To mój drugi post, więc i tu witam Szanownych Kolegów.
Cały ten wątek przeczytałem jak raport z pracowni Edisona... - paroletni wątek przeczytany w parę godzin robi wrażenie.
I tu moja pierwsza propozycja komercyjna Alku: napisz książkę! Sensacyjny materiał już jest, tylko poskładać...
A tak na serio, że też pokusiłeś się o budowę monoskopu! Ostatnie monoskopy skończyły swój żywot w TVP na początku lat 70 kiedy to zaczęto wdrażać telewizję kolorową i elektroniczne generatory testowe.
A wracając do Twojego monoskopu, czy teoretycznie on zadziała? W oryginalnej lampie monoskopowej, jest napylona jeszcze anoda przyspieszająca i to pod napięciem ponad 1000V. Płytka sygnałowa tez jest pod takim napięciem.
Obawiam się że w Twojej lampie nie uda się uzyskać wystarczająco małej i ostrej plamki elektronowej, co jest warunkiem poprawnego odtworzenia obrazu. Zbyt mała energia strumienia da dużo gorszy sygnał/szum. Pomijam skośność płytki i konsekwencje geometryczno-ostrościowe (plamka będzie owalna), ale jak wspomniałeś wynika to z "ciągot" ikonoskopowych.
Mogę się pochwalić że miałem prawdziwy ikonoskop w ręku, będący pierwszą kamerą w eksperymentalnej telewizji w Szczecinie.
Czekam z niecierpliwością na dalsze wieści z frontu lamp telewizyjnych!