Strona 1 z 1
Staroścć nie radość.
: ndz, 3 maja 2026, 21:24
autor: ed_net
Starość nie radość.
Z dużą przykrością przyjmuję galopujący postęp swojego wieku. Co prawda wiek to niby tylko liczba ,w tym przypadku 82i pół , ale gorzej jak zaczyna ograniczać niektóre czynności życiowe . Dopadła mnie niestety choroba oka - tzw. żółta plamka , lekarze usiłują to zahamować , dostaję zastrzyki do oka - na razie 3 , ale o kontynuacji hobby to raczej mogę zapomnieć . Po prostu marnie widzę - z olbrzymią trudnością mogę coś przylutować , a już o pomiarach napięć anodowych to strach się gdzieś dotknąć . Pisać jeszcze jak tako mogę , czytać tez jak sobie powiększę litery.
Samochodem jeżdżę bo nie da się na wsi żyć bez samochodu . na akordeonie gram .
Serdecznie pozdrawiam Kolegów, dziękuję za te naście lat współpracy i zdrowia życzę .
Edward
P.s. Na forum będę wchodził od czasu do czasu bo ciężko się tak rozstać .
Re: Staroścć nie radość.
: ndz, 3 maja 2026, 22:51
autor: Szrot majster
Witam!
No to ja 43 lata czyli 39 lat młodszy.
Wzrok mi nie siadł na szczęście, niestety lewa ręka już dawno, po szczepieniu.
O SMD mogę zapomnieć, wszystko potem krzywo polutowane, THT z kolei jest problem z wyciąganiem elementów z zakamarków starych, półprzewodnikowych gratów, szczególnie wkurzają mnie skandynawskie graty i polskie UNITRA.
Lutować mogę......lutuję się prawą ręką, za to obsada zrobionych PCB, wyginanie rezystorów to już problem.
Przez to nieraz wbiłem sobie układ MC1310 czy podstawkę precyzyjną w palec.
Dziś na tapetę wziąłem Radionette Soundmaster 50, miałem problem ze zdjęciem ekranu głowicy UKF, bo musiałem wymienić zestarzały rdzeń ferrytowy w heterodynie.
Rdzeń połamałem, trzeba było pruć jego szczątki Dremelem i wiertłem 1,5mm.
Ale się udało, jest pełne 88-108MHz.
Re: Staroścć nie radość.
: pn, 4 maja 2026, 13:07
autor: cirrostrato
Co takie minorowe tematy, przecież wesołe jest życie staruszka a kolejne cele ...przede mną. Za kilka miesięcy pieluchowe a kasa na lody dla czwórki wnucząt (komu się ten wpis nie podoba, a są tacy, to wasza sprawa.........), czwarty rok mija jak lewa zawiasa w biodrze wymieniona i działa wspaniale (nie bać się, ja czekałem od wypadku prawie czterdzieści lat w końcówce ledwo chodząc czasem o kulach...), w styczniu trzy młode panienki zoperowały mi narośl na paluchu prawej nóżki (ostatnio nie mogłem założyć buta), TRZY NA RAZ, jena cięła, druga frezowała, trzecia wyrównała młotkiem i dłutkiem a ja milusio to obserwowałem, przy szyciu pokłóciły się która ma to wykonać....i trzy dziewczyny mną się zajmowały na raz, ja niestety zawsze w relacjo jeden na jedną a tu taki zybcyk (lubię to określenie mojego ś.p. Kumpla). Niedawno znów miałem badanie oczek, wszystko OK ale nieśmiało spytałem, czy na dnie oka widać moje grzechy a przemiła ładna młoda okulistka stwierdziła, że ,,widać ale w pana przypadku się przedawniły'' czyli znów mam czystą kartę. I kolejny cel główny jaki sobie stawiam: choć jeden przelew emerytury honorowej 100+ na moje konto. Pozdrawiam wszystkich młodych duchem.
Re: Staroścć nie radość.
: czw, 7 maja 2026, 22:21
autor: ballasttube
Popieram mlodość duchem.

Jacek"b/t"
Re: Staroścć nie radość.
: pt, 8 maja 2026, 08:37
autor: szewek
Hej, ja już też 50+ alem młody duchem oczywiście. Cieszę się że Kolega cirrostrato ma taki optymizm, życzę 108 lat w zdrowiu wszystkim bo i ja zamierzam tak długo żyć (chociaż AI mi prognozuje że to prawie niemożliwe)...
