Samodzielne nawijanie trafa - kilka uwag praktycznych

Transformatory głośnikowe, międzystopniowe, sieciowe.

Moderatorzy: gsmok, tszczesn, Romekd, Einherjer, OTLamp

Awatar użytkownika
Furman Zenobiusz
1250...1874 posty
1250...1874 posty
Posty: 1344
Rejestracja: pn, 11 stycznia 2010, 20:44
Lokalizacja: Brzeziny
Kontakt:

Re: Samodzielne nawijanie trafa - kilka uwag praktycznych

Post autor: Furman Zenobiusz »

No a teraz ja mam takie pytanie. Czy nawijanie uzwojeń "wysokonapięciowych" masowo (nawet w miarę starannie) czasami nie niesie za sobą jakichś konsekwencji lub wad w porównaniu z nawinięciem zwój przy zwoju (chodzi konkretnie o transformatory głośnikowe i ewentualnie sieciowe) ?

Ostatnimi czasy nawinąłem ręcznie (w łapach, bez żadnej nawijarki) sporo transformatorków do przetwornic pracujących przy 25kHz, między transformatorem z uzwojeniem wtórnym nawiniętym masowo a takim, gdzie każda warstwa była zwój przy zwoju i z przekładką była dosłownie przepaść w sprawności, nawet na oscylogramach było widać ogromne różnice.

Teraz przymierzam się do nawinięcia pary transformatorów głośnikowych i ze względu na dość duże ilości zwojów, przeraża mnie myśl o układaniu tego zwój przy zwoju.
o-----c

Re: Samodzielne nawijanie trafa - kilka uwag praktycznych

Post autor: o-----c »

Nawinięcie "masowe", to nieomal pewna przebitka przy pierwszym strzale. Ważne - napięcia: międzyzwojowe (przy nawijaniu bifilarnym), międzywarstwowe (AC) i międzysekcyjne (DC i AC). Przy sposobie "masowym" trudne bywa uniknięcie za dużych wartości tych napięć.
Awatar użytkownika
AndrzejJ
1250...1874 posty
1250...1874 posty
Posty: 1642
Rejestracja: pt, 15 października 2010, 19:28
Lokalizacja: Hrubieszów

Re: Samodzielne nawijanie trafa - kilka uwag praktycznych

Post autor: AndrzejJ »

Nawijanie zwój przy zwoju pozwala uzyskać lepsze wypełnienie miedzią...
Hubert591
15...19 postów
15...19 postów
Posty: 18
Rejestracja: pn, 4 marca 2013, 17:34

Re: Samodzielne nawijanie trafa - kilka uwag praktycznych

Post autor: Hubert591 »

Witam. Pozwolą panowie ze podepnę się do tematu, mam krótkie pytanie.
Dowijam do transformatora TG2.5-1-666 dodatkowa sekcje uzwojenia wtórnego aby zwiększyc przekrój tego uzwojenia do wartości wymaganej dla układu PP na el84. Potrzebuje 2*75 zwoi równolegle. Jedna sekcje juz mam. Dowinąłem 40 zwoi do istniejących już 35 - połącze je szeregowo. Problem polega na tym ze nie wiem w jakim kierunku są nawinięte oryginalne uzwojenia i jedyna metoda aby to sprawdzic to połączenie na chybił-trafił. (musiał bym odwijac uzw. pierwotne aby sprawdzic właściwy kierunek)
Jakich efektów dźwiękowych/elektrycznych powinienem się spodziewac w przypadku gdy połowa będzie nawinięta w innym a druga polowa tego samego uzwojenia w innym? (Cały czas mowie o połączeniu szeregowym). Przewiduje ze sygnał się zniesie prawie do zera. Czy oprócz tego jest ryzyko jakiegoś uszkodzenia?
painlust
9375...12499 postów
9375...12499 postów
Posty: 11113
Rejestracja: wt, 13 kwietnia 2004, 14:42

Re: Samodzielne nawijanie trafa - kilka uwag praktycznych

Post autor: painlust »

Pytanie: Po co zwiększać przekrój wtórnego jak drut na wtórnym wytrzymuje przy PP na EL84?
Hubert591
15...19 postów
15...19 postów
Posty: 18
Rejestracja: pn, 4 marca 2013, 17:34

