Pistolet na mole.

Jeśli informacja nie pasuje do żadnego działu, a musisz się nią podzielić - zrób to tutaj.

Moderatorzy: gsmok, tszczesn, Romekd

Awatar użytkownika
tedikruk111
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 1152
Rejestracja: wt, 20 września 2011, 00:14
Lokalizacja: Kraków

Pistolet na mole.

Post autor: tedikruk111 »

Witam.
Mam swojego "pomysła" na mole.
Potrzebny jest pistolet coś jak opalarka, tylko działająca w drugą stronę.
Oczywiście bez grzania i silnik na 5V. Tak żeby zasysał z około 15-20cm. Oczywiście jakieś sitko na gady. Kabura + power bank (taki zdrowy)
i damy radę.Może są gotowce albo zlecę wykonanie.Brak możliwości moimi ręcami.Ktokolwiek słyszał albo widział to poproszę o odpowiedź.
Prześlę całą szufladę dzięków. Stwierdziłem że bardzo lubią wodę z gotowania pierogów z Lidla (średnie) ale to jest proces długotrwały.
Znudziło mi się klaskanie więc trzeba włączyć technikę.
Pozdrawiam.
tedi.
Piłeś nie pisz. Nie piłeś-napij się.
Awatar użytkownika
Romekd
moderator
Posty: 6891
Rejestracja: pt, 11 kwietnia 2003, 23:47
Lokalizacja: Zawiercie

Re: Pistolet na mole.

Post autor: Romekd »

Czołem.
tedikruk111 pisze: śr, 28 czerwca 2023, 00:12 Witam.
Mam swojego "pomysła" na mole.
Potrzebny jest pistolet coś jak opalarka, tylko działająca w drugą stronę.
Oczywiście bez grzania i silnik na 5V. Tak żeby zasysał z około 15-20cm.
Przepraszam, rano, zanim się jeszcze dobrze obudziłem, dostałem zgłoszenie o tym poście. Autor zgłoszenia twierdził, że nic z postu Kolegi nie jest w stanie zrozumieć, więc przeniosłem wypowiedź do kosza. Teraz jednak postanowiłem merytorycznie się do niej odnieść.

Pewnych procesów nie sposób tak po prostu "odwrócić" i tu z taką sytuacją właśnie mamy do czynienia. Wydmuchując powietrze z miejsca o większym ciśnieniu (komory znajdującej się za wentylatorem) do przestrzeni o mniejszym ciśnieniu (czyli do otwartej przestrzeni, znajdującej się przed wylotem z opalarki) można utworzyć ukierunkowany strumień i nie potrzebna jest do tego jakaś duża moc samego wentylatora. Mamy po prostu rurę w której ciśnienie powietrza jest wyższe z małym otworem wylotowym, co powoduje że opalarka taka wyrzuca z siebie strumień gorącego powietrza na odległość co najmniej kilkunastu centymetrów. Jeżeli zmienimy kierunek obracania się wentylatora na przeciwny i wyłączymy grzałkę, to opalarka zacznie zasysać powietrze w przeciwnym kierunku do pierwotnego, chyba że użyty w niej wentylator jest typu odśrodkowego, w którym niezależnie od kierunku obracania się wirnika, powietrze i tak będzie miało ten sam, stały kierunek przepływu w urządzeniu. Jeżeli chcemy by urządzenie zasysało powietrze do wewnątrz, ten ukierunkowany zewnętrzny strumień nie powstanie, gdyż powietrze do otworu będzie zasysane ze wszystkich kierunków, a strumień może pojawi się z drugiej strony opalarki, gdzie znowu powietrze będzie ukierunkowane otworem, który wcześniej był "dolotowym". Cóż praw fizyki nie da się oszukać...
tedikruk111 pisze: śr, 28 czerwca 2023, 00:12 Oczywiście jakieś sitko na gady. Kabura + power bank (taki zdrowy)
i damy radę.Może są gotowce albo zlecę wykonanie.Brak możliwości moimi ręcami.Ktokolwiek słyszał albo widział to poproszę o odpowiedź.
Prześlę całą szufladę dzięków. Stwierdziłem że bardzo lubią wodę z gotowania pierogów z Lidla (średnie) ale to jest proces długotrwały.
Znudziło mi się klaskanie więc trzeba włączyć technikę.
Pozdrawiam.
tedi.
Zwykły odkurzacz przy zasysaniu powietrza z kurzem może wyciągać nam drobinki kurzu i piasek z odległości może kilku centymetrów, a moc silnika w odkurzaczu przeważnie wynosi od kilkuset watów do nawet 2 kW. Tak więc jaką moc musiałby mieć silnik, by w sposób pewny zasysać mole z odległości 20 cm? Na pewno sporo większą. Poza tym powietrze wpadając do rury odkurzacza wywołuje powstawanie hałasu (szumu zasysania) i to tym większego, im większa jest ilość zasysanego powietrza w czasie. Większe podciśnienie - większy hałas, a ten może skutecznie odstraszać owady, jeszcze zanim zdążymy odpowiednio zbliżyć wlot naszego urządzenia. Tak więc pomysł możliwy do zrealizowania, ale tylko w teorii...

