Lutownice

Jeśli informacja nie pasuje do żadnego działu, a musisz się nią podzielić - zrób to tutaj.

Moderatorzy: gsmok, Romekd, tszczesn

TELEWIZOREK52
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 4207
Rejestracja: czw, 3 grudnia 2009, 00:01
Lokalizacja: Warszawa

Re: Lutownice

Post autor: TELEWIZOREK52 »

jajacek pisze:Lutownice te produkował Pan w Raszynie na ulicy Polnej.Kosztowała kilkanaście złotych.Ja pracowałem wtedy w ZURiT
na Al.Krakowskiej 113 miałem bardzo blisko.
Przy pętli tramwajowej? To ja w tamtych latach Al. Krakowska 274. Pozdrawiam.
Awatar użytkownika
qdlaczian
375...499 postów
375...499 postów
Posty: 496
Rejestracja: pt, 15 lutego 2008, 21:06
Lokalizacja: Białystok

Re: Lutownice

Post autor: qdlaczian »

Ja w robocie mam tego parę sztuk, jak dla mnie jedyna wada to przewód pod napięciem 230V. Przywykłem nieco do 24V i zawsze mnie tyka.... czy aby nie palę przewodu. Poza tym to całkiem rozsądna moc i jest w miarę trwała oraz szybko osiąga zadaną temperaturę, od roku używam takiej w serwisie do wszystkiego ( poza sytuacjami gdzie mam delikatną robotę )
http://www.hotair.pl/pl/sklep/details/6 ... =lutownica
NOBODY expects the Spanish Inquisition!
https://www.flickr.com/photos/qdlaczian/
Awatar użytkownika
dark_one
375...499 postów
375...499 postów
Posty: 393
Rejestracja: pn, 2 kwietnia 2007, 00:29
Lokalizacja: Pasmo zabronione

Re: Lutownice

Post autor: dark_one »

TELEWIZOREK52 pisze:weźcie pod uwagę że ponad 50% napraw wykonywało się kiedyś w domu u klienta
I tu dotknąłeś sedna sprawy - niestety obecnie większości napraw nie da się wykonać u klienta. Owszem, można próbować lutowania scalaków BGA w terenie ... cóż zmieniły się nieco metody i wymagania dla montażu - ogromnymi krokami zmierzają w stronę cleanroom'u.
Working class can kiss my arse, I got a foreman job at last!
fugasi
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 4191
Rejestracja: pt, 2 grudnia 2005, 20:47

Re: Lutownice

Post autor: fugasi »

Z drugiej strony, czy on, ten układ BGA, to w ogóle się psuje?
Piszę to z perspektywy posiadacza 15-letniego telewizora (jeszcze kineskopowego!) Thomson, który działa jak w pierwszym dniu po zakupie a przecież od tego czasu technika poczyniła ogromne postępy...
_
Awatar użytkownika
dark_one
375...499 postów
375...499 postów
Posty: 393
Rejestracja: pn, 2 kwietnia 2007, 00:29
Lokalizacja: Pasmo zabronione

Re: Lutownice

Post autor: dark_one »

fugasi pisze:Z drugiej strony, czy on, ten układ BGA, to w ogóle się psuje?
On - ten BGA, niezwykle rzadko (choć bywały przypadki), ale za to urzędnik który wie lepiej jak go zamocować jest zepsuty do szpiku kości.
fugasi pisze:Piszę to z perspektywy posiadacza 15-letniego telewizora (jeszcze kineskopowego!) Thomson, który działa jak w pierwszym dniu po zakupie a przecież od tego czasu technika poczyniła ogromne postępy...
15 lat temu wspomniany urzędnik był jeszcze raczkującym referentem, albo gońcem, a jego wpływ na rzeczywistość był marginalny (w jakiś tam sposób w niej uczestnicznył i tyle). Teraz to główny specjalista i jego spracowaną i obciążoną decyzjami głowę zaprzątają problemy naukowe: pracowicie oblicza dϕ/dS żółtych owoców tropikalnych, systematyzuje zwierzęta morskie, orzeka sądy w zakresie religii i kulturoznawstwa, itp. Nie chce mi się kwestionować nakazów i zakazów zespołu autorytetów od wszystkiego, bo to tylko przykrywka dla korupcji. Po prostu kupiłem sobie pudełko kulek w kraju, gdzie lepiej rozumieją po co się robi elektronikę.

