Napięcie żarzenia lamp 6S45P-E i 6N6P

Przed wypowiedzią bardzo proszę o zapoznanie się z regulaminem tego działu.

Moderatorzy: gsmok, tszczesn, Romekd, Einherjer, OTLamp

naczesany
20...24 posty
20...24 posty
Posty: 22
Rejestracja: pt, 17 września 2004, 21:10
Lokalizacja: Wodzisław Śl.

Napięcie żarzenia lamp 6S45P-E i 6N6P

Post autor: naczesany »

Chcę zapytać o warunki pracy w/w lamp a konkretnie o ich napięcie żarzenia.
Optymalnym (żeby nie powiedzieć roboczym czy też znamionowym) napięciem żarzenia tych lamp jest 6,3V
Mam wzmacniacz słuchawkowy lampowy, którego trafo na wtórnym podaje 6,3V potrzebne do żarzenia.
Ale to równe napięcie 6,3V jest w przypadku pierwotnego sieciowego 218-220V. I takie też napięcie do tej pory było w mojej sieci (jestem raczej na końcu transformatora).
Teraz w dobie wszechobecnej fotowoltaiki napięcie w sieci waha się od 210 do 248 V
Poniżej podaję wartości napięcia na wtórnym przy zmieniającym się pierwotnym.
211 V - 5,8 V
215 - 5,9
217 - 6,3
233 - 6,5
245 - 6,8
247 - podchodzi pod 7 V
Jak wiadomo te lampy są dość - nazywając je - pancerne. Jednak obawiam się o ich żywotność przy wyższym napięciu żarzenia.
Pewnie można by żarzenie zasilić budując stabilizator napięcia ale póki co przy zmiennym zasilaniu żarzenia nie ma jakichkolwiek przydźwięków
czy innych naleciałości w postaci brumu więc nie chcę ingerować w zasilanie.
Co sądzicie o pracy lamp przy wyższym napięciu żarzenia i czy faktycznie ich żywotność może zostać skrócona?
Na razie pozostaje mi monitorowanie sieciowego i odsłuchy przy korzystnych warunkach pracy lamp.
Awatar użytkownika
Romekd
moderator
Posty: 6891
Rejestracja: pt, 11 kwietnia 2003, 23:47
Lokalizacja: Zawiercie

Re: Napięcie żarzenia lamp 6S45P-E i 6N6P

Post autor: Romekd »

Czołem.
Opisywałem ten problem na naszym Forum w zeszłym roku. Poniżej link do tamtej dyskusji:

https://www.forum-trioda.pl/viewtopic.p ... 98#p386498

Niestety w tym roku sytuacja jest jeszcze gorsza, gdyż napięcie w sieci elektrycznej potrafi osiągać nawet 255 V, co jak się okazuje nie jest jeszcze wartością maksymalną, gdyż inwertery instalacji fotowoltaicznych zaprogramowane są w taki sposób, by natychmiast wyłączać się jeżeli napięcie w sieci przekroczy 264 V, oraz w sytuacjach gdy napięcie w sieci przekracza 253 V przez czas dłuższy od 10 minut. Oznacza to, że kilkuminutowe wzrosty wartości napięcia do 263 V nie powodują jeszcze wyłączania się instalacji fotowoltaicznych, czyli są całkowicie dopuszczalne... Poniżej zdjęcie z panelu miernika parametrów sieci z dnia 15.07.2022, wskazującego napięcie 251 V.
Napięcie koło godziny 15-00.jpg
Niestety nie zdążyłem zrobić zdjęcia tego dnia kilka minut wcześniej, gdy napięcie w sieci co chwilę osiągało 256 V, co powodowało ogromny wzrost buczenia (i nadmiernego grzania się) wszystkich transformatorów sieciowych (separujących i regulujących) w mojej pracowni...
Poniżej linki do artykułów na które się ostatnio natknąłem, opisujące parametry sieci do których dołączone są instalacje fotowoltaiczne, które niestety potwierdzają moje obawy o stan sprzętu zawierającego lampy elektronowe...

https://gadzetomania.pl/sposob-na-wylac ... 616445568a

https://gadzetomania.pl/popelnilismy-bl ... 123846368a

https://gadzetomania.pl/fotowoltaika-po ... 322162656a

Sytuacja u mnie w domu nie jest wyjątkowa, gdyż podobne problemy ze zbyt wysoką wartością napięcia oraz dużymi spadkami tej wartości po zachodzie słońca zgłaszały mi dziesiątki osób (kilku z moich znajomych odnotowało w tym i zeszłym roku napięcia przekraczające 260 V). Problem, jak się okazuje, nie dotyczy mieszkańców centrów miast (osiedli bloków mieszkalnych), gdzie zmiany napięcia w sieci 230 V potrafią nie przekraczać kilku woltów w ciągu tygodnia.

