Co to za lampa ?

Teoria lamp elektronowych, techniki próżniowe, zagadnienia konstrukcyjne. Nic dodać, nic ująć. Wszystko o lampach.

Moderatorzy: gsmok, tszczesn, Romekd, Einherjer, OTLamp

Awatar użytkownika
kikor
250...374 postów
250...374 postów
Posty: 332
Rejestracja: śr, 8 grudnia 2021, 18:50

Co to za lampa ?

Post autor: kikor »

Jak w temacie . Co to za lampa i jakie jest jej zastosowanie ?
Załączniki
123.jpg
1234.jpg
Awatar użytkownika
Romekd
moderator
Posty: 6891
Rejestracja: pt, 11 kwietnia 2003, 23:47
Lokalizacja: Zawiercie

Re: Co to za lampa ?

Post autor: Romekd »

Wygląda jak gazotron DCG4/1000. Lampa prostownicza, która podczas pracy świeci niebieskawym światłem.

https://www.radiomuseum.org/tubes/tube_dcg41000.html
https://www.google.com/search?q=DCG4/10 ... 1GC5AxLw2M

Na stronie jest przykład zastosowania.

Pozdrawiam
Romek
α β Σ Φ  Ω  μ π °C ± √ ² < ≤ ≥ > ^ Δ − ∞ α β γ ρ . . . .
Awatar użytkownika
kikor
250...374 postów
250...374 postów
Posty: 332
Rejestracja: śr, 8 grudnia 2021, 18:50

Re: Co to za lampa ?

Post autor: kikor »

Romekd pisze: wt, 22 lutego 2022, 13:58 Wygląda jak gazotron DCG4/1000
Dziękuję.
Lisor
1250...1874 posty
1250...1874 posty
Posty: 1507
Rejestracja: czw, 5 czerwca 2003, 12:05

Re: Co to za lampa ?

Post autor: Lisor »

... gazotron w praktycznym zastosowaniu :D .
IMG_8792.JPG
Ciągle początkujący od kilkunastu lat.
Awatar użytkownika
Krzysztof_M
500...624 posty
500...624 posty
Posty: 576
Rejestracja: wt, 17 października 2006, 09:14

Re: Co to za lampa ?

Post autor: Krzysztof_M »

DCG4/1000 to podobno bardzo niebezpieczna lampa, jeśli ulegnie uszkodzeniu jej bańka w czasie pracy gdy była rozgrzana i pełna rozgrzanych opar rtęci, to skażeniu może ulec całe pomieszczenie.
https://www.who.int/news-room/fact-shee ... and-health

Niestety nie pamiętam gdzie te informacje znalazłem, było to lata temu, gdy nabyłem te lampy i rozpocząłem studiowanie co z nimi można zrobić.
Konkluzja po materiałach w polskim i światowym internecie była taka, że absolutnie nie powinny być używane w pomieszczeniach mieszkalnych.

Bezpośrednim i bezpiecznym zamiennikiem jest DCX4/1000 wypełniony nieszkodliwym ksenonem.
Nie świeci się tak intensywnie jak odpowiednik rtęciowy (niebieski) ale bardziej fioletowo, też ma swój urok i jest bezpieczna.
https://www.radiomuseum.org/tubes/tube_dcx41000.html

Jeśli się mylę to niech mnie poprawią bieglejsi Koledzy w temacie, ale raczej nic nie pokręciłem.
α β Σ Φ Ω ℧ μ π °C ± √ ² < ≤ ≥ > ^ Δ −
Awatar użytkownika
tszczesn
moderator
Posty: 11212
Rejestracja: wt, 12 sierpnia 2003, 09:14
Lokalizacja: Otwock
Kontakt:

Re: Co to za lampa ?

Post autor: tszczesn »

Owszem, lampa zawiera rtęć, która jak najbardziej jest niebezpieczna, ale nie przesadzałbym z tym BARDZO. Rtęci tam dużo nie ma, bardziej niebezpiecznie w czasie stłuczenia przy pracy będzie wysokie napięcie na elektrodach.
Awatar użytkownika
Krzysztof_M
500...624 posty
500...624 posty
Posty: 576
Rejestracja: wt, 17 października 2006, 09:14

Re: Co to za lampa ?

Post autor: Krzysztof_M »

tszczesn pisze: wt, 22 lutego 2022, 18:05 Owszem, lampa zawiera rtęć, która jak najbardziej jest niebezpieczna, ale nie przesadzałbym z tym BARDZO. Rtęci tam dużo nie ma, bardziej niebezpiecznie w czasie stłuczenia przy pracy będzie wysokie napięcie na elektrodach.
Rozumiem, dzięki za głos w dyskusji.
Czy podsumowując można napisać, że rtęć ze stłuczonego starego termometru i rozgrzana chmura rtęci z lampy w tym wypadku przedstawiają podobnej miary zagrożenie w domowych warunkach?
α β Σ Φ Ω ℧ μ π °C ± √ ² < ≤ ≥ > ^ Δ −
Awatar użytkownika
tszczesn
moderator
Posty: 11212
Rejestracja: wt, 12 sierpnia 2003, 09:14
Lokalizacja: Otwock
Kontakt:

Re: Co to za lampa ?