Co do moli, polecam gotowe "molołapki", które swym zapachem wabią te owady, a ich klejąca powierzchnia nie pozwala się od niej molom oderwać, gdy już się do niej przykleją. Tego typu pułapki na mole potrafią działać przez kilka miesięcy.

Pozdrawiam
Romek
α β Σ Φ  Ω  μ π °C ± √ ² < ≤ ≥ > ^ Δ − ∞ α β γ ρ . . . .
ballasttube
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 3308
Rejestracja: czw, 25 marca 2010, 00:12

Re: Pistolet na mole.

Post autor: ballasttube »

My wciągamy muszki owocówki dużym odkurzaczem.
Strasznie się rozmnożyły tego roku i są bardzo upierdliwe.
Jeszcze nie było przypadku,aby się z odkurzacza uwolniły.
Wiadomo, że wciągnięcie muszki mniej prądu zużywa,niż
np.odkurzanie dywanu.
Są też malutkie odkurzacze samochodowe na 12V.
Chyba da sie je kupić.
Widziałem je też na wiadomych aukcjach.
Jacek.
Awatar użytkownika
tedikruk111
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 1152
Rejestracja: wt, 20 września 2011, 00:14
Lokalizacja: Kraków

Re: Pistolet na mole.

Post autor: tedikruk111 »

.Witam.
Post był napisany wcześniej a teraz wysyłam.

Wielkie dzięki za wyciągniecie mnie ze śmieci.
Zaznaczam że leki mam dobrane doskonale. Trzech chirurgów różnej specjalności już oto zadbało.
Ale do rzeczy.
Kto miał mole na chacie lub ma ten wie jak trudno się ich pozbyć. Chyba jedyny sposób to wynieść
graty na dwór/pole i przy wnoszeniu z powrotem przeglądać szczegułowo najdrobniejszą rzecz.
Potrafią być w książkach w zmywarce nawet w szufladach z narzędziami .Pułapki hałas mają głęboko
w czterech literach. Ostatnie zdarzenie to leżę na Madejowym łożu u chirurga (haluksy) córka
ściąga mi skarpetki i oczywiście wiadomo. Mieszkanie stało opuszczone prawie rok. Tylko lodówka
pusta i się france zalęgły. Spożywczaki. Nieraz wydaje się że to już koniec a tu dupa.
Pomysł wpadł do podsufitki i bez pomyślunku klepnąłem posta. Ale jak byłem w śmietniku no to
trochę pogrzebałem w necie i
https://www.amazon.pl/gp/product/B07BQR ... D2JR137&ps
https://coolmango.pl/product/handclean/ ... ign=Google
Niby podobne tylko zasilanie jest dla mnie trochę dziwne 9-12 V z ładowarki 5V,,,,
Kupować i zwracać to niespecjalnie lubię.
Może ktoś miał to w rękach niech da swoją opinię.W prawdzie cena d..y nie urywa ale jak ma być leżakiem
to nie koniecznie
Jak dostałem rozliczenie z Tauronu to tnę rozpustę przy kości.
Pozdrawiam.
tedi.
Piłeś nie pisz. Nie piłeś-napij się.
Awatar użytkownika
Teslacoil
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 666
Rejestracja: pn, 31 stycznia 2005, 23:51
Lokalizacja: Czarnów

Re: Pistolet na mole.