Pozdrawiam
Romek
α β Σ Φ  Ω  μ π °C ± √ ² < ≤ ≥ > ^ Δ − ∞ α β γ ρ . . . .
naczesany
20...24 posty
20...24 posty
Posty: 22
Rejestracja: pt, 17 września 2004, 21:10
Lokalizacja: Wodzisław Śl.

Re: Napięcie żarzenia lamp 6S45P-E i 6N6P

Post autor: naczesany »

Dziękuję, prześledzę wątki.
Awatar użytkownika
Romekd
moderator
Posty: 6891
Rejestracja: pt, 11 kwietnia 2003, 23:47
Lokalizacja: Zawiercie

Re: Napięcie żarzenia lamp 6S45P-E i 6N6P

Post autor: Romekd »

Proszę zapoznać się z tamtymi wypowiedziami, gdyż częste przekraczanie napięcia żarzenia bardzo szybko wykańcza lampy. W tych warunkach warto sprawić sobie jakiś moduł pomiarowy do ciągłego odczytu napięcia lub wypasać nim filtr-kondycjoner, który będzie redukował napięcie do bezpiecznej wartości. Teraz za oknem mam nieco obłoczków na niebie, więc napięcie z godziny 14:53 nie jest jeszcze takie straszne :wink:
22-07-2022_14-53.jpg

Pozdrawiam
Romek
α β Σ Φ  Ω  μ π °C ± √ ² < ≤ ≥ > ^ Δ − ∞ α β γ ρ . . . .
naczesany
20...24 posty
20...24 posty
Posty: 22
Rejestracja: pt, 17 września 2004, 21:10
Lokalizacja: Wodzisław Śl.

Re: Napięcie żarzenia lamp 6S45P-E i 6N6P

Post autor: naczesany »

Mam prosty wskaźnik
01.jpg
BECOO
25...49 postów
25...49 postów
Posty: 33
Rejestracja: czw, 4 listopada 2021, 11:30

Re: Napięcie żarzenia lamp 6S45P-E i 6N6P

Post autor: BECOO »

Problem dość poważny, szczególnie w sprzęcie, który pracuje na granicy dopuszczalnych napięć kondensatorów. Ja postanowiłem stosować do swoich lampowych dziadków zasilacz stabilizowany. Najtańszy, np. KEMOT 500W wystarcza, a problem znika. Polecam
naczesany
20...24 posty
20...24 posty
Posty: 22
Rejestracja: pt, 17 września 2004, 21:10
Lokalizacja: Wodzisław Śl.

Re: Napięcie żarzenia lamp 6S45P-E i 6N6P

Post autor: naczesany »

Zasilacz stabilizowany (dobry) jak najbardziej. Jednak w moim przypadku to rozwiązanie się nie sprawdzi. A w zasadzie nie mogę go zaakceptować z uwagi na wpływ na jakość dźwięku.
Jestem z tych, którzy stosują kable, wtyki, gniazda sieciowe (nazwijmy je audiofilskie) Furutech itp.
Nic na to nie poradzę - po prostu "słyszę" różnice w jakości dźwięku.
Stabilizatora co prawda nie mam ale próbowałem kondycjonera Helion 1700 i niestety ma w moim przypadku zły wpływ na jakość dźwięku. Nie służy oczywiście stabilizacji napięcia sieciowego, ale ma w sobie różnego rodzaju filtry i niestety wszelkie dodatkowe urządzenia na drodze prądu to nie dla mnie.
Wiem, że "zjawisko audiofilizmu" na triodzie czy też elektrodzie to drażliwy temat dlatego skupmy się na głównym wątku :)
Pozostaje mi słuchać w dogodnych dla mnie warunkach czyli w zasdzie w pochmurne dni.
Chociaż przy tych 245V sieciowego żarzenie 6,8V więc jeszcze znośnie.
Dla zaspokojenia ciekawości wzmacniacz to Feliks Audio Espressivo, Chyba jedna z pierwszych wersji. Trochę go podrasowałem: kondensatory Mundorf, gniazda WBT, Furutech i takie tam inne kabelki Neotecha. No ale już wkraczam na drażliwy temat.
Feliks.jpg
faktus
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 726
Rejestracja: pt, 15 marca 2013, 20:54

