Nie przypominam, byś był moim przedstawicielem, więc pisz za siebie w liczbie pojedyńczej ( w jęz. niemieckim coś takiego występuje?), lub pisz czyje zdanie reprezentujesz.
Agata+ pisze:
Mając na względzie bezpieczeństwo piszę o bezpieczeństwie
Jedyna prawda w tym zdaniu to taka, że piszesz.
Agata+ pisze:
ale te normy są niekonkretne i watłe a nawet chybione , przeczytaj wyżej o czym pisze a zrozumiesz .
Jednego chronią innych olewają .
Wątła i chybiona jest raczej wiedza jaką posiadasz.
Rozumiem, że admin ma dzisiaj wolne. ale jakiś moderator może jest? Ten temat już wyczerpał znamiona normalności.
Slawek pisze:
Nie dochodzi do żadnego porażenia ponieważ istnieje elektryczne połączenie PE z obudową. Zapewniam Cię że jest ono pewne i trwałe, jeżeli masz życzenie wymyslać sobie niestworzone rzeczy to ok, ale nie mają one nic wspólnego z rzeczywistym wzmacniaczem.
A: Gniazdko bez bolca, przedłużacz z niekontaktującym PE, drugi wzmacniacz dostanie faze na obudowę. Wiem że, układ jest "bezpieczny", z tym podłączeniem co teraz. Ale teraz mówimy o przepisach. A nie o praktyce.
Trafisz na biegłego co powie że wzmacniacz nie spełniał norm detektywy LVD co będzie wnioskowało że mógł być przyczyną, że nie znajdzie innej przyczyny - prawdziwej (bo biegły to biegły z punktu widzenia prawnego a nie rzeczywistego) to będzie twoja wina. Oczywiście po paru miesiącach po zatrzymaniu może wyjaśni się prawdziwa przyczyna, ale ktoś ci zwróci ten czas ?? Będziesz mógł pisać do trybunału. I za jeszcze jakiś czas przyznają ci odszkodowanie.
Ja mówię o praktyce i o rzeczywistości ponieważ to jest to co istnieje. Ty wymyślasz fikcyjne scenariusze które najprawdopodobniej nigdy nie będą miały miejsca. Co wobec tego może być płaszczyzną porozumienia? Podpowiem Ci. Absolutnie nic
Slawek pisze:Czy jeżeli podłączę obudowę do fazy i wywali bezpieczniki będzie to dowód dla Ciebie?
Nie bo podłącze go do gniazdka bez bolca i dotknę się pomiędzy wzmacniacz a grzejnik i co wtedy ??
Czy w instrukcji użytkowania był zapis o konieczności podłączania do gniazdka z bolcem ?? Albo na samym urządzeniu ??
To jest różnica pomiędzy praktyką a przepisami
Właśnie: najprawdopodobniej się nie zdarzą. Czyli nie na 100%, ale na 99,99999999%. Ale zawsze jest ten 0,00000001%, i może się coś wydarzyć i ktoś może ucierpieć.
Ja już kończę, tylko nie wiem czy na tym forum da się oznaczyć wątek tak, żeby mi się na liście nie wyświetlał, bo już nie mam ochoty do niego wracać.
Pozdrawiam
Sebastian
Jestem tylko amatorem, który może się mylić.
Uroczyście obiecuje, że będę dawał rezystor antyparazytowy na każdą siatkę i bramkę.
Slawek pisze:Czy jeżeli podłączę obudowę do fazy i wywali bezpieczniki będzie to dowód dla Ciebie?
Nie bo podłącze go do gniazdka bez bolca i dotknę się pomiędzy wzmacniacz a grzejnik i co wtedy ??
Czy w instrukcji użytkowania był zapis o konieczności podłączania do gniazdka z bolcem ?? Albo na samym urządzeniu ??
To jest różnica pomiędzy praktyką a przepisami
Jeżeli podłączysz to do gniazdka bez bolca i dotkniesz się do kaloryfera w żadnym razie nie będzie to świadczyć o tym że urządzenie nie jest bezpieczne. Gdybyś tak jednak uznał to musiałbyś również uznać za niebezpieczne urządzenia certyfikowane tego typu, ponieważ w obu przypadkach rzeczywisty skutek byłby taki sam. Napisałeś co dowodem nie będzie, napisz więc jakiego dowodu oczekujesz. Chociaż nie mam żadnego powodu udowadniać Tobie tego, w drodze wyjątku zrobię to dla Ciebie, określ mi tylko co takim dowodem będzie
Ostatnio zmieniony ndz, 6 listopada 2011, 20:41 przez Slawek, łącznie zmieniany 1 raz.
sppp pisze: Olku, pamiętasz swój post o ciągnięciu bezsensownych dyskusji w nieskończoność? Ja pamiętam.
Alez pamietam i sie sam na siebie w tej chwili wkurzam. Nie mam problemu z ludzmi ktorzy nie potrafia pewnych konceptow zrozumiec. Natomiast szlag mnie trafia kiedy ktos z uporem maniaka odmawia nawet sprobowac zrozumiec i do upadlego broni z gory przegranej pozycji.
To nie problem ze zrozumieniem. Po prostu jeśli jakiś fakt jest niewygodny, to tym gorzej dla tego faktu.
Gorzej, że ta dyskusja stała sie pożywką dla kolejnego wcielenia trola (Citroneamplification = EinStein = Marek.P = Agata+). Dostał już ktoś od niego na PW w związku z tematem jakąś "cenną" informację na swój temat lub o rodzaju uprawianej profesji?