Re: Samodzielne nawijanie trafa - kilka uwag praktycznych

Post autor: Hubert591 »

Zmienny prad anodowy w mojej aplikacji wynosci 35mA na jedna lampe. (wg. karty katalogowej Mullard z 1964r) Wymagany przekrój drutu po stronie pierwotnej wynosci 0,0175mm^ co daje średnice 0.14mm.
Korzystajac ze wzorów na stronie Toma pomnozyłem przekrój uzw. pierwotnego przez wartosc przekładni trafa, w wyniku otrzymałem wymagany przekrój uzwojenia wtórnego:
0.0175*35.9=0.62825mm^
Oryginalne uzwojenie wtórne ma srednice 0,6mm co daje przekrój ok. 0,28mm^
Wydaje mi sie ze jest to o połowe za mało.
1 - Czy licze cos zle?
2 - Nie znam wszystkich zjawisk i zaleznosci zachodzacych w transformatorach, ale wydaje mi sie ze zwiekszenie przekroju uzw. wtornego wiekszy jego wydajnosc pradowa co pozytywnie wpłynie na przenoszona przez niego moc. Myle sie?
painlust
9375...12499 postów
9375...12499 postów
Posty: 11113
Rejestracja: wt, 13 kwietnia 2004, 14:42

Re: Samodzielne nawijanie trafa - kilka uwag praktycznych

Post autor: painlust »

Nie mam czasu analizować obliczeń ale wiem, że TG2,5 chodzi na 2xEL84 we wzmacniaczu gitarowym bez problemu. Problemem jest rdzeń, który nasyca się i wprowadza dodatkowe zniekształcenia. Poza tym jest on złożony ze szczeliną, ale to akurat można poprawić i złożyć na przemian. Mimo przełożenia nasycenie rdzenia jest spore co zamula trochę brzmienie. Przynajmniej u mnie przy 2x6P1P i mocy wyjściowej jakieś 10W.
Hubert591
15...19 postów
15...19 postów
Posty: 18
Rejestracja: pn, 4 marca 2013, 17:34

Re: Samodzielne nawijanie trafa - kilka uwag praktycznych

Post autor: Hubert591 »

No własnie problem jest z zamulonym brzmieniem, i zbyt słabym kopem. Mam wzmacniacz gitarowy PP na el84 + preamp soldano atomix. Masz moze jakies rozwiazania techniczne które umozliwiły by wyciagniecie przyzwoitego mocnego przesteru z tego trafa? Nie chodzi o grzebanie w tafie tylko raczej dostosowanie do niego "jakos" wzmacniacza. Czy moze lepiej bedzie nawinac nowy wiekszy transformator?
Awatar użytkownika
tedikruk111
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 1144
Rejestracja: wt, 20 września 2011, 00:14
Lokalizacja: Kraków

Re: Samodzielne nawijanie trafa - kilka uwag praktycznych

Post autor: tedikruk111 »

Witam
Coraz bardziej ciekawe wpisy.
Jak 10 W da się wycisnąć z 2.5 to 100W z 25 też? To po kiego grzyba ktoś przelicza i wykonuje takie monstra jak są używane w wzmacniaczach od 20 do 100W? Odpowiedni kształt EI i można
nawijać dowolnym drutem. P=U X I mamy z głowy pozostałe pierdoły. Nie chcę aby ktoś się czuł
obrażony moim wpisem, może tylko źle odczytałem..........
Pozdrawiam
tedi.
Piłeś nie pisz. Nie piłeś-napij się.
Hubert591
15...19 postów
15...19 postów
Posty: 18
Rejestracja: pn, 4 marca 2013, 17:34

Re: Samodzielne nawijanie trafa - kilka uwag praktycznych

Post autor: Hubert591 »

Witam. Widocznie nie zna kolega tego transformatora. 2,5 wata daje on w ukladzie SE, z obecnoscia szczeliny w rdzeniu. Po przełozeniu rdzenia na bezszczelinowy i zastosowaniu w PP daje wiecej.
http://www.fonar.com.pl/audio/projekty/ ... rafgl1.htm Tu sa wzory do liczenia transformatorów.
http://www.fonar.com.pl/audio/projekty/ ... /trans.htm a tutaj niektóre parametry TG.2.5. Polecam pomierzyc wymiary trafa, policzyc i przekonac sie....
painlust
9375...12499 postów
9375...12499 postów
Posty: 11113
Rejestracja: wt, 13 kwietnia 2004, 14:42