Re: Napięcie żarzenia lamp 6S45P-E i 6N6P

Post autor: faktus »

Witam.
naczesany pisze: wt, 26 lipca 2022, 15:51 Zasilacz stabilizowany (dobry) jak najbardziej. Jednak w moim przypadku to rozwiązanie się nie sprawdzi. A w zasadzie nie mogę go zaakceptować z uwagi na wpływ na jakość dźwięku.
Jestem z tych, którzy stosują kable, wtyki, gniazda sieciowe (nazwijmy je audiofilskie) Furutech itp.
Nic na to nie poradzę - po prostu "słyszę" różnice w jakości dźwięku.
Może to Kolega poprzeć w sposób techniczny przedstawiając wyniki pomiarów, o ile i jak zmieniły się parametry sygnału po zastosowaniu zasilacza stabilizowanego względem sygnału bez takowego?
W układach lampowych, po za przypadkami wzmacniaczy korekcyjnych do gramofony, czy też tych z lampami żarzonymi bezpośrednio nie ma potrzeby stosować zasilaczy stabilizowanych do układów żarzenia. Wystarczy zapewnić to napięcie w przypadku lamp z dokładnością na poziomie +/- 5%.
Może to być problematyczne przy dużych wahaniach napięcia w sieci mających wpływ nie tylko na napięcia żarzenia ale i napięcia zasilania poszczególnych stopni wzmacniacza zarówno lampowego jak i na półprzewodnikach, dlatego niekiedy wymagany jest stabilizator. Jeśli jest on wykonany zgodnie z wymogami, to nie ma żadnego wpływu na jakość sygnału, gdyż stabilizuje on wyłącznie jego poziom na pewnym poziomie. Jedyny wpływ na sygnał ma sam wzmacniacz, a właściwie zmiana punktu pracy czy to lamp, czy to półprzewodników przy dużych wahaniach napięcia. Po zastosowaniu stabilizatora w takim wypadku nie ma " podbarwiania " sygnału poprzez zmianę punktów pracy, co niektórzy przyjmują jako pogorszenie jakości.
Pozdrawiam.
" Nigdy się nie tłumacz-przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą i nigdy nie mów prawdy ludziom, którzy na nią nie zasługują "
Mark Twain
naczesany
20...24 posty
20...24 posty
Posty: 22
Rejestracja: pt, 17 września 2004, 21:10
Lokalizacja: Wodzisław Śl.

Re: Napięcie żarzenia lamp 6S45P-E i 6N6P

Post autor: naczesany »

faktus pisze: wt, 26 lipca 2022, 20:14 Może to Kolega poprzeć w sposób techniczny przedstawiając wyniki pomiarów, o ile i jak zmieniły się parametry sygnału po zastosowaniu zasilacza stabilizowanego względem sygnału bez takowego?
Nie mogę.
naczesany
20...24 posty
20...24 posty
Posty: 22
Rejestracja: pt, 17 września 2004, 21:10
Lokalizacja: Wodzisław Śl.