Wracając do tematu lutownic - ktoś może wie jaki metal (stop metali) jest "sensorem termicznym" w lutownicach typu magnastat ? Pewne wnioski można wyciągnąć po temperaturze do jakiej się nagrzewają, ale nie mam takowej i nie miałem więc trudno mi gdybać.
Working class can kiss my arse, I got a foreman job at last!
Awatar użytkownika
Ukaniu
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 848
Rejestracja: sob, 31 grudnia 2005, 15:05
Lokalizacja: Jaktorów

Re: Lutownice

Post autor: Ukaniu »

dark_one pisze: Wracając do tematu lutownic - ktoś może wie jaki metal (stop metali) jest "sensorem termicznym" w lutownicach typu magnastat ? Pewne wnioski można wyciągnąć po temperaturze do jakiej się nagrzewają, ale nie mam takowej i nie miałem więc trudno mi gdybać.
Typowa temperatura Curie niklu to jest lekko mniej niż 360 st. C. I jego się stosuje dość często m.in. w typowej "7" Wellera. U nich typowe temepratury
6 - 310
7 - 370
8 - 425
9 - 470
Jaki stop stosują poniżej 370 nie wiem.
A co by się stało gdyby rdzeń zastąpić drewnem?
Nic! - zupełnie? - tak! gdyby uzwojenie zastąpić sznurkiem!
ŁDŁ Elektronika https://www.facebook.com/ldlelektronika/
Awatar użytkownika
dark_one
375...499 postów
375...499 postów
Posty: 393
Rejestracja: pn, 2 kwietnia 2007, 00:29
Lokalizacja: Pasmo zabronione

Re: Lutownice

Post autor: dark_one »

Dzięki za info, sam używam LR21 i komfort pracy jest niesamowity - ten sprzęt naprawdę warta uciułanych groszy. Z perspektywy czasu człowiek widzi, że stare powiedzenie o szkle i tylnej części ciała to prawda, jednak wcale nie twierdzę, że początki na prostym sprzęcie nie są konieczne. Przy okazji przypomniała mi się lutownica od której zaczynałem - cieniutka 25 watowa, czarna, bez wymiennych grotów (albo ja nie umiałem wymienić :-) ), kupiona w Składnicy Harcerskiej, gdzieś jeszcze ją mam ...
Working class can kiss my arse, I got a foreman job at last!
_idu

Re: Lutownice

Post autor: _idu »

Ukaniu pisze:Dlaczego?!
Bo stabilizacja temperatury nawet pi razy drzwi to podstawa. Bez niej kolba w podstawce się przegrzewa a przy dłuższym lutowaniu bez przerwy stygnie zanadto.

Eeee tam. Ojciec kiedyś używał zwarciówki podłączonej do autotransformatora. Pięknie się bieliło ścieżki (lata 80-te) a przepalenie grota było rzadsze (w zasadzie to nie przepalanie a rozpuszczanie miedzi w cynie). Byli spece co lutowali jednym zamachem ręki wiele punktów lutowniczych kroplą cyny z bogatą ilością kalafonii zawieszoną na grocie zwarciówki.
Awatar użytkownika
grzechotnik
50...74 posty
50...74 posty
Posty: 62
Rejestracja: pt, 13 kwietnia 2012, 18:48

Re: Lutownice

Post autor: grzechotnik »

Sam już nie wiem.. Chyba najlepiej będzie jak zostanę przy swojej starej transformatorowej zanim nie wypróbuję kilku innych.. i tak nie planuję na razie żadnych mikroskopijnych prac. Co nie znaczy że się nie zdarzały :D
Jeśli nie możesz czegoś naprawić młotkiem - potrzebujesz większego młotka
TELEWIZOREK52
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 4207
Rejestracja: czw, 3 grudnia 2009, 00:01
Lokalizacja: Warszawa

Re: Lutownice

Post autor: TELEWIZOREK52 »

