Niektóre typy kondensatorów ceramicznych (mianowicie zabytkowe, rurkowe KCR stosowane w radiach lampowych) też mają podobne właściwości. Jak im się dobrze przyjrzeć - to jedna z drucianych opasek lutowana jest niemal na samym końcu ceramicznej rurki, druga - w pewnym oddaleniu. Ta ostatnia jest połączona z okładziną zewnętrzną, i ona powinna być lutowana do masy, w przeciwnym wypadku obwód rezonansowy w którym użyto takiego kondensatora będzie bardziej podatny na rozstrojenie.TooL46_2 pisze:Konstrukcja kondensatora foliowego (zwijki), w przeciwienstwie do np. ceramicznego, polega na tym, iz dielektryk (dlugi pasek materialu izolacyjnego) jest 'skladany' z paskiem materialu przewodzacego (folia metaliczna) a nastepnie zwijany w tulejke. Do wyprowadzen folii przymocowywane sa nastepnie elektrody. Nietrudno sie domyslic, iz taka konstrukcja mechaniczna powoduje, ze jeden koniec kondensatora jest wyprowadzony ze srodka takiej zwijki, a drugi jest dolaczony do okladziny skrajnie zewnetrznej
Orientacja kondensatorow
Moderatorzy: gsmok, tszczesn, Romekd, Einherjer, OTLamp
- Tomek Janiszewski
- 3125...6249 postów
- Posty: 5263
- Rejestracja: śr, 19 listopada 2008, 15:18
Re: Orientacja kondensatorow
- TooL46_2
- 1875...2499 postów
- Posty: 2024
- Rejestracja: ndz, 20 lipca 2008, 12:06
- Lokalizacja: Seattle, WA
Re: Orientacja kondensatorow
Dobrze wiedziec, choc przy moich zainteresowaniach raczej niepredko na takie natrafie 

Pozdr,
-Tomek Drabas
________
"One should not pursue goals that are easily achieved. One must develop an instinct for what one can just barely achieve through one's greatest efforts."
—Albert Einstein
tomdrabas.com
-Tomek Drabas
________
"One should not pursue goals that are easily achieved. One must develop an instinct for what one can just barely achieve through one's greatest efforts."
—Albert Einstein
tomdrabas.com
- Piotr
- moderator
- Posty: 8656
- Rejestracja: pn, 30 czerwca 2003, 12:38
- Lokalizacja: Kraków, Ślusarska 9
- Kontakt:
Re: Orientacja kondensatorow
Momencik... Jeżeli nie będziemy przez moment zajmować się układami w.cz. ani filtrami, to zostają nam dwa miejsca na podłączenie kondensatora.TooL46_2 pisze:Aby zminimalizowac prawdopodobienstwo uzyskania anteny z kondensatora, koniec dolaczony do czesci zewnetrznej nalezy dolaczac do sygnalu o mniejszej impedancji (np. anoda stopnia poprzedajacego lub masa).
1. Odsprzęgający, czyli jeden koniec w obwodzie anodowym, drugi na masie. Kondensator dla częstotliwości większych niż kilka Hz stanowi zwarcie. To jaka różnica która okładka gdzie wyląduje?
2. Sprzęgający, czyli między anodą jednego stopnia, a siatką kolejnego (zazwyczaj). Znów reaktancja kondensatora dla sygnałów akustycznych i wyższych jest pomijalnie mała w porównaniu do każdego z tych obwodów. Nic dziwnego, gdyż jak sama nazwa wskazuje, ma je możliwie dobrze sprzęgać. Więc znów, jaka jest różnica na którym kóńcu elementu stanowiącego zwarcie pojawi się zakłócenie? Przecież skoro jest to zwarcie, to owo zakłócenie pojawi się równie skutecznie na obu końcach równocześnie.
Więc jak to jest...?
Re: Orientacja kondensatorow
Ad2. Nie zwarcie, tylko reaktancja. To uprośćmy to do rezystora. Jeden koniec jest podpięty do źródła o niskiej impedancji drugi do wejścia wysokiej impedancji. Jeżeli wprowadzimy zakłócenie po stronie niskiej impedancji zostanie ono stłumione przez źródło o niskiej impedancji. Jeżeli po stronie wejścia to też będzie tłumione przez źródło ale z uwzględnieniem oporności łączącej te dwa punkty. Czyli gorzej. A że rezystancja maleje z wzrostem częstotliwości to dla brumu 50Hz nie jest to takie "zwarcie" jak dla 1kHz.
Re: Orientacja kondensatorow
Wczoraj forum mi się wywaliło, dzisiaj napisałem post z obliczeniami to komputer się zawiesił zanim wysłałem. Może to znak od siły wyższej bym się nie wypowiadał, bo bzdury piszę 
A jednak się wypowiem.
Zakładamy sygnał wejściowy 750mV, dynamika wzmacniacza 60dB (za Wikipedią: "Dynamika zapisu bardzo dobrej płyty gramofonowej lub taśmy magnetofonowej wynosi ok. 60 dB").
