Jak jeden piorun pozbawił mnie internetu.....

Masz nietypowy problem 'lampowy'? Spróbuj tutaj.

Moderatorzy: gsmok, tszczesn, Romekd

Awatar użytkownika
Szrot majster
1875...2499 postów
1875...2499 postów
Posty: 2228
Rejestracja: śr, 12 listopada 2003, 15:57
Lokalizacja: Dolna Grupa(wioska)

Jak jeden piorun pozbawił mnie internetu.....

Post autor: Szrot majster »

Witam!
Wczoraj u mnie rozpętała się burza, oczywiście starym i mądrym zwyczajem odpiąłem mojego Fritz! Box 3490 od zasilania i linii telefonicznej gdy się zaczęło ściemniać.
Poł godziny później.......ogromny HUK i zadziałał ogranicznik przepięć Dehn B/C, wyłączając różnicówkę w rozdzielni, tak walnęło, że się jasno we wsi zrobiło, nic nie uległo uszkodzeniu( nawet głupi zegarek na starodawnym procesorze Atmela się nie uszkodził, a te procesory potrafią od byle czego zgłupieć), żaden TV, ani jeden dekoder nic a wszystko było wpięte do sieci i działa nadal.
Gdy się wypogodziło, podłączyłem linię telefoniczną i zasilanie do routera ale nie mam synchronizacji z DSLAM na centrali, zgłosiłem awarię w Orange.
Dziś w sumie trzy razy byli, dwa razy z własnym routerem, który też się nie synchronizował.
Okazało się, że wypalił się port VDSL2 na centrali, jest to wielka awaria, popalone są też przewody.
Wieczorem podłączyłem router do linii i zalogowałem się na niego, jest sprawny, próbuje łączyć się z centralą, pokazują się normalne parametry linii, lecz gdy centrala ma się połączyć i zapalić diodę DSL, następuje zerwanie połączenia i tak w kółko, faktycznie coś jest po stronie Orange, router jest jak widać 100% sprawny, został odłączony w porę, gdyby poszło przepięcie po LAN to miałbym wszystko spalone, łącznie z nowym TV 4k.
Orange przysłało mi SMS-a, że awaria jest rozległa i będzie usunięta do północy 18 maja.
Ciężko mi tak bez Forum Triody :D , znalazłem zapomnianą kartę Wi-Fi na USB i udostępniłem sobie neta ze smartfona( mam 30GB transferu, do jutra....ba na 2 tygodnie mi starczy :lol: )
Mam jakieś kilka Mb/s , po południu "500+" zasiadło do seriali, mocno internet zamulał, teraz nawet radio internetowe mi gra, na wzmacniaczu SE EL84 a jakże :D , strony normalnie się otwierają.
Problem z LTE a jeszcze wcześniej 3G, wynika z sąsiedztwa osiedla socjalnego, gdzie mieszka pełno nierobów i alkoholików, których jedyną rozrywką jest picie byle czego i oglądanie seriali, kiedyś w TV, obecnie poszli z duchem czasu i różne VOD jest powszechne, szkoda tylko, że BTS-y zapchane, nie dociera tam nawet linia telefoniczna( są to stare, pruskie koszary, miejsce tragedii żołnierzy "Błękitnej Armii", którzy po zaślubinach polski z morzem zostali tam internowani, zmarło tam ponad 200 osób na cholerę).
Naprawdę chce ostrzec wszystkich:
NIE IGRAJCIE Z BURZĄ!
Przepięcie wywołane piorunem jest nieobliczalne, tylko wyłączenie wszystkiego z gniazdek pomoże, szczególnie uczulam na linie telefoniczne, które na wsiach są stare i napowietrzne.
Mieszkam na Kociewiu, wieś jest duża, jest pełno firm, niestety Orange ani myśli o posprzątaniu tego bajzlu, miał być światłowód, jakiś papier podpisałem w zeszłym roku, jak widać linia jest miedziana a światłowodu ni ch..... :evil: :evil: :evil: :evil: :evil:
Awatar użytkownika
^ToM^
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 877
Rejestracja: sob, 3 stycznia 2009, 22:41
Lokalizacja: Śląsk od zawsze:)

Re: Jak jeden piorun pozbawił mnie internetu.....

