatora odwracającego fazę przeciwsobnie to już chyba zupełny przerost formy nad treścią. Jeśli ten przeciwsobny stopień sterujący będzie miał transformatorowy odwracacz fazy to wpadniemy w nieskończoną rekurencję
A tak na poważnie, to można faktycznie sterować transformator międzystopniowy przy pomocy układu SRPP albo podobnego wynalazku typu SEPP.


- przemak
- 625...1249 postów
- Posty: 924
- Rejestracja: śr, 18 kwietnia 2007, 22:14
- Lokalizacja: Poznań
- Kontakt:
Re: Odwracacz transformatorowy
Hola holaKaKa pisze:Najniższy dźwięk gitary basowej to 41Hz, zaś zwykłej elektrycznej 98Hz



Myślę, że w tym piecu harmonijkowym to się sprawdza właśnie ze względu na pasmo, w gitarowym już niekoniecznie by musiało - chyba, że kompletny "vintage".
- Thereminator
- 6250...9374 posty
- Posty: 7349
- Rejestracja: sob, 2 kwietnia 2005, 21:42
- Lokalizacja: Nizina Wschodnioeuropejska
Re: Odwracacz transformatorowy
Nie 89 a 82Hz. Warto też pamiętać o basach 5strunowych i gitarach 7- i 8strunowychKaKa pisze:Najniższy dźwięk gitary basowej to 41Hz, zaś zwykłej elektrycznej 98Hz.

W teorii nie ma różnicy między praktyką a teorią. W praktyce jest.
Re: Odwracacz transformatorowy
- proszę sobie przeanalizować Fender PS160, PS300 i PS400przemak pisze:Czy są jakieś wzmacniacze gitarowe z odwracaczem transformatorowym?
BTW - w starym, radiowęzłowym WR600 też był odwracacz transformatorowy, sterowany przeciwsobnie
