Staroścć nie radość.

Jeśli informacja nie pasuje do żadnego działu, a musisz się nią podzielić - zrób to tutaj.

Moderatorzy: gsmok, Romekd, tszczesn

ed_net
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 1062
Rejestracja: czw, 8 stycznia 2009, 21:04

Staroścć nie radość.

Post autor: ed_net »

Starość nie radość.
Z dużą przykrością przyjmuję galopujący postęp swojego wieku. Co prawda wiek to niby tylko liczba ,w tym przypadku 82i pół , ale gorzej jak zaczyna ograniczać niektóre czynności życiowe . Dopadła mnie niestety choroba oka - tzw. żółta plamka , lekarze usiłują to zahamować , dostaję zastrzyki do oka - na razie 3 , ale o kontynuacji hobby to raczej mogę zapomnieć . Po prostu marnie widzę - z olbrzymią trudnością mogę coś przylutować , a już o pomiarach napięć anodowych to strach się gdzieś dotknąć . Pisać jeszcze jak tako mogę , czytać tez jak sobie powiększę litery.
Samochodem jeżdżę bo nie da się na wsi żyć bez samochodu . na akordeonie gram .
Serdecznie pozdrawiam Kolegów, dziękuję za te naście lat współpracy i zdrowia życzę .
Edward
P.s. Na forum będę wchodził od czasu do czasu bo ciężko się tak rozstać .
Awatar użytkownika
Szrot majster
2500...3124 posty
2500...3124 posty
Posty: 2761
Rejestracja: śr, 12 listopada 2003, 15:57
Lokalizacja: Dolna Grupa(wioska)

Re: Staroścć nie radość.

Post autor: Szrot majster »

Witam!
No to ja 43 lata czyli 39 lat młodszy.
Wzrok mi nie siadł na szczęście, niestety lewa ręka już dawno, po szczepieniu.
O SMD mogę zapomnieć, wszystko potem krzywo polutowane, THT z kolei jest problem z wyciąganiem elementów z zakamarków starych, półprzewodnikowych gratów, szczególnie wkurzają mnie skandynawskie graty i polskie UNITRA.
Lutować mogę......lutuję się prawą ręką, za to obsada zrobionych PCB, wyginanie rezystorów to już problem.
Przez to nieraz wbiłem sobie układ MC1310 czy podstawkę precyzyjną w palec.
Dziś na tapetę wziąłem Radionette Soundmaster 50, miałem problem ze zdjęciem ekranu głowicy UKF, bo musiałem wymienić zestarzały rdzeń ferrytowy w heterodynie.
Rdzeń połamałem, trzeba było pruć jego szczątki Dremelem i wiertłem 1,5mm.
Ale się udało, jest pełne 88-108MHz.
cirrostrato
6250...9374 posty
6250...9374 posty
Posty: 6626
Rejestracja: sob, 5 listopada 2005, 15:51
Lokalizacja: Warszawa

Re: Staroścć nie radość.

Post autor: cirrostrato »

Co takie minorowe tematy, przecież wesołe jest życie staruszka a kolejne cele ...przede mną. Za kilka miesięcy pieluchowe a kasa na lody dla czwórki wnucząt (komu się ten wpis nie podoba, a są tacy, to wasza sprawa.........), czwarty rok mija jak lewa zawiasa w biodrze wymieniona i działa wspaniale (nie bać się, ja czekałem od wypadku prawie czterdzieści lat w końcówce ledwo chodząc czasem o kulach...), w styczniu trzy młode panienki zoperowały mi narośl na paluchu prawej nóżki (ostatnio nie mogłem założyć buta), TRZY NA RAZ, jena cięła, druga frezowała, trzecia wyrównała młotkiem i dłutkiem a ja milusio to obserwowałem, przy szyciu pokłóciły się która ma to wykonać....i trzy dziewczyny mną się zajmowały na raz, ja niestety zawsze w relacjo jeden na jedną a tu taki zybcyk (lubię to określenie mojego ś.p. Kumpla). Niedawno znów miałem badanie oczek, wszystko OK ale nieśmiało spytałem, czy na dnie oka widać moje grzechy a przemiła ładna młoda okulistka stwierdziła, że ,,widać ale w pana przypadku się przedawniły'' czyli znów mam czystą kartę. I kolejny cel główny jaki sobie stawiam: choć jeden przelew emerytury honorowej 100+ na moje konto. Pozdrawiam wszystkich młodych duchem.
Popierając kogoś warto sprawdzić jaki jest jego termin ważności.
ballasttube
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 3686
Rejestracja: czw, 25 marca 2010, 00:12

Re: Staroścć nie radość.

Post autor: ballasttube »

Popieram mlodość duchem.:-)
Jacek"b/t"
szewek
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 756
Rejestracja: pn, 26 października 2009, 20:35
Lokalizacja: Wschodnia Wielkopolska

Re: Staroścć nie radość.

Post autor: szewek »

Hej, ja już też 50+ alem młody duchem oczywiście. Cieszę się że Kolega cirrostrato ma taki optymizm, życzę 108 lat w zdrowiu wszystkim bo i ja zamierzam tak długo żyć (chociaż AI mi prognozuje że to prawie niemożliwe)...
Pozdrawiam gorąco!
Piotr.
Powierz Panu drogę swoją, zaufaj Mu, a On wszystko dobrze uczyni (Ps.37:5)
traxman
25...49 postów
25...49 postów
Posty: 42
Rejestracja: wt, 13 stycznia 2026, 06:36

Re: Staroścć nie radość.