Post autor: ^ToM^ »

Bo od dawna wiadomo, że najlepszym zabezpieczeniem od piorunów i przepięć jest wykupienie odpowiedniego zapisu w polisie ubezpieczenia budynku i ruchomości.
Kreślę się z głębokim poważaniem
Best regards/Mit freundlichen Gruessen/Salutations/mejores saludos
Awatar użytkownika
Szrot majster
1875...2499 postów
1875...2499 postów
Posty: 2228
Rejestracja: śr, 12 listopada 2003, 15:57
Lokalizacja: Dolna Grupa(wioska)

Re: Jak jeden piorun pozbawił mnie internetu.....

Post autor: Szrot majster »

Witam!
Ciąg dalszy zabawy w kotka i myszkę z Orange był :evil: :evil: :evil:
Przyjechał kolejny technik ze swoim routerem, który zachowuje się w identyczny sposób jak mój czyli łączy i rozłącza, nie zestawiając połączenia z internetem.
Technik odkręcił starą, nie ruszaną prawie ćwierć wieku puszkę łączeniową przy przyłączu i nic nie wskórał.
Jutro przyjedzie kolejna ekipa, tym razem z miernikami do pomiaru parametrów linii.
Najbardziej boję się, że obetną mi prędkość internetu, miałem 30Mb/s , żebym nie miał połowy, nie mam innej alternatywy, muszę mieć stałe łącze.
Co do ubezpieczenia:
Wiesz jak traktuje się ludzi, którzy ubezpieczają domy i samochody w Polsce?
Pamiętasz słynną nawałnicę która nawiedziła okolice Rytla?
Ja pamiętam, nie jest to daleko, u mnie też były zniszczenia, tych ludzi kopnięto w d..ę, nikt nie dostał ani grosza, mimo że mieli ubezpieczenia.
Znam dziesiątki podobnych przypadków, jakbym był posłem czy innym frajerem z PiS to by mi wypłacili 10x tyle, moje "ruchomości" wycenią na tyle ile na złomie bym dostał.
Mieszkam w znacznym obniżeniu terenu, niestety Kociewie jest pagórkowate, słupy telefoniczne stoją wyżej no i dupnęło.
Frajerzy z Orange jeżdżą od domu do domu, wszędzie popalone routery, u mnie to linia telefoniczna dostała, ja odłączam wszystko na burzę a na wypadek "W" kupię odgromnik telekomunikacyjny.
https://allegro.pl/oferta/zabezpieczeni ... 9399201056
Wydatek niewielki a jakby mnie nie było, to się nic nie stanie
Weź sobie ubezpiecz 15-letnie auto, dostaniesz g..... nie kasę, choć nie wiadomo ile byś płacił.
Jak weźmiesz auto w leasing to możesz je postawić nawet w szopie z aluminiową instalacją elektryczną- tu ubezpieczenie działa, dostaniesz nówkę z salonu.
A nie wiem czy wiesz, że gdy jesteś ubezpieczony na życie a zabije Cię wysokie napięcie w układach lampowych, jeszcze sobie piwko strzelisz lub dwa przy robocie to Twoja rodzina nic nie dostanie?
Taki to jest zakichany kraj, gdzie "elita rządząca" i kler są panami a ty jesteś DZIADEM, TYLKO DZIADEM!!!!!
Janusz
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 890
Rejestracja: wt, 8 listopada 2005, 15:36
Lokalizacja: Bytom

Re: Jak jeden piorun pozbawił mnie internetu.....