Re: Napięcie żarzenia lamp 6S45P-E i 6N6P

Post autor: naczesany »

faktus pisze: wt, 26 lipca 2022, 20:14 Wystarczy zapewnić to napięcie w przypadku lamp z dokładnością na poziomie +/- 5%.
Czyli trochę za dużo to 6,8V
Pozostaje 5,98 V - 6,3 V - 6,61 V będąc precyzyjnym.
Lisor
1250...1874 posty
1250...1874 posty
Posty: 1507
Rejestracja: czw, 5 czerwca 2003, 12:05

Re: Napięcie żarzenia lamp 6S45P-E i 6N6P

Post autor: Lisor »

Romekd pisze: pt, 22 lipca 2022, 14:32 Czołem.
Opisywałem ten problem na naszym Forum w zeszłym roku. Poniżej link do tamtej dyskusji:

https://www.forum-trioda.pl/viewtopic.p ... 98#p386498

Niestety w tym roku sytuacja jest jeszcze gorsza, gdyż napięcie w sieci elektrycznej potrafi osiągać nawet 255 V, co jak się okazuje nie jest jeszcze wartością maksymalną, gdyż inwertery instalacji fotowoltaicznych zaprogramowane są w taki sposób, by natychmiast wyłączać się jeżeli napięcie w sieci przekroczy 264 V, oraz w sytuacjach gdy napięcie w sieci przekracza 253 V przez czas dłuższy od 10 minut. Oznacza to, że kilkuminutowe wzrosty wartości napięcia do 263 V nie powodują jeszcze wyłączania się instalacji fotowoltaicznych, czyli są całkowicie dopuszczalne... Poniżej zdjęcie z panelu miernika parametrów sieci z dnia 15.07.2022, wskazującego napięcie 251 V.

Napięcie koło godziny 15-00.jpg

Niestety nie zdążyłem zrobić zdjęcia tego dnia kilka minut wcześniej, gdy napięcie w sieci co chwilę osiągało 256 V, co powodowało ogromny wzrost buczenia (i nadmiernego grzania się) wszystkich transformatorów sieciowych (separujących i regulujących) w mojej pracowni...
Poniżej linki do artykułów na które się ostatnio natknąłem, opisujące parametry sieci do których dołączone są instalacje fotowoltaiczne, które niestety potwierdzają moje obawy o stan sprzętu zawierającego lampy elektronowe...

https://gadzetomania.pl/sposob-na-wylac ... 616445568a

https://gadzetomania.pl/popelnilismy-bl ... 123846368a

https://gadzetomania.pl/fotowoltaika-po ... 322162656a

Sytuacja u mnie w domu nie jest wyjątkowa, gdyż podobne problemy ze zbyt wysoką wartością napięcia oraz dużymi spadkami tej wartości po zachodzie słońca zgłaszały mi dziesiątki osób (kilku z moich znajomych odnotowało w tym i zeszłym roku napięcia przekraczające 260 V). Problem, jak się okazuje, nie dotyczy mieszkańców centrów miast (osiedli bloków mieszkalnych), gdzie zmiany napięcia w sieci 230 V potrafią nie przekraczać kilku woltów w ciągu tygodnia.

Pozdrawiam
Romek
... swoje problemy z dużymi wartościami napięcia sieciowego rozwiązałem kupując przemysłowy stabilizator napięcia DELTA So-Ho o mocy 5 KW, 2 % dokładności stabilizowanego napięcia, może pracować z trudnymi obciążeniami- np silniki. Z maszyny zasilam całą instalacje domową, bez wnikania w moce pobierane z poszczególnych obwodów.

Urządzenie posiada regulację napięcia wyjściowego, więc uzyskanie napięcia 220 V nie stanowi problemu.

I mam spokój :D .


https://astat.pl/produkty/stabilizatory ... o-5-23000/
Ciągle początkujący od kilkunastu lat.
faktus
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 726
Rejestracja: pt, 15 marca 2013, 20:54

Re: Napięcie żarzenia lamp 6S45P-E i 6N6P

Post autor: faktus »

Witam.
Czyli jedynym miernikiem jest autosugestia, własne odczucie indywidualne dla każdego człowieka. Ale tego ni jak nie da się sklasyfikować, dlatego większość na tym forum raczej zaufa pomiarom wielkości fizycznych.
Co do podanej tolerancji, to jak nie liczę 6,3V+5%=6,615V, zaś 6,3V-5%=5,985V.
naczesany pisze: wt, 26 lipca 2022, 21:19 Czyli trochę za dużo to 6,8V

Pozdrawiam.
" Nigdy się nie tłumacz-przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą i nigdy nie mów prawdy ludziom, którzy na nią nie zasługują "
Mark Twain
BECOO
25...49 postów
25...49 postów
Posty: 33
Rejestracja: czw, 4 listopada 2021, 11:30

