LuC pisze:No zbajpasowanie Rk to faktycznie świetny sposób na zmiejszenie gainu...
A. Może jestem za głupi, ale na który schemat w końcu należy patrzeć? Różnią się takimi zupełnie nieistotnymi szczegółami jak brak grid stopperów na siatkach na tym ideowym. Masz czy nie masz? Jeśli masz - jaka wartość?
grid stopperów - jeżeli dobrze rozumiem to rezystory w wejściu na siatkę tak ?
Za pierwszym stopniem rezystor 470k z kondensatorem 500pFi i wchodzi to na gain1, tak jak na pierwszym schemacie ideowym. Po drugim stopniu mam 220k i wchodzi na gain2.
LuC pisze:No zbajpasowanie Rk to faktycznie świetny sposób na zmiejszenie gainu...
A. Może jestem za głupi, ale na który schemat w końcu należy patrzeć? Różnią się takimi zupełnie nieistotnymi szczegółami jak brak grid stopperów na siatkach na tym ideowym. Masz czy nie masz? Jeśli masz - jaka wartość?
grid stopperów - jeżeli dobrze rozumiem to rezystory w wejściu na siatkę tak ?
Za pierwszym stopniem rezystor 470k z kondensatorem 500pFi i wchodzi to na gain1, tak jak na pierwszym schemacie ideowym. Po drugim stopniu mam 220k i wchodzi na gain2.
Nie.. dodatkowy rezystor za potencjometrem lub dzielnikiem napięcia, bezpośrednio na podstawce.
Tak. W zasadzie to Ci przed chwilą napisałem na pw, ale ok - hybrid nieco zamieszał - dołożenie kondensatora do rezystora katodowego zwiększy wzmocnienie. Ale na razie zostaw to 100n (i ten stopień który ominąłeś też wraca na swoje miejsce). Na siatkę stopnia który ominąłeś daj 470k - bezpośrednio na podstawce. Jeśli problem zniknie to oczywiście możesz spróbować ten rezystor podmienić na niższą wartość.
Faktycznie trochę na mieszałem.ale pisałem w pośpiechu co nie znaczy iż wzmocnienie nie jest za duże
ten 100n zbyt dużego wzmocnienia nie daje,jak by to był 22uf lub 50uf to wzmocnienie było by sporo większe.
Wzmocnienie nie wzrośnie cudownie wraz z wzrostem tego kondensatora, myślę że 100nF to jest już wystarczająco dużo żeby częstotliwość 10khz miała "pełne" wzmocnienie.
Od pojemności kondensatora zależy dolna granica podbicia, a nie wielkość podbicia(a znów wielkość podbicia zależy od rezystancji rezystora).
We wzmacniaczach gitarowych nie ma pojęcia: zbyt duże wzmocnienie, zbyt dużo przesteru, zbyt duża moc, zbyt dobre brzmienie
Oczywiście czasem może być potrzebny dzielnik przed końcówką mocy/odwracaczem, bo po prostu końcówka mocy muli, ale tylko wtedy.
OK wiec jest tak, na pierwszym stopniu na siatkę jest 68k to wiadomo, na drugim stopniu na siatkę dałem 220k i na trzeci stopień również 220k, potem bez zmian jest dzielnik z dwóch 470k na czwarty stopień i bez zmian dalej piszczy
Wpadł mi taki dziki pomysł, że przy tym każdym 220k co dałem na siatkę dać jeszcze 220k do masy, czyli za każdym stopniem będzie dzielnik z dwóch rezystorów 220k
Tak jest Hi Octane z AX84.com: http://www.ax84.com/static/corepreamps/ ... ematic.pdf
Co o tym myślicie?
Witam kolegę .Sledze wyrywkowo ten wątek ale wydaje mi się , że podobnie skonfigurowanych preampów mamy całą masę i wszystkim gra . Pytanie jakie masz pickupy ,jaki przewód gitarowy? Może tu jest przyczyna ?Jeżeli zrobisz tak jak piszesz w ostatnim poście to zmniejszysz wzmocnienie [czułość] poszczególnych stopni może piski ustąpią ..Można próbować bypasować rezystory anodowe od pierwszego stopnia poczynając wartością 100-470p .
kudlaty pisze:Witam kolegę .Sledze wyrywkowo ten wątek ale wydaje mi się , że podobnie skonfigurowanych preampów mamy całą masę i wszystkim gra . Pytanie jakie masz pickupy ,jaki przewód gitarowy? Może tu jest przyczyna ?Jeżeli zrobisz tak jak piszesz w ostatnim poście to zmniejszysz wzmocnienie [czułość] poszczególnych stopni może piski ustąpią ..Można próbować bypasować rezystory anodowe od pierwszego stopnia poczynając wartością 100-470p .
Kolego "kudlaty"jak byś śledził dokładnie a nie wyrywkowo to dowiedział byś się,że wzmacniacz piszczy nawet przy odłączonej gitarze,a problem nie tkwi w kablu,czy przetwornikach.Jeśli autor zrobił wzmacniacz według schematów które wstawił wcześniej to przy 4 stopniowym przed wzmacniaczu będzie piszczało musi być jakiś błąd.
malaczek pisze:Witam
Próbowałeś zamienić strony przewodów anodowych na trafie głośnikowym? Masz przecież presence więc tu może być przyczyna.
To nie to, wtedy wogóle piszczy i nie gra. Miałem tak na początku, zamieniłem i gra tylko że po rozkręceniu gain1 i 2 powyżej połowy piszczy. Jak ominę ten dodatkowy stopień wzmocnienia to nie piszczy.
hybryd15 pisze:Kolego "kudlaty"jak byś śledził dokładnie a nie wyrywkowo to dowiedział byś się,że wzmacniacz piszczy nawet przy odłączonej gitarze,a problem nie tkwi w kablu,czy przetwornikach.Jeśli autor zrobił wzmacniacz według schematów które wstawił wcześniej to przy 4 stopniowym przed wzmacniaczu będzie piszczało musi być jakiś błąd.
poprawka to jest 5 stopniowy preamp. Przy 4 stopniach mi nie piszczy.
Mam podejrzenia do samego gniazda i pierwszego stopnia. Dziś podłącze przez nowe gniazdo i bezpośrednio przez przewód ekranowany na siatkę pierwszego stopnia. Ominę w ten sposób przełącznik którym wybieram kanały.
Bo zrobiłeś zamieszanie z tymi schematami mimo wszystko 4 stopniowy czy 5 stopniowy jeśli wszystko zrobiłeś poprawnie nie powinno piszczeć bez powodu nic samo się nie wzbudza.