Pozdrawiam gorąco!
Piotr.
Re: Staroścć nie radość.
: pt, 8 maja 2026, 18:42
autor: traxman
Co by tylko sprawnym na umyśle pozostać, co najmniej tak jak dzisiejszy solenizant David Attenborough -> równe 100lat.
Ale uwzględniając rodzinne tradycje to raczej mam już 3/4 za sobą. A plany, co do ZUSu mam inne niż sam ZUS ma w stosunku do mnie: aby przynajmniej jedną emeryturę skasować...
Re: Staroścć nie radość.
: pt, 8 maja 2026, 18:54
autor: cirrostrato
traxman pisze: pt, 8 maja 2026, 18:42
A plany, co do ZUSu mam inne niż sam ZUS ma w stosunku do mnie: aby przynajmniej jedną emeryturę skasować...
Zbierając swego czasu papiery potrzebne do uzyskania emerytury dyskutowaliśmy w pewnym gronie młodych ruchem, wtrącił się nieco starszy młody duchem ,,nieważne ile będziecie mieli emerytury, ważne ile ją będziecie pobierali''.........z tego grona młodych duchem jeszcze tylko ja dostaję kasę z ZUS....i dopłaty bezpośrednie z ARiMR-u do gruntu wokół domku nad rzeczką co dla mnie jest jeszcze większym ewenementem niż wysokość mojej emerytury.
Re: Staroścć nie radość.
: pt, 8 maja 2026, 20:33
autor: staku
traxman pisze: pt, 8 maja 2026, 18:42
Co by tylko sprawnym na umyśle pozostać, co najmniej tak jak dzisiejszy solenizant
David Attenborough -> równe 100lat.
O żesz. To mnie dzisiaj pykło połowę z tego. Oj, wysoko ta poprzeczka

Re: Staroścć nie radość.
: pt, 8 maja 2026, 22:45
autor: taipan3
Koledzy wiek to jest tylko liczba znam staruszków mających trzydziestkę i małolatów po osiemdziesiątce. Dlatego życzę wszystkim zdrowia. Trzymajmy się młodsi już nie będziemy. Ja przez dwa dni ledwo chodziłem bo zachciało mi się pokazywać że mam lat 20 a nie 57. Skończyło się na voltarenie w żelu.
Cieszmy się z małych rzeczy , patrzmy na naturę i jak najmniej polityki .
Re: Staroścć nie radość.
: sob, 9 maja 2026, 01:07
autor: Szrot majster
taipan3 pisze: pt, 8 maja 2026, 22:45
Koledzy wiek to jest tylko liczba znam staruszków mających trzydziestkę i małolatów po osiemdziesiątce. Dlatego życzę wszystkim zdrowia. Trzymajmy się młodsi już nie będziemy. Ja przez dwa dni ledwo chodziłem bo zachciało mi się pokazywać że mam lat 20 a nie 57. Skończyło się na voltarenie w żelu.
Cieszmy się z małych rzeczy , patrzmy na naturę i jak najmniej polityki .
Witam!
Ja cały czas wynoszę różne śmieci.....część na złom, inne do śmietnika, inne w siaty na PSZOK, tylko niektóre do starego domu,.
Niestety w tym budynku są schody z lat 80-tych w stanie takim, że po kilkunastu wejściach i zejściach wszystko mnie boli, schody skrzypią, kiwają się i raz po raz się potknę i SRUUU! po stopniach,
A i ostatnio ciężkich i nieporęcznych gratów było tyle, że mam kontuzję obojczyka.
Ojciec nic nie pomoże a tzw. "pracownik" to jeszcze większy bajzel robi i ma płacone.....jak można płacić za zatruwanie mi życia i niszczenie mienia?
Właśnie robię wszystko by zakończyć to zagracenie, ilość śmieci gromadzonych od prawie ćwierćwiecza normalnie jest porażająca.
A u nas znaleźć człowieka do pomocy jest niemożliwe.....GOPS tyle daje tym łajzom, że tylko piwo, skręcane papierosy i najtańsza wódka(coś w typie denaturatu), to ich "życie", za nic płacone, darmowe konserwy, ryż, makaron i paczki świąteczne a degradacja umysłowa postępuje.