Post autor: tszczesn »

Zajrzałem w kartę katalogową DQ2 (odpowiednik DCG4/1000 innej firmy), nie podali tam ilości użytej rtęci, ale na oko jest jej mniej niż w termometrze. w temacie siły szkodliwości niech się jakiś lekarz wypowie, ale z lat dawnych nie pamiętam, aby stłuczony termometr to był jakiś straszny problem. Sam jako dziecko bawiłem się kuleczkami :)
Awatar użytkownika
Alek
1250...1874 posty
1250...1874 posty
Posty: 1855
Rejestracja: wt, 2 października 2012, 08:40
Lokalizacja: Świat

Re: Co to za lampa ?

Post autor: Alek »

Największe dopuszczalne stężenie (NDS) w powietrzu pomieszczeń pracy wynosi dla rtęci elementarnej i jej nieorganicznych połączeń 0,025 mg/m3. NDSCh dla par rtęci wynosi 0,2 mg/m3. (NDSCh) jest to wartość średnia stężenia określonego toksycznego związku chemicznego lub pyłu, które nie powinno spowodować ujemnych zmian w stanie zdrowia pracownika, jeżeli występuje w środowisku pracy nie dłużej niż 15 minut i nie częściej niż 2 razy w czasie zmiany roboczej, w odstępie czasu nie krótszym niż 1 godzina.

W pomieszczeniu powiedzmy o powierzchni 20 mtr kw. i wysokości 2,5 m objętość wynosi około 50 mtr sześciennych. Wystarczyłoby, aby w takiej objętości powietrza w przypadku nagłego rozszczelnienia się nagrzanej lampy zostało uwolnione więcej aniżeli 10 mg rtęci, aby przekroczyć NDSCh.
Ponieważ gęstość rtęci wynosi około 13 g/cm3, wystarczy przeto, aby wyparowało nieco mniej niż 0,01 cm3 czyli 0,01 ml. To 1/20 objętości kropli wody.
Lisor
1250...1874 posty
1250...1874 posty
Posty: 1507
Rejestracja: czw, 5 czerwca 2003, 12:05

Re: Co to za lampa ?

Post autor: Lisor »

... używam rtęciowych gazotronów od kilku lat. Nieraz zastanawiałem się co należy robić po przypadkowym wybuchu pracującej lampy. Moja metoda to wstrzymanie oddechu, natychmiastowe otworzenie okna i pospieszny odwrót na ,,z góry upatrzone pozycje,,. Moje RG 250/3000 zawierają sporo rtęci.

W dzieciństwie jak prawie każdy bawiłem się kuleczkami rteci, nosiłem w kieszeni monetę pokrytą jej amalgamatem. Była piękna, srebrzysta do momentu odparowania trucizny :lol: .
Ciągle początkujący od kilkunastu lat.
Awatar użytkownika
Alek
1250...1874 posty
1250...1874 posty
Posty: 1855
Rejestracja: wt, 2 października 2012, 08:40
Lokalizacja: Świat

Re: Co to za lampa ?

Post autor: Alek »

Po oddaleniu się na "z góry upatrzone pozycje", z uwagi na ewentualną dyfuzję par rtęci w powietrzu warto mimo wszystko w czasie oczekiwania na ich rozwianie wyrecytować taki oto wiersz Ignacego Krasickiego:

Święta miłości kochanej ojczyzny,
Czują cię tylko umysły poczciwe!
Dla ciebie najzjadłsze* smakują trucizny,
Dla ciebie więzy, pęta niezelżywe.
Kształcisz kalectwo przez chwalebne blizny,
Gnieździsz w umyśle rozkoszy prawdziwe,
Byle cię można wspomóc, byle wspierać,
Nie żal żyć w nędzy, nie żal i umierać.

*W oryginale były "zjadłe", ale odkąd pamiętam w moim otoczeniu mówiono "najzjadłsze"
Awatar użytkownika
Krzysztof_M
500...624 posty
500...624 posty
Posty: 576
Rejestracja: wt, 17 października 2006, 09:14

Re: Co to za lampa ?