Post autor: Janusz »

Dobry ochronnik powinien mieć zacisk uziemienia, a wewnątrz odgromnik gazowany zabezpieczający oba przewody linii jako pierwszy stopiń ochrony i warystory jako drugi.
Bez uziomu ograniczone zostanie przepięcie między przewodami linii, ale nie w odniesieniu do ziemi.
Czyli przy bliskim wyładowaniu energia fali przepięcia i tak rozładuje się poprzez router i jego zasilacz, lub inne przyłączone urządzenia, do sieci energetycznej.
Uziom tego ochronnika należy podłączyć tak jak zaciski uziomowe ochronników sieci.
Albo wykonać oddzielny uziom o niskiej rezystancji.
A w przypadku bezpośredniego uderzenia w linię i tak ta ochrona okaże się pewnie nieskuteczna. Na wszelki wypadek ochronnik zainstalowałbym z dala od materiałów łatwopalnych, czy palnych elementów budynku.
785mm
CHOPIN66
1875...2499 postów
1875...2499 postów
Posty: 2098
Rejestracja: pn, 10 sierpnia 2009, 17:47
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Jak jeden piorun pozbawił mnie internetu.....

Post autor: CHOPIN66 »

Nie warto interesować się tym szajsem za 29 zł. Jak dlamnie to zwyczajny rozgałęziacz . Gdyby to był rzeczywiście odgromnik / ochronnik to powinien mieć podane : klasę ochronności , prąd max , napięcie max .

Tu masz taki o jakim pisał kolega Janusz
https://allegro.pl/oferta/ogranicznik-p ... 0652445339

WAŻNE!
TAKI ODGROMNIK MONTUJE SIĘ JAK NAJBLIŻEJ GSW (GŁÓWNA SZYNA WYRÓWNAWCZA) . INACZEJ WYŁADOWANIE MOŻE SPOWODOWAĆ USZKODZENIA URZĄDZEŃ A NAWET POŻAR DOMU . I WSKAZANE JEST ABY MONTOWAŁ TO KTOŚ Z UPRAWNIENIAMI SEP (DLA NASZEGO BEZPIECZEŃSTWA I EWENTUALNEGO DOCHODZENIA W RAZIE BŁĘDNEGO ZAMONTOWANIA ). PO KAŻDYM ZADZIAŁANIU NALEŻY WYMIENIĆ GO NA NOWY .
Awatar użytkownika
Szrot majster
1875...2499 postów
1875...2499 postów
Posty: 2228
Rejestracja: śr, 12 listopada 2003, 15:57
Lokalizacja: Dolna Grupa(wioska)

Re: Jak jeden piorun pozbawił mnie internetu.....

Post autor: Szrot majster »

CHOPIN66 pisze: śr, 19 maja 2021, 10:48 Nie warto interesować się tym szajsem za 29 zł. Jak dlamnie to zwyczajny rozgałęziacz . Gdyby to był rzeczywiście odgromnik / ochronnik to powinien mieć podane : klasę ochronności , prąd max , napięcie max .

Tu masz taki o jakim pisał kolega Janusz
https://allegro.pl/oferta/ogranicznik-p ... 0652445339