Sam mam psa, dwa charty(nie ozdobne a takie kłusownicze) zmieszane w niewielkim stopniu z owczarkiem niemieckim ale prawie niewidocznym, po porostu ogromny chart, niestety nie tak dawno podpita kobieta z pobliskiego osiedla socjalnego idzie z dziećmi i te drażniły psa, kopiąc w siatkowe panele ogrodzenia,
Oczywiście zwyzywałem i poszedłem do radnej gminnej, by zrobiła porządek i zrobiła.
A to bardzo niebezpieczne psy, gdyby ktoś uciekał to zginie rozszarpany na kawałki.
Pies do tego paskudnie i nisko szczeka i warczy, menele już prawie dwa lata omijają mój dom a były butelki tłuczone i śmieci rzucane mi na podwórko.
Re: Staroścć nie radość.
: śr, 13 maja 2026, 21:59
autor: cirrostrato
Przed chwilą telefon, odszedł kumpel Marek z naszej grupy K6AP (1971-1975, Wydział Elektroniki PW), jutro pożegnanie w Domu Pogrzebowym na Św. Wincentego, rzut beretem ode mnie, oczywiście będę z badylkiem w ręku, super facet, on rył za nas paru kumpli (teraz wiem naprawdę, że tylko ja zostałem z tego grona) a my przed kolokwiami burza mózgów, zakute, zaliczone....na pogrzebie jego wspaniałej Żony Danuty byliśmy (wtedy wielu nas było z naszej grupy) prawie 30 lat temu. Wcześniej nie wiedziałem, że jeszcze żył..... wykrusza się stara wiara...................................
Re: Staroścć nie radość.
: wt, 19 maja 2026, 22:01
autor: ballasttube
Kolega "Szewek":
Co do AI, to dzisiaj w mediach wypowiedział się pan profesor Cedrik z Francji,
ekspert deklarowany,od tejże, że to tylko wzór matematyczny, a nie samodzielny byt.
Ino,że rzeczona włazi sama do telefonu, do Worda,i poprawia mi to, co piszę,czasem
nie bardzo powiedzmy uprzejmie i muszę być czujny, aby nie wyszło niechcący brzydko.
To jest tak, jak z młotkiem, albo jest do wbijania gwoździa, albo przywali w palec.
Zależy od tego kto go używa.
Pozdrawiam uprzejmie.
Jacek
Re: Staroścć nie radość.
: pt, 22 maja 2026, 07:43
autor: zagore1
ballasttube pisze: wt, 19 maja 2026, 22:01
Kolega "Szewek":
Co do AI, to dzisiaj w mediach wypowiedział się pan profesor Cedrik z Francji,
ekspert deklarowany,od tejże, że to tylko wzór matematyczny, a nie samodzielny byt.
Ino,że rzeczona włazi sama do telefonu, do Worda,i poprawia mi to, co piszę,czasem
nie bardzo powiedzmy uprzejmie i muszę być czujny, aby nie wyszło niechcący brzydko.
To jest tak, jak z młotkiem, albo jest do wbijania gwoździa, albo przywali w palec.
Zależy od tego kto go używa.
Pozdrawiam uprzejmie.
Jacek
Włazi nie tylko do telefonu, włazi do samochodu i wtrąca się do rozmowy jaką prowadziłem z żoną w czasie jazdy. Opowiadałem o problemach kolegi z firmą ubezpieczeniową po wydadku jego żony). W pewnym momęcie "samochód" włączył się do rozmowy. Usłyszeliśmy z głośników kompletną analizę sprawy wypadku i informację o co Zdzisiu i Bożenka ( bo tak pieszczotliwie o nich się wyrażał mój 'samochód")mogą walczyć w sądzie i jak i gdzie należy złożyć dokumenty, a nawet o jaką kwotę powinni wystąpić. No strach się bać

Permanentna inwigilacja...
A co do wieku, to za 3 miesiące pojawi mi się z przodu siekiera, ale nie przyjmuję tego do wiadomości

pozdrawiam
Janusz
Re: Staroścć nie radość.
: sob, 23 maja 2026, 20:13
autor: ballasttube
Witam.
Był sobie w dawnych czasach niejaki pan Ockham,vel Okham,różnie go pisano.
On również posiadał pewien ostry przedmiot i używał go do eliminacji zbędnych
bytów.
U mnie jest szansa na dwa topory,być może za jakiś czas.
A może to tylko labris o dwóch ostrzach?
Życie jest jak labirynt, który od tego pochodzi...
Jacek