Strona 1 z 1

Radio Trevora Bayley'a

: ndz, 18 maja 2025, 14:55
autor: Waldemar D.
Temat jest tak nietypowy, że nie wiedziałem gdzie go umieścić. Chodzi mi o radio Bayley'a wynalezione bodaj w 1996 roku a konkretnie o zasilanie prądnicą na korbkę. Posiadała napęd sprężynowy. Dwie minuty nakręcania pozwalało słuchać radia przez około 14 minut. Wiem, że obecnie, zwłaszcza firmy chińskie, zalewają rynek tego typu radiami ale wydajność pierwowzoru jest imponująca. Chciałbym się pokusić o wykonanie takiej wysokowydajnej prądnicy. Przeczesałem sieć, również pod kątem diy ale poza jednym enigmatycznym, niewyraźnym rysunkiem oryginalnego rozwiązania nic nie znalazłem. Czy ktoś zna tropy w temacie budowy wysokoefektywnej prądnicy z napędem sprężynowym?

Re: Radio Trevora Bayley'a

: ndz, 18 maja 2025, 15:25
autor: staszeks
Pamiętam, kiedyś w zamierzchłych czasach kolega , żeglarz kupił maszynkę do golenia na sprężynę.
po nakręceniu wystarczyło do ogolenie się. Jeżeli nie chodzi Ci o dokładną replikę a tylko o wydajność,
to może spróbować szukać innych urządzeń zasilanych w taki sposób.

Re: Radio Trevora Bayley'a

: ndz, 18 maja 2025, 15:43
autor: Waldemar D.
Nie, nie chodzi o replikę ale o wydajność. Spróbuję szukać, choć to od Ciebie się dowiedziałem o istnieniu takiej golarki :)

Re: Radio Trevora Bayley'a

: ndz, 18 maja 2025, 19:12
autor: atom1477
Może użyj mechanizmu z jakiegoś starego mechanicznego budzika.
Oczywiście musiałbyś przerobić mechanizm zegarowy, żeby się o wiele szybciej kręcił.
Prądnica to najmniejszy problem. Praktycznie każda jest wysokowydajna (w sensie "ma wysoką sprawność").

Re: Radio Trevora Bayley'a

: ndz, 18 maja 2025, 19:36
autor: Waldemar D.
Tak, mechanizm zegarowy to pierwsze skojarzenie. Ale intuicja podpowiada mi, że trzeba szukać innego rozwiązania. Wspominałem o tym jedynym, oryginalnym szkicu. Nie do końca go rozumiem ale mechanizm wygląda na bardziej wyrafinowany. Może nieprecyzyjnie się wyraziłem: myśląc o wysokowydajnej prądnicy, miałem na myśli długi czas pracy a nie sprawność energetyczną.

Re: Radio Trevora Bayley'a

: ndz, 18 maja 2025, 23:09
autor: staszeks
Pierwsze, co przychodzi mi do głowy po zobaczeniu obrazka ro metalowa rozsuwana miarka.
W środku jest zwinięta taśma sprężyn.
W czasie wyciągania rozwija się i ma tendencję do samodzielnego zwinięcia się (wciąganie miarki)
Na obrazku wygląda jak gdyby taśma nie była wyciągana a zwijana na druga szpulę w kierunku przeciwnym.
Zwijanie na szpuli pozwala na zastosowanie znacznie dłuższej taśmy a zatem wydłużenia czasu działania.

Re: Radio Trevora Bayley'a

: pn, 19 maja 2025, 09:29
autor: atom1477
Waldemar D. pisze: ndz, 18 maja 2025, 19:36 Nie do końca go rozumiem ale mechanizm wygląda na bardziej wyrafinowany.
Nie bierzesz pod uwagę jednego. Że cały ten pomysł to może być wydmuszka.
Nie dziwi Cię że wynalazek powstał dopiero w 1996 roku? Bo mnie tak.
Takie rzeczy były dostępne o wiele wcześniej, tylko może nie w dokładnie takiej formie.
Moim zdaniem nie ma tam nic odkrywczego, tylko po prostu gość zrobił energooszczędne radio, dzięki czemu byle mechanizm dawał mu długo czas pracy. A że w patencie opisano akurat mechanizm, to tylko po to żeby w ogóle mieć jakiś patent (bo energooszczędnego odbiornika pewnie nie było jak opatentować).
Waldemar D. pisze: ndz, 18 maja 2025, 19:36Może nieprecyzyjnie się wyraziłem: myśląc o wysokowydajnej prądnicy, miałem na myśli długi czas pracy a nie sprawność energetyczną.
Czas pracy zależy przecież od mechanizmu (oraz zużycia energii przez odbiornik) a nie od prądnicy. Oczywiście przy założeniu że użyjesz odpowiednio małej prądnicy (o małych jałowych oporach ruchu) no ale to oczywiste.

Swoją drogą lepiej użyć prądnicy bezszczotkowej, czyli siłą rzeczy prądnicy prądu zmiennego.