Witam. Trochę mi to przypomina rozmowę z niektórymi klientami " Panie, ja bym sobie sam naprawił tylko nie mam takiej lutownicy". Całe lata robiło się prawie wszystko zwykłą lutownicą ok. 15 - 60W i o ile kolega nie montuje taśmowo jakiś mikroelementów, powinna taka wystarczyć. Koledzy wyrazili tu swoje subiektywne (podobnie jak ja) oceny pod kątem własnej działalności. Zawsze byłem i jestem zwolennikiem najprostszych rozwiązań bo jak mówi przysłowie - nie psuje się to czego nie ma. Można zrobić lutownicę z radiem, budzikiem a może i wodotryskiem, tylko po co?? Oczywiście powyższe dotyczy prac amatorskich. Pozdrawiam.
cirrostrato
6250...9374 posty
6250...9374 posty
Posty: 6625
Rejestracja: sob, 5 listopada 2005, 15:51
Lokalizacja: Warszawa

Re: Lutownice

Post autor: cirrostrato »

Parę lat temu Ximian potrzebował polutować coś na mieście (w domu mamy lutownice 24V plus trafa), kupił na Wolumenie jakieś chińskie 25W cudo za 5zł, działa do dziś i nawet dobrze lutuje, grot nie zmieniany. Ale lutuje człowiek, nie lutownica. Transformatorowych od lat nie biorę do ręki.
Popierając kogoś warto sprawdzić jaki jest jego termin ważności.
Awatar użytkownika
grzechotnik
50...74 posty
50...74 posty
Posty: 62
Rejestracja: pt, 13 kwietnia 2012, 18:48

Re: Lutownice

Post autor: grzechotnik »

cirrostrato pisze: lutuje człowiek, nie lutownica. Transformatorowych od lat nie biorę do ręki.
No to prawda. Znajomy też kupił kiedyś od jakiegoś ''graciarza'' za grosze starego wellera na sieciowe i też jest zadowolony ale teraz mam trochę obawy przed kupnem tej http://www.conrad.pl/Lutownica-elektryc ... &pi=588037 po tym co pisaliście..
Jeśli nie możesz czegoś naprawić młotkiem - potrzebujesz większego młotka
TELEWIZOREK52
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 4207
Rejestracja: czw, 3 grudnia 2009, 00:01
Lokalizacja: Warszawa

Re: Lutownice

Post autor: TELEWIZOREK52 »

cirrostrato pisze:od lat nie biorę do ręki.
Jak klient sam daje to czemu nie?
cirrostrato pisze:Transformatorowych
Tego to i ja nie biorę.
fugasi
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 4191
Rejestracja: pt, 2 grudnia 2005, 20:47

Re: Lutownice

Post autor: fugasi »

Panowie, co wy tak krzywo patrzycie na transformatorówki?
One są nie kosher, jak wieprzowina? :lol:
_
Awatar użytkownika
Ukaniu
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 848
Rejestracja: sob, 31 grudnia 2005, 15:05
Lokalizacja: Jaktorów

Re: Lutownice

Post autor: Ukaniu »

fugasi pisze:Panowie, co wy tak krzywo patrzycie na transformatorówki?
A jaka jest temperatura lutu? odp. - Właściwa. - Taka precyzja czasem jednak nie wystarcza.
Masa oczywiście służy jako stabilizator w razie tremoru rąk.
Mnie się ręce nie trzęsą i lubie wiedzieć, że na czubku mam np. 370 stopni.
Osobiście mam do tego awersję wynikającą z jednego wypadku - własnie przy lampach jako nastolatek - dotknąłem paluszkiem 450V. Skutek był taki, że zewnętrzną stroną dłoni cisnąłem leżącą obok lutole o ściane. Lutownica się roztrzaskała a mnie dłoń bolała 2 miesiące, przypuszczam, że coś mi się potrzaskało bo mam zgrubienie na pamiątkę.
A co by się stało gdyby rdzeń zastąpić drewnem?
Nic! - zupełnie? - tak! gdyby uzwojenie zastąpić sznurkiem!
ŁDŁ Elektronika https://www.facebook.com/ldlelektronika/