Re: Napięcie żarzenia lamp 6S45P-E i 6N6P

Post autor: BECOO »

naczesany pisze: wt, 26 lipca 2022, 15:51 No ale już wkraczam na drażliwy temat.
Czyli słyszysz słaby stabilizator napięcia, ale już żarzenia poza dopuszczalnym zakresem nie? Zdajesz sobie sprawę jakie znaczenie dla brzmienia ma każde 0,1V zmiany napięcia żarzenia?
emisja01
100...124 posty
100...124 posty
Posty: 112
Rejestracja: pn, 7 lutego 2022, 19:35

Re: Napięcie żarzenia lamp 6S45P-E i 6N6P

Post autor: emisja01 »

BECOO pisze: śr, 27 lipca 2022, 08:00
Czyli słyszysz słaby stabilizator napięcia, ale już żarzenia poza dopuszczalnym zakresem nie? Zdajesz sobie sprawę jakie znaczenie dla brzmienia ma każde 0,1V zmiany napięcia żarzenia?
- nie widzę odpowiedzi a sam jestem ciekaw
STUDI_bis
250...374 postów
250...374 postów
Posty: 306
Rejestracja: wt, 26 kwietnia 2022, 19:46

Re: Napięcie żarzenia lamp 6S45P-E i 6N6P

Post autor: STUDI_bis »

Myślę, że wystarczy odrzucić uprzedzenia do impulsowych przetwornic.

Bardzo archaiczne scalaki z lat 90-tych to 50kHz. Kolejne generacja to 100 - 150kHz. Nie maszans usłyszeć a jeszcz enie stosowano sprytnych technik wymagjaaćych od pęłti regulacji napiecie starannej kompensacji cześtotiwościowej. Tanie chińskie i toporne przetworniczki za cene piwa w pubie to 400kHz. Dzis to i ponad 3MHz nie jest czymś dziwnym w tej kwestii.

W czym problem by żarzenie zrobić z przetownic? Ba są sychnchornizowane przetwornice, przy kilj nie będzie interferencji. Nie będzie kolosalnego radiatora, choć może zimą to nawet to przydatne bo chatę dogrzeje.

Jak mam przekonać Was do przetwornic?
To może zacznijmy od żarzenia 6.3V 1.5A. Zasilanie z sieci energetycznej. Przyjmijmy że stabilizator liniowy ma te 1.5V minimalnego spadku napięcia.

To zacznijmy liczyć.
Formalnie napięcie w sieci może być od 208V do 253V. Jednak pomimo OZE to zimą mam tuż przed Bożym Narodzeniem poniżej 200V w gniazdku - jakięs 190V tylko. Latem jest 245V.

Aby wydać z siebie 6.3V to dla najniższego napiecie w gniazdku 208V musimy mieć za prostownikiem 7.8V. czyli gubiny na stabilizatorze tylko 1.5V * 1.5A = 2.25W. Sporo? Hmmm idziemy do nominalnych 230V. Napięcie z aprostonikiem będzie wyższe. Załóżmy że jest moste Graetza. Niestety spadek na nim napięcia to będzie jakieś prawie 2V. Czyli do 7.8V dodajmy 2V. Mamy 9.8V. Tzraz przeskalujmy do 230V. Czyli 9.8 * 230 / 208 = 10.8V. Odejmiemy te 2V i mamy 8.8V. Czyi luż mamy 2.5V spadku napięcia na stbilizatorze, czyli 2.5V * 1.5A = 3.75W. To teraz fakt, że raczej mamy skonfigurowane podstacje SN/NN o małym obszarze pokrycia zaislaniem co oznacza, że zazwyczaj w gniazdku latem mamy te 240 - 245V. No to 245V. To będzie na wejsciu stabilizatora te 9.5V. Spadek na stbilizatorze 3.2V a to oznacza 4.8W. Zaś dla maksymalnego 253V to będzie 5.43W. Któś powie ze to nic. Ale wolę tę extra kasę zamiast dla dostawcy prądu to przeznaczyć choćby na piwo w pubie.

