Wczoraj u mnie rozpętała się burza, oczywiście starym i mądrym zwyczajem odpiąłem mojego Fritz! Box 3490 od zasilania i linii telefonicznej gdy się zaczęło ściemniać.
Poł godziny później.......ogromny HUK i zadziałał ogranicznik przepięć Dehn B/C, wyłączając różnicówkę w rozdzielni, tak walnęło, że się jasno we wsi zrobiło, nic nie uległo uszkodzeniu( nawet głupi zegarek na starodawnym procesorze Atmela się nie uszkodził, a te procesory potrafią od byle czego zgłupieć), żaden TV, ani jeden dekoder nic a wszystko było wpięte do sieci i działa nadal.
Gdy się wypogodziło, podłączyłem linię telefoniczną i zasilanie do routera ale nie mam synchronizacji z DSLAM na centrali, zgłosiłem awarię w Orange.
Dziś w sumie trzy razy byli, dwa razy z własnym routerem, który też się nie synchronizował.
Okazało się, że wypalił się port VDSL2 na centrali, jest to wielka awaria, popalone są też przewody.
Wieczorem podłączyłem router do linii i zalogowałem się na niego, jest sprawny, próbuje łączyć się z centralą, pokazują się normalne parametry linii, lecz gdy centrala ma się połączyć i zapalić diodę DSL, następuje zerwanie połączenia i tak w kółko, faktycznie coś jest po stronie Orange, router jest jak widać 100% sprawny, został odłączony w porę, gdyby poszło przepięcie po LAN to miałbym wszystko spalone, łącznie z nowym TV 4k.
Orange przysłało mi SMS-a, że awaria jest rozległa i będzie usunięta do północy 18 maja.
Ciężko mi tak bez Forum Triody


Mam jakieś kilka Mb/s , po południu "500+" zasiadło do seriali, mocno internet zamulał, teraz nawet radio internetowe mi gra, na wzmacniaczu SE EL84 a jakże

Problem z LTE a jeszcze wcześniej 3G, wynika z sąsiedztwa osiedla socjalnego, gdzie mieszka pełno nierobów i alkoholików, których jedyną rozrywką jest picie byle czego i oglądanie seriali, kiedyś w TV, obecnie poszli z duchem czasu i różne VOD jest powszechne, szkoda tylko, że BTS-y zapchane, nie dociera tam nawet linia telefoniczna( są to stare, pruskie koszary, miejsce tragedii żołnierzy "Błękitnej Armii", którzy po zaślubinach polski z morzem zostali tam internowani, zmarło tam ponad 200 osób na cholerę).
Naprawdę chce ostrzec wszystkich:
NIE IGRAJCIE Z BURZĄ!
Przepięcie wywołane piorunem jest nieobliczalne, tylko wyłączenie wszystkiego z gniazdek pomoże, szczególnie uczulam na linie telefoniczne, które na wsiach są stare i napowietrzne.
Mieszkam na Kociewiu, wieś jest duża, jest pełno firm, niestety Orange ani myśli o posprzątaniu tego bajzlu, miał być światłowód, jakiś papier podpisałem w zeszłym roku, jak widać linia jest miedziana a światłowodu ni ch.....