Minimalny sygnał wejściowy przy zakładanej dynamice to pojedyncze uV. Sprzężenie obudowy kondensatora z innym przewodem np zasilającym zakładamy 1pF. Reaktancja dla 100 Hz to 1,6GOm. Rezystancja wejściowa wzmacniacza zakładamy 50k. Dzielnik tworzący się z 1,6G i 50k to 31*10^-6. Tętnienia z przewodu zasilającego biegnącego przy obudowie kondensatora 1V, przenosi się na wejście 31uV. Czyli tej dynamiki już nie osiągniemy, tylko 43 dB.
Tu chyba się nie pomyliłem na razie, tylko poniżej
To było przy kondensatorze na wejściu pomiędzy sygnałem a masą, a ten sam przypadek gdy jest to kondensator pomiędzy wejściem o impedancji 50k a siatką lampy gdzie jest tylko rezystor ściągający do masy 1M. Okładziną zewnętrzna będzie od strony siatki to już 1M i 1,6G. To już sygnał biegnący przewodem przy obudowie kondensatora (zakładane sprzężenie pomiędzy tym przewodem a obudową kondensatora to 1pF) o amplitudzie 0,1V i 100Hz to daje dynamikę 42 dB.
Błąd zapomniałem o sprzężeniu z wejściem prze ten nieszczęsny kondensator np 100nF to daje 16k pomiędzy wejściem a siatką dla 100Hz.
To powyżej to brednie, poniżej znowu prawda.
Czyli różnica będzie miedzy włączeniem okładziną w stronę wejścia a w stronę siatki dla 100Hz zakłócenia to 1,2dB
PS. Podczas pisania tego postu znowu się zawiesił komputer i musiałem go zresetować. Coś w tym musi być.

A jednak się wypowiem.
Zakładamy sygnał wejściowy 750mV, dynamika wzmacniacza 60dB (za Wikipedią: "Dynamika zapisu bardzo dobrej płyty gramofonowej lub taśmy magnetofonowej wynosi ok. 60 dB").
Minimalny sygnał wejściowy przy zakładanej dynamice to pojedyncze uV. Sprzężenie obudowy kondensatora z innym przewodem np zasilającym zakładamy 1pF. Reaktancja dla 100 Hz to 1,6GOm. Rezystancja wejściowa wzmacniacza zakładamy 50k. Dzielnik tworzący się z 1,6G i 50k to 31*10^-6. Tętnienia z przewodu zasilającego biegnącego przy obudowie kondensatora 1V, przenosi się na wejście 31uV. Czyli tej dynamiki już nie osiągniemy, tylko 43 dB.
Tu chyba się nie pomyliłem na razie, tylko poniżej
To było przy kondensatorze na wejściu pomiędzy sygnałem a masą, a ten sam przypadek gdy jest to kondensator pomiędzy wejściem o impedancji 50k a siatką lampy gdzie jest tylko rezystor ściągający do masy 1M. Okładziną zewnętrzna będzie od strony siatki to już 1M i 1,6G. To już sygnał biegnący przewodem przy obudowie kondensatora (zakładane sprzężenie pomiędzy tym przewodem a obudową kondensatora to 1pF) o amplitudzie 0,1V i 100Hz to daje dynamikę 42 dB.
Błąd zapomniałem o sprzężeniu z wejściem prze ten nieszczęsny kondensator np 100nF to daje 16k pomiędzy wejściem a siatką dla 100Hz.
To powyżej to brednie, poniżej znowu prawda.
Czyli różnica będzie miedzy włączeniem okładziną w stronę wejścia a w stronę siatki dla 100Hz zakłócenia to 1,2dB
PS. Podczas pisania tego postu znowu się zawiesił komputer i musiałem go zresetować. Coś w tym musi być.
Re: Orientacja kondensatorow
Witam
A gdzie się podziała reaktancja samego kondensatora sprzęgającego?
Jak ją dołożysz do swoich rozważań wynik nie będzie taki imponujący.
A tak w ogóle miedzy wkładką gramofonową a siatka pierwszej lampy nie jest potrzebny kondensator sprzęgający.
Pozdrawiam Romek
A gdzie się podziała reaktancja samego kondensatora sprzęgającego?
Jak ją dołożysz do swoich rozważań wynik nie będzie taki imponujący.
A tak w ogóle miedzy wkładką gramofonową a siatka pierwszej lampy nie jest potrzebny kondensator sprzęgający.
Pozdrawiam Romek
Re: Orientacja kondensatorow
W moich przykładach podałem sygnał wejściowy 750mV, jest czułość typowego wzmacniacza końcowego. Nic nie ma wspólnego z wkładką gramofonową o sygnale wejściowym o pojedynczych mV.
W drugim przykładzie jest pomyłka właśnie z brakiem uwzględnienia reaktancji kondensatora sprzęgającego. Ale wynik na dole jest poprawny ze zwiększają się zakłócenia o 1,2 dB, tylko nie pamiętam ich poziomu coś pomiędzy 70 a 90 dB było.
W drugim przykładzie jest pomyłka właśnie z brakiem uwzględnienia reaktancji kondensatora sprzęgającego. Ale wynik na dole jest poprawny ze zwiększają się zakłócenia o 1,2 dB, tylko nie pamiętam ich poziomu coś pomiędzy 70 a 90 dB było.