Pisaliście że inwertery więcej podbijają. Otóż podbilją te gdzie można było dostać "obejście" i nastawić za wysoki próg wyłączenia. Oficjalnie nie może być podłączonym do sieci inweter który podbije powyżej 253V. Ba, chińszyzna ta tańsza ma próg niższy okolo 245V. Co oznacza, że latem on praktycznie niczego nie wyprodukuje bo już praktycznie tyle masz już "standardowo" w sieci. A jak "somsiad ma panele" to masz w gniazdu teo 250V+.

Wrócmy do tego żarzenia. Mamy napięcie przed stabilizatorem od 7.8V do 9.9V. Niestety w przedświetecznym szlaństwie może taki stabilizator strzelić focha i nie da tych 6.3V. A popatrzmy na typowe zasilacze impulsowe - one pracują do 264V zazwyczaj a poprawnie już pracują od nawet 85V. No i wiecej mocy w postaci ciepełka nie wyprodukują. Pomijam już tę masę żelastwa plus kłebowisko miedzi. To waży, jest kosztowne. A przecież prostownik w tym zasilaczu jest obwodem elektrycznym który pracuje - impulsowo. Z niską częstotliwością kluczowania bo 100Hz. Przez diodki prostownicze o prądzie nominalnym ciagłym 2A to płyną impulsy ograniczane tylko nasyceniem rdzenia trafa plus ERS kondensatora za prostownikiem oraz rezystancje kabelków. Typowo to będzie okolo 15A - 20A dla 1.5 - 2A odbieranego prądu - to dla zasilacza na porządnym PCB z solidnymi acz krótkimi kabelkami od/do trafa.

Napięcie uzyskane jest pełne harmonicznych 50 i 100Hz. Odfiltrowanie tego jest kosztowne. Ale jest jedno ale. Jak szybko klasyczny zasilacz zareaguje na szybkie uderzenie poziomu sygnału? No właśnie jak szybko? A jak szybko zareaguje nowoczena przetwornica impulsowa?

Zrobiłem sobie wmzacniacz, znacie go już, hybryda łamiąca wszelkie znane "dobre reguły" bo klasa D. Trzy dodatkowe napięcia zasilania to 2 przetwornice plus powielacz napięcia czyli po nowoczesnym pompa ładunkowa. Niesynchornizowane te dwie przetwornice. Do tego klasa D to kolejny układ impulsowy. Przecież to powinno interferować ze sobą, gwizdać, piszczeć, szumieć, ćwierkać.... I aby dowalić jeszcze bardziej to zasilam to z taniego przemysłowego zasilacza implusowego bo dzięki jego sztywności minimalizowane są znieszktałcenia. I wbrew wszelkim powszechnym dogmatom nic złego się nie dzieje. W sumie to jestem początkujący w tych przetwornicach. Jak to mówią chcieć to móc. I co? Lepiej nadal trwać przy dogmacie czy może sie przełamać, spróbować, douczyć i zrobić?

Radio lampowe AM. Przecież już nie ma co odebrać na tym radiu. To raz, Dwa te wszelkie inwertery od OZE nie mają filtrów immitancji na wyjściu oraz brak jest filtrów przecizakłóceniowych. W budynkach mieskzalnych jest multum urządeń z zasilaczami impulsowymi, są kuchnie indukcyjne. Ale jesto fajne bo te inwertery OZE gdzie brak jest odbioru energii to nabijają kasę na powtarzalne naprawy bo szlag trafia zasilacze, plaś kondensatory w filteac przecizakłoceniowych (tam często są nadal papierowe), warystory w zasilaczach wybuchają, a wiele zasilaczy impulsowych się blokuje od licznych stanów nieustalonych genrowanych fotowoltaiką postawioną bez analizy czy można tę energię odebrać. A Wy nadal macie blokadę przed przetwornicami.

A przeciż przetwornicę można zrobić także na lampach. Tak. Prosty wzmanciacz na ECLkach (dzieki czemu te ECLki to lokata kapitału) i zasilany lampowym zasilaczem impulsowym. Czary? Nie.

Aby nie być gołosłownym to proszę: http://www.jogis-roehrenbude.de/Leserbr ... tzteil.htm
Jak już wcześniej napisałem - chcieć to móc.

Teraz proszę o wadro pomyj. ;>
ODPOWIEDZ