Re: Samodzielne nawijanie trafa - kilka uwag praktycznych

Post autor: painlust »

A może kolega (tedikruk111) widział TG2,5 na własne oczy? Mogę zrobić zdjęcie w porównaniu do TS12 czy nawet 15, który jest na tym samym rdzeniu i karkasie. A może w porównaniu do oryginała pod 2xEL84 produkcji honduraskiej, który też jest na takim samym rdzeniu. Dlaczego TG5 ma jeszcze mniejszy rdzeń? Potrafisz odpowiedzieć na te pytanie?

To pytanie, a te pytania, nieprawdaż? [P.]
Awatar użytkownika
tedikruk111
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 1144
Rejestracja: wt, 20 września 2011, 00:14
Lokalizacja: Kraków

Re: Samodzielne nawijanie trafa - kilka uwag praktycznych

Post autor: tedikruk111 »

Jeżeli mowa jest o T g2,5p ZATRY to zostaję przy swoim zdaniu. Miałem, widziałem, sprzedałem.
Jak czytam katalog to T=transformator, S=sieciowy, g= głośnikowy, dalej moc, reszta szczegółów
zawarta w symbolach literowych.
Jeżeli zaś rozmawiamy o innych oznaczeniach to pełny szacunek, oznaczenia firmowe nic dla mnie
nie znaczą.
Pozdrawiam
tedi
Piłeś nie pisz. Nie piłeś-napij się.
painlust
9375...12499 postów
9375...12499 postów
Posty: 11113
Rejestracja: wt, 13 kwietnia 2004, 14:42

Re: Samodzielne nawijanie trafa - kilka uwag praktycznych

Post autor: painlust »

Zawsze masz prawo zostać przy swoim zdaniu. Nie dziw się tylko że inni mają inne.
Hubert591
15...19 postów
15...19 postów
Posty: 18
Rejestracja: pn, 4 marca 2013, 17:34

Re: Samodzielne nawijanie trafa - kilka uwag praktycznych

Post autor: Hubert591 »

Zalezy tez czy chodzi o TG2.5-1-666 czy TG2.5-2-666. Wszystkie "dwójki" jakie miałem w rekach nie miały srodkowego odczepu na uzw. pierwotnym, wiec nadawały sie tylko do SE. Mimo to ich rdzeń po usunieciu szczeliny jest w stanie przeniesc te 10 wat mocy. "Jedynki" maja srodkowy odczep. Ponad to obliczałem niedawno parametry tego transformatora pod katem zastosowan do PP na el84 - wszystkie tj. indukcyjnosc, indukcja rozproszenia, przekroje uzwojen (z wyjatkiem wtórnego), przekroj rdzenia pozwalaja zastosowac TG.2.5-1 do wzmacniacza o mocy ok 10W o dolnej f.granicznej ok. 80Hz.
Zniekształcen jakie trafo wprowadza juz nie miałem mozliwosci zmierzyc, za to słychac je wyraznie gdy rozkrece Volume mojego wzmacniacza gitarowego (2*el84) do poziomu 8/10 - na kanale czystym mam juz mocny przester. Mocny ale brzydki. ;(

Polecam stosowanie polskich znaków [P.]
Awatar użytkownika
dziubdziu
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 663
Rejestracja: wt, 3 stycznia 2012, 16:51
Lokalizacja: Inowrocław

Re: Samodzielne nawijanie trafa - kilka uwag praktycznych

Post autor: dziubdziu »

A jak to jest z tą grubością blaszki? Daje się 0,3mm ale jak się zmienią parametry trafa jak dam 0,5mm? Podobno rośnie indukcja rozproszenia, ale czy wpływa to jakoś na odbiór dźwięku?
Wyprzedaż garażowa różne przedmioty
https://allegrolokalnie.pl/uzytkownik/Lampowy99
ODPOWIEDZ