Re: Radio Trevora Bayley'a

: pn, 19 maja 2025, 12:23
autor: Einherjer
atom1477 pisze: pn, 19 maja 2025, 09:29 Swoją drogą lepiej użyć prądnicy bezszczotkowej, czyli siłą rzeczy prądnicy prądu zmiennego.
Mógłbyś uzasadnić czemu?

Re: Radio Trevora Bayley'a

: pn, 19 maja 2025, 13:29
autor: atom1477
Bo będzie brak tarcia na szczotkach. Czyli mniejsze opory ruchu jałowego.

Natomiast przydała by się jeszcze inna ciekawa właściwość prądnicy.
Odwrotna charakterystyka. Coś jak praca w trybie prądowym zamiast napięciowym.
Normalnie przy spadku obciążenia elektrycznego, opory ruchu prądnicy spadają a więc jej prędkość wzrasta (czyli napięcie też). Czyli bez obciążenia szybciej by odkręcała sprężynę.
A powinno być na odwrót. Nieobciążona prądnica powinna bardziej obciążać sprężynę. Przy czym nie należy mylić obciążenia siłą (momentem obrotowym) z obciążeniem poborem energii. Prądnica tutaj powinna obciążać momentem, a nie poborem energii. Tzn. obciążać tak mocno, żeby spowolnić obroty, czyli mimo większego momentu jednak zmniejszyć pobieraną energię (i zmniejszyć szybkość odkręcania sprężyny).
Można to zrobić odpowiednim układem elektronicznym na wyjściu prądnicy.

Re: Radio Trevora Bayley'a

: pn, 19 maja 2025, 13:37
autor: Teslacoil
Prościej i wydajniej by było połączyć prądnicę na korbkę z superkondensatorem.

Re: Radio Trevora Bayley'a

: pn, 19 maja 2025, 14:04
autor: Einherjer
atom1477 pisze: pn, 19 maja 2025, 13:29 Bo będzie brak tarcia na szczotkach. Czyli mniejsze opory ruchu jałowego.
Myślisz, że zrekompensuje to strarty związane z prostowaniem stosunkowo niskich napięć?

Re: Radio Trevora Bayley'a

: pn, 19 maja 2025, 14:16
autor: atom1477
Einherjer pisze: pn, 19 maja 2025, 14:04 Myślisz, że zrekompensuje to strarty związane z prostowaniem stosunkowo niskich napięć?
Tak.

Re: Radio Trevora Bayley'a

: czw, 11 września 2025, 19:38
autor: Szrot majster
Witam!
Jakieś 2,5 roku temu kupiłem induktor z telefonu polowego Bundeswehry, oczywiście NOS w kartoniku nie śmigany.
I mam taki pomysł, by to napięcie wyprostować i użyć superkondensatora(tylko nie wiem czy taki kupię|), z którego by napięcie szło przez przetwornicę StepDown na proste radyjko z lat 60-tych, mam takie cudeńko ITT z UKF-em z końca lat 60-tych, jest to wyrób japoński, kupiony jako złom za 5zł(było tylko brudne i był połamany koszyk na 4 sztuki ogniw R6).

Re: Radio Trevora Bayley'a

: pt, 12 września 2025, 20:46
autor: ballasttube
W kontekscie tego, co napisał Kolega "Szrot Majster":
z telefonu polowego z Drugiej Wojny mam induktor, czyli prądniczkę sygnału wywołania o
częstotliwości 25Hz. Luzem daje do 200V. Prąd nie przekraczał 20mA.Dzwonki telefoniczne
były wysokoomowe.
W bardzo dawnych dla wielu tu Kolegów czasach, czyli - w latach 1970tych wczesnych, gdy
rynek był, jaki był, w porównaniu z obecnym,zmontowałem z powyższego plus niskoprądowej
żaróweczki radzieckiej na 110V latarkę na korbkę. I tak mocno obciążała prądniczkę powyższą,
że świecenie było żółte, ale byłem dumny,jak "paff"(:-)) że zbudowałem coś, czego nie było wtedy
na rynku. Wtedy szacownym radyjkiem przenośnym był "Koliber 2", który żarł niemiłosiernie
bateryjki paluszkowe,nie mówiąc o pastylkowych akumulatorkach.
(Dlatego był pędzony z jednej i 2/3 bateryjki płaskiej, uwzględniając napięcie i jej lichą pojemność
we funkcji czasu.)
Dla celów "ogródkowych", bez zasilania z sieci energetycznej, użyłem wspomnianego induktora
i firmowej ładowarki do "Kolibra", zawierającej we wtyczce spory transformatorek obniżający
i diodę DZG bodaj 3.Po dobrym posiłku i przy sporej dozie cierpliwości w kręceniu można było
te akumulatoreki naładować napięciem w miarę stałym, a przynajmniej - jednokierunkowym do
6V.
Można też było jako "emergency case" pędzić rzeczonego "Koliberka" tylko na korbkę. Póki się
kręciło,to grał.Wszystko się przypadkiem zgrało: napięcie,prąd, Xl i R uzwojenia transformatorka.
Tyle nostalgicznych wspomnień a propos postu.
Pozdrawiam Kolegów.
Jacek"b/t"

Re: Radio Trevora Bayley'a

: śr, 8 października 2025, 23:21
autor: staszeks