W teorii nie ma różnicy między praktyką a teorią. W praktyce jest.
sppp pisze:
Ja już kończę, tylko nie wiem czy na tym forum da się oznaczyć wątek tak, żeby mi się na liście nie wyświetlał, bo już nie mam ochoty do niego wracać.
Geguś napisał Wątła i chybiona jest raczej wiedza jaką posiadasz.
Bez osobistych wycieczek
Dobrze że ty wszystko wiesz !!!
Tylko jak co do czego to milczysz jak grób ! . Poznałem cie juz troszkę wczesniej i weź ty mi tu nie wypisuj swoich mądrości bo jak trzeba to ich nie wypisujesz tylko się popisujesz . Qrw... mędrzec się znalazł ,
PO kiego bierzesz udział w forum , szukasz satysfakcji swojego Super EGO ? Kolego ? wymądrzać się chcesz tym co ci się obiło o uszy ? pamiętasz wątek o PEN ? Gów...o całe tam powiedziałeś , naprawdę nic , pierdzieliłeś tylko swoim super ego na lewo i prawo . Wątła to jest sprawa z tym czy ty rzeczywście jestes tak super przeszkolony w zakresie norm jak sam twierdzisz ?
Bo wielki problem jest w tym że bazgrzesz posty a w nich nie ma konkretów ! / to po co je pisać ?
Na 60 przeczytanych twoich postów w wątku o normach nie ma ani jednego konkretu odnośnie jakiejkolwiek normy , wszystko wisi w powietrzu a ty możesz tylko pisac w kółko o ich przestrzeganiu . czy to nie idiotyczne ?
Ostatnio zmieniony ndz, 6 listopada 2011, 21:28 przez Agata+, łącznie zmieniany 13 razy.
Proszę wybaczyć ale ja nie znam dobrze Polskiego Ortografii .Proszę o wyrozumiałość tych co czytają ???
Slawek pisze:Czy jeżeli podłączę obudowę do fazy i wywali bezpieczniki będzie to dowód dla Ciebie?
Nie bo podłącze go do gniazdka bez bolca i dotknę się pomiędzy wzmacniacz a grzejnik i co wtedy ??
Czy w instrukcji użytkowania był zapis o konieczności podłączania do gniazdka z bolcem ?? Albo na samym urządzeniu ??
To jest różnica pomiędzy praktyką a przepisami
Jeżeli podłączysz to do gniazdka bez bolca i dotkniesz się do kaloryfera w żadnym razie nie będzie to świadczyć o tym że urządzenie nie jest bezpieczne. Gdybyś tak jednak uznał to musiałbyś również uznać za niebezpieczne urządzenia certyfikowane tego typu, ponieważ w obu przypadkach rzeczywisty skutek byłby taki sam. Napisałeś co dowodem nie będzie, napisz więc jakiego dowodu oczekujesz. Chociaż nie mam żadnego powodu udowadniać Tobie tego, w drodze wyjątku zrobię to dla Ciebie, określ mi tylko co takim dowodem będzie
Certyfikowane ma na sobie lub w instrukcji napisane że można podłączać do gniazda z bolcem, albo jest wykonane w drugiej klasie . I takiej odpowiedzi od Ciebie oczekiwałem - np. umieszczę nalepkę że można podłączać do gniazda z bolcem.
Chodziło mi o aspekt prawny a nie elektryczny.
Sam chyba nie wiesz o co Ci chodzi. Najpierw pytasz o dowód na to że jest to urządzenie bezpieczne, potem nie udzielając odpowiedzi co byłoby dla Ciebie dowodem piszesz o o aspektach prawnych które do jakiegokolwiek dowodu mają się nijak. Poza tym jaki wg. Ciebie ma sens naklejenie napisu że urządzenie można podłączać do gniazda z bolcem, podczas gdy w rzeczywistości do gniazda z bolcem można podłączyć każde urządzenie.
Slawek pisze:Najpierw pytasz o dowód na to że jest to urządzenie bezpieczne, potem nie udzielając odpowiedzi co byłoby dla Ciebie dowodem piszesz ....
Nie Ty napisałeś że podłączysz fazę do obudowy i wetkniesz do gniazdka że to będzie dowód bo wywali bezpiecznik, na to ci odpisałem że jak wetkniesz do gniazdka bez bolca to jaki będzie to dowód.
Następnie napisałeś że certyfikowany wetknięty do gniazdka bez bolca też może porazić, na co Ci ja że certyfikowany na pewno ma informacje że można tylko podłączać do gniazdka z bolcem.
sppp pisze:Właśnie: najprawdopodobniej się nie zdarzą. Czyli nie na 100%, ale na 99,99999999%. Ale zawsze jest ten 0,00000001%, i może się coś wydarzyć i ktoś może ucierpieć.
Ja już kończę, tylko nie wiem czy na tym forum da się oznaczyć wątek tak, żeby mi się na liście nie wyświetlał, bo już nie mam ochoty do niego wracać.
Pewnie że może ucierpieć, z podobnym prawdopodobieństwem może komuś spaść doniczka na głowe kiedy przechodzi koło wierzowca ale czy to jest powód aby chodzić po ulicach w certyfikowanym kasku? Najbardziej to chyba można ucierpieć od wymyślania niestworzonych rzeczy;)