WAŻNE!
TAKI ODGROMNIK MONTUJE SIĘ JAK NAJBLIŻEJ GSW (GŁÓWNA SZYNA WYRÓWNAWCZA) . INACZEJ WYŁADOWANIE MOŻE SPOWODOWAĆ USZKODZENIA URZĄDZEŃ A NAWET POŻAR DOMU . I WSKAZANE JEST ABY MONTOWAŁ TO KTOŚ Z UPRAWNIENIAMI SEP (DLA NASZEGO BEZPIECZEŃSTWA I EWENTUALNEGO DOCHODZENIA W RAZIE BŁĘDNEGO ZAMONTOWANIA ). PO KAŻDYM ZADZIAŁANIU NALEŻY WYMIENIĆ GO NA NOWY .
Witam!
Tylko, że pokazany ogranicznik przepięć służy do sieci LAN, nie telefonicznej.....
Mam ukończony kurs Cisco CCNA i wiem czym się różni sieć LAN od telefonicznej, poza tym interesuje się telekomunikacją.
Ogranicznik LAN nie będzie działał w sieci telefonicznej, NIGDY!!!!
To zupełnie inny rodzaj sieci, inne wartości napięć, w LAN nie masz 48-70V a nawet więcej(choćby sieci ISDN i routery z ANNEX B, które są używane w Niemczech a i u nas na liniach Netii i Dialogu, na ISDN może być i 200V, zależy od typu sieci, Orange nie używa u mnie ISDN, to zwykła linia telefoniczna).
Na liniach ADSL/VDSL nie ma napięcia gdy nie ma telefonu stacjonarnego( który zlikwidowaliśmy kilka lat temu- na cholerę, są komórki), gdy jest telefon jest 48-60V i ogranicznik zadziałałby w momencie pojawienia się sygnału dzwonienia.
Potrzebny jest ogranicznik telefoniczny
16PL013 TIPP 5 SPK.pdf
(2.78 MiB) Pobrany 92 razy
Niestety są to drogie urządzenia, montowane w nowych budynkach.
A swoją drogą czy ktoś pamięta stare odgromniki z węgielkami lub jeszcze starsze ze szklanymi odgromnikami gazowymi?
Awatar użytkownika
Szrot majster
1875...2499 postów
1875...2499 postów
Posty: 2228
Rejestracja: śr, 12 listopada 2003, 15:57
Lokalizacja: Dolna Grupa(wioska)

Re: Jak jeden piorun pozbawił mnie internetu.....

Post autor: Szrot majster »

Witam!
Dziś naprawili, internet działa jak poprzednio, przed burzą.
Czyli:
-spalony port na centrali
-popalone przewody w kilku miejscach we wsi
-coś upalone w szafie telekomunikacyjnej w lesie
- urwane przewody przy moim słupie( trzymało się na lince nośnej)
Część usterek spowodowana burzą, reszta prawie 30-letnim nieremontowaniem i zniszczeniem sieci przez deszcz i wiatr.
Teraz działa, ciekawe jak długo?
Awatar użytkownika
^ToM^
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 877
Rejestracja: sob, 3 stycznia 2009, 22:41
Lokalizacja: Śląsk od zawsze:)

Re: Jak jeden piorun pozbawił mnie internetu.....

Post autor: ^ToM^ »

Szrot majster pisze: czw, 20 maja 2021, 17:11 Teraz działa, ciekawe jak długo?
Skoro kiedyś działało 50 lat to po naprawie jest szansa, że znowu tyle podziała. Oczywiście burze to temat losowy i czasami działa prawo serii, więc zdarza się, że za 3 dni jest powtórka z rozrywki. ;)
Kreślę się z głębokim poważaniem
Best regards/Mit freundlichen Gruessen/Salutations/mejores saludos
Awatar użytkownika
Szrot majster
1875...2499 postów
1875...2499 postów
Posty: 2228
Rejestracja: śr, 12 listopada 2003, 15:57
Lokalizacja: Dolna Grupa(wioska)

Re: Jak jeden piorun pozbawił mnie internetu.....

Post autor: Szrot majster »

^ToM^ pisze: pt, 21 maja 2021, 09:23
Szrot majster pisze: czw, 20 maja 2021, 17:11 Teraz działa, ciekawe jak długo?
Skoro kiedyś działało 50 lat to po naprawie jest szansa, że znowu tyle podziała. Oczywiście burze to temat losowy i czasami działa prawo serii, więc zdarza się, że za 3 dni jest powtórka z rozrywki. ;)
Witam!
Właśnie w piątek, równe 2 miesiące po tamtym wydarzeniu, trzasnęło drugi raz, router odłączony.
Oczywiście spalony port na centrali, w sobotę przed południem naprawili.
Nie ma szans u mnie na światłowód, dziś przedłużyłem umowę z Orange na dotychczasowych warunkach.
Wszystko się sypie, cała linia na drewnianych słupach, tylko płać za syfiastą usługę :evil: :evil: :evil:
Boguś
2500...3124 posty
2500...3124 posty
Posty: 3049
Rejestracja: sob, 17 stycznia 2004, 22:10
Lokalizacja: Zawiercie

Re: Jak jeden piorun pozbawił mnie internetu.....