Post autor: Teslacoil »

Witam.
Szkoda pieniędzy na takie niby odkurzacze w walce z omacnicą spichrzanką. Gąsienice przed przepoczwarzeniem opuszczają miejsce żerowania i lokują się najczęściej w kącie, gdzie sufit łączy się ze ścianą. Ściągamy je odkurzaczem z wąską końcówką (kaloryferową), gdzie jedna osoba przykłada ssawkę, a druga np. patyczkiem od loda podważa larwę, której osnowa skutecznie przytwierdza ją do podłoża. Sam strumień zasysanego powietrza nie wystarczy. Imago (latające postacie dorosłe) najlepiej niszczyć elektryczną rakietką (paletką też zwaną), tylko taką akumulatorową i nie tańszą niż ok. 60 zł. Nada się też do likwidacji much, komarów itp. Jedyna wada to chwilowy smród po udanej akcji :?
cirrostrato
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 6249
Rejestracja: sob, 5 listopada 2005, 15:51
Lokalizacja: Warszawa

Re: Pistolet na mole.

Post autor: cirrostrato »

Jakieś muszki owocówki, jakieś mole, robaczki......podumajcie, Nobel pewny, jak się pozbyć (w skali Europy) ćmy bukszpanowej, ja ,,pozbyłem się'' kilkunastoletniego bukszpana w ciągu paru miesięcy (Zacisze/Targówek bukszpanów brak), teść Pawła walczył chemią rok, teraz mus żywopłot, prawie 2 metry, karczować, gdyby nie miasto robota dla jednej zapałki, niedaleko domku nad rzeczką mamy jeszcze dorodnego bukszpana ale tylko dlatego, że ukryty w gęstej samosiejce dębu. Ciekawostka: bukszpany sprzedawane w marketach często już są zaatakowane przez ćmę bukszpanową, objawy typowe........
Awatar użytkownika
taipan3
1250...1874 posty
1250...1874 posty
Posty: 1528
Rejestracja: ndz, 17 czerwca 2007, 09:34
Lokalizacja: Warszawa

Re: Pistolet na mole.

Post autor: taipan3 »

Co ciekawe mole są w stanie przegryźć opakowanie z folii. To że mole znalazłem w ryżu i mące to rzecz normalna. Ale w orzechach laskowych i czekoladzie?
Mój patent wszystkie produkty spożywcze trzymam w plastikowych pudełkach. Wielkość tak dobrana że dwa zajmują cała półkę albo szufladę. Można oczywiście wszystkie produkty przesypywac każde do oddzielnego pojemnika ale mi się nie chce.
Co do ćmy bukszpanowej, u mnie na osiedlu już bukszpanów nie ma.
cirrostrato
3125...6249 postów
3125...6249 postów
Posty: 6249
Rejestracja: sob, 5 listopada 2005, 15:51
Lokalizacja: Warszawa

Re: Pistolet na mole.

Post autor: cirrostrato »

Do ozdobienia święconki zamiast bukszpanu użyłem ostatnio barwinka (mam przy domu), podobny ale to nie to samo.....Pozdrawiam.
Majster_15
75...99 postów
75...99 postów
Posty: 86
Rejestracja: pn, 10 lipca 2006, 01:13
Lokalizacja: Czechowice-Dziedzice

Re: Pistolet na mole.

Post autor: Majster_15 »

ODPOWIEDZ