Post autor: Krzysztof_M »

Lisor pisze: wt, 22 lutego 2022, 20:25 ... używam rtęciowych gazotronów od kilku lat. Nieraz zastanawiałem się co należy robić po przypadkowym wybuchu pracującej lampy. Moja metoda to wstrzymanie oddechu, natychmiastowe otworzenie okna i pospieszny odwrót na ,,z góry upatrzone pozycje,,. Moje RG 250/3000 zawierają sporo rtęci.
Ponieważ informacji o szkodliwości tych lamp szukałem dawno temu, nie jestem w stanie odszukać źródeł.
Wypowiadali się na zagranicznych forach ludzie starsi, którzy mieli za sobą pracę zawodową związaną z urządzeniami z tymi lampami.
Niektórzy potwierdzali, że prostowniki urządzeń zasilanych DCG4/1000 pracowały w odosobnionych hermetycznych pomieszczeniach.
Wspominali też wypadki, gdy urządzenie podczas np. remontu i próbnego rozruchu znajdowało się w zwykłym pokoju serwisowym.
W przypadku rozbicia gorącej lampy przystępowano do oczyszczania pomieszczenia, sprzęty były wynoszone, powierzchnie specjalnie czyszczone, wszystkie miękkie materiały utylizowane (i oczywiście awantury odnośnie tego, że nie wolno było tego serwisu robić w takim miejscu).
Pamiętali też czasy gdy powszechnie wprowadzono kategoryczny zakaz używania lamp rtęciowych i hurtowo wymieniali je na DCX4/1000 we wszystkich aparatach.

Na podstawie też tego co powyżej napisał Kolega Alek, cieszę się, że jednak nie zwariowałem i słusznie zrezygnowałem z użytkowania tych lamp i zaopatrzyłem się w odpowiedniki ksenonowe. Mój mikro-warsztacik ma 7,5 metra kwadratowego powierzchni. Bawiłem się tymi lampami, podziwiałem ich blask i fajnie, że nie mam ich już w domu :)
α β Σ Φ Ω ℧ μ π °C ± √ ² < ≤ ≥ > ^ Δ −
Awatar użytkownika
Alek
1250...1874 posty
1250...1874 posty
Posty: 1855
Rejestracja: wt, 2 października 2012, 08:40
Lokalizacja: Świat

Re: Co to za lampa ?

Post autor: Alek »

Nie chciałem oczywiście wywoływać merkuriuszowego szaleństwa i psychozy. Jeśli lampy te pracują sporadycznie, w jednej tylko aparaturze, pomieszczenie jest duże i można je dobrze przewietrzyć, względnie jest dobrze wentylowane to nie za bardzo bałbym się eksploatacji takich lamp. Natomiast nie należy też problemu bagatelizować.
Amlaz
25...49 postów
25...49 postów
Posty: 32
Rejestracja: sob, 7 listopada 2020, 00:04
Lokalizacja: śląskie

Re: Co to za lampa ?

Post autor: Amlaz »

Ten gazotron ma tej rtęci niewiele , są jednak lampy co miały więcej stosowane w elektroenergetyce w dawniejszych czasach . Pęknięcie takiej lampy , w czasie pracy po rozgrzaniu na pewno zanieczyszczało całe pomieszczenie , bo metal po wyparowaniu osiadał na przedmiotach i ścianach .
Mam jednak pytanie do kolegów , co mieli więcej doświadczeń z lampami typowymi . Czy zdarzyło się komuś jakieś spektakularne zepsucie typowej lampy - czy to odbiorczej czy mocy - przy normalnym użytkowaniu ? Mnie się jeszcze nie zdarzyło - miałem powolną utratę emisji , zatrucie od złego żarzenia czy zgazowanie lampy ( od ciągłego wkładania i wyjmowania się chyba rozszczelniła ) - ale żeby wybuchła ? Słyszałem od kolegi o mięknięciu szkła - ale to trzeba specjalnie przeżyłować lampę. Mieliście jakieś bum ? Albo choć coś w tym stylu ?
Lisor
1250...1874 posty
1250...1874 posty
Posty: 1507
Rejestracja: czw, 5 czerwca 2003, 12:05

Re: Co to za lampa ?

Post autor: Lisor »

... koledzy radioamatorzy potwierdzą, że w przeszłości powszechnie stosowano prostowanie gazotronami np w urządzeniach nadawczych większej mocy i ... gazotrony same nie wybuchały. Nadajniki pracowały oczywiście w pomieszczeniach zamkniętych. Zasilacz był zabudowany w metalowej szafce, która przy okazji dawała ochronę przed napięciem kilku kV.
Obecnie skutkiem mody lampy są wystawione na widok publiczny :D jako element dekoracji... i synonim luksusu- np oryginalne wersje lamp w rodzaju 300 B i wiele innych... zwykłych.
Lampy niezabudowane stwarzają pewne ryzyko porażenia, w przypadku gazotronów rozgazowania :evil:. Problem można rozwiązać stosując ażurową osłonę lamp. Sądzę, że będzie wystarczającym zabezpieczeniem. Można zastosować gazotron na argonie, ale nic nie zastąpi widoku jarzącego się gazotronu rtęciowego.
Z prawej strony gazotron argonowy
Z prawej strony gazotron argonowy
Ciągle początkujący od kilkunastu lat.
ODPOWIEDZ