Post autor: Boguś »

Zafunduj sobie 5G Podobno działa szybko
Awatar użytkownika
Szrot majster
1875...2499 postów
1875...2499 postów
Posty: 2228
Rejestracja: śr, 12 listopada 2003, 15:57
Lokalizacja: Dolna Grupa(wioska)

Re: Jak jeden piorun pozbawił mnie internetu.....

Post autor: Szrot majster »

Boguś pisze: śr, 21 lipca 2021, 00:48 Zafunduj sobie 5G Podobno działa szybko
Witam!
U mnie nie ma nawet zasięgu LTE a jak się pojawia, to prędkość jest około 1Mb/s, czasem mniej, 5G najbliżej w oddalonym o około 70km Tczewie, poza tym ja muszę mieć stałe łącze o niski pingu i bez limitu transmisji danych.

A jak sobie na wsiach to 5G wyobrażasz?
U każdego chłopa na polu BTS-a postawią?
U mnie w okolicy są miejsca gdzie nie ma wcale zasięgu , nawet 2G.
Jak miniesz u mnie Warlubie jadąc na Starogard Gdański kilka kilometrów i "biała plama" w zasięgu, ciągnąca się aż do Skórcza( to już województwo pomorskie), 15-20km od domu nie ma zasięgu, zresztą i u mnie beznadziejny, odbiór FM też słaby, takie ukształtowanie terenu
https://www.google.com/maps/place/86-13 ... 18.6804564
Ja jeszcze w obniżeniu terenu mieszkam, to wsie pomennonickie, leżące po zachodniej stronie Wisły, niby 5km do Grudziądza ale zasięg do kitu, choć tam też 5G nie ma.
Czekam aż założą mi światłowód, co nie będzie za prędko.
A burze i linie telefoniczne nigdy się nie lubiły, jakby to jeszcze było w dobrym stanie.
Niestety u mnie wszystko się rozsypuje, niszczone przez wiatry, ptactwo i wrastające krzaki.
Awatar użytkownika
janusz rafalski
375...499 postów
375...499 postów
Posty: 441
Rejestracja: ndz, 17 marca 2013, 15:57
Lokalizacja: Warszawa

Re: Jak jeden piorun pozbawił mnie internetu.....

Post autor: janusz rafalski »

Cześć. Ciekawe są Twoje/szrot majster/ spostrzeżenia i zalecenia a propos burzy.Piszę pod koniec lipca-tutaj pod Warszawą od zachodu były potężne burze,ale nie było zniszczeń-całe szczęście.Wyłączałem wszystko co możliwe, jak zalecałeś. Interesuje mnie historia i udział Armii Hallera w walkach w Polsce. Pisałeś o internowanych i zmarłych żołnierzach w koszarach /obecnie BTS/pruskich. Czy jest tam jakaś tablica pamiątkowa, czy ewent. w inny sposób pamięć o tych 200 żołnierzach jest zachowana. W necie nie znalazłem inform, i byłbym Ci wdzięczny za wiadomość na ten temat. Wybacz, że używam formy"Ty", ale myślę, że wiek /już 85/ mnie usprawiedliwia. Serdecznie pozdrawiam Janusz Raf.
Awatar użytkownika
Alek
1250...1874 posty
1250...1874 posty
Posty: 1855
Rejestracja: wt, 2 października 2012, 08:40
Lokalizacja: Świat

Re: Jak jeden piorun pozbawił mnie internetu.....