Post autor: traxman »

Co by tylko sprawnym na umyśle pozostać, co najmniej tak jak dzisiejszy solenizant David Attenborough -> równe 100lat.
Ale uwzględniając rodzinne tradycje to raczej mam już 3/4 za sobą. A plany, co do ZUSu mam inne niż sam ZUS ma w stosunku do mnie: aby przynajmniej jedną emeryturę skasować...
cirrostrato
6250...9374 posty
6250...9374 posty
Posty: 6626
Rejestracja: sob, 5 listopada 2005, 15:51
Lokalizacja: Warszawa

Re: Staroścć nie radość.

Post autor: cirrostrato »

traxman pisze: pt, 8 maja 2026, 18:42 A plany, co do ZUSu mam inne niż sam ZUS ma w stosunku do mnie: aby przynajmniej jedną emeryturę skasować...
Zbierając swego czasu papiery potrzebne do uzyskania emerytury dyskutowaliśmy w pewnym gronie młodych ruchem, wtrącił się nieco starszy młody duchem ,,nieważne ile będziecie mieli emerytury, ważne ile ją będziecie pobierali''.........z tego grona młodych duchem jeszcze tylko ja dostaję kasę z ZUS....i dopłaty bezpośrednie z ARiMR-u do gruntu wokół domku nad rzeczką co dla mnie jest jeszcze większym ewenementem niż wysokość mojej emerytury.
Popierając kogoś warto sprawdzić jaki jest jego termin ważności.
Awatar użytkownika
staku
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 968
Rejestracja: czw, 17 czerwca 2010, 13:29
Lokalizacja: Nad Sanem

Re: Staroścć nie radość.

Post autor: staku »

traxman pisze: pt, 8 maja 2026, 18:42 Co by tylko sprawnym na umyśle pozostać, co najmniej tak jak dzisiejszy solenizant David Attenborough -> równe 100lat.
O żesz. To mnie dzisiaj pykło połowę z tego. Oj, wysoko ta poprzeczka😉
Awatar użytkownika
taipan3
1250...1874 posty
1250...1874 posty
Posty: 1687
Rejestracja: ndz, 17 czerwca 2007, 09:34
Lokalizacja: Warszawa

Re: Staroścć nie radość.

Post autor: taipan3 »

Koledzy wiek to jest tylko liczba znam staruszków mających trzydziestkę i małolatów po osiemdziesiątce. Dlatego życzę wszystkim zdrowia. Trzymajmy się młodsi już nie będziemy. Ja przez dwa dni ledwo chodziłem bo zachciało mi się pokazywać że mam lat 20 a nie 57. Skończyło się na voltarenie w żelu.
Cieszmy się z małych rzeczy , patrzmy na naturę i jak najmniej polityki .
Awatar użytkownika
Szrot majster
2500...3124 posty
2500...3124 posty
Posty: 2761
Rejestracja: śr, 12 listopada 2003, 15:57
Lokalizacja: Dolna Grupa(wioska)

Re: Staroścć nie radość.

Post autor: Szrot majster »

taipan3 pisze: pt, 8 maja 2026, 22:45 Koledzy wiek to jest tylko liczba znam staruszków mających trzydziestkę i małolatów po osiemdziesiątce. Dlatego życzę wszystkim zdrowia. Trzymajmy się młodsi już nie będziemy. Ja przez dwa dni ledwo chodziłem bo zachciało mi się pokazywać że mam lat 20 a nie 57. Skończyło się na voltarenie w żelu.
Cieszmy się z małych rzeczy , patrzmy na naturę i jak najmniej polityki .
Witam!
Ja cały czas wynoszę różne śmieci.....część na złom, inne do śmietnika, inne w siaty na PSZOK, tylko niektóre do starego domu,.
Niestety w tym budynku są schody z lat 80-tych w stanie takim, że po kilkunastu wejściach i zejściach wszystko mnie boli, schody skrzypią, kiwają się i raz po raz się potknę i SRUUU! po stopniach,
A i ostatnio ciężkich i nieporęcznych gratów było tyle, że mam kontuzję obojczyka.
Ojciec nic nie pomoże a tzw. "pracownik" to jeszcze większy bajzel robi i ma płacone.....jak można płacić za zatruwanie mi życia i niszczenie mienia?
Właśnie robię wszystko by zakończyć to zagracenie, ilość śmieci gromadzonych od prawie ćwierćwiecza normalnie jest porażająca.
A u nas znaleźć człowieka do pomocy jest niemożliwe.....GOPS tyle daje tym łajzom, że tylko piwo, skręcane papierosy i najtańsza wódka(coś w typie denaturatu), to ich "życie", za nic płacone, darmowe konserwy, ryż, makaron i paczki świąteczne a degradacja umysłowa postępuje.
Sam mam psa, dwa charty(nie ozdobne a takie kłusownicze) zmieszane w niewielkim stopniu z owczarkiem niemieckim ale prawie niewidocznym, po porostu ogromny chart, niestety nie tak dawno podpita kobieta z pobliskiego osiedla socjalnego idzie z dziećmi i te drażniły psa, kopiąc w siatkowe panele ogrodzenia,
Oczywiście zwyzywałem i poszedłem do radnej gminnej, by zrobiła porządek i zrobiła.
A to bardzo niebezpieczne psy, gdyby ktoś uciekał to zginie rozszarpany na kawałki.
Pies do tego paskudnie i nisko szczeka i warczy, menele już prawie dwa lata omijają mój dom a były butelki tłuczone i śmieci rzucane mi na podwórko.