Post autor: Alek »

Skoro już o odgromnikach mowa, to tutaj plik pdf o ich dawnej technologii w ZWLE:

http://www.pwl.mikrokontroler.pl/lampy_ ... /og600.htm
bratyslaw
625...1249 postów
625...1249 postów
Posty: 744
Rejestracja: pt, 22 maja 2015, 09:04
Lokalizacja: Parczew

Re: Jak jeden piorun pozbawił mnie internetu.....

Post autor: bratyslaw »

Witam!
Ostatniej nocy, przed godz. trzecią obudził mnie głośny "strzał". Prądu brak, drzwiczki od szafki z bezpiecznikami otwarte, a skobelek gdzieś wystrzelony, zapach spalenizny. To była w miarę spokojna noc (kładłem się spać po pierwszej), a tu jeden, jedyny piorun walnął gdzieś blisko. Po ok. pół godz. zaczęło wiać i mocno padać, mnóstwo wyładowań dookoła. Rano okazało się, że walnął w drzewo rosnące za płotem (12 metrów od mojego łóżka), które w 2/3 wysokości złamało się i spadło na naszą stronę. Dalsze oględziny - rozwalony napęd bramy przesuwnej, którego potrzaskana pokrywa wystrzeliła za płot, odłamki klosza sygnalizatora rozrzucone w promieniu 10 metrów, a odłamki z drzewa jeszcze bardziej. Pozostały bilans strat: 2 TV plus w trzecim uszkodzone wejście HDMI, sterownik instalacji solarnej, który wystrzelił ze swojej obudowy, 2 dekodery, wieża Grundiga, amplituner Tosca, konwerter SAT, przewód zerowy gdzieś w ścianie przed licznikiem, czujniki ruchu, światełka, itp... Dwa TV, wieża i Tosca były wyłączone mechanicznymi wyłącznikami, trzeci TV i dekodery miały wypięte wtyczki z gniazdek, a mimo to piorun je dopadł. Dobrze, że skończyło się tylko na takich stratach, to było moje najbliższe spotkanie z piorunem, żona widziała opadającą iskrzącą żótło-niebieską kulę ognia za oknem (przynajmniej tak to opisuje). Ogromna jest moc natury. Poniżej kilka zdjęć.
1.jpg
2.jpg
3.jpg
4.jpg
Awatar użytkownika
tszczesn
moderator
Posty: 11212
Rejestracja: wt, 12 sierpnia 2003, 09:14
Lokalizacja: Otwock
Kontakt:

Re: Jak jeden piorun pozbawił mnie internetu.....

Post autor: tszczesn »

bratyslaw pisze: śr, 18 sierpnia 2021, 00:57 Dwa TV, wieża i Tosca były wyłączone mechanicznymi wyłącznikami, trzeci TV i dekodery miały wypięte wtyczki z gniazdek, a mimo to piorun je dopadł.
Wyłączone zapewne były tylko z sieci zasilającej? Impuls EM generowany przez piorun indukuje napięcie w każdym przewodniku, im dłuższy kabel tym lepiej. Więc kable antenowe, połączeniowe, Ethernet itp. to świetne anteny do pioruna. W sumie dziś chyba najmniej prawdopodbne jest uszkodzenie sprzętu od zasilania, bo i sama sieć i przyłącza są nieźle chronione, sporo sprzętów ma zewnętrzne zasilacze impulsowe które padając nie muszą pociągnąć za sobą zasilanego sprzętu, za to wejścia sygnałowe czy sieci (komputerowej) są na ogół słabo albo w ogóle nie chronione.

Wróciłem właśnie od rodziny spod Warszawy, w poniedziałek wieczorem piorun walnął tuż obok domu (błysk i huk w jednym momencie) i szlag trafił wszystko co było podpięte długimi przewodami - TV podpięty do internetu (drugi, bez kabla Ethernet) przeżył, router od internetu, porty Ethernet w switchach, porty Ethernet w komputerach, domofon (kabel do bramy co prawda w ziemi, ale za to kilkadziesiąt metrów), wzmacniacz rozdzielczy sygnału z anteny SAT.
ODPOWIEDZ